19092017Nowości:
   |    Rejestracja

Pierwsza podróż międzygwiezdna już niedługo


Nie gigantyczne sondy kosmiczne wysyłane z pompą z Przylądka Canaveral na Florydzie, ale maleńkie nanostatki składające się z mikrochipa i elektroniki umożliwiającej fotografowanie i nadawanie sygnału w stronę Ziemi – tak będą wyglądać pierwsze międzygwiezdne wyprawy.


starshot-announcement-04122016

Uwaga! Testy już zrobiono więc lot do gwiazdy Proxima Centauri właściwie jest już przygotowany.

Dlaczego do Proximy Centauri? Bo to najbliższa, nie licząc Słońca, gwiazda. Znajduje się około 4,24 lat świetlnych (40 bilionów km) od Ziemi, w gwiazdozbiorze Centaura. Znajduje się w odległości ok. 0,205 roku świetlnego (13 000 jednostek astronomicznych) od układu podwójnego alfa Centauri i najprawdopodobniej stanowi razem z nim układ potrójny, a okres orbitalny wynosi 550 000 lat. Dzięki niewielkiej odległości tej gwiazdy od Ziemi udało się bezpośrednio zmierzyć jej rozmiar kątowy i na tej podstawie określić jej średnicę na około 1/7 średnicy Słońca. Ponieważ jej masa wynosi około 1/8 masy Słońca, jej średnia gęstość jest około 40 razy większa niż gęstość Słońca. Proxima Centauri jest gwiazdą rozbłyskową i choć jej średnia jasność jest bardzo niewielka, może się gwałtownie zwiększać w wyniku aktywności magnetycznej. Dokładne pomiary prędkości radialnej pozwoliły na wykrycie w 2016 roku planety typu ziemskiego o nazwie Proxima Centauri b, krążącej w ekosferze wokół Proximy. Obserwacje przy użyciu dokładniejszych urządzeń pomiarowych, takich jak Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, zapewne pozwolą na scharakteryzowanie tej planety. Ponieważ Proxima Centauri jest czerwonym karłem i gwiazdą rozbłyskową, kwestia możliwości istnienia życia na planecie krążącej wokół niej jest dyskusyjna.

Polecieć mają do niej nanostatki wyprodukowane w ramach programu Breaktrough Starshot.

Program ma polegać na wysyłaniu małych sond w stronę pobliskich gwiazd. Będą one przyspieszane do bardzo dużych prędkości (około 20 proc. prędkości światła), by mogły pokonać znaczne odległości w ciągu ludzkiego życia.

Nanostatki przeszły testy pomyślnie i funkcjonowały dobrze w ciągu swojego pierwszego lotu. Te obecnie wysyłane na loty testowe są tylko prototypami czipów, które będą wysyłane w następnych latach. Docelowo nanostatki mają być wystawione na działanie wiatru słonecznego, a później lasera kierowanego w ich stronę z Ziemi, które razem rozpędzą je do dużej prędkości. W planach jest wysyłanie kilku czipów w jednym czasie, część z nich w drodze do systemu Alfa Centauri może zostać zniszczona bądź zaginąć.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

308209