21112017Nowości:
   |    Rejestracja

PROTEST: z Putinem czy z Sorosem w tle


Czy za protestem lekarzy – rezydentów kryje się Rosja? A może Soros?


Trudno tego nie zauważyć. Po kierowanym przez niesławnej pamięci alimenciarzu KOD-zie, stojących na pograniczu zwykłego chuligaństwa wybrykach „obywateli”, czarnych marszach w obronie zagrożonego prawa do zabijania przyszłych obywateli Polski kolej na głodówkę lekarzy.

 

Oczywiście nie wszystkich. Tylko tych, którzy dopiero uczą się zawodu.

.

Rezydentów.

 

W ramach tego szkolenia, mającego zakończyć się uzyskaniem tzw. specjalizacji, młody lekarz bierze udział w szeregu zajęć.

.

1. Szkolenie specjalizacyjne odbywa się na podstawie programu specjalizacji, który zawiera:

.

1) zakres wymaganej wiedzy teoretycznej i wymaganych umiejętności praktycznych, które lekarz jest obowiązany opanować w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, z uwzględnieniem elementów danej dziedziny medycyny oraz dziedzin pokrewnych, w szczególności elementów farmakologii klinicznej, farmakoekonomiki, onkologii, medycyny paliatywnej, medycyny ratunkowej, promocji zdrowia i zdrowia publicznego, orzecznictwa lekarskiego i prawa medycznego;

.

2) formy i metody pogłębiania i uzupełniania wiedzy teoretycznej oraz nabywania i doskonalenia umiejętności praktycznych, w szczególności:

.

a) kurs specjalizacyjny wprowadzający w pierwszym roku odbywania szkolenia specjalizacyjnego, obejmujący wprowadzenie w problematykę, cele i obszar działania danej specjalności oraz zadania, kompetencje i oczekiwane wyniki kształcenia specjalisty w tej dziedzinie,

b) niezbędne kursy specjalizacyjne obejmujące określony zakres wymaganej wiedzy teoretycznej w danej dziedzinie medycyny i dziedzinach pokrewnych,

c) kurs w zakresie ratownictwa medycznego,

d) kurs w zakresie zdrowia publicznego,

e) kurs w zakresie prawa medycznego,

f) szkolenie i uczestniczenie w wykonywaniu oraz wykonywanie w ustalonej liczbie określonych zabiegów lub procedur medycznych,

g) staże kierunkowe obejmujące określony zakres wiedzy teoretycznej i umiejętności praktycznych,

h) pełnienie dyżurów medycznych określonych w programie danej specjalizacji lub pracę w systemie zmianowym lub równoważnym czasie pracy w maksymalnym czasie pracy dopuszczonym w przepisach o działalności leczniczej,

.

3) samokształcenie kierowane;

4) okres trwania szkolenia specjalizacyjnego;

5) formy i metody kontroli, wraz z oceną wiedzy teoretycznej i nabytych umiejętności praktycznych;

6) sposób i tryb uzyskania potwierdzenia posiadania umiejętności praktycznych określonych programem specjalizacji;

7) zakres merytoryczny PES;

8) standardy akredytacyjne podmiotów szkolących odpowiadające warunkom, jakie muszą spełnić jednostki w celu zapewnienia realizacji danego programu specjalizacji.

.

ekg-2753762_960_720medicines-1756239_960_720

.

Dodatkowo lekarze będący żołnierzami w czynnej służbie wojskowej oraz pełniący służbę lub zatrudnieni w podmiocie leczniczym, który utworzył Minister Obrony Narodowej, mają obowiązek odbyć i zaliczyć w ramach szkolenia specjalizacyjnego szkolenie uzupełniające, odpowiednie dla danej dziedziny medycyny w zakresie wynikającym ze specyfiki służby wojskowej i potrzeby obronności kraju. Program uzupełniający jest określany przez Ministra Obrony Narodowej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia i po zasięgnięciu opinii Wojskowej Rady Lekarskiej.

.

Program specjalizacji jest podawany do wiadomości w formie informacji i publikacji zamieszczanej na stronie internetowej CMKP.

.

 

2. Opracowywanie i aktualizowanie programu specjalizacji, zgodnie z postępem wiedzy medycznej, powierzono zespołowi ekspertów powoływanych przez dyrektora CMKP. Instytucja ta redaguje program specjalizacji, który następnie zatwierdza minister właściwy do spraw zdrowia. Członków zespołu powołuje i odwołuje dyrektor CMKP, a w jego skład wchodzą:

.

 

1) lekarz posiadający tytuł specjalisty lub specjalizację II stopnia w dziedzinie medycyny, dla której ma być opracowany program lub w dziedzinach pokrewnych, spośród osób zgłoszonych przez konsultanta krajowego w danej dziedzinie medycyny lub konsultantów krajowych z dziedzin pokrewnych, towarzystwa naukowe właściwe dla danej dziedziny medycyny, a w razie ich braku w dziedzinie pokrewnej, NRL oraz CMKP;

.

2) konsultant krajowy w danej dziedzinie medycyny lub jego przedstawiciel lub przedstawiciele albo konsultanci krajowi w dziedzinach pokrewnych lub ich przedstawiciele;

.

3) konsultant lub konsultanci krajowi w dziedzinach medycyny związanych z realizacją zadań państwa związanych wyłącznie z obronnością kraju w czasie wojny i pokoju lub ich przedstawiciele w dziedzinach, do których ma to zastosowanie;

.

4) przedstawiciel lub przedstawiciele towarzystw naukowych właściwych dla danej dziedziny medycyny, a w przypadku braku w dziedzinie pokrewnej;

.

5) przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej;

.

6) przedstawiciel CMKP.

.

 

 (Art. 16f Ustawa o zawodach lekarza red. prof. dr hab. L. Ogiegło 2015, wyd. 2)

.

.

.

Jak widać sporo tego, a na dodatek na koszt podatników. Lekarze za w/w kursy i szkolenia nie płacą ani złotówki.

 

Po uzyskaniu specjalizacji mogą albo opuścić kraj, albo też prócz pracy zawodowej w jakimś szpitalu otworzyć prawdziwą prywatną praktykę z ceną godzinową zaczynającą się od 200, a nawet 300 zł.

Oczywiście ktoś powie, i będzie miał rację, że przejście przez w/w szykany wymaga czasu. Ale to już tak jest, że nauka w Polsce jest z reguły za darmo, co nie znaczy, że pobierający ją może kazać sobie za to płacić.

 

Łatwo przecież wyobrazić sobie studenta 3 roku, który aktualnie powtarza go po raz trzeci, i jednocześnie strajkuje przed Rektoratem żądając stypendium w wysokości 70% średniej krajowej.

 

Bo inaczej głodny będzie i do najwyraźniej pustego łba nic mu nie wejdzie.

Jako sankcję będzie powtarzał 3 rok aż do uzyskania wieku emerytalnego. 😉

Tymczasem postulaty pobierających na koszt Państwa (czyli nas, podatników) lekarzy –  rezydentów, są w gruncie rzeczy podobne.

 

1. Domagamy się ogłoszenia i formalnego zagwarantowania społeczeństwu reformy ochrony zdrowia, która zapewni:

.

2. Zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu europejskiego nie niższego niż 6,8 PKB w przeciągu trzech lat.

.

3. Likwidację kolejek.

.

4. Rozwiązanie problemu braku personelu medycznego.

.

5. Likwidację biurokracji w ochronie zdrowia.

.

6. Poprawę warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia.

.

.

Protest głodowy jest konsekwencją braku pozytywnej reakcji rządzących na wszystkie inne, wcześniejsze i bardziej łagodne formy wpływania związków zawodowych na rządzących w sprawie reformy ochrony zdrowia, w tym liczne listy, petycje, stanowiska, manifestacje, jak również obywatelski projekt USTAWY W SPRAWIE WARUNKÓW ZATRUDNIENIA W OCHRONIE ZDROWIA, pod którym Porozumienie Zawodów Medycznych zebrało prawie 240 tyś. podpisów.

.

http://www.rezydenci.org.pl/2017/10/02/protest-2-pazdziernika-stanowisko-postulaty-pr-ozzl/

 

 

Hmmm…. Akurat podobny problem nieświadomie rozwiązał niejaki George Orr. W powieści Jesteśmy snem Urszuli Le Guin problem przeludnienia (a więc i kolejek) załatwiła zaraza, która wymazała z Ziemi ok. 90% ludzi.

 

Nie sądzę jednak, że lekarzom – rezydentom chodzi o to samo, bo przecież ubytek populacji w takim rozmiarze oznaczałby, że góra co dziesiąty w zawodzie by się ostał.

 

Traktując sprawę poważnie.

 

Lata rządów PO/PSL doprowadziły praktycznie do rozbrojenia Polski. Mała pociecha, że samoloty w Niemczech też nie latają, na dodatek z tych samych powodów.

 

UE po, jak się wydawało udanym dla „demokracji” rozmontowaniu Związku Sowieckiego, uznała, że brak jej jakichkolwiek wrogów.

Jedynie posiadanie pieniądza, wirtualne posiadanie, daje i dawało władzę. Teraz wiemy, że jego kreacji również.

 

Tymczasem Polska jak jakiś nie – .nowoczesny kretyn, uważa, że powinna mieć armię. Docelowo na tą fanaberię (z punktu widzenia Brukseli) chcemy przeznaczyć 2% PKB. Dwa razy mniej niż dzisiaj wydajemy na Ochronę Zdrowia., a ponad trzy razy mniej, niż żądają protestujący rezydenci.

 

Żądanie podniesienia nakładów na Ochronę Zdrowia o ponad 50% oznacza, że zabraknie na wojsko.

 

Nie da się bowiem tak szybko opracować budżetu, który by uwzględniał również takie postulaty

 

Wojsko, a zwłaszcza OTK, jest solą w oku marcowych lewaków z Brukseli.

 

Trzeba wreszcie zrozumieć – nasza armia  nigdy nie będzie użyta w wojnie z Rosją. To tylko slogan, kolportowany przez brukselczyków i od nich zależne media, którym się wydaje, że w ten oto sposób wygrywają antysowieckość Polaków.

Antysowieckość jeszcze bardziej obecną u minimum 2/3 Rosjan!

 

Tymczasem nad Europą widać chmury, za powstanie których odpowiedzialna w pierwszym rzędzie jest Merkel.

 

Tylko armia licząca 150-200 tys. żołnierzy jest w stanie obronić granice przed niekontrolowaną inwazją

 

To, co nam zostało po 8-letnich rządach PO/PSL wystarczy jedynie na ochronę Olsztyna, gdyby nieprzyjaciel przyszedł z zachodu.

 

Ze wschodu natomiast pozwoliłby nam obronić Wolin, ewentualnie jeszcze Zieloną  Górę, ale bez Osiedla Pomorskiego.

 

Trzeba sobie wreszcie powiedzieć.

 

Dzięki PO/PSL nie mamy wojska.

 

Mało pocieszające jest to, że nie ma go również Republika Federalna Niemiec.

 

Ba, nie ma nawet Policji, i dlatego robi zaciągi w Polsce.

To jednak dywagacje na jakiś kolejny artykuł.

 

 

Jesteśmy bezbronni, proszę Państwa, więc gdyby Putin chciał, to wlazłby już dawno.

 

I to bez broni atomowej.

 

Straszenie Rosją, tak samo jak wcześniejsze straszenie ZSRS, to tylko zabieg socjotechniczny, mający na celu zastraszenie Narodu.

Bo przecież siedząc na d… zachowamy przynajmniej to, co mamy.

.

Tymczasem prawda jest taka, że Rosjanie jeżdżą po świecie, w leżącej na terytorium Włoch Republice San Marino w knajpie otrzymujemy menu w ich języku (również), a dogadać się w Rzymie po rosyjsku jest łatwiej, niż po polsku.

 

I Putin, niepomny na to, czym żyje jego przyboczna świta, nagle dokonuje najazdu na Litwę, Łotwę czy Estonię, bądź poprzez Białoruś atakuje Polskę?

 

A żony oligarchów będą jeździły nad Morze Czarne, jak za Stalina?

Ewentualnie nad Bajkał???

Bać możemy się tylko tego, co znowu nadciąga z Zachodu.

 

Putin wypada, bo przecież Polska nigdy nie będzie krajem o potencjale militarnym mogącym zagrozić Moskwie.

 

Dlatego między bajki można schować przypuszczenia, że to on stoi za kolejną demonstracją mającą finansowo uniemożliwić odbudowanie naszej armii.

 

Gorzej jest jednak od zachodu. Niemcy praktycznie nie mają wojska a policję chcą uzupełniać zaciągami u nas…

 

A za moment staną się obok Francji największym krajem muzułmańskim Europy.

I demokratycznie mogą zmienić się w państwo islamskie.

 

To jednak będzie współgrało z zamiarami Sorosa, który marzy o pognębieniu Kościoła i uczynieniu ze społeczeństwa szarej masy, podatnej na manipulacje.

 

Polska armia może stanąć na przeszkodzie jej realizacji.

 

Lekarze – rezydenci żądający wykrojenia z budżetu pieniędzy przeznaczonych na armię idą pod rękę z tym niebezpiecznym staruszkiem.

 

 

Całe szczęście wielu z nas ma jeszcze geny Sobieskiego.

 

 

14.10 2017

.

.

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

310230