19082017Nowości:
   |    Rejestracja

Pierwszy krok demontażu przyrody Szyszki zrobiony


Początek demontażu przyrody w Polsce stał się faktem. 16 grudnia tuż przed godziną 23.00, 236 posłów Prawa i Sprawiedliwości i Kukiz’15, zagłosowało za przyjęciem skandalicznego projektu nowelizacji ustawy o ochronie przyrody i ustawy o lasach. Twórcą skandalicznych ustaw jest minister środowiska Jan Szyszko, o których istnieniu rzekomo nic nie wie. Aby zablokować przeprowadzenie konsultacji społecznych, projekty resortu środowiska zostały wniesione przez posłów PiS – Wojciech Skurkiewicz i Jan Ardanowski.



Przyjęty projekt ustawy o ochronie przyrody znosi dotychczasową ochronę drzew i krzewów, co spowoduje niekontrolowaną, masową wycinkę drzew na terenie całego kraju. Podobna nowelizacja weszła w życie w 2004 r. za czasów SLD. Rozpoczęła ona proceder masowego wycinania alei przydrożnych. Liczbę wyciętych drzew można szacować na dziesiątki tysięcy rocznie, głównie gatunków cennych tj. dęby czy klony. Aby powstrzymać rzeź drzew, zmieniono prawo. 16 grudnia 2016 r. otwiera kolejny rozdział tej niechlubnej tradycji.

Zmiana ustawy o lasach powoduje zniesienie ochrony gatunkowej zwierząt, także gatunków rzadkich i zagrożonych wyginięciem, na 1/3 powierzchni Polski zarządzanej przez Lasy Państwowe. Pomimo wiedzy o niezgodności nowelizacji z zapisami dyrektywy siedliskowej i ptasiej (patrz stanowisko BAS) polski Sejm zdecydował się złamać prawo europejskie. Zagrożone są np. duże drapieżniki tj. wilki, cenne gatunki ptaków itp.

„Jesteśmy Polakami, jesteśmy Europejczykami. Nie zgadzamy się na niszczenie narodowego i europejskiego dziedzictwa przyrodniczego. Transmisja I czytania projektu dowodzi, że prawo europejskie zostało złamane z premedytacją na prośbę ministerstwa środowiska i dyrektora Lasów Państwowych. To działanie na szkodę naszego państwa” – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot

Posłom PiS bardzo się śpieszy w demolowaniu przyrody w Polsce. Od pierwszego czytania projektu ww. ustaw do ich przyjęcia przez Sejm minęły 2 dni.

Osobnego komentarza wymaga kłamliwe oświadczenie resortu środowiska oraz wniesienie projektów Szyszki do Sejmu przez posłów PiS. Przypomnijmy, że istnienie skandalicznych projektów ustaw o środowisku autorstwa ministra środowiska ujawniły organizacje pozarządowe. Resort wyparł się jednak, że kiedykolwiek nad nimi pracował. Zapomniano jednak o zatajeniu/zniszczeniu dokumentów, w których projekty ustaw zostały skierowane do najważniejszych osób w państwie. Przyłapanie ministra Szyszki na kłamstwie nie ostudziło jego zapałów do niszczenia przyrody. Rękami posłów Skurkiewicza i Ardanowskiego, złożył część projektów do Sejmu. Projekty poselskie, w przeciwieństwie do projektów rządowych, nie wymagają konsultacji społecznych.

To metody najgorszego sortu, rodem z czasów komunistycznych. Zdeptano najważniejsze prawa obywateli – prawo do informacji oraz prawo do udziału w procesie legislacyjnym.

W kolejce czeka nas jeszcze nowelizacja ustawy OOŚ, w której resort wyeliminuje udział obywateli w postępowaniach dot. środowiska oraz ustawy prawo ochrony środowiska, stanowiącej skok na kasę WFOŚiGW – instytucji finansujących lokalne potrzeby i inicjatywy związane z ochroną środowiska. Będziemy patrzeć na ręce rządzących i informować o rozwoju wydarzeń.

Autorstwo: Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Napisane przez:


Napisz do nas jeśli w Twoim otoczeniu dzieje się coś, co wymaga interwencji dziennikarskiej redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 5 dla artykułu "Pierwszy krok demontażu przyrody Szyszki zrobiony"

  1. Jan pisze:

    1. słowa skandaliczny , demolowaniu, kłamliwe, kłamstwie…straszne słowa na święta
    2. drzewa już sobie ludzie wycinają bez żadnej ustawy, pojedź na wieś „wszechmocny” i otwórz oczy
    3. „Nie zgadzamy się na niszczenie narodowego i europejskiego dziedzictwa przyrodniczego.”
    o co tu chodzi wszechmocni ? co nam Europa dała? drzewa , zwierzynę?
    4. I kto to w moim imieniu się wypowiada., czy ja nie mogę wyjść do ogrodu z siekierą i ściąć drzewo, moje własne , nie narodowe, nie europejskie, nie światowe. Przecież zaraz zasadzę nowe.
    5. a pro po, wilki……., a dzików mamy mało ?

  2. kanton pisze:

    Popieram Twój komentarz. Jeżeli ja mam pytać się urzędnika czy mogę wyciąć drzewo na swojej działce . To ja nie jestem właścicielem tej działki. Tylko bodajże trzecim w kolei
    który co może zrobić. Pierwsze jest enigmatyczne państwo, drugim jest ten urzędnik , a ja na końcu tej kawalkady.
    Uważam że ta ustawa jest bardzo mądra i potrzebna dla obywateli.

  3. egon pisze:

    Dokładnie .Jak drzewo jest narodowe to niech naród sobie je kupi od właściciela i wówczas decyduje albo najlepiej niech go wykopie i przesadzi na grunt państwowy . Od takich spraw są parki narodowe ,tam niech zabraniają rozdeptania mrówki .

  4. wit pisze:

    a-Nigdzie w cywilizowanym świecie nie ginie tylu (młodych najczęściej) ludzi w wypadkach spowodowanych uderzeniem w przydrożne drzewo co w Polsce.
    Spróbuj niemcom lub angolom powiedzieć, że ważniejsze jest drzewo od ludzkiego życia!!
    b-Co to za postkomusze zidiocenie, żeby zabraniać ludziom gospodarowania na swojej działce?
    Posadziłem na swojej posesji kilkadziesiąt drzew, niektóre mi przeszkadzają,rozrosły się w sposób którego nie przewidziałem-nareszcie mogę niiektóre wyciąć/przyciąć-czy tylko ekogłąb kocha zieleń?
    Brawo PISiaki-nie jestem waszym zwolennikiem, ale to mądre posunięcia.

  5. tu ifr pisze:

    No cóż, tutaj każdy idiota może opublikować pseudoartykuł.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

297194