19012017Nowości:
   |    Rejestracja

OSIEMNASTA DECYDUJĄCA BITWA W DZIEJACH ŚWIATA CZ. I


CUD NAD WISŁĄ – 94 ROCZNICA CZ. I

 

Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski zmarł w Belwederze 12 maja 1935 roku o godz. 20 45. Komunikat o jego śmierci przekazało Radio Warszawa i wszystkie rozgłośnie Polskiego Radia. Ogłoszona została żałoba narodowa.

 

Na wiadomość o śmierci Marszałka Piłsudskiego prezydent RP Ignacy Mościcki wydał Orędzie do Narodu. Tuż przed 1 w nocy 13 maja 1935 roku udał się do Belwederu by oddać cześć zmarłemu Marszałkowi.


  Prezydent Ignacy Mościcki powiedział wówczas: „[…] Przedmiotem kultu narodowego nie może być tylko samo cierpienie. W drodze swej instynkt twórczy narodu znajduje ujście w apoteozie czynu i wielkości. Bez czci dla wielkości nie ma potęgi Państwa…Dzień 12 maja 1935 roku tragiczny dla Narodu i Państwa Polskiego okrył wszystkie serca polskie ciężką, nieutuloną żałobą. Odszedł od nas na zawsze, odszedł w chwili, kiedy najbardziej potrzebujemy Jego mądrej, troskliwej i wszystko przewidującej opieki. Największy na przełomie całej naszej historii człowiek, który z głębi dziejów minionych moc swego ducha czerpał i nadludzkim wytężeniem myśli i drogi przyszłość odgadywał[…]”. Uroczystości pogrzebowe były ogromną manifestacją kultu Józefa Piłsudskiego, spotęgowanego jeszcze po jego śmierci. Ocenia się, że pogrzeb Józefa Piłsudskiego był prawdopodobnie największą tego typu uroczystością, jaka kiedykolwiek odbyła się w Polsce. Nie należy zapominać, iż dwa polskie miasta Warszawa i Lwów zostały przez Naczelnika Państwa odznaczone Krzyżem Kawalerskim „Virtuti Militari”. 22 listopada 1920 roku Lwów jako pierwsze i jedyne w II RP miasto polskie zostało odznaczone Krzyżem Kawalerskim Orderu „Virtuti Militari”. Uroczystej dekoracji dokonał Naczelnik Państwa Marszałek Józef Piłsudski, który również odbierał defiladę na placu Mariackim u stóp pomnika Adama Mickiewicza i na ul. Legionów we Lwowie. To najwyższe polskie odznaczenie wojskowe nadano bohaterskiemu miastu, które do dziś z dumą nosi dewizę „Semper Fidelis”. Doceniono zarówno odwagę mieszkańców w czasie walk rozpoczętych w listopadzie 1918 roku o zachowanie polskości miasta, jak i jego późniejszy opór wobec natarcia Armii Czerwonej w 1920 roku. Kult Twórcy Odrodzonego Państwa Polskiego, wzbogacony z biegiem lat nazwiskami bohaterów i męczenników walk niepodległościowych przeszedł w spadku na nas, synów odrodzonej z niewoli Polski. W tej potężnej, prawdziwie spiżowej postaci, niby w soczewce ześrodkowały się najszlachetniejsze pierwiastki narodu. Czcimy w Nim Tego, który od lat najmłodszych do ostatniego tchnienia walczył niezłomnie i niestrudzenie nie oglądając się na trudy, przeszkody i niebezpieczeństwa, o ideał Wolnej, Niepodległej Polski. Spełnił się „sen o szpadzie”, ziściły się marzenia pokoleń, z krwi ofiarnej żołnierzy Józefa Piłsudskiego powstała Wolna, Niepodległa Polska. Niepodległość Polski. Mołotow nazwał ją „potwornym bękartem traktatu wersalskiego”. Stalin mówił o niej jako „ o, przepraszam za wyrażenie – państwie”, a dla J.M. Keynesa, teoretyka współczesnego kapitalizmu była „ekonomiczną niemożliwością, której jedynym przemysłem jest żydożerstwo”. Lewis Namler uważał, że jest „patologiczna”, E. H. Carr nazwał ją „farsą”. David Lloyd George mówił o „defekcie historii” , twierdząc, że „zdobyła sobie wolność nie własnym wysiłkiem, ale ludzką krwią” i że jest krajem, który „narzucił innym narodom tę samą tyranię, jaką sam przez lata znosił”. Polska, powiedział, jest „pijana młodym winem wolności, które jej podali alianci”, i „uważa się za nieodparcie uroczą kochankę środkowej Europy”. W 1919 roku Lloyd George powiedział, „że prędzej oddałby małpie zegarek, niż Polsce Górny Śląsk”, zaś w 1939 roku oświadczył, „iż Polska zasłużyła na swój los”. Adolf Hitler nazywał ją „państwem, które wyrosło z krwi niezliczonej ilości pułków, państwem zbudowanym na sile i rządzonym przez pałki policjantów i żołnierzy, śmiesznym państwem, w którym sadystyczne bestie dają upust swoim perwersyjnym instynktom, sztucznie poczętym państwem, ulubionym pokojowym pieskiem zachodnich demokracji, którego w ogóle nie można uznać za kulturalny naród, tak zwanym państwem, pozbawionym wszelkich podstaw narodowych, historycznych, kulturowych, czy moralnych”. Wojna sowiecko-polska Wojnę sowiecko – polską rozpoczęła agresja Rosji Sowieckiej na Polskę, która była przecież tym korytarzem wiodącym do bolszewickiego podboju Europy. Wojna zaczęła się już na początku 1918 roku, aby rozszerzyć rewolucję bolszewicką w Europie. O wojnie zadecydowało Biuro Polityczne partii bolszewickiej – Włodzimierz Lenin, Józef Stalin, Lew Trocki, Lew Kamieniew. Istniała jedyna droga aby swój cel osiągnęli; droga na Berlin i połączenie sił sowieckich z potęgą niemieckiego proletariatu i uprzemysłowionej gospodarki. A właśnie Polska stanęła w tych zdawałoby się otwartych drzwiach do Europy. Polskę stanowiącą przedmurze chrześcijaństwa siły rewolucji bolszewickiej zamierzały zmienić na przedmurze mongolskie, zaprowadzić swoje komunistyczne porządki. Już w listopadzie 1918 roku Józef Stalin drogę do Europy określił jako biegnącą przez „polskie przepierzenie”, które miała Armia Czerwona sforsować za jednym zamachem.   Wojna sowiecko-polska weszła wtedy w decydującą fazę. Armia Czerwona przygotowywała od stycznia potężne uderzenie , które miało w maju rozbić Wojsko Polskie na froncie białoruskim. Naczelnik państwa Józef Piłsudski chciał uprzedzić to uderzenie i podjąć próbę realizacji najambitniejszego zadania. Pragnął utrwalić niepodległość Polski poprzez ostateczne rozbicie imperialnego więzienia narodów na wschód od niej. Uzyskanie niepodległości przez Ukrainę miało zabezpieczyć nie tylko Polskę, ale także pozwolić na wolny rozwój mniejszych narodów od Kaukazu do Bałtyku. Tego celu nie udało się jednak w pełni osiągnąć. Żywioł niepodległościowy na Ukrainie okazał się zbyt słaby, a i siły Polski nie wystarczające do prowadzenia samotnej walki o przyszłość całej Europy Wschodniej, nie tylko przeciw Rosji Sowieckiej, ale także wbrew stanowisku głównych mocarstw zachodnich ( Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych ), które przyzwyczaiły się widzieć na tym obszarze jeden czynnik siły – Rosję. Wielka Brytania w szczególności chciała się wówczas porozumieć z Moskwą , nawet z „czerwoną Moskwą”, jako jedynym na wschód od Niemiec istotnym partnerem w układaniu nowego ładu Europy po wielkiej wojnie. Brytyjski premier David Lloyd George dążył od kwietnia 1929 roku do bezpośredniego porozumienia z Leninem jako rzeczywistym gospodarzem nie tylko Rosji, ale także patronem owego nowego ładu w Europie Wschodniej. Polska niepodległa polityka, uwzględniająca istnienie innych, mniejszych państw na tym obszarze, a także zwracająca uwagę na ideologiczny charakter sowieckiego niebezpieczeństwa dla całej Europy – była w tej perspektywie tylko przeszkodą.   Lenin wysłał do Londynu Lwa Kamieniewa, członka Politbiura, aby podtrzymał iluzję porozumienia państwa sowieckiego z Zachodem za cenę oddania pod kontrolę Moskwy całej Europy Wschodniej.   Jednak w miarę odzyskiwania militarnej inicjatywy w wojnie z Polską i postępów Armii Czerwonej na zachód korciło go rzucenie rękawicy całemu systemowi wersalskiemu w Europie. Front Zachodni Michaiła Tuchaczewskiego miał ruszyć „przez trupa białej Polski” na Berlin. Nie tylko Polska miała być zsowietyzowana.   Skalę ambicji bolszewickiego kierownictwa latem 1920 roku oddaje najpełniej wymiana depesz między Leninem, a Stalinem ( który bezpośrednio nadzorował wówczas natarcie Armii Czerwonej na Lwów ). 23 lipca Lenin pisał do Stalina: „Uważam ,że należałoby w tej chwili pobudzić rewolucję we Włoszech. Uważam osobiście, że należy w tym celu sowietyzować Węgry, a być może także Czechy i Rumunię”. Stalin, który obiecywał w ciągu tygodnia zająć Lwów, następnego dnia odpowiedział: „teraz, kiedy mamy Komintern, pokonaną Polskę i mniej, czy bardziej przyzwoitą Armię Czerwoną , byłoby grzechem nie pobudzić rewolucji we Włoszech. Należy postawić kwestię organizacji powstania we Włoszech i w takich jeszcze nieokrzepłych państwach jak Węgry, Czechy, (Rumunię przyjdzie rozbić). Najkrócej mówiąc trzeba podnieść kotwicę i puścić się w drogę, póki imperializm nie zdążył jako tako podreperować swojej rozwalającej się fury”. Stalin, zanim ruszył pod Lwów, zdążył już zająć się opracowaniem teoretyczno – ustrojowych rozwiązań, aby poszerzyć sowieckie imperium. We wcześniejszym liście do Lenina zwracał uwagę, że przyszłe sowieckie Niemcy, sowiecka Polska, Węgry, czy Finlandia nie powinny być od razu przyłączone do sowieckiej Rosji na takiej samej federacyjnej zasadzie jak Baszkiria, czy Ukraina, ale zasługują na wprowadzenie dla nich zasady konfederacji, czasowo honorującej tradycje ich odrębności państwowe. Trocki z kolei nalegał 17 lipca na zwiększoną agitację wśród polskich robotników i chłopów w celu zaszczepiania w ich świadomości nowych bohaterów narodowych którzy dotąd nie znali towarzyszy Dzierżyńskiego, Marchlewskiego, Radka, Unszlichta i innych. Oni mieli zastąpić Piłsudskiego, Dmowskiego, Witosa, czy Paderewskiego w nowej Polsce.

Napisane przez:

Kontakt: aszumanski@gmail.com

Po prostu zwykly czlowiek

loading...
 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 23 dla artykułu "OSIEMNASTA DECYDUJĄCA BITWA W DZIEJACH ŚWIATA CZ. I"

  1. lustrator pisze:

    tiaaa…wreszcie cós sie udało.A potem to juz górki.

  2. Jotpe64 pisze:

    „Brytyjski premier David Lloyd George dążył od kwietnia 1929 roku do bezpośredniego porozumienia z Leninem jako rzeczywistym gospodarzem nie tylko Rosji, ale także patronem owego nowego ładu w Europie Wschodniej.”

    Jakiś błąd tu się wdał, bo Lenin zmarł w 1924 r., a gabinet Lloyda Georga upadł w 1922 r.

    • Krzywousty pisze:

      Jaja sobie robisz, prawda?
      Każdy widzi że wdarła się literówka ale ty musisz ją palcem wytykać…
      Jeśli znasz historie chociaż odrobinę to wiesz jaki rok autor chciał wpisać.
      Ech Polacy…

      • Jotpe64 pisze:

        I cóż strasznego się stało, że ją palcem wskazałem. Może dla kogoś kto nie zna historii, a zabłąkał się tutaj i przeczytał ten artykuł ta uwaga była akurat pomocna.

        A tak na marginesie to nie „literówka” tylko „cyfrówka” albo „datówka”. Wyluzuj człowieku po co ta spina.

      • jas pisze:

        @Krzywousty wdarla sie niescislosc ,ktora poprawie oczywiscie ze kazdy samolot mozna stracic z recznej wyrzutni tyle ze na niskim pulapie a ten niski pulap to dla STINGA 3.8km czy polskiego GROMU o podobnym zasiegu.
        Ty uwazasz ze samolot z 10km znajdzie jednego z wyrzutnia i bedzie go ganial po lesie?
        Skad on bedzie wiedziala ze Ty masz na sobie taka wyrzutnie z 10 km.
        Naogladales sie za duzo filmow nie ma szansy na zniszczenie zaluzmy 1000 rozproszonych operatorow recznych wyrzutni na terenie zaluzmy jednego wojewodztwa.
        Nikt w rozproszona piechote nie wali zdalnymi bombami z wysokosci 10km.

  3. Andy-aandy Andy-aandy pisze:

    Bolszewika goń, goń, goń…
    .
    To niepojęte ale Rosja ma do dziś kompleks polski. Nie tylko za rok 1610, kiedy to po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem Polacy weszli do Moskwy, a także za klęskę wojsk Rosji Sowieckiej w 1920r. 15 sierpnia mija właśnie rocznica Bitwy Warszawskiej. Pod wyśmienitym przywództwem Marszałka Józefa Piłsudskiego Polska po 123 latach niewoli nie tylko odzyskała niepodległość ale i ją ocaliła ratując Europę przed zalewem hord bolszewickich. Stalin powetował klęskę Rosji Sowieckiej mordując nie tylko polskich oficerów ale i elitę narodu, a po 1945 ustanawiając na ziemiach polskich swą strefę okupacyjną. Polska, pomimo klęski Hitlera wojnę przegrała 1/3 terytorium II RP została przez Stalina zagarnięta.

    Marzeniem Lenina była polska armia nie liczniejsza niż 100 tys. Dopiero teraz w III RP ta „mieczta” Lenina się ziściła. II RP miała 1,5 milionową armię, a w pełnym rozwinięciu mobilizacyjnym mogła osiągnąć 2,7 mln żołnierzy. Nie pozwoliło to jej jednak walczyć na dwóch frontach.

    Jeśli wierzyć słowom Anny Fotygi opublikowanym w wywiadzie na łamach “Polski The Times”, że “warunkiem rozszerzenia NATO, było to, że znajdziemy sie w miękkiej strefie wpływów rosyjskich.”, znaczyłoby, że przez 25 lat byliśmy jako Polacy oszukiwani. Kolejne rządy wmawiały nam, że nie potrzebna jest Polsce armia, bo NATO nas obroni. Snuto opowieści w mediach, że obecnie wystarczy armia zawodowa. Aby wyeliminować czynnej polityki Ministra Obrony Narodowej prof. Romualda Szeremietiewa, który próbował tworzyć w Polsce zalążki obrony terytorialnej, posłużono się dziennikarzami. Procesy trwały ok. 8 lat, a ministrem obrony w rządzie PiS, Jarosława Kaczyńskiego, został Radek Sikorski.
    Pod rządami PO, w których za politykę międzynarodową odpowiedzialny jest Sikorski zrezygnowaliśmy w ogóle z jej prowadzenia. Warto pamiętać wypowiedź Radosława Sikorskiego, że to Niemcy powinny w Europie decydować, przewodzić itp. Pani Merkel próbuje decydować o przyszłości narodów po za ich plecami. Portal Wikileaks ujawnił dokumenty wykradzione przez hakerów Anonymous. Jest w nim opisane porozumienie Merkel – Putin sprawie Mołdawii i Naddniestrza. Niedawno wyszedł na jaw handel Angeli Merkel Krymem. I znów bez wiedzy i zgody Tatarów i Ukraińców.
    .
    Polski nie stać na rozbrojenie. Silna armia pełni funkcje odstraszania. „Chcesz pokoju – szykuj się do wojny” – mówili starożytni Rzymianie.
    (…)
    Oddając cześć naszym przodkom, bohaterom wojny z bolszewikami zastanówmy się jak obronić dziś naszą niepodległość. Na salonach politycznych trwa walka o dostęp do koryta, czyli kto jaką posadę obejmie. Mierni, ale wierni nieudacznicy są w cenie – taki nikomu nie zagrozi. Dziennikarze głównego nurtu zachowują się jak szczuta sfora psów. Nikt z nich nie myśli o służbie narodowi i państwu. A my, obywatele tkwimy jakimś marazmie, apatii i nie możemy wyłonić nowej autentycznej elity politycznej. Tracimy cenny czas.
    ,
    Na drodze imperializmu rosyjskiego stanęli nasi pobratymcy – Ukraińcy. Dziś losy Europy nie decydują się na przedpolach Warszawy jak w 1920r., a na przedpolach Doniecka.

    .
    Całość: http://www.sdp.pl/felietony/10079,bolszewika-gon-gon-gon,1408110695

  4. lustrator pisze:

    Na drodze imperializmu rosyjskiego stanęli nasi pobratymcy – Ukraińcy. Dziś losy Europy nie decydują się na przedpolach Warszawy jak w 1920r., a na przedpolach Doniecka.>>>>no patrzecie panstwo sam na to tez nie wpadł ale musial sie ..posilkowac stronką.Generalnie genialne.

    • Andy-aandy Andy-aandy pisze:

      Rozumiem, że kiepsko opłacany karaluch na usługach rosyjskich propagandzistów włożył w ten komentarz wszystko co miał w swoim postbolszewickim łbie…
      :-)

      • lustrator pisze:

        z tym ..rozumiem to troche sie pochwaliłes.Jeszcze ci daleko do tego.Ale my tu w rosji bedziemy obserwowac twoj rozwoj.

        • Krzywousty pisze:

          Tak czy inaczej nadeszła w końcu wiekowa szansa na to że Polska będzie bezpieczna od Rosji. Nie ma najmniejszego znaczenia czy Rosja zajmie wschód Ukrainy czy nie. Dla Polski nawet lepiej by zajęła. Tak sobie samemu strzelić po nogach i to z kałaszniokowa to jeszcze nikt w historii sobie nie strzelił. Niech żyje Putin!
          .
          Przez następnych co najmniej 200 lat każdy Ukrainiec będzie pałał żądzą zemsty na Rosji. Będzie pierwszym który zechce oddać życie za Ukrainę a na słowo Rosja piana będzie ciekła mu z ust. Sorry Putin – właśnie stworzyłeś Polsce strefę buforową.
          Zaanektuje jeszcze wschodnią Białoruś a Polska będzie ci stawiała pomniki!
          Mój ty zbawicielu!
          No i kto by pomyślał?
          Nie dość że Putin buduje nam strefę buforową, to jeszcze zmusimy NATO żeby w końcu stworzyli bazy w Polsce. Spasibo Putin! Bolszoje spasibo!
          .
          Czy ktoś ogłosił Putina Polakiem roku? Nie? To ja zgłaszam jego kandydaturę. Putin naprawdę przysłużył się Polsce jak żaden inny Rosjanin przed nim. Zwłaszcza kiedy zestrzelił malezyjski samolot. Ot chwat!
          Mam takie urocze miejsce gdzie wyrzeźbię torso Putina w pięknym rosnącym drzewie. Mój pies kocha to drzewo. Trzy razy dziennie na nie szcza.
          Polski Owczarek Nizinny – co za mądra i charakterna bestia…

  5. stanley pisze:

    Do czego zmierza ten felieton? Do tego aby Polacy byli zwarci i gotowi na wojnę z Rosją, a przepraszam najmocniej, nie słyszałem aby Rosja przez 25 lat zgłaszała roszczenia terytorialne wobec Polski i nie ma dużej Rosyjskiej mniejszości narodowej, żeby mogła wchodzić pod tym pretekstem do Polski. Kto ustanowił granice Polski od Odry po Bug czyż nie Rosja Sowiecka. Dzisiejszej Rosji nie można rozpatrywać w sensie Rosji Sowieckiej. To zachód brnie do wojny a My Polacy powinniśmy trzymać się neutralnie.

    • Andy-aandy Andy-aandy pisze:

      Agent zbrodniczego sowieckiego KGB tow. płk Władimir Putin w 2005 roku stwierdził, że upadek Związku Sowieckiego jest „największą katastrofę geopolityczną XX wieku”….
      .
      Dlatego, od przejęcia władzy w Rosji tow. płk car Putin realizuje politykę odbudowy rosyjskiego imperium.
      .
      M.in. za pomocą wielu zbrodni dokonywanych na Rosjanac oraz innych narodach.
      .
      Czy trzeba czekać, aż ten latami szkolony w dokonywaniu zbrodni KGB-ista przesunie wszystkie zachodnie granice Rosji do wschodniej granicy Polski?

      • Krzywousty pisze:

        Słuchaj Andy – nie ma co idiotom niczego tłumaczyć. Oni i tak dobrze wiedzą co się dzieje a piszą głupoty bo albo muszą albo ktoś im za to płaci.
        Najważniejsze jest to, że… nie trzeba nic już pisać. Putin przelicytował. Polska ma od tej pory bufor między sobą a Rosją. Dla Polski zero znaczenia czy Putin zajmie Donieck. Jak zajmie to Rosja będzie jeszcze bardziej znienawidzona na Ukrainie.
        Dlatego zrelaksuj się i módl o to by zielone ludziki weszły też na wschodnią Białoruś. Wtedy naprawdę powstanie Rzeczpospolita od morza do morza. I kto by pomyślał – nasze matoły w rządzie nie mogą nawet jednaj bazy NATO załatwić, a Putin daje im na tacy wskrzeszoną Rzeczpospolią trojga narodów!
        Nie wiem jak ty ale ja stawiam Putinowi drewniany pomnik. Jak wcześniej pisałem, mój PON lubi drzewa…

  6. Andy-aandy Andy-aandy pisze:

    Europoseł ostrzega: Rosyjski „biały konwój” to militarna operacja specjalna
    .
    Europoseł Anna Fotyga, w liście do Catheriny Ashton, przedstawiciela UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa ostrzegła, że rosyjski „biały konwój” to w rzeczywistości militarna operacja specjalna. Dodała też, że Unia Europejska „nie może udawać, że nie zna prawdziwych motywów działań Rosji”.
    (…)
    „na przestrzeni ostatniego stulecia, pod pozorem troski o pokój i bezpieczeństwo cywilów, wielokrotnie dochodziło do otwartej agresji, łamania prawa międzynarodowego, a w konsekwencji cierpienia ludności cywilnej”.
    .
    „Związek radziecki i ideologia komunistyczna stanowiły awangardę takiej metody działania. Dziś, kiedy Władimir Putin – były agent KGB, znany jako ten, który określił upadek Związku Radzieckiego jako „największą katastrofę geopolityczną” dwudziestego wieku – realizuje politykę odbudowy imperium, znajdującą swój wyraz nie tylko w używanej retoryce czy oficjalnych dokumentach, ale również w działaniach, warto sięgnąć do historycznego doświadczenia” – czytamy w liście do Catheriny Ashton.
    .
    Fotyga podkreśliła, że oceniając zagrożenia międzynarodowe nie może pominąć doświadczenia i wiedzy Polski.
    .
    „Polska stała się ofiarą agresji sowieckiej w 1939 roku. Zajęcie wschodniej części Polski moskiewska propaganda przedstawiła jako pokojową „interwencję” sowieckich oddziałów, prowadzoną w celu „ochrony” ludności cywilnej we wschodnich obszarach Polski. W rzeczywistości, była to po prostu realizacja paktu Ribbentrop-Mołotow” – zaznaczyła europoseł.
    .
    Następnie dodała, że po zakończeniu II wojny światowej, wycofanie wojsk sowieckich stacjonujących w Polsce „tymczasowo” zajęło sowietom 48 lat, a ostatni rosyjski żołnierz opuścił Polskę w 1993 roku. „Jest oczywistym, że obecność wojsk rosyjskich związana była z utratą suwerenności Polski” – napisała Fotyga.
    .
    W dalszej części swojego listu była minister spraw zagranicznych przypomina, że z podobną akcją – z rosyjską „pomocą humanitarną” – mieliśmy do czynienia w Polsce.
    (…)
    •Autor: plk
    •Źródło: niezalezna.pl , radiomaryja.pl

    Cytowane za: http://niezalezna.pl/58407-europosel-ostrzega-rosyjski-bialy-konwoj-militarna-operacja-specjalna

  7. jas pisze:

    Autor powiela w swoich wpisach wciaz klamstwa tutaj klamstwem propagandowym zydobolszewi
    jest to ze pokonanie krasnej armi pod Wraszawa bylo 18 ta najwieksza bitwa!”
    Bo jeden jakis malo swiadomy tak powiedzial i terazanastepny nam to utrwala.
    Jak 18 najwazniejsza bitwa na swiecie?
    Ta bitwa dla Polski i dla Europy byla najwazniejsza bitwa bo jak by zostala przegrana nie bylo by innych bitew juz wiecej w Europie,tak jak nie bylo zadnych bitew w okupowanych krajach przez ZSRR.
    Oczywiscie by nie bylo tez II Wojny Swiatowej.
    Tak ze moze mi tu autor pokaze na swiecie jakies 17 wazniejszych bitew,od tej warszawskiej.

    • Krzywousty pisze:

      Już chciałem cię zjeb…ć ale załapałem twój dryft.
      Dlatego taka mała uwaga – jeśli nie krytykujesz autora, tylko go co nieco poprawiasz, to nie pisz negatywnie o nim. Nie pisz że powiela kłamstwa. Napisz to co naprawdę myślisz. Napisz że autor słusznie docenia znaczenie bitwy, ale być może należy uwzględnić fakt, że gdyby bitwa ta była przegrana to historia potoczyła by się inaczej i cała klasyfikacja uległa by zmianie.
      Po prostu napisz swoimi słowami to co chcesz powiedzieć, ale bez obrażania kogokolwiek.
      Dzięki

  8. jas pisze:

    Nieprawda jest ze Polski nie stac na uzbrojona armie !!!
    Polska jest w stanie sama sie uzbroic wystarczajaco tak dobrze i miec taka armie ze zadnemu kacapowi nie zachce sie tu ladowac w swoich walonkach.Nie musi to byc wielka odrazu bron typu
    czolgi czy mysliwce ale ta ktora moga obslugiwac wszyscy po niewielkim przeszkoleniu jak przenosne wyrzutnie rakietowe ktore z latwoscia w kazdych warunkach moga zniszczyc wszytko co jezdzi i lata.
    Nie wspomne o produkcji zwyklej broni palnej ktora powinna byc rozdana przeszkolonym zaprzysiezonym ochotnikom, ktorzy by stanowili rezerwe w terytorialnych struktorach obrony Polski.

    • Krzywousty pisze:

      Masz Waszmość strasznie dużo racji. Naprawdę dużo. MOżna by armię oprzeć na Armii Krajowej wyposażonej w najnowocześniejszy sprzęt. Taka armia była by naprawdę wielkim problemem dla najeźdźcy.
      Jest jednak spory problem którego nie doceniasz. Otóż nie jest prawdą ze zestrzelisz każdy samolot z ręcznej wyrzutni. A jeśli nie zapewnisz nad swoją głową wolnego nieba, to na dzisiejszym polu walki jesteś martwy.
      Samolot może zrzucić pocisk lub zdalnie naprowadzaną bombę które nie potrzebuje napędu. No i taka bombka cię jebnie, Ale ty żeby zestrzelić samolot który ją zrzucił z wysokości 10 km, musisz wystrzelić wielostopniową rakietę która może nawet być droższa niż ten samolot.
      .
      Innymi słowy – sprawy nie są takie proste jak je opisujesz.
      Tym niemniej Armia Krajowa to jest to!

      • jas pisze:

        @Krzywousty wdarla sie niescislosc ,ktora poprawie oczywiscie ze kazdy samolot mozna stracic z recznej wyrzutni tyle ze na niskim pulapie a ten niski pulap to dla STINGA 3.8km czy polskiego GROMU o podobnym zasiegu.
        Ty uwazasz ze samolot z 10km znajdzie jednego z wyrzutnia i bedzie go ganial po lesie?
        Skad on bedzie wiedziala ze Ty masz na sobie taka wyrzutnie z 10 km.
        Naogladales sie za duzo filmow nie ma szansy na zniszczenie zaluzmy 1000 rozproszonych operatorow recznych wyrzutni na terenie zaluzmy jednego wojewodztwa.
        Nikt w rozproszona piechote nie wali zdalnymi bombami z wysokosci 10km.

  9. lustrator pisze:

    tak wiec huura optymizm i naiwnosc widzę…cielecą.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

219996