19092017Nowości:
   |    Rejestracja

Pomysł dobry…


… ale realia – polskie.


Absolwenci łódzkich zawodówek, którzy nie ukończyli 30. roku życia, jeśli zarejestrują się w Powiatowym Urzędzie Pracy i przedstawią swój pomysł na biznes, mogą otrzymać 26 tysięcy zł bezzwrotnej dotacji.

http://praca.interia.pl/news-26-tys-zl-dla-absolwentow-szkol-zawodowych,nId,2406978

Z zasady jestem przeciwny wszelkiemu rozdawnictwu, ale tym razem pomysł uważam za całkiem dobry. Co prawda szlag mnie trafia, gdy czytam, że urzędnicy będą pisać biznesplan i kompletnie nie rozumiem, dlaczego na wsparcie mogą liczyć tylko absolwenci „zawodówek”, a nie na przykład techników czy liceów, ale niech tam – nie od razu Kraków zbudowano. Narzędzia, zwłaszcza dobrej jakości, są naprawdę drogie.

Tego typu programy bez wątpienia mogą ożywić gospodarkę, a także wpłynąć na takie zjawiska jak bezrobocie, emigracja czy masowe rejestrowanie firm za granicą. O ile rzecz jasna beneficjenci, po zapewne określonym terminie nie zwiną działalności i również nie drapną za granice.

http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/511602,firma-zagranica-pieniadze-pit-zus-polska-podatek.html

I tu właśnie pojawia się szkopuł – polskie realia. Po pierwsze – wysokość podatków i „pozapłacowych kosztów pracy”, czyli tzw. składek, co jest jedną z przyczyn wspomnianego rejestrowania firm przez Polaków w Czechach, Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Niemczech. Po drugie – skomplikowane przepisy i patologia pt. „indywidualna interpretacja przepisów skarbowych”. No i biurokracja, której kolejne rządy ciągle dokładają. Ostatnio np. pojawił się pomysł nowelizacji ordynacji podatkowej, która nakłada na przedsiębiorców obowiązek codziennego przesyłania fiskusowi dobowych wyciągów z kont firmowych.

https://dwagrosze.com/2017/05/wojna-z-karuzelami/

I wreszcie nierówność traktowania podmiotów gospodarczych na polskim rynku. Władze centralne, jeśli chcą na stałe powstrzymać emigrację zarobkową i podatkową powinny dążyć do uproszczenia prawa podatkowego i gospodarczego, chociażby na wzór czeski czy brytyjski. Ale przede wszystkim do równego traktowania wszystkich uczestników rynku – i przedsiębiorców, i pracowników. Bez faworyzowania kogokolwiek, a zwłaszcza inwestorów zagranicznych.

Jak zauważył Song Hongbing, chiński ekonomista, światowy ekspert w dziedzinie finansów i autor książki „Wojna o pieniądz”: „Powinniście budować polską narodową gospodarkę. Nie ma w historii przykładu, żeby państwo zbudowało swoją potęgę gospodarczą i silną pozycję na arenie międzynarodowej dzięki inwestycjom zagranicznym. Nikt nie da drugiemu państwu bogactwa i potęgi ekonomicznej. Trzeba je samemu wypracować”.

http://wpolityce.pl/polityka/317416-song-hongbing-powinniscie-budowac-polska-narodowa-gospodarke-nie-ma-w-historii-przykladu-zeby-panstwo-zbudowalo-swoja-potege-dzieki-inwestycjom-zagranicznym-nasz-wywiad

Inaczej takie programy jak ten w Łodzi, pozostaną zwykłym rozdawnictwem i kształceniem kolejnych pokoleń tanich gastarbeitrów.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

305885