26092017Nowości:
   |    Rejestracja

Postkolonia Józefa Stalina


Ukraina to kraj, którego zachodnie granice wyznaczył arbitralnie Józef Stalin.


„KRESY”:

 

Znanemu korespondentowi ukraińskiej agencji Unian, Romanowi Cymbaliukowi, nie spodobał się żart jego węgierskiego przyjaciela nt. „odbierania Zakarpacia ”. „W razie próby zrealizowania takiego „żartu”, ukraińska armia bez ostrzeżenia zniszczy napastników”.

 

W swoim wpisie opublikowanym we wtorek wieczorem na Facebooku znany ukraiński dziennikarz, Roman Cymbaliuk zrelacjonował swoje spotkanie ze „starym przyjacielem z Budapesztu” w Moskwie.

– Przywitałem go po węgiersku, na co on zaprosił mnie, żebym pojechał na Zakarpacie uczyć Węgrów, póki „go nie odebraliśmy”. Później wiele razy mówił, że to był żart i w rzeczywistości oprócz prawicowców (Jobbiku) nikt tak nie myśli – pisze Cymbaliuk. Którego cała sytuacja mocno oburzyła:

Poradziłem mu, żeby więcej tak nie żartował, szczególnie że jest osobą, która ma wpływ na opinię publiczną na Węgrzech. Bo w razie próby zrealizowania takiego „żartu”, ukraińska armia bez ostrzeżenia zniszczy napastników. Będą siebie nazywać węgierskimi uprzejmymi zielonymi ludzikami czy jakoś inaczej – nikt ich pytać nie będzie. Będą w nich od razu strzelać.

Dziennikarz uważa, że „czas na żarty dawno się skończył”. – Każdego dnia wróg odbiera życie naszym żołnierzom. Nie można ze mną żartować na taki temat, a jeśli ktoś chciałby pobredzić o Wielkich Węgrzech, niech najpierw wyobrazi sobie swoje martwe dzieci, którym przyjdzie takie „żarty” realizować. Pomyślcie dokładnie, czy wam to potrzebne napisał.

.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-dziennikarz-grozi-wegrom-chcecie-zartowac-nt-odbierania-zakarapcia-wyobrazcie-swoje-martwe-dzieci/

.

 

Żarty żartami, ale to właśnie Ukraina jawi się ciągle jako państwo łase na ziemie należące do państw ościennych.

.

Ciągle podnoszone są przecież pretensje do rzekomo ukraińskiego Przemyśla czy innych miast leżących na wschodzie Rzeczpospolitej.

 

Dlatego zamiast waśni powinniśmy rozwiązać problem granic w drodze plebiscytu.

 

Sporne ziemie to przecież nie tylko okolice Przemyśla czy Chełma, ale i okręg lwowski hen za Równe.

 

Również w drodze plebiscytu powinna być ustalona przynależność ziem zabranych Słowacji, Węgrom i Rumunii.

 

Bowiem na dłuższą metę państwo, którego granice arbitralnie ustalił największy morderca wszechczasów, ostać się nie może.

 

Załatwmy zatem sprawę granic pokojowo i  raz na zawsze.

.

Jedynym problemem może być tylko żądanie mieszkańców Kijowa rozciągnięcia referendum również na ten obszar.

 

Albowiem patrząc historycznie  Kijów najdłużej należał do Rzeczpospolitej.

28.06 2017

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

306229