18102017Nowości:
   |    Rejestracja

Piszemy sprzeciw od wyroku mandatowego


Tytuł  jest kolokwialny, mówiąc precyzyjnie chodzi o wyrok nakazowy w postępowaniu uproszczonym wydany przez sąd pierwszej instancji w sprawie wykroczenia zarejestrowanego fotoradarem, a zgłoszonego przez Straż Miejską wnioskiem o ukaranie.

I tu na początek muszę sprostować kilka nieporozumień. Seria moich artykułów dotyczących walki z bezprawiem mandatowym Straży Miejskiej i Głównego Inspektora Transportu Drogowego nie zabezpieczy nas przez bezprawnym działaniem tych instytucji, lecz ma na celu maksymalnie zniechęcić funkcjonariuszy do popełniania przestępstw naszym kosztem, uodpornić nas na manipulacje i wypracować nam najlepszą pozycję prawną, byśmy w przypadku skierowania sprawy do sądu mieli jak największą szansę ją wygrać. Pewności wygranej nigdy nie będziemy mieli, gdyż nikt nie zna wyroków Boskich i sądów polskich, a argumenty prawne mają sens tylko gdy trafimy na względnie uczciwego i przygotowanego sędziego. Wiem wiem, to nie wiele, ale nic innego od nikogo nie uzyskacie. Gdy bowiem mamy sędziego leniwego, uwikłanego w lokalne konszachty lub zwyczajnego niedouka, to żadna najmądrzejsza porada prawna nie pomoże, bowiem taki albo skorzysta ze sztampowych wzorów procedowania i orzeczeń stosowanych masowo w tym sądzie w takich sprawach, albo skarze nas by nie robić gnoju burmistrzowi od którego kasuje dolę za ratowanie budżetu, nie bruździć koledze komendantowi Straży Miejskiej z którym chodzi na grilla, albo szwagrowi, który jest gminnym strażnikiem. Z drugiej jednak strony tylko przed sądem możemy wygrać, ryzyko jest względnie niewielkie (na poziomie niewiele wyższym niż kwota mandatu), powinniśmy wykorzystać wszelkie możliwości, by nie dać się bezkarnie lać zbójom drogowym w mundurach i w końcu: każdy wygrany wyrok i jego uzasadnienie pomoże nam oraz innym w kolejnych sprawach. Dlatego właśnie wam powiem jak się od takiego wyroku sprzeciwić.


Wielu osobom wydaje się, że nakazowy wyrok sądowy to straszne nieszczęście, bo oznacza, że sprawę w pierwszej instancji przegraliśmy. To nieprawda.

 

 

Sąd wydając wyrok nakazowy korzysta po prostu z możliwości wydania wyroku w postępowaniu uproszczonym, zawartej w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, czyli tylko na podstawie wniosku o ukaranie złożonego przez oskarżyciela publicznego, a bez badania sprawy. Jest to zatem sytuacja gdy sąd wydając jednostronny nakaz jednocześnie testuje, czy obwiniony ma cokolwiek na swoją obronę czy nie. Termin zawity 7 dni na sprzeciw, to jest po prostu dana nam możliwość złożenia po raz pierwszy argumentów i dowodów na naszą obronę. Jeśli uznajemy, że Straż Miejska ma rację i faktycznie popełniliśmy wykroczenie, a nałożona kara jest sprawiedliwa wtedy nie piszemy sprzeciwu, jeśli czujemy się skrzywdzeni piszemy sprzeciw.

Wszystko co czytaliście w moich poprzednich artykułach właśnie służy temu, by sprzeciw ten był maksymalnie skuteczny.

 

 

Przypomnijmy zatem w skrócie:

Gdy otrzymamy wezwanie dot. wykroczenia z fotoradaru zawierającego nadużycia Straży Miejskiej (skupmy się tu na nich) i ich manipulacje możemy na niego nie odpowiadać. Ba, lepiej byśmy na niego nie reagowali niż reagowali głupio.

A zatem:

a) nigdy nie odpowiadamy na przysłanych szablonach, gdyż te wzory nas nie obowiązują. Powiem więcej ich treść najczęściej łamie nasze prawa i nawet może być dowodem w postępowaniach karnych przeciwko funkcjonariuszom,

b) nigdy nie przyjmujemy mandatu (chyba, że mamy nieczyste sumienie) i nigdy nie odmawiamy jego przyjęcia,

c) nigdy nie nie dokonujemy samooskarżenia, bo samooskarżać się nie musimy,

d) nigdy nie kablujemy na bliskich, przyjaciół, kolegów i pracowników gdy nie mamy 100% pewności, że podczas wykroczenia on nie kierował samochodem. Samochód mógł wziąć bowiem kumpel ale dać kierownicę narzeczonej – my wskażemy kumpla, Straż Miejska stwierdzi że na zdjęciu jest kobieta i poda nas do prokuratury jako sprawców przestępstwa fałszywego oskarżenia z art. 234 kk (do 3 lat więzienia).

e) pamiętajmy, że rodzina w Polsce jest najwyższym dobrem i nie mamy obowiązku donosić na bliskich, prawo daje nam w takiej sytuacji możliwość odmowy zeznań.

f) nie przejmujmy się zakreślonymi w wezwaniu terminami 7 lub 14 dni na odpowiedź, nie obowiązują nas.

g) nie rozpoznawajmy się na przysłanych zdjęciach, ani nie rozpoznawajmy innych, bo Straż Miejska przysłała te zdjęcia bezprawnie, gdyż nie jest do tego uprawniona, a owe zdjęcia nie są przysłane do nas jako cześć materiału dowodowego i dlatego nie mamy ani obowiązku, ani prawa się do nich odnosić. Zdjęcia mamy prawo zobaczyć tylko w aktach przeglądanych na miejscu w Straży albo w Sądzie.

h) pamiętajmy, że Straż Miejska ma prawo żądać od właściciela wskazania użytkownika ale nie ma prawa karać grzywną, ani wnosić oskarżenia do sądu za brak wskazania, gdyż może karać tylko za wykroczenia drogowe dokonywane przez kierowców pojazdów drogowych, a bycie właścicielem samochodu jest czym innym niż kierowcą-sprawcą.

i) gdy odpowiadamy powołujmy się na swoje prawa podejrzanego do odmowy złożenia wyjaśnień, oraz prawa świadka do odmowy zeznań dot. bliskich oraz uchylenia się od odpowiedzi na pytanie jeśli ta odpowiedź mogłaby narazić nas albo inne osoby na odpowiedzialność karną.

j) pamiętajmy, że postępowanie mandatowe z fotoradaru się przedawnia po 180 dniach od dnia wykroczenia i po tym terminie możemy zawsze się na to przedawnienie powołać (180 dni kalendarzowych).

k) nie bójmy się „notatek służbowych”, ponownych wezwań i grożenia sądem, po to jest ten artykuł byście wiedzieli co zrobić.

l) nie bójmy się składać zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na funkcjonariuszy, jeśli jest pewność, że takie przestępstwo na naszą szkodę popełniono. To ważne, bo nie tylko wychowawcze dla zbójów drogowych ale też może unieważnić mandat i grzywnę sądową, gdy zostanie przez organa ścigania i sądy karne udowodnione przestępstwo funkcjonariuszy. Podpowiedź uzyskacie tutaj:

http://3obieg.pl/fotoradary-jestesmy-pokrzywdzonymi

http://3obieg.pl/mandaty-podajemy-straznikow-miejskich-prokuratury

ł) korzystajcie w korespondencji wcześniejszej ze wzorów dokumentów, które wam udostępniam (widoczne tylko dla zalogowanych w portalu – za darmo) http://3obieg.pl/wzory-dokumentow-dotyczace-obrony-przed-mandatami

m) na każdym kroku pouczajmy funkcjonariuszy, że nie pouczając nas o prawach świadka nie tylko łamią prawo, ale wręcz sami uniemożliwili sobie ukaranie nas lub oskarżenie przed sądem.

n) zapoznajcie się chociaż z tym, zanim zrobicie cokolwiek: http://3obieg.pl/mandat-podetrzyj-sie-wezwaniem

o) nasza obrona jest możliwa, gdyż przegrana Prokuratora Generalnego ze Strażą Miejską przed Sądem Najwyższym o fotoradary stacjonarne nie ma nic wspólnego z argumentami, które podnosimy. Tamto było zupełnie inną, zresztą źle rozgraną sprawą.

 

 

I co najważniejsze pamiętajmy że:

 

 

WEZWANIE NIE JEST MANDATEM – gdyż nie spełnia wymogów podstawowych dotyczących cech mandatu i kiedy go można nałożyć.

A GDY NIE MA MANDATU – NIE MA JEGO PRZYJĘCIA ANI ODMOWY PRZYJĘCIA.

A GDY NIE MA ODMOWY ORGAN NIE MA PRAWA WNIEŚĆ OSKARŻENIA DO SĄDU

I na tym oprzemy swój sprzeciw.

 

 

Na początek skoncentrujemy się na sprzeciwie najłatwiejszym ale od wyroków najczęstszych, bo dotyczących właścicieli pojazdów, którzy odmówili skierowania podejrzenia na inną osobę, gdyż była to osoba bliska, nie pamiętał bo było dawno, nie wiedział kto wziął samochód a mogło wiele osób, nie mógł wiedzieć kto kierował lub zwyczajnie nie jest donosicielem i świnią, która bojąc się kilkuset złotych i walki z chamstwem wikła w sprawę inne osoby.

Pamiętajmy, sprzeciw od wyroku nakazowego nie jest wszystkim co mamy do powiedzenia w sprawie, jest pierwszą reakcją obronną, która jeśli zadziała da nam szeroki wachlarz możliwości obrony i ostatecznego wygrania postępowania. Montujemy więc tutaj uderzenie, które ma być krótkie (w miarę) ale za to tak celne, by wystarczające.

 

 

Wyrok nakazowy to demonstracja siły bandyckiej Straży Miejskiej, która głupiego obywatela ma przestraszyć w stylu: „A widzisz frajerze, naczytałeś się głupot, twierdziłeś, że nie możemy nic zrobić, a tu podaliśmy Cię do sądu i wygraliśmy, a teraz płać!” – co jest zwyczajnym kłamstwem, bo sąd działając sztampowo i nie znając naszych argumentów wydaje wyrok nakazowy z automatu. Straż Miejska takim wyrokiem nic jeszcze nie wygrała, wygra dopiero gdy zestrachany obywatel zapłaci, albo nie wniesie sprzeciwu bo przegapi termin lub nie będzie wiedział jak i wyrok się uprawomocni.

Gdy nie zrejterujemy (bo już znamy istotę wyroku i z treści widzimy, że nie jest na 5000 zł. jak nas straszono ale na 400) i na dodatek będziemy wiedzieli jak sprzeciw złożyć, to szanse się wyrównają z miejsca, a potem być może uzyskamy przewagę.

Ryzyko już znamy, a wniesienie sprzeciwu nie może spowodować podwyższenia wyroku (co najwyżej koszty sądowe o kilkadziesiąt złotych) a tak naprawdę mamy teraz wielką szansę wygrać, zagrać na nosie aroganckim mundurowym i… zostać bohaterem w swoim domu:-).

 

 

Ale do rzeczy:

 

 

Pisząc nasz sprzeciw oprzemy się na następujących przepisach:

art. 129b ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym  – zgodnie z którym Straż Miejska może prowadzić postępowania (i oskarżać) tylko przeciwko kierowcom i innym uczestnikom ruchu drogowego (zamknięty zakres podmiotowy) tylko za określone wykroczenia (zakres przedmiotowy)

art. 129b ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym  – zgodnie z którym Straż Miejska ma prawo żądać wskazania użytkownika pojazdu od właściciela, co jednak nie rozszerza zamkniętej listy zakresu podmiotowego i przedmiotowego prowadzenia postępowań. Czyli żądać lecz bez wymierzania sankcji. Do tych ma prawo tylko Policja.

art. 97 par. 1 pkt 3 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia – który mówi o tym jakie warunki spełnia mandat i kiedy go można nałożyć, z którego wprost wynika, że mandatu nigdy nie dostajemy.

art. 99 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia – który, mówi o tym, że organ uprawniony (którym Straż Miejska nie jest – patrz. wyżej) może wnieść oskarżenie do sądu tylko w przypadku naszej odmowy przyjęcia mandatu, lub niezapłacenia grzywny nałożonej zaocznie – co nie miało miejsca.

W ten sposób podważymy w sprzeciwie prawo Straży Miejskiej do występowania przeciwko nam przed Sądem jako oskarżyciel publiczny, co powinno doprowadzić do umorzenia sprawy zanim jeszcze na dobre się zaczęła. ‚

A jakby sąd był trudny do przekonania to mamy jeszcze plan „B” czyli wykazujemy, że mimo odmowy wskazania nie można przypisać nam winy (nawet nieumyślnej), co eliminuje odpowiedzialność za wykroczenie i prowadzi do uniewinnienia.

A w szczegółach wygląda to tak (wejdźcie na ten tajny link – bo nie ma co ułatwiać straznikom łupienia nas – z tekstem widocznym tylko dla zalogowanych w portalu – zarejestrowac może się każdy – przeczytajcie, ściągnijcie, wykorzystajcie oraz podziękujcie, bo oto dałem wam sądowy oręż i inni prawnicy mnie zamordują):

http://3obieg.pl/wzor-sprzeciwu-od-wyroku-nakazowego-za-fotoradar

Jeśli nie widzisz dokumentu ale napis, że notka nie istnieje to znaczy, że nie jesteś zalogowany w portalu i musisz to zrobić. Nowi czytelnicy muszą się zarejestrować – trwa 2 minuty i jest za darmo:  http://3obieg.pl/wp-login.php?

Zalogowani będą też mieli dostęp do innych wzorów dokumentów:

http://3obieg.pl/wzory-dokumentow-dotyczace-obrony-przed-mandatami

http://3obieg.pl/wzor-zawiadomienie-o-przestepstwie-popelnionym-przez-straz-miejska

Dopiero po  złożeniu sprzeciwu i doprowadzeniu do postępowania zwykłego przywołamy przed sądem dodatkowe argumenty (pismem procesowym) jeśli to jeszcze będzie potrzebne :-)

no chyba, że sąd pójdzie od razu po rozum do głowy i umorzy to postępowanie.

Argumenty są jak młot Thora więc nie powinno być problemów (kto był pod linkiem i widział to wie). Jeśli jednak trafimy na wspomnianych głupków, leniuszków bądź sprzedawczyków w togach sędziowskich to przypominam, że dopiero wyrok wydany po złożeniu sprzeciwu będzie w pierwszej instancji i będzie od niego przysługiwała jeszcze apelacja do Sądu Okręgowego, gdzie wciąż będziemy walczyć.

Na razie pierwsze koty za płoty i kilka spraw wygranych, no ale nasza internetowa krucjata trwa dopiero 3 miesiące. Natomiast poziom zniechęcania Strażników do przekrętów na mandatach naszym kosztem oceniam 50/50 znanych mi przypadków, wg doniesień naszych czytelników. Gdzieniegdzie jest napięcie w gminie/mieście i działania w sprawie likwidacji Straży, a w kilku bądź kilkunastu miejscach jest prowadzone śledztwo prokuratorskie przeciwko funkcjonariuszom.

Tak, że warto mimo działania głownie w Internecie i tylko raz w TVP („Pytanie na śniadanie). Cóż, zainteresowanie jest, bo artykuły „mandatowe” przeczytało już ONE MILION czytelników.

Można? Można!

To na razie tyle.

Sprzeciwem od wyroku za sprawstwo typowego wykroczenia drogowego zajmę się w następnej kolejności – jest o wiele trudniejszy i bardziej czasochłonny.

Cdn.

Tomek Parol (ŁŁ)

 

 

Ps. I

Szanowni Czytelnicy,

jeżeli podoba Wam się portal i chcielibyście nam pomóc w jego utrzymaniu, to prosimy o wsparcie na konto Fundacji Trucker:

Bank ING: 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703
SWIFT: BIC-INGBPLPW
IBAN: PL 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703

z dopiskiem “Darowizna na 3obieg.pl”
(obecnie zbieramy na studio TV i kamery, którymi będziemy rejestrować bezprawne działania sędziów, prokuratorów i funkcjonariuszy na salach sądowych oraz na wsparcie prawników).

 

Pomóżcie nam i przekażcie znajomym, a tym chętniej otworzymy Wam oczy w kolejnych sprawach

 

Szukamy też chętnych dziennikarzy obywatelskich, którzy nam będą pomagać w całym kraju w oparciu o legitymacje prasowe, zbierać informacje, robić zdjęcia funkcjonariuszom łamiącym prawo, rejestrować kamerą lub komórką ciekawe wydarzenia, filmować sprawy sądowe lub pisać o wszelkich sprawach którymi żyje społeczeństwo lokalne, dane środowisko lub na temat których mają unikalną wiedzę. Zainteresowanych prosimy o kontakt na redakcja@3obieg.pl

http://3obieg.pl/legitymacje-prasowe-dla-naszych-autorow

Tekst można kopiować  i kolportować do woli ale podawajcie autora i aktywny link do www.3obieg.pl, proszę też o promocję w mediach społecznościowych. Tylko edukując i działając masowo coś się uda.

Ps.II

Jest możliwość indywidualnej drobnej pomocy prawnej dla naszych darczyńców lub pomocy prawnej w sprawach poważniejszych –  zainteresowanych proszę o wiadomość na tomekparol@yahoo.pl

A tutaj pozostałe artykuły w temacie:

http://3obieg.pl/mandat-podetrzyj-sie-wezwaniem

http://3obieg.pl/radary-anuluj-sobie-mandat

http://3obieg.pl/fotoradary-jestesmy-pokrzywdzonymi

http://3obieg.pl/wyrzuc-mandat-za-zle-parkowanie

http://3obieg.pl/odpowiadamy-na-kolejna-korespondencje-w-sprawie-mandatow

http://3obieg.pl/straz-miejska-grupa-przestepcza-ktora-cie-zniszczy

http://3obieg.pl/sedziowie-zawisli

http://3obieg.pl/panstwo-lewa

 

 

Uwaga z dniem 18.04.2014 ruszył opracowany przeze mnie system „Anuluj Mandat”, w którym znajdziecie zaktualizowane dokumenty na każdy etap postępowania

http://3obieg.pl/mandaty/

 

system_anuluj_mandat

Napisane przez:

Kontakt: kontakt@anuluj-mandat.pl

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 85 dla artykułu "Piszemy sprzeciw od wyroku mandatowego"

  1. dziennikarz zawodowy pisze:

    OK. Zrobię jakiemuś funkcjonarouszowi zdjęcie i przyślę. Takiemu najlepiej z głupią mordą ??? Hehehe !!!

  2. Krzysztof1K Krzysztof1K pisze:

    Artykuł rzeczowy i konkretny. Z pewnością nie zawaham się go użyć w razie potrzeby.

  3. pablo3 pablo3 pisze:

    zeby Polska miala tylko takie problemy, a to tylko wierzcholek gory lodowej…

  4. dziennikarz zawodowy pisze:

    200 metrów od mojego domu jest transformator i wolna przestrzeń koło niego. I tam zawsze, od tysięcy lat chyba, stoi w tym samym miejscu radiowóz i chcą niby łapać. Ale to jest dłuuugi prosty odcinek drogi i wiadomo – CB radio, „misie”, znaki swiatłami i nic z tego. Normalnie to samochody, pomimo że to miasto (TAK !!! Z MIASTA JESTEM !!! ) walą 150 – 200 na godzinę. Formuła jeden , no bo kilometr z górki prosty odcinek. Wypadki makabryczne co chwilę, słyszę pisk i DUP !!! Idę zaraz do sklepu a tam albo nieboszczyk albo jeszcze do pogotowia się kwalifikuje , pełno szkła, złomu itp.
    Ale ja zawsze wiem że oni tam stoją jeszcze zanim wyjrzę przez okno. Bo se leżę i słyszę jak samochody se jadą (Brrrr !! Pry pry pry pry – normalnie ze 40 na godzinę. To samo się rzuca w uszy – wormalnie jest RRRRRRRRRRRR !!!!!!!!!!!!!!! WWWWWWWWWWRRRRRR !!!!!!
    ŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹ !!!!!!!!!!!. Hehe !!! Więc mówię” O ho, stoją !!” No i oczywizda że stoją !!!
    Od oka zatrzymają kogoś, to znaczy jakiś bogaty samochód bo żeby jaki sowity mandacinę wypisać. Wiadomo, zawsze się znajdzie za co jak się poszuka. Trójkącik jest, a no nie ma, panie władzo. 200 !!!!!!!!!!!! Hehehe !!! A tak za prędkość to nie da rady bo jak, skoro wszyscy 40 jadą a jest 50 dozwolone. Ale jak pojadą stąd to od razu 150 – 200 i już mandat i krzzesło elektrycxzne za 200 się powinno należeć.
    A co ich to obchodzi. Za komuny tu satli, teraz tyż. Dwie ulece dalej jest melina, była za komuny, teraz też. Zmarło tam otrutych metylem pełno ludzi, ale co tam. Melina ma być i koniec. Ustrój się zmiennia, komendant, ale nie MELINA. Jakiś porządek musi być !! Hehehe !!

  5. Bogdan Goczyński pisze:

    Warto zauważyć, że wyrok nakazowy jest w sposób oczywisty niekonstytucyjny. Naruszony jest szereg art. konstytucji;
    art. 42 p. 2 – prawo do obrony na każdym etapie postępowania
    art. 45 p. 1 prawo do jawnego sądu
    art. 182 prawo do udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości

    Wyrok nakazowy jest wydawany zaocznie bez wzywania oskarżonego i przez mafijnych sędziów bez udziału ławników.
    Można by zebrać kilka takich wyroków, przejeść przez procedurę odwoławczą i złożyć skargę konstytucyjną. Wzór jest gotowy. Patrz art. „TK w służbie szwindlerów”. Musi jednak temu towarzyszyć odpowiednie nagłośnienie i presja żeby TK nie robił przekrętów i nie zamknięto autorów skargi.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Dobry pomysł. Ale doraźnie proponuję wykorzystać wyrok nakazowy przeciwko systemowi. Do normalnej sprawy niemógłbym opublikować szablonu do wykorzystania przez tysiące osób a do nakazowego mogę.
      Niemniej Bogdan masz rację, setki tysięcy Polaków zapłaciło mandaty i inne nienależne syfy oraz wpakowało się w wielkie kłopoty nie umiejąc i nie mając czasu właściwie zareagować na tego typu wyrok, lub też mylnie sądząc, że sprawa przegrana.

  6. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Ważne: zawsze zachowujmy u siebie wszystkie dokumenty jakie nam nadesłano oraz kopie naszych odpowiedzi wraz z dopiętym potwierdzeniem nadania listem poleconym

  7. Jagonid pisze:

    Witam. Jestem w tzw. „potrzebie”, stąd buszuję właśnie po internecie i szukam sensownej porady. Dostałem kilka dni temu przesyłkę ze SM. Zapewne z dokumentacją do wypełnienia w związku z przekroczeniem prędkości. Znam doskonale stosowane przez SM w mojej okolicy metody, oraz różne dziwaczne miejsca ustawienia radarów. Fakt, iż jeżdżę z zasady przepisowo i moja „wina” nie może być znacząca, skłania mnie do postanowienia by sprzeciwić się tym, nie tylko w mojej opinii, bezprawnym działaniom. Sprawa cała dotyczy zapewne przekroczenia prędkości nie większej niż 20 km/godz. Państwa porady co do postępowania, by jednak nie dopuścić do ukarania, są bardzo cenne, lecz wymagają determinacji w chęci postawienia na swoim i niestety znajomości prawa. Nie jestem pewien, czy jako zupełny laik i mimo zaawansowanego już wieku, ignorant w sprawach karno-egzekucyjnych, dam sobie samodzielnie radę w walce z całą maszynerią lokalnych układów. Dlatego też jak sądzę, wielu z nas woli mimo wszystko dla świętego spokoju pokornie płacić haracze. Jestem zdecydowany spróbować, choć zapewne nie będzie to proste. Mam jednak podstawowe pytanie. Otóż na różnych forach, spotkałem różne opinie. Pytanie brzmi, czy jest obowiązek odbioru przesyłki ze SM? Czy SM posiada te same uprawnienia co sądy, komornicy i US? Jaki przepis prawny to reguluje i skąd tak różne opinie i komentarze, jeśli przepisy są jednoznaczne? Nie mogę doszukać się jednoznaczej odpowiedzi, także jeśli chodzi o konsekwencje zignorowania odbioru przesyłki. To sprawa podstawowa, by gdy przesyłkę odbierzemy to już pewnie nie będzie możliwości wykpienia się tłumaczeniem, ż byliśmy powiedzmy miesiąc za granicą. A co jeśli rzeczywiście tam byliśmy? Serdecznie proszę o rzeczową odpowiedź. Pozdrawiam
    Krzysztof

    • Mario80 pisze:

      Ostatnio miałem zajęcia z Prawa Administracyjnego i w przypadku SM nie istnieje tzw. fikcja doreczenia – tzn. po 14 dniach od pierwszej proby doreczenia listu uznaje sie go za dostarczony.

    • Richard pisze:

      2L student,Note that in Plaintiffs’ brief yersdteay, they didn’t say that all recordings were magically destroyed after 5 years, just that they might be.And Plaintiffs didn’t bother to find out. So perhaps the originals are still there.XYZZY

  8. rafaldoblo pisze:

    Niestety ostatnio w tv i prasie trąbili o wygranej Straży Miejskiej w spr. fotoradarów. Wielu kierowców się wystraszyło. Ja korzystając ze wzorów publikowanych w 3obieg.pl walczę ze SM już od 3 m – cy. Odmówiłem wskazania kierowcy, który popełnił wykroczenie (o 21 km/h). Skierowali sprawę do Sądu o ukaranie czynu z art. 96 § 3 i dostałem wyrok nakazowy – 300 PLN. Złożyłem sprzeciw i wyznaczono termin rozprawy. Po za tym złożyłem zawiadomienie do Prokuratury Generalnej na SM. I tak się z nimi „bujam” . Jedynie boję się, że mogę trafić na Sędziego, który wyrok ma już przygotowany przed rozprawą. Ale zobaczymy co będzie. W każdym razie radzę się nie przejmować i walczyć.

  9. losot pisze:

    26 zarzutów za wykroczenia dla komendanta straży gminnej Krzycha Bulwana prefekta nad prefektami
    http://www.radiogdansk.pl/index.php/wydarzenia/item/8703-26-zarzutow-za-wykroczenia-dla-komendanta-strazy-w-czluchowie.html

  10. hary pisze:

    Witam,przez SM zostałem pisemnie poinformowany o skierowaniu sprawy do sądu. Ponadto SM prosi o : podania źródła utrzymania,miejsce zatrudnienia,dochody,stan majątkowy,liczba osób na utrzymaniu,stan cywilny,karalność i kilka innych. Załączono również POUCZENIE OSOBY PODEJRZANEJ O POPEŁNIENIE WYKROCZENIA a w nim 13 praw obwinionego i 2 obowiązki ,z prośbą o podpisanie i odesłanie. I nie wiem czy grzecznie wypełnić prośbę SM ,czy ….czekać na wyrok?

  11. krs1 pisze:

    Dobrze a co w sytuacji gdy sąd w pierwszej instancji nie uzna naszych oczywistych argumentów i przechodzimy do planu B. Sąd wzywa nas na rozprawę (móże się tak zdarzyć) i ewidentnie ze zdjęcia wynika że my to my?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Gdy ewidentnie są stwierdzi i nie uzna naszych argumentów formalnych to przegramy. My natomiast zgodnie z prawem do obrony możemy kłamać ile wlezie i się nie przyznawać. Obwinionego nie dotyczy składanie zeznań pod przysięgą i kara za fałszywe zeznania.

      • Ioan pisze:

        himy lawyer has aplepid my GC under EB3 category where as I think it should have been in EB2 coz I have 3+2 years of Masters (3yrs Bachelor + 2 yrs MBA) from India and 8years of experience (5 years in india and 3.5 years in US) Please advice if he is wrong then what should I do to correct it as I am very much concerned about it.Thanks

  12. adalonyyy pisze:

    A jak sie sprawa miewa o wskazaniu jeśli odpisujemy im wskazując siebie i żone.
    Wskazanie nastąpiło by nie było wykroczenie tak?
    Potem możemy odmówić zeznań po wezwaniu gdyż zeznawalibyśmy przeciw osobie bliskiej prawda?
    Potem jedna i druga osoba twierdzą że nie są w stanie określić dokładnie kto jechał a zdjęcie auta zrobione z tyłu.
    Co wtedy robi SM/SG i Sąd jeśli skierują tam sprawę?

  13. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    jak wskażemy nawet 30 osób to wykonaliśmy żądanie

    • Dmitry pisze:

      Free knowledge like this doesn’t just help, it promote deccrmaoy. Thank you.

    • Andriej69 pisze:

      W mojej sytuacji wskazałem siebie i kolegę z zaznaczeniem, że nie pamiętam, który z nas kierował w momencie zdarzenia. Zrobiłem to na piśmie w którym również wskazałem, że prawdopodobnie zdarzenie nie dotyczy mojego auta, ponieważ na zdjęciu widać 2 samochody obok siebie. Obecnie czekam na to co zrobi policja.

      A oto krótka histora – może ktoś coś zauważy istotnego w terminach:
      02-06-2013 zdarzenie uwiecznione fotoradarem
      06-06-2013 data wezwania alternatywnego
      24-06-2013 wizyta w SM celem obejrzenia zdjęć i napisanie pisma z moimi wyjaśnieniami na piśmie ze wskazaniem potencjalnych 2 kierujących oraz wątpliwościami w związku z obecnością na zdjęciu 2 samochodów obok siebie.
      06-11-2013 wezwanie z sm w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia w sprawie niedopełnienia ust. obow. wskazania osoby użytkującej pojazd
      25-11-2013 stawienie się w sm – byłem zastraszany, odmówiono mi potwierdzenia na wezwaniu że się stawiłem, odmówiono mi prawa do kopii protokołu z przesłuchania, odmówiono mi prawa do nagrywania przesłuchania, odmówiono mi odpowiedzi na moje pismo z dnia 24-06-2013, tel. do 986 i też odmowa pomocy w tej sprawie.
      13-03-2014 pismo informujące, że sm ma prawo żądać inform. kto użytkował pojazd, ale nie ma praw oskarżyciela publicznego, w związku z czym przekaże materiały do jednostki policji celem dalszego postępowania i skierowania wniosku o ukaranie z art. 96 par.3KW

      Czy mam rozumieć, że policja nie skieruje sprawy do sądu ponieważ wskazałem 2 osoby w tym siebie, które mogły kierować samochodem w momencie zdarzenia?
      P.S.
      Nie omieszkam tu napisać co się wydarzy jeszcze w tej sprawie.

  14. 77Anna pisze:

    Podnoszę powyższe pytanie. Co jesli po wezwaniu na świadka podamy brata, szwgierkę, matke ojca…. i żadne z nich się nie przyzna?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      No my będziemy czyści a tamci niech się bronią…. czyli podejście donosiciela. Tak się może wydawać.
      Ale może być jeszcze gorzej: co będzie jeśli brat lub szwagierka w ramach riposty oskarży nas o fałszywe oskarżenie, albo zrobi to straż miejska twierdząc że na zdjęciu jest np. kobieta nie mężczyzna, albo osoba starsza nie młodsza?

      • Poshi pisze:

        Hi, I am an RN and my employer wants to file a GC for me. I was on OPT for the past year and that has exierpd and I currently have a valid I-20 for a masters degree in nursing. Will my employer still be able to file the GC for me even with a student’ status.If they are able to, how long does the GC process take and I don’t have to worry about another OPT and H1 when I’m done with my masters right?

  15. 77Anna pisze:

    czy w tedy nie ma „szansy” na umorzenie?

  16. losot pisze:

    nie mamy obowiązku dokonywać denuncjacji osób najblizszych czy wręcz samodenuncjacji, odmawiając udzielenia informacji działamy w warunkach ustawowego kontratypu uchylajacego bezprawnoć czynu, jeżeli nie ma bezprawności to wykroczenia nie popełniamy i psinco mogom nam zrobić, boso, ale w ostrogach

    • adalonyyy pisze:

      Czyli nie wskazując nie popełniamy wykroczenia tak? Mimo iż mamy obowiązek ale mamy też prawo odmowy składania wyjaśnień i nie jestesmy winni tylko co wtedy sad?

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Wykroczenie jest gdy jest wina. Bez winy nie ma wykroczenia. Winę wyłącza niemożność wskazania z przyczyn obiektywnych czyli np. nie wiemy lub nie pamiętamy. Jeśli ktoś chce nas skazać za takie wykroczenie musi więc udowodnić winę, czyli wykazać, że wiedzieliśmy i pamietaliśmy.
        Winy też nie ma gdy niewieskazujemy ze względu na ochronę bliskich (prawa świadka) lub gdy nie mamy stuprocentowej pewności i boimy się odpowiedzialności karnej za fałszywe oskarżenie (3 lata odsiadki z art 234 kk) – kolejne prawo świadka.
        Niestety mamy problem z sądami, w wielu przypadkach one mają prawo tam gdzie Straż Miejska

        • Katy pisze:

          cred ca pantofii tai fara toc sunt total imntiidati de cei cu toc :)) foarte draguta tinuta, printul tropical al espadrilelor este un detaliu super haios!

  17. losot pisze:

    SO Wrocław IV Ka 760/13
    ….na podstawie znajdującego się w aktach zdjęcia dokumentującego fakt przekroczenia przez kierującego samochodem marki V. dozwolonej prędkości (k.4), nie można jednoznacznie i bez nie dających się usunąć wątpliwości stwierdzić, kto kierował tym samochodem we wskazanym miejscu i czasie, z uwagi na niską jakość tego zdjęcia. Obwiniony kategorycznie zaprzeczając swojemu sprawstwu realizuje przysługujące mu prawo do obrony, na mocy którego nie ma on obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść i z faktu tego nie można wyciągać wobec niego negatywnych konsekwencji.

    Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że norma art.96§3 kw. nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby wskazanie przez właściciela pojazdu danych rzeczywistego sprawcy wykroczenia drogowego. Nie ulega wątpliwości, że kierowane do obwinionego wezwanie o wskazanie osoby, która w konkretnym czasie kierowała pojazdem ma najczęściej związek z ustalonym faktem popełnienia wykroczenia drogowego (najczęściej przekroczenia dozwolonej prędkości). W związku z trudnościami z jednoznacznym ustaleniem rzeczywistego sprawcy czynu, co wiąże się najczęściej z niską jakością techniczną wykonanego zdjęcia, organy ścigania ograniczają się do ustalenia danych właściciela pojazdu, a następnie, pod groźbą odpowiedzialności z art.96§3 kw., wzywają go do wskazania komu w danym czasie powierzył pojazd. Tym samym jednak spoczywający na organach ścigania obowiązek ustalenia sprawcy czynu zabronionego przeniesiony zostaje de facto na właściciela pojazdu. Podkreślić przy tym należy, że powierzenie pojazdu następuje najczęściej na rzecz osoby najbliższej (małżonka, dziecka, osoby pozostającej w związku faktycznym), stąd właściciel pojazdu postawiony zostaje przed obowiązkiem dostarczenia dowodów, mogących stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko bliskiej mu osobie. Trudno zaś w takiej sytuacji przypisywać właścicielowi pojazdu winę za brak wywiązania się jego ustawowego obowiązku. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kierując się osobistym stosunkiem łączącym go z osobą najbliższą, właściciel będzie dążył do uchronienia jej od negatywnych konsekwencji prawnych, co jest w pełni zrozumiałe i co na gruncie innych aktów prawnych znajduje akceptację ustawodawcy. Odwołać się tu należy chociażby do normy art.183§1 kpk., zgodnie z którą świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Ustawodawca dostrzega więc potrzebę ochrony rodziny, wyrażającą się w konieczności stworzenia jej członkom podstaw do uchylenia się od podawania informacji, mogących wywołać dla nich negatywne skutki prawne. W tym kontekście kategoryczne brzmienie normy art.96§3 kw., obligującej właściciela pojazdu do podania organom ścigania żądanych przez nich danych, nawet gdyby mogło to skutkować podjęciem czynności przeciwko osobie dla niego najbliższej, rodzi w pełni uzasadnione wątpliwości. Ustawodawca nie przewidział we wskazanej sytuacji żadnego kontratypu, pozwalającego uchylić się od podawania żądanych informacji, w przypadku gdyby mogły one skutkować wszczęciem postępowania przeciwko osobie bliskiej. Mimo to, każdy taki przypadek należy oceniać na płaszczyźnie winy obwinionego, który niewątpliwie stawiany jest w szczególnej sytuacji motywacyjnej, co każdorazowo powinno wpływać na czynione przez Sąd ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy.

  18. PiotrGlo pisze:

    Dzięki Panie Tomaszu.
    Podjąłem rękawicę i zacząłem walkę ze SM. Jak na razie odesłałem im pisemko o braku pouczeń (dzięki 3obieg.pl), a teraz dostałem informację zwrotną od Panów Mundurowych. Zobaczymy czym tam mnie straszą.

    • PiotrGlo pisze:

      Pismo okazało się wezwaniem do stawiennictwa w charakterze świadka wystawionym na moją żonę, która jest współwłaścicielem auta. Czy w takim razie żona może nie stawić się, tylko odpowiedzieć pisemnie? Czy żona lub ja, jako drugi współwłaściciel mogę odpisać i powołać się na prawa świadka do odmowy zeznań dot. bliskich oraz uchylenia się od odpowiedzi na pytanie jeśli ta odpowiedź mogłaby narazić nas albo inne osoby na odpowiedzialność karną?

      Pozdrawiam

      • Nielot pisze:

        Obawiam się, że jako świadek ma obowiązek stawiennictwa.
        Ale całkowity koszt takiego stawiennictwa pokrywa wzywający. Oczywiście trzeba wydatki udokumentować- pismo z pracy o utraconych zarobkach za dzień wolny. Rachunek za wynajęcie samochodu, taksówki, za bilet.autobusowy/kolejowy. Jak siedziba SM jest daleko, a wzywają na wczesną porę, albo nie ma możliwości dojechać na wskazaną przez nich godzinę. to i koszt noclegu.
        Za wszystko rachunki. 😉
        Na jednym z forów gość napisał iż jego koszty zwrócone przez SM wyniosły kilkaset złotych, na miejscu przyjął mandat za 50pln. Pośmiał się ze wyjazd na drugi koniec polski sfinansowała mu SM.

        Jak Pana żona ma daleko do nich i nie bardzo widzi jej się wycieczka, to ja bym na jej miejscu napisał pismo, iż ze względu na duże trudności związane z dojazdem wnosi o przesłuchanie w najbliższej jednostce SM lub Policji. Podparł bym się też wyliczeniem kosztów jakie musiałbym ponieść i uświadomieniem SM iż to oni je pokrywają.Ponieważ nastawiają się na kasę, myślę że to może ich skutecznie zniechęcić. A jeśli już to sprawę przekażą do lokalnej SM lub Policji. A ci nie będą mieli tak silnego parcia by za wszelka cenę komuś wystawić mandat.

        • rick rick pisze:

          Bardzo ciekawy komentarz. Warto by było jeszcze podać skąd wynika obowiązek SM zwrotu kosztów stawiennictwa. Dekret z 26.X.1950 o należnościach świadków odnosi się bowiem do postępowania sądowego, a na tym etapie oczywiśnie nie o tym mowa!

  19. chriss2 pisze:

    Witam

    już niebawem podeślę do Pana Tomasza uzasadnienie sądu w mojej sprawie…
    Coraz ich już więcej :)

  20. Alina pisze:

    Panie Tomasz skorzystałam z pana rady i wysłałam oświadczenie do SM wg pana wzoru. Niestety nie poskutkowało. Zózyłam doniesienie do prokuratury i po przesłuchaniu wszczęto śledztwo o przekroczenie uprawnień. Czekam na dalszy rozwój sytuacji. Pozdrawiam

  21. Mateusz pisze:

    f) nie przejmujmy się zakreślonymi w wezwaniu terminami 7 lub 14 dni na odpowiedź, nie obowiązują nas.

    a dlaczego nas nie obowiązują? ja odpisałem 3 dni po terminie a oni mi piszą że nie udzieliłem odpowiedzi

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie obowiązują bo nie ma podstawy prawnej na ich wyznaczanie.
      I jakież to straszne były konsekwencje tego nieudzielenia odpowiedzi w ich terminie?

      • Matee pisze:

        Chcą mnie skazać za nie wskazanie ale udzieliłem teraz ponownie wyjaśnieni i powołałem się na to że w wozie była sama rodzina, że na zdjęciu nie widać nic, i że mam prawo zachować milczenie.
        Czekam na odpis.
        Ale korespondencję zbieram, i jak sprawa się skończy sąd pewnie umorzy, to skoczę ze wszystkim na prokuraturę bo te pisemka od straży miejskiej (Suchań) są strasznie nieprzyjemne, no i nikt mnie nie pouczył.

  22. Jolanta pisze:

    Witam. A co zrobić w sytuacji gdy straż zgłosiła sprawę do sądu i sąd przesyła zarządzenie:
    zwrócić wniosek o ukaranie oskarżycielowi publicznemu w celu usunięcia w terminie 7 dni braków formalnych wniosku poprzez oznaczenie miejsca zatrudnienia obwinionego, z danymi ( adres zamieszkania, pensja itd).

  23. Jolanta pisze:

    Ale co zrobić w takiej sytuacji? Podawać dane czy nic nie robić? Jednak zarządzenie sądowe.

  24. BoB77 pisze:

    Dostałem wyrok z sądu Wschowie, gdzie prawdopodobnie dokonuje się rzeź posiadaczy aut.
    Na list SM ze Sławy odpowiedziałem wcześniej, że nie mogę jednoznacznie stwierdzić kto prowadził auto w chwili zarejestrowania wykroczenia, gdyż zdjęcie auta przedstawia jedynie tył należącego do mnie auta, a z samochodu korzystają swobodnie 3 inne bliskie mi osoby.

    Będę składał sprzeciw od wyroku.

  25. analiza pisze:

    Dzień dobry,
    będę wdzięczna za odpowiedź – w lutym mam wyznaczoną rozprawę w wyniku złożenia sprzeciwu od wyroku zaocznego.

    Moja sytuacja wygląda następująco:
    – 27 września 2012 złapał mnie fotoradar,
    – 13.03.2013 (167 dni od ujawnienia) SM nadała list z oświadczeniem sprawcy i wysokością 300 zł za wykroczenie, zdjęciem legalizacją i pouczeniem.
    – Wskutek nieobecności w miejscu zamieszkania przesyłka była awizowana i została przeze mnie wypełniona i odesłana 26.03.2013 roku (180 dni od ujawnienia).
    – Czekałam na mandat, jednak zamiast niego zobaczyłam w skrzynce wyrok nakazowy z dnia 02/09/2013 r z załączonym wnioskiem o ukaranie z dnia 06/09/2013 r.

    Dodam, że złożyłam sprzeciw, w którym „przyznałam” się ponownie do wykroczenia, jednak nie zgadzam się na wyższy o 100 zł mandat nałożony przez sąd.

    Co teraz? Wycofywać ten sprzeciw?
    Jest szansa, że po odwołaniu sąd wróci do niższego mandatu?
    Czy mam szanse na zwolnienie od kosztów sądowych jeżeli przemawiają za tym względy słuszności art. 624 par. 1 kpk?

    De facto straż czeka do ostatnich dni na korespondencję, czyniąc ją w wielu przypadkach niemożliwą do zmieszczenia się w terminie 180 dni… Wysłali 13go a 26go upływał termin. Gdybym odebrała przesyłkę za pierwszym razem 18go i odesłała dajmy na to za 2 dni to i tak przesyłka mogłaby nie dojść na 26go a nawet gdyby doszła nie ma pewności, że straż wzięła by się od razu za moją sprawę.

  26. jacek pisze:

    Dzień dobry Panie Tomaszu.
    Szukając informacji na temat odwołania się od Wyroku Nakazowego trafiłem na tę stronę, i proszę o podpowiedz. Jestem gotów powalczyć lecz nie wiem czy nie jest za późno.

    Wezwanie o wskazanie osoby kierującej od SM z powodu przekroczenia prędkości o 19 km/h jest z dnia 3 września 2013 /wezwanie, zdjęcie samochodu z niewidocznym kierującym, druk oświadczenia, świadectwo legalizacji radaru/, wykroczenie miało miejsce 30.08.2013
    Na powyższe wezwanie odpowiedziałem dnia 16.09.2013 ,że nie jestem wstanie wskazać kierującego pojazdem z uwagi na to że samochodem poruszają się różni kierowcy.
    W między czasie u moich drzwi pojawili się policjanci celem spisania notatki. Pokazałem „władzy” że odesłałem do SM odpowiedz na wezwanie wskazania kierującego, podałem im również trzy nazwiska które mogły w owym czasie kierować pojazd / i to chyba był błąd/.
    Dnia 18.02.2014
    otrzymałem wyrok nakazowy /czyn z art.96 k.w./ grzywna 300 zł+30 zł opłaty.
    Termin sprzeciwu upływa 25 lutego 2014 /wtorek/.

    Co robić ?

  27. Łukasz pisze:

    Witam, ja dzisiaj dostałem wezwanie do sądu jako obwiniony co ciekawe z art. 92a. jest to dla mnie o tyle dziwna sytuacja gdyż zdjęcie jakie dostałem jest zrobione od tył, przed SM nie przyznałem sie do niczego zgodnie z zaleceniami ze strony 3obieg.pl więc nie wiem jakie SM ma dowody na to, że to ja prowadziłem, potem na wyrok nakazowy odpisałem zgodnie ze wzorem z tej strony zmieniając tylko trochę początek pisma. Na uwagę zasługije również fakt, że sprawa przekazana została z Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim, któremu podlega terytorialnie SM do Sądu Rejonowego w Chodzież, czyli do miejsca mojego zamieszkania. Do tej pory zawsze słyszałem, że trzeba było jechać do sądu któremu podlegała dana SM. Teraz zaczynam sobie przygotowywać argumentacje na rozprawę sądową do 16.04 jest jeszcze trochę czasu. Zastanawiam się też nad powiadomieniem mediów może jakieś się tym faktem zainteresują.

  28. Szymon pisze:

    Oczywistym jest, iż art. 17 § 3 kpow stanowi, że straży gminnej (miejskiej) przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego, „ gdy w zakresie swego działania w tym w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających ujawniły wykroczenia i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie”. W zakresie uprawnień dotyczących kontroli ruchu drogowego – o czym wspomniano na wstępie – odwołać się należy do art. 129b ustawy Prawo o ruchu drogowym, który to przepis wskazuje na zakres podmiotowy i przedmiotowy działań straży gminnej (miejskiej). O ile zatem można się zgodzić, iż art. 129b ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy odnosi się jedynie do kierującego pojazdem i uczestnika ruchu drogowego, o tyle – czego nie dostrzega skarżący – ów zakres podmiotowo-przedmiotowy został rozszerzony (uzupełniony) poprzez dodanie art. 129b ust. 3 pkt 7 ustawy – stąd niezasadne jest podnoszenie zarzutu, że uprawnienia straży nie istnieją wobec właściciela czy posiadacza pojazdu.

    WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 11 października 2013 r. (sygn. akt VI Ka 480/13)
    Niech Pan przestanie robić w głowach ludzi sieczkę Panie Tomaszu…

  29. pioter pisze:

    Szymon, nikt nie zarzuca, że wszelkiej maści sraże nie mają uprawnień do żądania wskazania od właściciela, komu powierzył pojazd. Maja i korzystają. Jednak nie mają prawa występować w roli oskarżyciela publicznego za naruszenie art. 96 par. 3 kw – czyli żądać mogą, być oskarżycielem – nie. A podanie jako dowodu na twoje wywody wyroku sygnatura VI Ka 480/13 – co, mam przelecieć wszystkie sądy w Polsce? Obawiam się, ze takich sygnatur znajdę kilkanaście.

    Natomiast tytuł artykułu totalnie bzdurny – co to jest WYROK MANDATOWY???? Panie prawniku Tomaszu – ma pan jakiś nietypowy kodeks, w znanych mi i tysiącom prawników w Polsce takie ustrojstwo nie występuje.

  30. Szymon pisze:

    PIOTERKU:
    W świetle powyższych regulacji prawnych (dokonanych zmian) wydaje się nie budzić żadnych wątpliwości, iż celem ustawodawcy było umożliwienie straży gminnej (miejskiej) nabycia uprawnień do złożenia wniosku o ukaranie za czyn z art. 96 § 3 k.w. (w zw. z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym: „Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec”)
    Nie mniej Sąd Okręgowy związany kierunkiem apelacji stwierdza, że obwinionej nie można przypisać winy w zakresie
    zarzucanego jej czynu z art. 96 § 3 kw. Prawdą jest, że nie wskazała ona Straży Miejskiej osoby, która w dniu 08.09.2012
    roku korzystała z jej samochodu ale jak wynika z treści jej wyjaśnień oraz pism kierowanych do Straży Miejskiej i Sądu
    nie była ona wstanie wskazać osoby prowadzącej pojazd gdyż korzystają z samochodu tego członkowie jej rodziny a
    także kolega syna. Wskazując ten krąg osób korzystających z samochodu de facto wypełniła obowiązek wynikający
    z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym choć po terminie wskazanym przez oskarżyciela. Wskazać przy tym należy, że nie było obowiązkiem obwinionej jako współwłaścicielki pojazdu denuncjować członka rodziny, który ewentualnie prowadził samochód w dniu 08.09.2012 roku. Straż Miejska poza wysłaniem dwóch pism (wezwania i ponaglenia) nie podjęła żadnych działań umożliwiających identyfikację sprawcy wykroczenia drogowego. Skoro na zdjęciu wykonanym przez fotoradar nie widać kierowcy co uniemożliwiło właścicielowi jego identyfikację a krąg osób korzystających z pojazdu na co dzień składa się z członków rodziny, w tym drugiego współwłaściciela to nie można obciążać obwinionej obowiązkiem prowadzenia „dochodzenia” kto prowadził pojazd i ewentualnego denuncjowania
    członka rodziny.
    Sygn. akt VI Ka 480/13
    WYROK
    W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
    Dnia 11 października 2013 r.
    Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w VI Wydziale Karnym Odwoławczym
    Przeczytaj kolego ww. Wyrok i nie dyskutuj. Co za amatorka…

    • pioter pisze:

      Kolego Szymonie!
      Po pierwsze dziękuję za protekcjonalny ton, nazwanie mnie per „PIOTERKIEM” – rozumiem, że jesteś gwiazdą nie tyle polskiej, co wręcz światowej palestry i moją interpretacja jest po prostu niedopuszczalnym i haniebną bezpodstawną insynuacją na twoje przeświatłe cytowanie jednego wyroku.

      Po drugie dziękuję za sprecyzowanie, o jaki dokładnie wyrok chodzi, nie stracę czasu na kopanie się przez akta całego polskiego wymiaru sprawiedliwości.

      Po trzecie – zgadza się, na podstawie art. 129b ust. 3 pkt 7 wszelkiej maści sraże mają prawo żądać od właściciela pojazdu, komu powierzył on auto. Zgodnie z art. 17 § 3 kpsw sraż w sprawach o wykroczenia może uzyskać status oskarżyciela publicznego tylko wtedy, kiedy w zakresie swego działania ujawniła wykroczenie i wystąpiła w związku z tym z wnioskiem o ukaranie. W sprawach odnoszących się do przeprowadzania kontroli ruchu drogowego uprawnienia sraży określone są w art. 11 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 29 VIII 1997 r. o srażach, a stanowi on, że do zakresu zadań sraży należy czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym. I tu się kłania art. 129b ust. 2 pkt.1 i 2 PoRD, który określa, że srażnicy są uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wyłącznie – podkreślam WYŁĄCZNIE wobec kierującego pojazdem oraz uczestnika ruchu drogowego naruszających określone przepisy ruchu drogowego, Z powyższego bezsprzecznie wynika, że nie mają uprawnień kontrolnych w stosunku do właściciela lub dysponenta pojazdu, jeżeli nie wykazuje – podkreślam, NIE WYKAZUJE się jego sprawstwa w tym zakresie.
      W związku z tym wskazany powyżej przepis kompetencyjny nie obejmuje swoim zasięgiem wykroczenia określonego w art. 96 § 3 k.w., którego sprawcą może być osoba uprawniona do dysponowania pojazdem, obciążona obowiązkiem określonym w art. 78 ust. 4 i 5 PoRD, która np. nawet nie musi mieć prawa jazdy, Jak już wspomniałem wyżej sraż na podstawie art. 129 b ust. 3 pkt 7 wprowadzonego do PoRD nowelą z dnia 29 X 2010 r. jest oczywiście uprawniona do żądania od właściciela/dysponenta udzielenia informacji, kto we wskazanym czasie kierował pojazdem, jednak w odniesieniu do czynu kwalifikowanego z art. 96 § 3 k.w. nie może korzystać z uprawnień oskarżyciela, o którym mowa w art. 57 § 1 kpsw w zw. z art. 17 § 3 kpsw, nawet jeśli ujawniła to wykroczenie, jeżeli dana osoba nie jest obwiniana w sprawie jako kierujący pojazdem lub uczestnik ruchu drogowego.

      Co za amatorka ….

      • Szymon pisze:

        Tomaszku:
        Oczywistym jest, iż art. 17 § 3 kpow stanowi, że straży gminnej (miejskiej) przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego, „ gdy w zakresie swego działania w tym w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających ujawniły wykroczenia i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie”. W zakresie uprawnień dotyczących kontroli ruchu drogowego – o czym wspomniano na wstępie – odwołać się należy do art. 129b ustawy Prawo o ruchu drogowym, który to przepis wskazuje na zakres podmiotowy i przedmiotowy działań straży gminnej (miejskiej). O ile zatem można się zgodzić, iż art. 129b ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy odnosi się jedynie do kierującego pojazdem i uczestnika ruchu drogowego, o tyle – czego nie dostrzega skarżący – ów zakres podmiotowo-przedmiotowy został rozszerzony (uzupełniony) poprzez dodanie art. 129b ust. 3 pkt 7 ustawy – stąd niezasadne jest podnoszenie zarzutu, że uprawnienia straży nie istnieją wobec właściciela czy posiadacza pojazdu.
        Sygn. akt VI Ka 480/13
        WYROK
        W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
        Dnia 11 października 2013 r.
        Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w VI Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

  31. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Szanowni Państwo, zamiast słuchać desantu strażników miejskich bojących się, że źródełko wyschnie i nie rozrózniających wyroku Sądu Najwyższego – na który można się powołać przed sądem, a postanowienia, które jest bez znaczenia dla wykładni i NIGDY NIE JEST źródłem prawa
    przeczytajcie przykłady wygranych spraw a przekonacie się, że metoda działa.
    http://3obieg.pl/z-mandatem-z-fotoradaru-mozna-wygrac
    >>>
    Co może być większą miną niż płacenie jak barany mandatów na podstawie bezprawnych wezwań typu quiz (tak je nazwał Trybunał Konstytucyjny) wysyłanych przez przestępców w mundurach? Co jeszcze może nam grozić oprócz łupienia nas na potęgę, ryzyko przegrania sprawy sądowej w wysokości mandatu + 80 zł. kosztu? Żadne 5000 nam nigdy za nic nie groziło i nie grozi. To fantasmagoria i manipulacja. Nigdy nie spotkałem się z takim wyrokiem.
    >>>
    Sam desant strażników wskazuje, że to co piszę naprawdę działa, inaczej nie przejmowali by się tak tym.

  32. Jan pisze:

    Mam pytanie? Przyjechałem po inwalidę na parking dla inwalidów , miałem Kartę Parkingową wystawioną na tego którego miałem odebrać. Zaparkowałem na kopercie .Jak się okazało Pan którego miałem odebrać źle się poczuł i nie doszedł na wyznaczony parking .Po dwóch tygodniach otrzymałem od Straży mandat 500 zł za brak inwalidy w samochodzie . Sprawa trafiła do sądu , a sąd orzekł 400 + koszty 90 zł. Czy mam robić odwołanie ?

  33. Dariusz pisze:

    Pojawiło się tu już pytanie co zrobić jeśli wyrok nakazowy powołuje się na art. 92a kw, ale jakoś nie widzę odpowiedzi.
    Jest jakaś szansa ?

    Drugie moje zaskoczenie to dodany system „anuluj mandat”. Wypadało by być szczerym wobec ludzi i na wstępie poinformować że jest to system odpłatny mimo braku gwarancji wygranej. Nie licuje to w/g z założeniami tego portalu.

  34. Marcin pisze:

    Zwracam się z prośbą o pomoc w takiej sprawie:
    W roku 2013 byłem na koncercie w poznaniu, źle zaparkowałem samochód, jakiś społeczny pomocnik straży zrobił ponoć fotografię źle zaparkowanego auta, po paru miesiącach zadzwonił do mnie strasznik z poznania i straszył żebym się przyznał i poddał karze, olałem go to zaczął przysyłać pisma, które również olałem, posłużył się w końcu policją , która mnie przesłuchała, jej się przyznałem, po czym przyszła grzywna z sądu do zapłacenia, wkurzyło mnie to, zacząłem szukać w necie pomocy i trafiłem na Pana stronę. Posilony podpowiedziami odpisałem do sądu, że nie mogą, że błędy ,że odmawiam itd. Zgodnie z Pańskimi wzorcami i nastała cisza, dziś przyszło wezwanie z sądu z nakazem stawienia si jako obwiniony z art. 92 par 1 kw, nie wiem co robić? Proszę podać kwotę za pomoc. Myślę ze zabrnąłem już tak daleko, że szkoda się wycofywać

  35. janusz pisze:

    Jak się zarejestrować? po wpisaniu danych nic nie przychodzi na skrzynkę mailową (do folderu „spam” też nie???

  36. stan pisze:

    Zostało mi dostarczone awizo – czuje to ze to SM z fotoradaru – pytanie mam odebrać -? czy dowiedzieć upewni sie na poczcie ze to SM i nie odbierac pisma – ? – Jaka metoda jest dobra – nieodbierać pisma – czy odbierac i sie bronić -?

  37. stan pisze:

    Otóż na różnych forach, spotkałem różne opinie. Pytanie brzmi, czy jest obowiązek odbioru przesyłki ze SM? Czy SM posiada te same uprawnienia co sądy, komornicy i US? Jaki przepis prawny to reguluje i skąd tak różne opinie i komentarze, jeśli przepisy są jednoznaczne? Nie mogę doszukać się jednoznaczej odpowiedzi, także jeśli chodzi o konsekwencje zignorowania odbioru przesyłki. To sprawa podstawowa, by gdy przesyłkę odbierzemy to już pewnie nie będzie możliwości wykpienia się tłumaczeniem, ż byliśmy powiedzmy miesiąc za granicą. A co jeśli rzeczywiście tam byliśmy? Serdecznie proszę o rzeczową odpowiedź. Pozdrawiam

  38. lukasz85 pisze:

    Do dzisiaj mam termin odwolania od wyroku nakazowego 180 zl
    Fotoradar ustrzelil mnie 23.09 2013 a straz miejska oddala sprawe do sadu dnia 14.07.2014
    Czy ta spraw anie jest przedawniona bo minal 180 dni ?????
    Prosz eo szybka odpiwed zbo dzisija musze wyslac pismo !!!!!

  39. romuald pisze:

    znam login znam hasło a wyświetla się błąd

  40. Kornel pisze:

    Pomóżcie:
    Jechałem samochodem (zarejstrowanym na ojca) dnia 24.09.2013, straznicy miejscy z Zdzieszowic zrobili mi zdjęcie fotoradarem zaistalowanym w aucie, nastepnie przyszło mi wezwanie (z dnia 26.09.2013) do wypełnienia kto porowadził samochód, wypełniłem ich wniosek i wysłałem na e-mail, dostalem odpowiedz z googla, ze serwer strazy miejskiej nie odpowiada ale zebym nie wysylal ponownie wiadomosci bo google automatycznie wysle ta wiadomosc za 2 dni, serwer byl dalej nieaktywny i wiadomosc poszla jeszcze raz i nie dotarła (nie zauważyłem tego) myśląc, ze wszytsko zrobilem dobrze czekalem na mandat, ale mandatu nie było, tylko dnia 26.05.2014 przyszło mi identyczne wezwanie do wypelnienia kto kierował pojazdem (zadzwonilem do sm i powiedzieli mi tam, ze nie dostali mojego e-maila i zebym wyslal im to poczta) wysłałem poczta ich oswiadczenie, ze ja prowadzilem i teraz dostałem pismo z sadu z wyrokiem nakazowym do zapłaty.
    Planuje sie odwołać od decyzji sądu, poniewaz:
    po pierwsze nie dostalem żadnego mandatu, żebym mógł go zaplacic
    a po drugie mina juz prawie rok od popełnienia mojego wykroczenia
    Pytanie: czy moje odwołanie ma sens i jest jakas szansa na wygrana, prosze o szybka odpowiedz bo do czwartku mam czas na odwołanie.

  41. Radek pisze:

    Witam,
    Jadąc samochodem 16 lipca br, przejechałem koło fotoradaru, zauważyłem go w ostatniej chwili :/ Odruchowo spojrzałem na licznik i było trochę ponad 60km. Trochę z przekory postanowiłem się zatrzymać i pstryknąć kilka fotek ponieważ wszechwiedzący po programach telewizyjnych uznałem, że jest możliwość podważyć decyzję. Fotoradar był faktycznie beznadziejnie ustawiony, celował centralnie w metalową barierę, stał na trawniku, a tzw muszkę zasłaniała latarnia. SM nie mieli możliwości aby w tej sytuacji ustawić poprawnie w/w urządzenie. Innym faktem jest to, że panowie strażnicy siedzieli w prywatnym samochodzie ukrytym w krzakach dobre 200m od fotoradaru. Zrobiłem spokojnie kilka fotek, a pan strażnik zareagował dopiero gdy podszedłem do urządzenia.
    I zaczęło się, że utrudniam pracę, że parkuję w pasie drogi itp., itd., jednym słowem gdy powiedziałem strażnikowi, że gdy dostanę fotkę to ich po prostu wyśmieję gość się zagotował.
    Zażądał moje dokumenty, odmówiłem – wezwał policję.
    Podjechałem do samochodu SM i tam oczekiwaliśmy na patrol policji. Gdy przyjechali jedynym pytaniem jakie mi zadali było: w czym problem ? Po wyjaśnieniu, że zakwestionowałem ustawienie fotoradaru i więcej problemów nie mam policjant zapisał moje dane, porozmawiał ze SM i wszyscy grzecznie się rozjechali w swoje strony.
    Oczywiście otrzymałem fotkę 81km/h na 50, pismo o wskazanie kierowcy itp. Wypełniłem, wysłałem w terminie – oczywiście odmawiając przyjęcia mandatu.
    Jakiś czas temu odwiedził mnie dzielnicowy, zadał kilka pytań, czy przechodziłem przez ulicę w niedozwolonym miejscu, czy pozostawiałem odpalony samochód bez opieki itp. oczywiście zaprzeczyłem.
    Wczoraj otrzymałem wyrok nakazowy – za przechodzenie w niedozwolonym miejscu, za pozostawienie odpalonego samochodu i za jazdę bez pasów – skierowany do sądu przez policję z tej miejscowości, a nie przez SM.
    To oczywiście jakieś totalne bzdury i chwilę wcześniej napisałem sprzeciw, który jutro zaniosę do sądu. Ciekaw jestem Waszych komentarzy, ja spieniłem się totalnie.

  42. abarca pisze:

    A co jesli samochod zostal uzyczony obcokrajowcowi?

  43. ciapek_k pisze:

    Witam. Mój tata dostał wyrok nakazowy na samochód zarejestrowany na firmę. Korzystając z wzoru z tej strony napisałem odwołanie i dopisałem jeszcze, że mój tata nie jest właścicielem samochodu tylko spółka w której pełni on funkcję prezesa. Pismo z tej strony poskutkowało i przyszło umorzenie sprawy – Straż Gminna nie może być oskarzycielem. Super, myślałem że już po sprawie a tu parę dni temu wezwanie do sądu. Rozprawa z obowiązkowym stawiennictwem mojego taty i w ciągu siedmiu dni mam dostarczyć odpis regonu, odpis sprawowanych funkcji we firmie i ksero dowodu rejestracyjnego. Nie jest napisane na czyj wniosek sprawa została wznowiona. Teraz to juz nie wiem jak to jest że sprawa jest umorzona a za parę tygodni znowu mój tata jest oskarżony. No i co teraz robić? Pozdrawiam.

  44. Daniel pisze:

    Witam , 28.10.2014 złożyłem sprzeciw od wyroku nakazowego ale niestety chyba się nie udało ,
    dzisiaj odebrałem wezwanie do sądu rejonowego jako obwinionego na rozprawę.

    Czego mogę się spodziewać na tej rozprawie??

    Pozdrawiam Daniel

  45. twardy_pl pisze:

    Dziękuję. Jeśli argumentacja się sprawdzi w sprawie w SR Zawiercie, poinformuję – i nie tylko.

  46. Filippo pisze:

    @twardy_pl,
    jak rozprawa w Zarirciu? Już po rozprawie? Jaki wyrok?

  47. Coolin pisze:

    Dlaczego nie da się zarejestrować na stronie 3obieg.pl całyczas jest problem a chce pobrać wzory do odwołania

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

153551