POLSKA
Like

Odszedłem z Akademii

13/10/2017
35 Wyświetlenia
0 Komentarze
2 minute czytania
no-cover

Formalnie przestałem pracować w Akademii Sztuki Wojennej w Rembertowie 1 października 2017 r. Faktycznie stało się to dziś, 12 października: zwalniałem pokój zajmowany na Wydziale Bezpieczeństwa Narodowego, pakowałem swoje rzeczy, rozliczałem się ze sprzętu (komputer etc.), oddałem książki wypożyczone z biblioteki Akademii. Spotkało mnie też trochę miłych rzeczy. Odwiedzili mnie byli moi studenci, którzy pisali prace magisterskie pod moim kierunkiem i z powodzeniem zdali egzaminy uzyskując stopnie magistrów. Objawy sympatii ujawnili pracownicy techniczni, którzy pomagali mi uporać się w wyprowadzką. Zaprosił na obiad dyrektor instytutu strategii w którym dotąd pracowałem. Wszyscy z którymi rozmawiałem  wyrażali żal, że odchodzę z Akademii. Powody mojego odejścia przedstawiłem w piśmie skierowanym do komendanta-rektora ASzW wnoszącym o rozwiązanie umowy o pracę. Uznałem, że nie powinienem […]



Formalnie przestałem pracować w Akademii Sztuki Wojennej w Rembertowie 1 października 2017 r. Faktycznie stało się to dziś, 12 października: zwalniałem pokój zajmowany na Wydziale Bezpieczeństwa Narodowego, pakowałem swoje rzeczy, rozliczałem się ze sprzętu (komputer etc.), oddałem książki wypożyczone z biblioteki Akademii.

Spotkało mnie też trochę miłych rzeczy. Odwiedzili mnie byli moi studenci, którzy pisali prace magisterskie pod moim kierunkiem i z powodzeniem zdali egzaminy uzyskując stopnie magistrów. Objawy sympatii ujawnili pracownicy techniczni, którzy pomagali mi uporać się w wyprowadzką. Zaprosił na obiad dyrektor instytutu strategii w którym dotąd pracowałem.

Wszyscy z którymi rozmawiałem  wyrażali żal, że odchodzę z Akademii.

Powody mojego odejścia przedstawiłem w piśmie skierowanym do komendanta-rektora ASzW wnoszącym o rozwiązanie umowy o pracę. Uznałem, że nie powinienem pracować w instytucji podległej MON skoro krytycznie oceniam to co robi, a zwłaszcza czego nie robi minister obrony.

Czuje się mimo to silnie związany z Akademią, gdzie uzyskałem stopnie naukowe doktora i następnie doktora habilitowanego nauk wojskowych.

Dziękuję wszystkim, zwłaszcza studentom, którzy słuchali moich wykładów i uczęszczali na moje seminaria magisterskie.

W pamięci zachowam koleżanki i kolegów pracowników naukowych AON/ASzW , z którymi miałem zaszczyt i przyjemność pracować.

Romuald Szeremietiew

były prof.  AON/ASzw

Inne zapisy autora:

Szeremietiew

Jaki jestem każdy widzi (każdy kto zechce).

198 publikacje
107 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217