26092017Nowości:
   |    Rejestracja

Polska do KE: Bruksela bis? Nie w Polsce


Komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos zapowiada, że jeśli Polska, Węgry i Czechy nie zmienią stanowiska w sprawie relokacji uchodźców, to Komisja zaskarży Polskę przed Trybunałem Sprawiedliwości. Rząd odpowiada: bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego państwa członkowskiego. I deklaruje, że nie ustąpi.


EU imigrants Crisis

– Naprawdę mam nadzieję, że Polska, Węgry i Czechy ponownie rozważą swoje stanowisko. Ale jeśli się tak nie stanie, zamierzamy pójść z tą sprawą dalej – mówi komisarz Awramopulos. – To niedobrze, że niektóre państwa unijne ignorują to, co zostało wspólnie ustalone. Chodzi o decyzje dotyczące relokacji, w ramach których w lipcu i wrześniu 2015 r. państwa członkowskie UE zgodziły się na przyjęcie 160 tys. uchodźców z Włoch oraz Grecji. Żałuję, że niektóre państwa członkowskie nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć, że wszystkie kraje muszą wziąć odpowiedzialność i okazać solidarność, aby stawić czoło wspólnym wzywaniom.

Ale komisarz zapomina dodać, że rozwiązania, o których mówi to rozwiązania niemieckie, nie unijne. I w obecnym kształcie nie do zaakceptowania przez każdy rząd, który chce zadbać o bezpieczeństwo.

Rząd mówi: nie

– Polska konsekwentnie podtrzymuje stanowisko sprzeciwiające się mechanizmowi relokacji. To rozwiązanie jest błędne i zagraża bezpieczeństwu. Po raz kolejny podkreślam, że bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego państwa członkowskiego – mówi minister Mariusz Błaszczak. Szef MSWiA podpisał kolejną odpowiedź na zarzuty Komisji Europejskiej dotyczące nieprzyjmowania imigrantów do Polski.

Jak informuje komunikat MSWiA, zdaniem ministerstwa Komisja nie wzięła pod uwagę argumentacji strony polskiej. W dokumencie wskazane zostały systemowe braki w mechanizmie wykonywania decyzji o relokacji, które nie pozwalają na zapewnienie odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa. Komisja Europejska uważa, że obie decyzje zapewniają wystarczające mechanizmy weryfikacyjne. W ocenie Polski twierdzenie to jest nieprawdziwe – od pierwszego momentu obowiązywania decyzji niemal wszystkie państwa członkowskie wyraźnie wskazywały na znaczące niedociągnięcia i celowe działania strony włoskiej, uniemożliwiające przeprowadzenie skutecznego sprawdzenia wnioskujących. Polska nie była w stanie zweryfikować tożsamości kandydatów do relokacji z Włoch oraz osób przebywających w Grecji. Pozbawiono ją zatem podstawowego środka umożliwiającego dokonanie oceny wiarygodności wnioskodawców.

Można stwierdzić, że Komisja Europejska nie ustosunkowała się w swojej korespondencji do wielu przytoczonych przez Polskę w swojej poprzedniej korespondencji argumentów. Może to świadczyć o dogmatycznym podejściu do zajętego wcześniej stanowiska m.in sprawie mechanizmu relokacji uchodźców.

W odpowiedzi rządu RP do Komisji Europejskiej zaznaczono, że Polska nie zgadza się na przekraczanie traktatowych uprawnień KE do ingerowania w kompetencje krajowe w zakresie bezpieczeństwa, integracji i kwestii socjalnych. Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) jednoznacznie potwierdza, że bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego państwa członkowskiego. Również Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie wskazywał, że to państwa członkowskie mają obowiązek podjęcia środków zmierzających do zagwarantowania ich bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego oraz że jedynie państwa członkowskie są kompetentne w zakresie utrzymania porządku publicznego i zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego. Polityka bezpieczeństwa należy zatem do poszczególnych państw, a nie do polityki wspólnotowej.

Relokacja to mit

– Paryż, Sztokholm, Bruksela, Berlin, Manchester, Barcelona. W ile europejskich miast mają jeszcze uderzyć terroryści, żeby Unia Europejska się obudziła? Żeby Komisja Europejska wreszcie przyznała, że przyjmowanie „na oślep” wszystkich, którzy dopłyną do europejskich wybrzeży jest zakładaniem Europie pętli na szyję. Komisja Europejska zbagatelizowała nasz argument o wywołaniu czynnika przyciągającego kolejne fale migrantów (tzw. pull factor) poprzez te decyzje. Zastanawia nas, dlaczego KE nie odniosła się do tego argumentu, chociaż nieustannie twierdzi, iż kryzys nadal trwa i konieczne są dalsze działania relokacyjne – zaznacza Błaszczak.

Polska konsekwentnie stoi na stanowisku, że kluczem do rozwiązania problemów migracyjnych jest działanie u źródła – czyli tam, gdzie rodzi się migracja. Dlatego też w odpowiedzi przekazanej do Komisji Europejskiej podkreślono, że działania podejmowane przez Unię Europejską powinny opierać się na współpracy z państwami trzecimi położonymi wzdłuż szlaków migracyjnych, budowaniu ich zdolności w dziedzinie azylu i zarządzania migracją oraz pomocy humanitarnej dla uchodźców udzielanej w pobliżu krajów ich pochodzenia. Niezmiernie ważne jest również wzmacnianie ochrony granic zewnętrznych UE i walka z przemytnikami migrantów oraz handlarzami ludźmi. W odpowiedzi do Komisji Europejskiej podtrzymany został także argument dotyczący problemu tzw. ruchów wtórnych. Odgórne narzucenie państwa, do którego osoby relokowane trafiają często wbrew swojej woli, powoduje, że część takich osób będzie przemieszczać się do innych państw członkowskich. Proceder ten ma ciągle miejsce i wnioskodawcy traktują relokacje, jako narzędzie do uzyskania ochrony międzynarodowej, a następnie udania się do kraju docelowego. Takie przemieszczanie się jest spowodowane różnicami poziomu życia w poszczególnych państwach np. dotyczącymi rynków pracy, dostępu do mieszkań czy wysokości świadczeń socjalnych.

Polska pomaga

– Narzucone Polsce terminy odbiegają od tych zwyczajowo przyjętych, co skutkuje pewnymi niedociągnięciami wskazanymi wcześniej w odpowiedziach Komisji Europejskiej. Widzimy tu pewną analogię z pośpiechem przyjmowania decyzji relokacyjnych, które w sposób widoczny obarczone są licznymi błędami wynikającymi właśnie z przyjętego przez KE pospiesznego trybu – podkreślił szef MSWiA.

Polska wspiera niesienie pomocy humanitarnej i ochronę zewnętrznych granic Unii Europejskiej. Polski rząd jest solidarny wobec naszych partnerów m.in. poprzez wzmacnianie ochrony granic zewnętrznych Unii Europejskiej. Pomoc możliwa jest np. w ramach operacji inicjowanych przez FRONTEX. Dodatkowo, Polska w stale rosnącym stopniu angażuje się w pomoc humanitarną na rzecz państw trzecich szczególnie dotkniętych skutkami kryzysu.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

308476