26052018Nowości:
   |    Rejestracja

Płaca minimalna – kto nas robi w konia


Czy wiesz o tym, że płaca minimalna (1600zł brutto) jest warta dla pracodawcy 1931 zł – i tyle za nią płaci – a do pracownika trafia z tego tylko ok. 960zł ? Reszta – ok. 971zł – trafia w łapska polityków…


 

Kilka faktów na temat płacy minilanej, których nie usłyszycie z ust polityków ani dziennikarzy:

Pracodawca płaci 1931 zł za pracę swojego pracownika.

(Nie wierz mi na słowo – sprawdź to np. na: http://www.bankier.pl/firma/podatki/narzedzia/kalkulator_placowy/ )
Pracownik dostaje z tego 1181 zł do ręki- z czego musi jeszcze zapłacić wszystkie podatki pośrednie (VAT, akcyza, itp.) „ukryte w cenach” – cokolwiek by sobie za to nie kupił.
Tak  naprawdę więc trafia do niego max ok. 960 zł (licząc sam VAT 23%, nie licząc akcyzy) – a cała reszta z 1931 zł trafia do kasy państwa w taki czy inni sposób.

Podniesienie płacy minimalnej z 1600 do 1800 zł brutto oznacza wzrost realnego wynagrodzenia pracownika o ok 113 zł – podczas gdy kwota trafiająca w łapska polityków wzrasta o ok 129 zł !!! – i to jest raczej prawdziwa intencja władzy, jeśli chodzi o płacę minimalną…

 

O tym jest dzisiejszy odcinek w podziemnejTV:

Proszę o przekazywanie tego nagrania dalej. Dzięki.

Napisane przez:


Wyłącz tv - włącz myślenie.

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

komentarzy 21 dla artykułu "Płaca minimalna – kto nas robi w konia"

  1. Aśka napisał(a):

    Nagranie dobre, ale pan się trochę zagalopował w niektórych kwestiach, jak np. tej, że ustalanie płacy minimalnej nie służy pracownikom.

    Gdyby nie było ustalonego tego minimum przy krwiożerczym kapitalizmie, który jest w Polsce ludzie nie widzieli by nawet takich pieniędzy. Nie wiem, czemu przyjął założenie, że pracodawcy chcą płacić pracownikowi, że chcą mu płacić za pracę 1901 zł. Teraz muszą tyle wyłożyć z kieszeni, bo płaca minimalna ich nie puszcza do zapłacenia mniej pieniędzy (a niektórzy i tak kombinują manipulując godzinami) .

    Następną sprawą jest błędne – w tym aspekcie, o którym mówił – użycie przez niego pojęcia wartość pracy zamiast koszt pracy.

    Jeszcze coś tam zauważyłam, ale w tej chwili nie pamiętam, a powtórnie nie chce mi się odsłuchiwać.

  2. Katarzyna Waluś napisał(a):

    Drogi Wolność! to jest po prostu inna odmiana pracy pańszczyźnianej, jak za czasów króla ćwieczka….hm….Jaki masz pomysł na walkę z tym systemem? Bo to jest walka z wiatrakami, przyjdzie nowy rząd i wymyśli ciekawszą formę wyzysku człowieka…..bogacz na czym robi swój kapitał?, mamy przecież kilka odmian władzy….Ten film ma cenną wiedzę ale jak myślisz czy szary człowiek dostatecznie sterany życiem będzie miał ochotę na walkę z aparatem państwa…Czy skupi się raczej na obieraniu resztek ziemniaków jakie mu zostały w piwnicy…
    Jak byłam mała walczono z komuną, co mamy teraz ?, jaka jest jakość naszego życia?….co się stało z wieloma fabrykami które dobrze prosperowały…..Demokracja albo lepiej droga do nikąd, nieopanowany chaos z wielką kasą dla spryciarzy w tle.Ktoś kiedyś powiedział że chaos ma swojego obserwatora z boku…..pozdrawiam

    • DooH napisał(a):

      Pomysł nasuwa mi się tylko jeden, niedługo wszyscy będziemy mieli możliwość skorzystania z narzędzia jakim są wybory, wielu ludzi już nie wie na kogo głosować i tego nie robią, bo uważają, że to nie ma sensu i kapitulują. Moim skromnym zdaniem to błąd, wielu ludzi przed nami walczyło, żebyśmy mogli to robić i uważam, iż naszym obowiązkiem jest korzystać z tego przywileju. Co prawda kiedyś Dżugaszwili powiedział, że „Nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy.” jednak wypada spróbować.
      Jak sądzę na tym portalu nie ma wielu zwolenników PO, ale znajdzie się kilku nie zdecydowanych w kierunku PiS, nie da się ukryć że PO traci elektorat,co mnie cieszy, a PiS ma dość duży stały i dodatkowo zyskuje nowy, co mnie już nie cieszy.
      Propozycja moja jest taka by niezdecydowani zagłosowali na KNP – szansa, że KNP wygra wybory jest właściwie marginalna, ale jest szansa, że Janusz Korwin Mikke wejdzie do sejmu, skąd jego głos trafi do wielu ludzi, co wszystkim nam by wyszło na dobre.
      Przy obecnym rozkładzie elektoratu głosując na KNP pośrednio głosujemy na PiS, także dwie pieczenie na jednym ogniu.
      Oczywiście tych którzy nie głosują namawiam by głosowali na KNP, trudno powiedzieć czy jest dużo lepsza niż reszta, ale z pewnością jest inna i nie mieści w tej całej czerwonej tęczy która nami rządzi.

    • Noel napisał(a):

      Brcnilalie for free; your parents must be a sweetheart and a certified genius.

  3. abc napisał(a):

    skupmy sie raczej na tym co z placy minimalnej i z pieniedzy publicznych
    dostaje ten o minimalnym zarobku.

    podnoszenie placy minimalnej odciaza sie tych lepiej zarabiajacych
    od zwiekszania jeszcze bardziej podatkow progresywnych
    a dociaza wlascicieli srodkow produkcji
    w polsce w wiekszosci obce zagraniczne firmy
    i trwoniace pieniadze bandy samorzadowe

    trzeba spogladac na to co sie dzieje z pieniedzmi publicznymi

    w tym jest problem ze sa trwonione na rozne badziewie i na projekty
    malo potrzebne ale zlozone przez bandy mafijnych kolesi
    a nie w tym ze sa pobierane

    pierdzenie o skracaniu koldry i wprowadzenia zamiast koldry
    wiekszych przescieradel
    to ideologiczny belkot ktory znamy od 30 lat

  4. miko napisał(a):

    Kolejne liberalskie bałamucenie. Jeżeli pracownik dostaje 950 zł to znaczy, ze za taką nędzną pensję zdesperowani Polacy są gotowi pracować. Jeżeli zniknęłyby podatki i ZUS-y to ta kwota się nie zmieni, a jak zniesie się płacę minimalną to najniższa płaca jeszcze spadnie, bo ludzie sumując dochody w rodzinie zdecydują się pracować za jeszcze mniej.

    W efekcie, więc owych zmian liberalnych pracownik straciłby prawo do leczenia i szanse na emeryturę, zarabiając te same głodowe stawki. Pamiętajmy przy tym, że obecny rynek ma charakter globalny, dlatego Polska nigdy nie pobije Afryki czy Indii obniżaniem poziomu płac !

    Spójrzmy na inny czynnik. Produkty i usługi ktoś musi kupić. Ludzie, którym nie starcza na jedzenie nie są nabywcami, a na rynku eksportowym jest tylu lepszych od nas, że z samego eksportu Polska nie wyżyje.

    Na koniec warto mieć świadomość, że człowiek, któremu nie starcza na życie prędzej czy później nabiera wrogiego stosunku zarówno do swojego państwa jak też lepiej sytuowanych obywateli. Przykładem tego była nienawiść panująca w gettach do równie zaszczutych, ale jeszcze nie mordowanych masowo Polaków.

    Jeżeli bez katastrofy dla gospodarki można ustalić sztucznie ceny prądu, paliw, opału, opłat za ziemie to dlaczegóżby sztucznie zawyżona płaca miałaby temu rynkowi zaszkodzić ?

    • Katarzyna Waluś napisał(a):

      Miko po prostu po tyłku dostaje uczciwy przedsiębiorca którego zjadają opłaty, chce dobrze i dba o swojego pracownika ale polityka państwa skutecznie hamuje jego możliwości. Rynek dyktuje twarde warunki, duża konkurencja, znajomości. Wrogiego stosunku nabiera również człowiek na szczycie gdy mu ktoś podstawi nogę. Zawsze uczciwy dostaje najbardziej po dupie bo nie idzie po trupach do celu, mylę się?

      • miko napisał(a):

        Tak naprawdę to ani uczciwy nie dostaje, ani ten niedobry nie wyzyskuje. Tak po prostu działa wolny rynek pracy. Nie ma ceł, więc wielki biznes robi łaskę, że pobudował tu fabrykę, ale jak zechcemy za dużo zarabiać to postraszy nas, że przeniesie ją do Afryki. W efekcie niskie zarobki wymuszają niskie ceny, niskie ceny wymuszają jeszcze niższe zarobki i dlatego w końcu pracującym Polakom nie starczy na życie, uczciwi pracodawcy są postrzegani jako wyzyskiwacze a kiełbasa w sklepie, żeby utrzymać cenę zawiera 2/3 solanki. To droga donikąd.

        • Katarzyna Waluś napisał(a):

          Racja, uczciwy zawsze jest postrzegany jako zło bo nie idzie na układy, nie liże d…, stosuje się do przepisów i przegrywa z urzędasem w za mocno zaciśniętym krawacie albo padnie ofiarą manipulacji….Co do kiełbasy to po prostu masakra, dobrą jeszcze można spotkać na wsi u gospodarzy jako wyrób własny….Niestety obecnie mamy wiele dróg do nikąd- pozdrawiam serdecznie.

          • Zimbabweans napisał(a):

            KatharinaMam juz 2 dzieci i 2 sparile ktc3b3ra zalozylam 3 lata temu kiedy cc3b3rka miala 8 m-cy, jestem w 100% zadowolona tylko mam jeden problem i dlatego weszlam na ta strone: mieszkam w Niemczech i mc3b3j ginekolog twierdzi ze nie ma 5 letnich spiral i moja trzeba juz wyjac ale ja pamietam doskonale ze lekarz w Polsce zakladal mi ja na 5 lat a ten w tutaj chce poprostu zarobic ..Ogc3b3lnie sparile sa SUPER.1007

          • Kayden napisał(a):

            So that’s the case? Quite a retvoaeiln that is.

      • abc napisał(a):

        na tym wlasnie polega nieuczciwos
        i zawsze w panstwie zle rzadzonym
        nieczciwosc nawet na dluzsza mete poplaca
        inaczej wszyscy byliby uczciwi

        ze rzady deprawuja to zauwazyl juz konfucjusz tysiace lat temu

        na biedzie i nedzy spowodowanej zanizaniem wartosci pracy najwiecej traca uczciwi

        bo to jest spirala smierci dla spolecznosci
        prowadzaca wprost do sodomy i gomory
        tej biblijnej

  5. Sceptissimus napisał(a):

    Najbardzie groteskowo pobrzmiewają te wszystkie rekolekcje domniemanych expertów od ekonomii kapitalizmu (kiedyś twierdzono, że istnieje ekonomia socjalizmu).
    Jakby takiego zapytać, kiedy i gdzie funkcjonował tzw. wolny rynek, który jest przecież sztandarowym zaklęciem całego środowiska – to odpowie epitetem – jak DooH.
    Ale jeśli już akademicko o kapitaliźmie dyskutować, to nie da się przecież zaprzeczyć że jest on bezpośrednio powiązany z osobą kapitalisty-właściciela i wolnym rynkiem, na którym panuje nieskrępowana i nieregulowana konkurencja.
    Tymczasem sama idea skażona jest grzechem pierworodnym. Nie ma takiego kapitalisty, którego marzeniem nie byłaby eliminacja konkurencji. Jest więc on sam niejako największym wrogiem systemu w którym funkcjonuje. Pal licho sytuację, w której jest on jednym z wielu porównywalnej wielkości podmiotów na rynku, ale przecież kiedyś ma szansę wyrosnąć. Wyrosnąć ponad innych. I co wtedy? Wtedy zaczyna mieć tzw. wpływy. A co robią wpływy? Ano wpływy pozwalają spełniać marzenia. A jakie marzenie ma kapitalista…?

  6. Sceptissimus napisał(a):

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

134693