23052017Nowości:
   |    Rejestracja

Pierwszy prezydent islamskiej republiki


„Centrysta” Macron zwyciężył dzięki poparciu mniej niż połowy Francuzów uprawnionych do głosowania.


Francuski serwis informacyjny bfmtv.com podał dane, jak głosowali Francuzi pod względem wyznawanej religii. Według serwisu, głos na Macrona oddało 92% muzułmanów, którzy w niedzielę poszli do urn wyborczych. Przed drugą turą wyborów prezydenckich we Francji miejscowi hierarchowie muzułmańscy, judaistyczni oraz protestanccy zaapelowali do wyznawców tych religii, aby w niedzielę, 7 maja, oddali swój głos na Emmanuela Macrona. Tuż po pierwszej turze wyborów, o oddanie głosu na 39-letniego kandydata apelował do muzułmanów mieszkających we Francji Wielki Meczet w Paryżu. Hierarchowie katoliccy nie wskazali publicznie żadnego z kandydatów.

http://newsweb.pl/2017/05/08/macron-czescia-planu-muzulmanow-szokujace-dane-po-wyborach/

 

Poparcie ze strony wyznawców najbardziej wojowniczej religii świata teoretycznie powinno dziwić, albowiem Macron deklaruje się przeciwnikiem konserwatyzmu, rozumianego jako przywiązanie do tradycyjnych wartości czyli religii, rodziny, Narodu, państwa.

 

Ale Macron, jak i inni europejscy liberałowie, poprzez religię-z-którą-walczą rozumieją jedynie katolicyzm.

 

Islam jest im po drodze, gdyż wg założeń ich doktrynera religia zwalczy religię, przy czym obie z tej walki wyjdą osłabione i skompromitowane zarazem tak mocno, że nic nie stanie na przeszkodzie kreacji nowego wspaniałego człowieka.

 

To, że ich zabawa w kreowanie świata jest tym samym, co alegorycznie przepowiadał już Goethe w swoim „Uczniu czarnoksiężnika” z 1797 roku, ale na o wiele większą skalę i raczej bez możliwości powrotu Mistrza, który przerwie coraz bardziej niebezpieczną zabawę widać coraz bardziej.

 

Nawet w tak bardzo rozjechanym przez pół wieku propagandy społeczeństwie jak francuskie na Macrona głosowała mniej niż połowa obywateli uprawnionych do głosowania.

 

Dokładnie 49,32%.

 

Ilu z nich świadomie wybrało „mniejsze zło”? Demonizowanie ruchów narodowych w Europie trwa dobre parę dziesiątków lat, zatem Le Pen w oczach ciągle jeszcze zbyt wielu Francuzów przypomina raczej potwora niż polityka.

Marine-Le-Pen

Z kolei zwyczajnym Francuzom udało się wmówić, że wybór Le Pen oznacza koniec euro w V Republice, powrót franka i kolejną falę drożyzny.

 

O tym, że głosowanie na mniejsze zło” dla wielu był nie do przyjęcia świadczy ogromna ilość głosów nieważnych/pustych. Aż  4 miliony.

 

We Francji prawdopodobnie szykuje się jakiś przełom. Świadczy o tym rekordowo niska frekwencja. Wg lewicowego belgijskiego dziennika Le Soir tak niskiej frekwencji wyborczej oraz tylu nieważnych i pustych głosów nie było we Francji od 1969 roku, kiedy to Georges Pompidou wygrał z Alainem Poherem w drugiej turze przedterminowych wyborów prezydenckich (druga 7-letnia kadencja generała Charles’a de Gaulle’a miała się zakończyć w styczniu 1973 r.). Frekwencja wyniosła wówczas 68,85 % – w pierwszej turze osiągnęła poziom 77,59 %.

 

Ale lewica nie dostrzega tego, co coraz wyraźniej zaczyna tlić się w całej Europie. Nie dostrzega PEGIDY, nie widzi AfD, zupełnie nabrała wody w usta w temacie skandynawskich „Żołnierzy Odyna”.

 

Obraz, jaki usiłuje wdrukować całemu światu jest taki, że z europejskiej jedności moralno – politycznej wyłamuje się tylko Kaczyński i Örban.

 

Jedna z organizacji Sorosa, AVAAZ, wysyła do swoich członków* triumfalny post:

 

 FR_reportback_header6

 

MERCI, FRANCJO!

 

Przyjaciele i Przyjaciółki!

Europa robi wszystko, by odeprzeć atak trumpizmu. I to jak! Częścią tego ruchu jest 20 milionów avaazowców ze starego kontynentu.

Najpierw była Austria, potem Holandia. A dziś Francja. Wszędzie, gdzie skrajna prawica próbuje przejąć władzę, ponosi klęskę.

Nikt nie spodziewał się tak dotkliwej porażki francuskiej kandydatki na prezydenta Marine Le Pen, rasistki i nacjonalistki. Pokonał ją 65% do 35% nowy ruch polityczny, który bronił wspólnych wartości: człowieczeństwa i otwartości.

Powstrzymywanie fali skrajnej prawicy to priorytet Avaaz na ten rok. Przeczytaj, jak nasza społeczność we Francji stanęła na wysokości zadania:

Francuskie i globalne media donosiły o naszej kampanii wokół wyborów:

 FR_reportback_cameras3

Wysłaliśmy ponad 20 tysięcy smsów i wykonaliśmy tysiące telefonów przekonując zniechęconych do pójścia do urn:

FR_reportback_debate

Przygotowaliśmy plakaty ukazujące Le Pen jako kontynuatorkę polityki Trumpa oraz jej ojca. Obkleiliśmy nimi najważniejsze dzielnice Paryża. Dotarły one do 2 milionów ludzi:

FR_reportback_posters

Nasz film przestrzegający Francję przed „trumpizmem” obejrzało ponad 2 miliony osób w zaledwie kilka dni:

MLP_video_RB

Podczas całej kampanii wyborczej społeczność Avaaz organizowała uliczne akcje adresowane do mediów, które pomogły ukształtować sposób, w jaki dziennikarze pisali o wyborach.

FR_reportback_actions4

To, kto przewodzi Francji, jest kluczowe dla powodzenia tak wielu spraw, o które walczymy: zatrzymania zmian klimatu, ochrony różnorodności biologicznej, walki o wolny internet. Zarówno dla swojego kraju, jak i wszystkich z nas, większość z 4-milionowej społeczności Avaaz we Francji walczyła mocno o to, by Le Pen nie objęła urzędu. Zamiast tego prezydentem został Emmanuel Macron, który podziela wiele naszych wartości – w tym poparcie dla silnej Europy, walkę ze zmianą klimatu oraz wizję otwartego, włączającego świata, który docenia różnorodność zamiast ją piętnować. Dziś mamy powód do świętowania.

 

Szala coraz bardziej przechyla się na niekorzyść prawicowych ekstremistów. Ale WIELKA walka wciąż trwa. Niebezpieczna, napędzana nienawiścią retoryka, którą posługują się politycy, by nas podzielić, to nadal globalne zagrożenie. Świat potrzebuje naszej 44-milionowej społeczności bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, by za każdym razem bronić jedności i demokracji. I wiem, że w obronie tych wartości staniemy razem. Do zobaczenia w następnej bitwie!

Z ogromną wdzięcznością, za wszystko czego dokonał ten ruch

Emma, Alice, Nell, Patricia, Christoph, Julie, Camille, Amelie, Mia, Mike i Martyna wraz z całym zespołem Avaaz

 

 

AVAAZ jest finansowana przez Sorosa.

 

O tym, że po utracie USA uwaga „finansisty” skupi się na Europie wiadomo było od dawna.

 

Zapowiadał przecież pełną mobilizację już w styczniu 2017 r.:

 

Dlatego musimy się im przeciwstawić – zanim będzie za późno. Już dziś zacznijmy budować nasz własny ruch. Zatrzymajmy tę falę, zanim zniszczy przyszłość naszą, naszych dzieci i całej planety.

Sądzisz, że Ciebie to nie dotyczy? Jeszcze niedawno wszyscy żyliśmy w przekonaniu, że kandydatura Trumpa to jakiś żart, a dzisiaj ten człowiek ma dostęp do broni nuklearnej! Koszmar się ziścił.

Na naszych oczach fala ksenofobii przetacza się przez kolejne kraje, ale społeczność Avaaz istnieje i działa na całym świecie! W trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w USA dotarliśmy do ponad 2 milionów wyborców z tzw. „stanów niezdecydowanych”. Tym razem to nie wystarczyło. Aby wygrać kolejną bitwę w tej wojnie, musimy być więksi i silniejsi.

Marine Le Pen, kandydatka nacjonalistów na prezydenta Francji i przyjaciółka Putina, dopiero co próbowała potajemnie spotkać się z Trumpem. Teraz wybrała się na hejterski zjazd do Niemiec, by kreślić plany zjednoczenia ogólnoeuropejskiej skrajnej prawicy. Narodowcy ostrzą zęby na władzę: wkrótce wybory we Francji, Włoszech, Niemczech, Holandii….

Jeśli chcemy ich zatrzymać, musimy działać na niesamowitą skalę. Avaaz to największy internetowy ruch w historii – jak nikt inny jesteśmy w stanie to zrobić!

 

http://3obieg.pl/piata-miedzynarodowka

 

 

Ja jednak jako stary wstecznik pamiętam słowa Księgi, aktualne od tysiącleci:

 

Pycha kroczy przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną.

 

 

8.05 2017

 

______________________________________

 

* żeby zostać członkiem AVAAZ wystarczy tylko raz poprzeć dowolną ich petycję

.

.

.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 9 dla artykułu "Pierwszy prezydent islamskiej republiki"

  1. Ibrahim ibn Jakub pisze:

    Kurdupel Micron

    W 2008 przeszedł do pracy w bankowości inwestycyjnej w ramach kontrolowanego przez rodzinę Rothschildów Rotschild & Cie Banque, gdzie był zatrudniony do 2012[1]. Zajmował się m.in. zakupem przez szwajcarskie przedsiębiorstwo Nestlé filii koncernu Pfizer o wartości ponad 9 miliardów euro.
    Iluminat i satanista pełną gębą.

  2. Bazyliszek pisze:

    6 mln nieważnych głosów ??? Przecież to więcej, niż wiele. Ostatni raz pamiętam tak wielką liczbę nieważnych głosów podczas wyborów samorządowych w Polsce, kiedy PSL odniósł spektakularny i nieoczekiwany tryumf. a wtedy wszystko śmierdziało, niczym gnojownik na polu Waldemara Pawlaka podpisującego umowę gazową z Rosją, czy zgnieciona butem kupa na rusztowaniu prowadzącym do okna posła Leppera w dniu jego samobójstwa.

  3. gniew pisze:

    Szczęść Boże. A jednak wygra JEZUS CHRYSTUS !!!. Bądźmy wierni Jezusowi, Jest jedynym przyjacielem człowieka, Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
    pozdrawiam Zbigniew Lachowicz

  4. gniew pisze:

    A kurdupla i tak wcześniej czy później szlag trafi…., tak szatan odpłaca swoim wiernym sługom !!!

  5. Jan pisze:

    Ale piekne zyczenia dla demokratycznie i z wyrazna przewaga 66:34 wybranego prezydenta Francji. Autor uwaza, ze Francuzi to bezmyslne lemingi, bo wybrali prezydenta, ktory jemu nie odpowiada.

  6. gniew pisze:

    Olać kurdupla……

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

303996