20092017Nowości:
   |    Rejestracja

Polski totalitaryzm a zachodnia wolność


Prawdopodobnie największą zbrodnią obecnego polskiego totalitaryzm jest to, że totalnie olewa opozycję. Co innego na Zachodzie – tam wolność słowa i poglądów kwitnie w najlepsze.


W Niemczech dziennikarz Michael Stürzenberger za publikację historycznego zdjęcia, dokumentującego współpracę niemieckich nazistów z muzułmanami w czasie II Wojny Światowej, został skazany na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Wcześniej miał problemy za cytowanie książki egipskiego politologa Hameda Abdel-Samada „Islamski faszyzm”.

http://m.se.pl/wiadomosci/opinie/michael-sturzenberger-w-niemczech-islamu-krytykowac-nie-wolno_1014109.html

Arkadiusz Mularczyk (PiS) zapowiedział złożenie w Radzie Europy wniosku wyrażającego zaniepokojenie stanem demokracji i wolności słowa w Niemczech.

http://polskaracja.com/genialna-akcja-polakow-teraz-to-my-zatroszczymy-sie-o-demokracje-w-niemczech-foto/?utm_source=5rhbj&utm_content=lbcgrda8g0

Przenieśmy się za ocean, konkretnie do Kanady. Tam aborcja na życzenie jest całkowicie legalna, więc zapewne „kliniki” aborcyjne (jakie schorzenia są w nich leczone?) swobodnie reklamują swoje „usługi”. Antyabrocyjna aktywistka Mary Wagner cicho modli się na terenie „klinik”, następnie wręcza pracownikom i „pacjentkom” białe róże (jakieś skojarzenia, kto i skąd zmałpował?) oraz ulotki o wartości ludzkiego życia.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mary_Wagner

Za swoją działalność ponownie stanęła przed sądem. 15 sierpnia (sic!) sąd w Toronto uznał Mary Wagner winną naruszenia działalności legalnego biznesu aborcyjnego. Jednocześnie sędzia na rozprawie poprosił Mary Wagner „aby przedłożyła listy od jej przyjaciół wyrażające opinie o jej osobie oraz przekonaniu o niesprawiedliwości wobec nienarodzonych, które inspirują ją do działania”.

Nawet uznając, że Mary Wagner przesadziła wchodząc ze swoją działalnością na teren „klinik”, otwarte pozostaje pytanie o wolność słowa i swobodę głoszenia poglądów. Legalność biznesu aborcyjnego w Kanadzie nieuchronnie wiąże się z ogólnodostępnymi informacjami o jego działalności w przestrzeni publicznej. W jaki więc sposób głoszenie odmiennych poglądów „narusza działalność”? No, bo chyba nie modlitwa, wręczanie kwiatów i ulotek?

Petycję do kanadyjskiego sędziego można podpisać tutaj – link. Może uda się obniżyć wymiar kary…

Wyrok zostanie ogłoszony 12 września, więc zbiórka do 11 września (sic!).

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

308501