23042018Nowości:
   |    Rejestracja

Prognozy gospodarcze. Pracodawcy RP


Organizacje gospodarcze z końcem roku prześcigają się w ogłaszaniu prognoz ekonomicznych i gospodarczych na nadchodzący rok. I, jak to bywa w ekonomii, uczniowie różnych szkół ekonomicznych różnie widzą przyszłość naszych portfeli. Postaramy się przedstawić je Wam bez zmian redakcyjnych. Tak, abyście mogli ocenić ich trafność po każdym kwartale, po pierwszym półroczu oraz na koniec przyszłego roku. Cykl prognoz gospodarczych otwieramy prognozą Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej.


crestere-economica-e1449134485512

W roku 2018 polska gospodarka i rynek pracy wejdą rozpędzone w stopniu nie widzianym od czasu wybuchu światowego kryzysu finansowego przed dekadą. Nie można wykluczać, że będzie to rok, w którym utrzymujące się od kilku lat pozytywne tendencje w gospodarce ulegną odwróceniu, na przykład na skutek większego tąpnięcia wartości aktywów na rynkach finansowych.

Przesłanką przemawiającą za tym scenariuszem są stopniowo rosnące stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych oraz perspektywa zacieśniania kursu polityki monetarnej w innych dużych gospodarkach. Powód do niepokoju może również stanowić skokowy wzrost kosztów materiałowych, osobowych i usług obcych dla firm, który zaczyna przekładać się na powstawanie większych zatorów płatniczych oraz pogorszenie płynności finansowej.

Jeśli tylko uda się uniknąć poważnych negatywnych szoków, można jednak liczyć na dalszy spadek bezrobocia oraz coraz szybszy wzrost płac w 2018 r. Stopa bezrobocia wynikająca z badań aktywności ekonomicznej ludności może spaść nawet poniżej 4%. W niektórych miesiącach wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw może zaś sięgnąć ponad 10% w ujęciu rok do roku. Będzie to czynnik nasilający presję inflacyjną, coraz wyraźniej widoczną w polskiej gospodarce.

Konstytucja biznesu

Początek 2018 r. to rozpoczęcie sejmowego etapu prac nad wyczekiwanym od listopada 2016 r. pakietem ustaw ułatwiających prowadzenie działalności gospodarczej, nazwanym z wielką pompą “Konstytucją biznesu”. W ramach tego pakietu centralne miejsce zajmuje Prawo przedsiębiorców, które zastąpi uchwaloną w 2004 r. i wielokrotnie nowelizowaną ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Prawo przedsiębiorców ma doprowadzić do odnowy relacji administracji z biznesem, wprowadzając katalog istotnych zasad, m.in. domniemania uczciwości przedsiębiorcy oraz rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść przedsiębiorcy. Przewiduje się również powołanie Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, jednak instytucja ta nie zostanie najpewniej wyposażona w najbardziej potrzebne jej uprawnienia, jak np. prawo wstrzymywania kontroli prowadzonej u przedsiębiorcy.

Gospodarowanie publicznymi pieniędzmi wymaga wielkiej odpowiedzialności. Trzeba je wydawać w sposób roztropny – oszczędnie, efektywnie, a jednocześnie realizując istotne elementy polityki państwa, jak np. wspieranie innowacji, ochrony środowiska. Ważne jest to, by zamówienia kreowały pożądane trendy, w tym wysokie standardy zatrudnienia. Aktualna ustawa – Prawo zamówień publicznych, po licznych nowelizacjach, nie jest w stanie zapewnić realizacji powyższych wymagań. Dlatego rok 2018 będzie poświęcony na przygotowanie nowej ustawy, która oprócz tych wymagań będzie odpowiadać wymogom drugiej dekady XXI w. Oczekujemy, że wykonawcy przestaną być traktowani z góry przez zamawiających – staną się dla nich partnerem w realizacji zamówienia, a nie petentem. Nie można zapomnieć też o takich kwestiach jak waloryzacja wartości zamówienia, by przedsiębiorcy nie zostawali z tym ryzykiem sami. Liczymy, że Urząd Zamówień Publicznych oraz Ministerstwo Rozwoju skorzystają ze wsparcia oferowanego przez partnerów społecznych w ramach Rady Dialogu Społecznego, która włożyła wiele wysiłku w udane wdrożenie unijnych dyrektyw w nowelizacji Prawa zamówień publicznych w połowie 2016 r.

Kodeks urbanistyczno-budowlany

Kodeks ma skupić w jednym akcie prawnym regulacje dotyczące planowania i gospodarki przestrzennej oraz przepisy budowlane. Przy okazji nastąpi uproszczenie procedur i usprawnienie biurokratycznej strony procesu budowlanego. O tym, że jest to nasza bolączka świadczą coroczne raporty Banku Światowego Doing Business. Niestety, kodeks cały czas nie może trafić do Sejmu. Po dwóch latach prac nad w dużej mierze gotowym projektem nadszedł moment, by przyspieszyć i zmierzać ku uchwaleniu nowych regulacji. Dotychczas zamiast kompleksowej nowelizacji sięgano po tzw. specustawy, które ułatwiały inwestycje drogowe, kolejowe czy energetyczne. Czas uprościć przepisy dla wszystkich.

Dynamiczny rozwój gospodarczy w dużej mierze zależy od odpowiedniego poziomu infrastruktury. Mowa tu zarówno o drogach, szlakach kolejowych, lotniskach czy portach, jak również o sieciach światłowodowych oraz mobilnych. Internet jest niezbędnym elementem rozwoju gospodarczego i kluczowym czynnikiem napędzającym tzw. Rewolucję Cyfrową. Polska ma już dość dobrze rozwiniętą infrastrukturę zapewniająca dostęp do mobilnego Internetu, lecz nadal wymagane są duże inwestycje w sieci światłowodowe. Planowane są duże inwestycje – likwidacja białych plam, podłączenie wszystkich szkół do szybkiego Internetu. Istotną rolę w tym procesie odgrywają środki unijne dedykowane zapewnieniu dostępu do szybkiego Internetu – mowa o Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa, w ramach którego ok. 1 mld euro przeznaczono na wsparcie rozbudowy infrastruktury cyfrowej. Pieniądze to jednak tylko jedna strona medalu. Oprócz zapewnienia środków finansowych bardzo ważne jest stworzenie sprzyjającego inwestycjom otoczenia prawno-regulacyjnego. Niestety, aktualnie przepisy w wielu aspektach utrudniają inwestycje bądź obniżają ich rentowność. Usunięcie barier i wąskich gardeł w tym obszarze jest ważne, aby uwolnić potencjał modernizacyjny naszej gospodarki i sprzyjać wyrównywaniu szans rozwojowych pomiędzy poszczególnymi regionami naszego kraju.

Energetyka

Branża energetyczna ma do wypełnienia jedno, podstawowe zadanie. Zapewnić gospodarce i społeczeństwu bezpieczeństwo energetyczne, rozumiane jako nieprzerwane, ciągłe dostawy energii elektrycznej, po społecznie akceptowalnej cenie. Musi to być taka cena, która nie tylko pokryje uzasadnione koszty działalności energetycznej, ale także nie spowoduje utraty konkurencyjności przez całą polską gospodarkę i nie wydrenuje kieszeni statystycznego Kowalskiego.

Taką obietnicę złożył polskiemu odbiorcy energii elektrycznej rząd PiS-u dwa lata temu. Z kolei przedsiębiorcy i obywatele ze swojej strony rozważnie podeszli do zamierzonych w energetyce reform i, co więcej, zgodzili się na finansowe wsparcie dla energetyki, chociażby za sprawą niedawno uchwalonej ustawy o rynku mocy. To na podstawie tej ustawy do polskiej energetyki trafi dodatkowo 27 mld zł w ciągu najbliższych 10 lat, co powinno zapewnić nam wszystkim bezpieczeństwo energetyczne, a samej energetyce – możliwości koniecznej restrukturyzacji i unowocześnienia. Żadna inna branża polskiej gospodarki nie otrzymuje takiego wsparcia a priori i każda musi wypracować środki na swój rozwój i inwestycje z własnej działalności na rynku. Dlatego trzeba bacznie monitorować poczynania rządu w obszarze energetyki, a także samych energetyków i poddać wydatkowanie tych olbrzymich pieniędzy publicznemu nadzorowi. Myślę, że Rada Dialogu Społecznego jest miejscem predestynowanym do pełnienia takiej roli.

Pod adresem Rządu RP nadzorującego państwową energetykę należy sformułować jedno podstawowe oczekiwanie. Jesteśmy zmęczeni obietnicami. Interesuje nas tempo ich realizacji. Niech Rząd RP rozstrzygnie niezwłocznie podstawowe dylematy polskiej energetyki. Chcemy wiedzieć kiedy będzie formalny dokument o strategii dla energetyki – czyli polityka energetyczna Polski? Jakim miksem energetycznym chcemy dysponować w kolejnych dziesięcioleciach i jakie będą kamienie milowe tego procesu? Jaki udział węgla oraz Odnawialnych Źródeł Energii przybliży nas do realizacji klimatycznych priorytetów UE? Czy o podstawach preferencji dla polskiego węgla przesądza de facto podstawowy rachunek efektywności, czy jest to tylko realizacja wyborczych deklaracji? Czy i kiedy zrealizujemy projekt energetyki jądrowej? Kiedy skuteczniej zaczniemy zwalczać smog w powietrzu nad Polską, bo już nie rzecz tu w kosztach tej batalii, ale chodzi o życie i zdrowie dziesiątków tysięcy polskich obywateli!

Nowe Kodeksy Pracy

W marcu 2018 r. mają zostać przedstawione projekty nowych Kodeksów pracy – indywidualnego i zbiorowego prawa pracy. Od września 2016 r. nad ich przygotowaniem pracuje Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy. Kodeksy mają być bardziej nowoczesne i lepiej dostosowane do potrzeb zarówno pracodawców, jak i pracowników. Przepisy mają odpowiadać współczesnym warunkom pracy oraz wyzwaniom i zjawiskom występującym na rynku pracy. W kodeksie znajdą się nowe, bardziej elastyczne regulacje dotyczące m.in. czasu pracy czy pracy z domu. Zostaną także zmodyfikowane zasady świadczenia pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. Co ważne, projekty kodeksów będą poddane konsultacjom na forum RDS. Od efektów negocjacji między organizacjami pracodawców, związków zawodowych a rządem będzie zależał kształt nowych przepisów i dalszy los obu kodeksów. O tym, jaki on będzie przekonamy się już w przyszłym roku.

W 2018 r. zostanie uchwalona i zacznie obowiązywać nowelizacja ustawy o związkach zawodowych, która przyznaje prawo do tworzenia i wstępowania do związków samozatrudnionym i osobom pracującym na umowach cywilnoprawnych. Zyskają one również analogiczne uprawnienia jak związkowcy na umowach o pracę, w tym tzw. etaty związkowe czy ochronę przed zwolnieniem. Nowe przepisy są dość rewolucyjne i dlatego wywołują kontrowersje. Ich funkcjonowanie w praktyce może okazać się problematyczne. I to nie tylko ze względu na już zgłaszane wątpliwości natury prawnej, ale także na ryzyko nadużyć związane ze sprawowaniem funkcji związkowych jedynie w celu uzyskania ochrony przed zwolnieniem. Efektem tych zmian będzie także wzrost kosztów i obowiązków po stronie firm.

Zatrudnianie cudzoziemców

Z początkiem 2018 r. wchodzą w życie istotne zmiany prawne związane z zatrudnieniem cudzoziemców. Zostanie wprowadzony nowy typ zezwolenia na pracę sezonową, a dotychczasowa tzw. procedura oświadczeniowa będzie zmodyfikowania. Pracodawcy muszą też liczyć się z ponoszeniem opłat przy składaniu wniosków. Stąd właśnie obserwowany w ostatnim czasie wzrost liczby składanych wniosków i związane z tym kolejki w urzędach pracy. W przyszłym roku należy spodziewać się jeszcze większego napływu cudzoziemców, zainteresowanych podjęciem pracy w Polsce. I to nie tylko z Ukrainy i Białorusi, ale także z Indii czy Nepalu. Dlatego niepokojące są zapowiedzi MRPiPS dotyczące planów wprowadzenia limitów w zatrudnianiu obcokrajowców. Brak pracowników będzie wymuszał podjęcie konkretnych działań w zakresie polityki rynku pracy oraz polityki migracyjnej, z czym rząd będzie musiał zmierzyć się już w przyszłym roku.

W związku z przejęciem przez rząd przewodnictwa w RDS oraz zapowiedziami ze strony samego Premiera, w przyszłym roku należy spodziewać się wzmocnienia roli Rady. Dlatego liczymy, że to w RDS będą wypracowywane najważniejsze rozwiązania dotyczące spraw społeczno-gospodarczych, a partnerzy społeczni nie będą pomijani w procesie legislacyjnym, co dotychczas się zdarzało. Ponadto w 2018 r. czeka nas nowelizacja ustawy o RDS. Została ona wypracowana przez partnerów społecznych i przejęta jako inicjatywa legislacyjna Prezydenta RP. Zmierza ona do usprawnienia działalności RDS i zwiększenia jej kompetencji poprzez np. wprowadzenie możliwości wnioskowania o wydanie ogólnej interpretacji podatkowej.

Zdrowie

Rok 2018 ma być rokiem, w którym stopniowo zaczną wzrastać nakłady na sektor ochrony zdrowia w Polsce, które docelowo mają wynieść 6% PKB w 2025 r. Czas pokaże, czy większe finansowanie przełoży się na lepszą dostępność i jakość świadczeń opieki zdrowotnej dla Polaków. Choć cieszy stopniowy wzrost nakładów państwa na ochronę zdrowia, trzeba podkreślić, że konieczny jest większy i dużo szybszy wzrost oraz poprawa efektywności gospodarowania środkami, zwłaszcza w kontekście rosnących oczekiwań pacjentów i niekorzystnych prognoz demograficznych.

Biorąc bowiem pod uwagę niepokojący trend odejścia od modelu ubezpieczeniowego, opartego na współistnieniu podmiotów prywatnych i publicznych, trudno oczekiwać poprawy konkurencyjności, a co za tym idzie, jakości i efektywności udzielanych świadczeń. Nadchodzący rok prawdopodobnie upłynie więc pod znakiem dalszego ograniczania prywatnemu sektorowi dostępu do środków publicznych pod hasłem ryczałtowego wsparcia podmiotów, którym udało znaleźć się w sieci szpitali. Przypomnijmy, że na 454 szpitali prywatnych zaledwie 51 znalazło się w sieci. Tymczasem wartość świadczeń zdrowotnych udzielonych przez szpitale prywatne – liczona już w miliardach złotych – pokazuje, że ten segment rynku zdrowotnego powinien być uznany za konieczny dla sprawnego systemu. Dalsze systemowe wykluczanie podmiotów niepublicznych z publicznego finansowania doprowadzi do niewydolności publicznego systemu i dalszego wzrostu współpłacenia pacjentów, którego spodziewać się można także w nadchodzącym roku.

Od kilku miesięcy obserwujemy boje środowiska medycznego o kwestie wynagrodzeń, czasu pracy i form zatrudnienia. W 2018 r. prawdopodobnie kolejne grupy zawodów medycznych będą walczyć o lepsze finansowanie i miejsce w systemie, co bez konstruktywnego dialogu wszystkich zainteresowanych stron może doprowadzić do kolejnych kryzysów.

W nadchodzącym roku możemy spodziewać się także zmian w polityce lekowej. Resort zdrowia zapowiada opracowanie kompleksowej strategii w tym zakresie, która ma powstać w oparciu o wskaźniki epidemiologiczne i mapy potrzeb zdrowotnych. Zapowiadana nowelizacja ustawy refundacyjnej może przynieść ustanowienie zasady sztywnego przeznaczenia 17 % środków Narodowego Funduszu Zdrowia na budżet refundacyjny. Z kolei od dawna oczekiwana ustawa o jakości w ochronie zdrowia ma stymulować poprawę świadczeń opieki zdrowotnej.

Rok 2018 to rok kluczowych, przełomowych wyzwań nie tylko dla Ministra Zdrowia, świadczeniodawców a przede wszystkim Pacjentów. Wielokrotnie postulowaliśmy przeprowadzenie zmian oraz budowę sieci szpitali na innych zasadach, bardziej przyjaznych dla Pacjenta. Jednak mając na względzie dobro właśnie tych ostatnich, dalej będziemy wspierać przeprowadzenie reform proponując kolejne ich modyfikacje.

Nowe otwarcie w relacjach między podatnikami i urzędnikami

Przedstawiciele Rządu zapowiadają nowe otwarcie w relacjach między podatnikami i urzędnikami. Taki cel przyświecał decydentom już podczas wdrażania przepisów o Krajowej Administracji Skarbowej w marcu 2017 roku. Teraz jest to jeden z głównych postulatów wyrażonych w Konstytucji dla Biznesu. Przedsiębiorcy z optymizmem (co prawda umiarkowanym, ale jednak optymizmem) patrzą na te zapowiedzi. Przed resortem finansów i kierownictwem KAS stoi bez wątpienia niełatwe zadanie, bowiem niemożliwe jest, aby zmienić mentalność urzędników samym tylko zapisem w ustawie. Wierzymy jednak, że kierownictwo KAS podejmie zdecydowane działania w tym zakresie, przeprowadzi szkolenia swoich pracowników i będzie kontrolowało jakość ich pracy nie tylko pod kątem wyników, lecz także podejścia do podatników. Pracodawcy RP będą bacznie przyglądać się, czy te huczne zapowiedzi będą wdrażane w życie i czy zmiana relacji na linii urzędnik-podatnik będzie rzeczywiście odczuwalna.

W 2018 roku mają wejść w życie projektowane przepisy ustawy o zasadach wspierania nowych inwestycji. Projekt przewiduje dla firm podejmujących nowe inwestycje wprowadzenie mechanizmu wsparcia przede wszystkim w postaci zwolnienia z podatku. Celem projektodawcy jest rozszerzenie dotychczasowych udogodnień oferowanych w specjalnych strefach ekonomicznych na teren całego kraju. Co prawda nie są znane jeszcze projekty aktów wykonawczych, które będą kluczowe dla dokonania oceny tej inicjatywy, jednakże można zakładać, że zaproponowane rozwiązania wpłyną pozytywnie na rozwój przedsiębiorczości i przyciągną inwestorów. Istotne jest, aby warunki skorzystania ze wsparcia nie były zbyt restrykcyjne. W przeciwnym razie z nowych mechanizmów skorzystają tylko nieliczni.

Uszczelnianie systemu podatkowego

Rok 2017 upłynął pod hasłem „uszczelniania” systemu podatkowego. Z zapowiedzi Premiera wynika, że w 2018 r. będzie podobnie. Pracodawcy RP oczywiście są za tym, aby skutecznie ograniczyć rozmiary szarej strefy i walczyć z nieprawidłowościami w zakresie rozliczania się z obowiązków publicznoprawnych. Uważamy jednak, że potrzebna jest zmiana podejścia do tzw. „uszczelniania” systemu podatkowego. Zamiast nakładania kolejnych, coraz to nowych obowiązków i restrykcji na podatników, należy poszukiwać takich rozwiązań, które same w sobie będą stanowiły zachętę do prawidłowego rozliczania obowiązków publicznoprawnych. Wyrażamy nadzieję, że resort finansów zmieni podejście i skoncentruje swoje działania na docieraniu do organizatorów i beneficjentów przestępstw, bez „dokręcania śruby” uczciwym przedsiębiorcom. Ciągłe doregulowywanie gospodarki jest rozwiązaniem ryzykownym, bowiem z czasem znacznie utrudni prowadzenie działalności w Polsce i może doprowadzić do odpływu kapitału i zniechęcić przedsiębiorców do inwestowania w kraju.

Przyszły rok powinien być czasem, w którym przedstawione zostaną konkretne projekty ustaw dotyczących reorganizacji funkcjonowania otwartych funduszy emerytalnych oraz pracowniczych planów kapitałowych. Zmiany w OFE są konieczne, ponieważ każdego roku mechanizm tzw. suwaka bezpieczeństwa pomniejsza ich aktywa o kilka miliardów złotych – dalsze zwlekanie z wprowadzaniem nowych rozwiązań oznacza, że będzie coraz mniej środków do podziału między indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego a Fundusz Rezerwy Demograficznej. Wprowadzenie PPK również jest bardzo istotne z punktu widzenia zapewnienia większego dopływu długoterminowego kapitału emerytalnego na rynek oraz ograniczenie niepewności dla pracodawców, którzy wciąż nie wiedzą, czy oraz na kiedy mają planować wzrost kosztów związanych z dopłatami do składek swoich pracowników.

Brexit

15 grudnia, podczas posiedzenia Rady Europejskiej, przywódcy UE-27 podsumowali stan zaawansowania negocjacji brexitowych, uznając, że pozwala on przejść do następnego etapu. Początek roku 2018 oznacza więc że Wielka Brytania będzie członkiem Unii Europejskiej już tylko przez 15 miesięcy. Tylko, bo spraw do rozstrzygnięcia, związanych z brexitem, jest dużo, zaś ostateczny kształt negocjowanych rozwiązań wciąż jest niejasny.

Rok 2018 w kontekście brexitu to czas wytężonej pracy negocjacyjnej zarówno po stronie unijnej, jak i brytyjskiej: do końca marca będą trwały prace nad okresem przejściowym i ramami przyszłych relacji a negocjacje dotyczące kształtu i warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE powinny zakończyć się do października, tak aby podczas posiedzenia Rady Europejskiej przyjąć umowę wyjścia, dając jednocześnie wystarczająco dużo czasu parlamentom państw unijnych oraz brytyjskiemu na to, aby zdążyły ratyfikować porozumienie przed godziną 00:00, 30 marca 2019, kiedy to Wielka Brytania przestanie być członkiem UE. Jakie będą skutki brexitu dla polskiego biznesu? Wiele zależy od wariantu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE:

Wariant soft (optymalny) – zastosowanie okresu przejściowego oraz utrzymanie ,,status quo” w możliwie szerokim zakresie (np. przy wykorzystaniu obecnie funkcjonujących rozwiązań lub wprowadzeniu modyfikacji, które realnie nie będą w wysokim stopniu odczuwalne), w celu uniknięcia dodatkowych kosztów, które powodując wzrost cen eksportowanych towarów mogłyby doprowadzić do utraty konkurencyjności.

Wariant hard (skrajnie negatywny) – całkowita zmiana obecnego systemu prawnego, relacje gospodarcze uregulowane w oparciu o zasady WTO i przywrócenie stawek celnych w obrocie między UE i UK takich jak w obrocie między Unią a krajami trzecimi.

Skutki brexitu w wersji soft będą odczuwalne w stopniu akceptowalnym dla polskich przedsiębiorców (głównie eksporterów) a przez to będą dla nich do przyjęcia. W wersji hard zastosowanie wspomnianych stawek celnych (np. dla wyrobów tytoniowych, alkoholi, produktów mlecznych) będzie miało charakter zaporowy i może oznaczać eliminację polskiego eksportu do Wielkiej Brytanii. A zważywszy, że rynek brytyjski jest drugim pod względem wielkości polskiego eksportu, byłoby to bardzo niekorzystne dla całej naszej gospodarki.

Teoretycznie istnieje też trzecia opcja: zatrzymanie procesu brexitu. Jednak wydaje się niemal pewne, że jest to opcja wyłącznie teoretyczna. Co prawda sondaże (np. sondaż BMG Research z 5-8.XII.2017) pokazują przewagę przeciwników brexitu (51%) nad jego zwolennikami (41%), jednak obecnie nie od opinii publicznej lecz od decyzji politycznej kwestia ta zależy. A póki co, silnych sygnałów politycznych, wskazujących na możliwość zmiany decyzji, ze strony Wielkiej Brytanii brak. Nie należy więc spodziewać się, że BRexit zmieni się w B-remain.

Dla biznesu (tak brytyjskiego, jak i polskiego) brexit to rozwiązanie niekorzystne. Niezależnie od jego wariantu jest to loose – loose game , tak dla UE, jak i dla Wielkiej Brytanii. Z tej perspektywy trwający obecnie proces negocjacji należy traktować jako minimalizowanie strat i dążenie do osiągnięcia takich rozwiązań, które sprawią, że skutki brexitu będą jak najmniej dotkliwe dla przedsiębiorców. Dlatego też należy spodziewać się, że w roku 2018 będziemy obserwować stopniowe dochodzenie do przyjęcia wersji soft brexitu jako tej, która będzie biznesowo racjonalna i politycznie odpowiedzialna.

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

313089