17102017Nowości:
   |    Rejestracja

Polska może zyskać na przejęciu Opla przez PSA


Przejęcie Opla przez PSA to dostęp do technologii. Rebranding nie wchodzi w grę, Polska może zyskać – uważa Jacek Opala z Exact Systems S.A.
Francuski koncern PSA (Peugeot, Citroen, DS) przejmuje Opla za 2,2 miliardy euro.


Carlos Tavares, Chairman of the Managing Board of French carmaker PSA Peugeot Citroen, and Mary Barra, chairwoman and CEO of General Motors, pose before a news conference in Paris

Po przyłączeniu Opla do PSA, francuski producent stanie się drugim największym producentem w Europie. Powyżej opisane powody, dla których przedsiębiorstwa wybierają się na zakupy, są aktualne również dla przejęcia dokonanego przez PSA. Francuski koncern w ten sposób zwiększy swoje zdolności produkcyjne i liczy na oszczędności wynikające z dokonanego zakupu poprzez obniżenie kosztów ogólnych. Po drugie, ważny jest też dostęp do technologii. Ponadto, dzięki temu, że Opel to marka rozpoznawalna w Europie, przejęcie może pomóc francuskiemu producentowi w walce z krzywdzącymi stereotypami, które mimo iż niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, realnie wpływają na decyzje zakupowe np. u nas w Polsce. Francuskie auta (świetnie sprzedające się we Francji) w porównaniu do japońskich czy nieśmiertelnych niemieckich mają nienajlepszą opinię w naszej części Europy i słabe wyniki sprzedaży.

Przejęcie Opla przez PSA pozwoli zaoszczędzić rocznie 1,7 miliarda dolarów – powiedziała podczas poniedziałkowej konferencji prezes GM MaryT. Barra. Kieruje ona GM od stycznia 2014 r. i znana jest z twardej ręki oraz braku sentymentów. Jej motto to: kasa, a nie masa. Oznacza to, że GM nie będzie się ścigał na wielkość produkcji z Toyotą i Volkswagenem, lecz skupi się na zysku.

Cała umowa dotycząca przejęcia GM/Vauxhall przez PSA jest skomplikowana i potrwa do końca 2017 r.

– Konsolidacja rynku motoryzacyjnego widoczna jest już od kilku lat i teraz tak naprawdę zaczyna się rozkręcać. Pierwsze znaczne fuzje i przejęcia mogliśmy zaobserwować już w 2007 roku, jednak to ostatnie dwa lata (2015-2016) były rekordowe w tym zakresie. Przykładem może być koncern ZF Friedrichshafen, który zdecydował się przejąć zakłady TRW Automotive, czy też decyzja Fiata w sprawie zakupu Chryslera i w konsekwencji powstanie FCA Group – mówi Jacek Opala, dyrektor rozwoju sprzedaży w Exact Systems SA. – Głównym katalizatorem dla dalszych działań w obszarze fuzji i przejęć w Europie i na świecie będzie konieczność nadążania za szybkimi zmianami technologii motoryzacyjnej. Globalnie, producenci ścigają się nie tylko w obszarze poprawy technologii silników, aby spełniać normy rządowe. Zaczyna się również konkurowanie w budowaniu pojazdów elektrycznych, hybrydowych czy tych z autonomiczną zdolnością jazdy. I to właśnie w celu zagwarantowania sobie właściwego tempa innowacji mamy do czynienia z przejęciami. Branża chętnie się konsoliduje, poprzez nabywanie przedsiębiorstw, w celu zwiększenia wydajności, poprawy wyników finansowych i wzrostu marż. Wynika to  również z chęci zwiększenia skali swojej działalności poprzez globalną obecność i różnorodność oferty. Im większa skala działalności, tym większa siła zakupowa, która ma przełożenie na koszty funkcjonowania, a w konsekwencji pozwala znacznie zmniejszyć liczbę bezpośrednich dostawców materiałów.

Rebranding – według mnie nie wchodzi w grę. Kroki, jakie PSA wykonała w ramach wydzielenia marki DS z Citroena pokazują chęć zbudowania różnorodności w grupie. Podobną strategię obrał VW, który posiada wiele marek (np. Audi, Seat czy Skoda) i nigdy nie zdecydował się na wyeliminowanie żadnej z nich, wręcz odwrotnie dba o wyróżnienia w różnych segmentach i przedziałach cenowych. Jeśli PSA miałby wykonać jakieś ruchy, to ewentualnie może nim być transformacja Vauxhalla w Opla.

Scenariusz dla Polski?

– Moim zdaniem, nie mamy większych podstaw do poważnych obaw. Fabryki w naszym kraju są wydajne i nowoczesne, co w połączeniu z relatywnie niskimi kosztami pracy oraz łatwym dostępem do kadry inżynierskiej jest gwarancją utrzymania miejsc pracy. Co więcej, w gliwickiej fabryce w przyszłości możliwe jest też uruchomienie produkcji jakiegoś modelu z innych marek, które PSA posiada – dodaje.

Exact Systems S.A. działa od 2004 r. i jest obecnie czołowym dostawcą rozwiązań w zakresie kontroli jakości, czyli selekcji, naprawy i sortowania części, komponentów oraz wyrobów gotowych dla przedstawicieli branży motoryzacyjnej. Głównymi odbiorcami usług firmy są dostawcy i poddostawcy dla przemysłu motoryzacyjnego oraz producenci samochodów. Klientami firmy są również zakłady zajmujące się produkcją wielkoseryjną z branży elektronicznej, AGD oraz kosmetycznej. Obecnie firma posiada swoje przedstawicielstwa 12 państwach: w Polsce, Czechach, Niemczech, Słowacji, Turcji, Rumunii, Rosji, Wielkiej Brytanii, Węgrzech, Belgii, Holandii oraz Chinach.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 3 dla artykułu "Polska może zyskać na przejęciu Opla przez PSA"

  1. Jerzy pisze:

    Według innych na dwoje babka tutaj wróży. Kluczem może być odpowiedź na pytanie – skoro to okazja to dlaczego GM się Opla pozbył? GMowi powinno dużo bardziej zależeć ( i zależało) na posiadaniu europejskiej marki w… Europie. Wszak marki GMu praktycznie w Europie nie istnieją, a samochody produkowane przez GM na Amerykę są niekompatybilne z Europą.
    Sprzedając Opla GM praktycznie oddał rynek europejski.
    Być może PSA jest gotowa zainwestować w markę Opel/Vauxhall? Jeśli tak to rzeczywiście może dać to efekty. Jednak GM miał już dosyć inwestowania w Opla i Vauxhala. Obie marki przynosiły GMowi straty – zwłaszcza Vauxhall po Brexicie.
    Dlatego zasadne jest pytanie: co takiego innego zrobi PSA że firma zacznie przynosić zyski?
    Jeśli chodzi o róznorodność marek… znów zdania są podzielone. Różnorodność marek jest na pewno dobra kiedy te marki są rzeczywiście a nie sztucznie niezależne. Kiedy to one same rozwijają, produkują, korzystają z zysków ale i bankrutują.
    Przez jakiś czas można jechać na sentymencie kupowania własnej albo „czeskiej” Skody ale w pewnym momencie klient odkrywa że jest to ten sam cukierek tylko w innym papierku. Wtedy zaczyna tracić ta droższa marka. W końcu Niemiec zacznie kupować tańszą Skodę zamiast Skody z inną mordką i VW na masce. Co wtedy zrobić z VW?
    Duża liczba marek jest bronią obosieczną. Popatrzcie na Toyotę. Największy producent na świecie a nie ma zyliona marek. Dobrze że wogóle zdecydowała się na stworzenie Lexusa.
    Podobnie było w przeszłości z GMem. GM zrezygnował z kilkunastu marek! Wziął je pod jedne skrzydło. To znaczy pod kilka skrzydeł: Pontiac, Chevrolet, Cadillac, Buick.
    Nawet całkiem niedawno, ku rozpaczy Amerykanów zlikwidował markę Pontiac. Tak – już nie będzie więcej Trans Ama, tego z Mistrz Kierownicy Ucieka. Dublowanie struktur kierowniczych i zarządów firm jest bardzo kosztowne.
    To samo zresztą zrobił Ford. Teraz pozostał praktycznie tylko Ford z bardziej luksusową marką Lincoln i wystarczy.
    .
    Nie chcę udawać wszechwiedzącego i twierdzić że PSA przejedzie się na tym zakupie. Zobaczymy. Pokazuję jedynie drugą stronę medalu.
    Gdybym ja był PSA, to kupił bym Opla by pod tą nazwą sprzedawać swoje samochody na ogromnym amerykańskim rynku. Francuskie samochody cieszą się w Ameryce jeszcze mniejszą estymą niż w Europie. Są praktycznie „niesprzedawalne” ha ha ha :)
    Ja jednak chciał bym mieć Citroena C6 gdyby tylko był w przedaży w Stanach.

  2. gniew pisze:

    Szczęść Boże. Polska może zyskać tylko wtedy, kiedy zastąpi fabryki samochodowe niemieckie, fabrykami Japońskimi, Koreańskimi, Chińskimi i francuskimi i innymi z innych części świata…, będzie tanio i ful wypas !!!. Skończy się monopol… !!!!.
    pozdrawiam gniew

  3. vox15 pisze:

    Oni maja OPLA my zasady – i tyle w temacie

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

301071