19072018Nowości:
   |    Rejestracja

Potrzeba edukacji, nie indoktrynacji


Tuż przed Dniem Dziecka widziałem pochód dzieci w wieku szkoły podstawowej. Na czele szedł chłopiec z flagą Unii Europejskiej, za nim zaś setki innych dzieci niosących flagi poszczególnych unijnych państw. Dzieci, jak to dzieci, dobrze się bawiły, nie wiedząc nawet, że stają się ofiarami indoktrynacji. Już od najmłodszych lat wbija im się do głów, że maszerować trzeba jedynie pod unijnym sztandarem, tak jak niegdyś pod sztandarem Związku Sowieckiego, o którym pewnie w ogóle nic nie wiedzą.




Powyższa scena to symboliczny obrazek kondycji państwowej edukacji, którą właściwiej byłoby określić mianem państwowej indoktrynacji.
Czy dzieci, już od najmłodszych lat indoktrynowane w duchu umiłowania socjalistycznej UE, będą w stanie odnaleźć się, już jako dorośli, w świecie, w którym obowiązują jednak dość surowe rygory życia? Owszem, socjalistyczne unijne państwo opiekuńcze zapewne nie pozwoli im paść na ulicy z głodu, szprycując solidną dawką przeróżnych zasiłków. Jednak czy takie życie ich zadowoli, czy też wpędzi raczej w trudną do odwrócenia frustrację? (….)

Potrzeba edukacji, nie indoktrynacji…

Napisane przez:


Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego, będąc niezależną, pozarządową organizacją, zajmuje się wolnorynkową edukacją ekonomiczną, promocją wolności gospodarczej i wolnego handlu jako najskuteczniejszego a zarazem najsprawiedliwszego systemu powodującego podnoszenie zamożności ludzi i narodów, związkami etyki z ekonomią, a także rozwojem nauk ekonomicznych. Wesprzyj nas: Volkswagen Bank Direct PL 3321 3000 0420 0104 0942 1500 01 Przelewy spoza Polski: SWIFT: ING BP LPW PL 33 2130 0004 2001 0409 4215 0001

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

komentarze 4 dla artykułu "Potrzeba edukacji, nie indoktrynacji"

  1. lustrator napisał(a):

    a ja widzialem dzieci przedszkole z flagami koscielnymi idacymi w czworki.To samo.tyle z tego nie ma zadnej korzysci.

    • Dolareusz napisał(a):

      Z obydu marszy nie ma żadnych korzyści. Sęk w tym, że ludzie zamiast pomyśleć dają się niepotrzebnie antagonizować. Tak jak UE nie ma nic wspólnego z demokracją i rzeczywistymi, a nie urojonymi, prawami obywateli, tak i Kościół Rzymsko-Katolicki, inne zresztą też, nie ma nic wspólnego z Ewangelią. Obie te instytucje o 180 stopni odległe są od swoich wartości założycielskich, a ich obłuda przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości.
      Szkoda tylko, że ludzie tego nie dostrzegają i pozwalają sobą tak manipulować.

      • Mir Mir napisał(a):

        A kto powiedział, że ludzie chcą to zauważać? Wtórna racjonalizacja, że „nie ma czasu, bo trzeba na koryto zarobić” zawsze jest pod ręką.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

203296