22022017Nowości:
   |    Rejestracja

O przyczynach zmian klimatycznych


Jak to jest z trafnością prognozy pogody to każdy już miał z tym własne doświadczenia i wie, że już prognoza na następny dzień jest obarczona dużą niepewnością. A co tu mówić dopiero o prognozie długoterminowej. Nasi „naukowcy” nie mają jednak oporów w stawianiu prognoz długoterminowych wiedząc dobrze, że czym dłuższa taka prognoza tym dla nich bezpieczniejsza. Szczególnie ulubione są prognozy na koniec XXI w. W tych prognozach co rusz próbuje jeden z drugim przelicytować innych wizją, a to stopienia lodu w Arktyce, albo przynajmniej lodowców alpejskich, a jak nie to chociażby wzrostem poziomu oceanu wraz z obrazem topiących się dzieciątek na wyspach Polinezji lub Malediwach.


 

Jednym słowem zabawa jest przednia szczególnie, że czym czarniejsze te wizje, tym przelewy na prywatne konta od koncernów naftowych większe, a do końca wieku i tak żaden z tych „wizjonerów” nie dożyje, a więc porutę będą mieli z tego powodu tylko ich następcy.

Tak naprawdę jednak „naukowcy” nie mają zielonego pojęcia o mechanizmach pogodowych na Ziemi i ich prognozy nie są warte nawet tego papieru na których zostały spisane. Cała klimatologia jest czystym wróżeniem z fusów i nie pomogą tu żadne podpierania się matematyką, superkomputerami czy też statystyką.

Klimatologia nie jest nauką, to czysta ezoteryka.

Jest to spowodowane tym, że współczesna nauka oparta jest na zasadach niezgodnych z rzeczywistością i tym samym nie jest w stanie wytłumaczyć prawidłowo żadnego zjawiska w naturze.

Nie ma co się tu oszukiwać, nauka to oszustwo opakowane w matematyczne kłamstwa i chronione propagandą współczesnych „elit”.

Pogoda na Ziemi zależna jest od całkiem innych przyczyn, niż to próbują wmówić nam „naukowcy”.

W moich wcześniejszych artykułach przedstawiłem mechanizmy które prowadzą do zmian pogodowych wraz z przykładami prognoz opartych na tych mechanizmach.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2013/12/moja-prognoza-pogody-potwierdzona.html

http://pogadanki.salon24.pl/496686,moja-prognoza-pogody-na-rok-2013

http://pogadanki.salon24.pl/495992,o-pogodzie-inaczej#

Oczywiście natura nie daje się tak łatwo opisać przy pomocy prostych zależności i zawsze ma dla nas w zanadrzu jakieś niespodzianki.

Szczególnie, że dostęp do danych nie jest prosty i nie zawsze mogę znaleźć to co mógłbym wykorzystać dla poparcia moich tez.

Niedawno jednak trafiłem nieprzypadkowo na stronę internetową z danymi, które nadawały się idealnie do analizy długoterminowych prognoz.

http://meteomodel.pl/BLOG/?p=11976

W artykule tym znajduje się cały szereg wykresów przedstawiających anomalne wartości temperatury dla terenów Polski w okresie od 1781 roku do dziś.

Oczywiście analiza jaką przedstawię nie jest specjalnie wyszukana, nie było to też moim celem. Generalnie podchodzę nieufnie do statystyki, bo w większości przypadków zamiast zbliżyć nas do prawdy, gmatwa ją jeszcze bardziej.

W tym przypadku jednak uzyskałem dostęp do danych w formie tabelarycznej, a to otworzyło możliwość graficznej analizy tych danych.

Zanim do tego przejdziemy muszę zwrócić uwagę na parę szczegółów które wskazują na to, że dane z tych wykresów nie odpowiadają całkowicie prawdzie. Po pierwsze oś rzędnych na wykresach jest w rożny sposób wyskalowana w poszczególnych miesiącach, w celu jak sądzę zatajenia niespójności tych danych.

Od razu można zauważyć że anomalie w miesiącach zimowych są o rząd wielkości większe niż w letnich. Po drugie czym starsze anomalie tym ich wartość wydaje się większa.

Oba te zjawiska związane są z błędami systemowymi wynikającymi albo ze zmian w kalibracji termometrów i przyjęcia fałszywych zasad tej kalibracji,

http://pogadanki.salon24.pl/388010,o-nieudolnosci-fizyki-w-pomiarze-temperatury

albo z użycia specjalnych algorytmów do homogenizacji danych w celu udowodnienia wzrostu temperatury na Ziemi.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2014/07/z-igy-widy-czyli-przepis-na-klimatyczne.html

Oczywiście oprócz błędów systemowych można w tych danych zaobserwować zależności które wymagają dodatkowego mechanizmu powodującego ich powstanie. Aby to wyjaśnić musimy jednak najpierw zapoznać się z tymi danymi, najlepiej w formie zwykłej tabeli.

Poniżej widzimy tę właśnie tabelę z wartościami dla poszczególnych miesięcy i lat.

Aby znaleźć jednak w niej pewne regularności trzeba wprowadzić kryteria selekcji danych.

W moich założeniach przyjąłem, że dla znalezienia takich regularności i dla wyjaśnienia ich przyczyn, najlepiej nadaje się analiza wystąpienia 10 największych dodatnich i ujemnych anomalii w danym miesiącu.

Moją analizę ograniczyłem do lat 1781 -2000 ponieważ nowsze dane są absolutnie niewiarygodne i zafałszowane przez naukowców, ze względów o których już wspomniałem poprzednio (patrz linki).

Zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami w fizyce takie rozmieszczenie anomalii w omawianym okresie powinno być najzupełniej przypadkowe i nie powinniśmy obserwować żadnych zależności a tym bardziej regularności, nie tylko pomiędzy poszczególnymi miesiącami, ale też pomiędzy poszczególnymi latami. O dziwo jest dokładnie odwrotnie i po zaznaczeniu tych ekstremalnych anomalii zauważymy, że nie mają one bynajmniej chaotycznego rozkładu, ale grupują się dość jednoznacznie w szczególnych okresach historii pomiarów.

Co szczególnie rzuca się w oczy to, to że anomalie chodzą parami i co ciekawe zarówno w tym samym roku jak i w latach następujących po sobie.

Zastanawiające jest również to, że w tym samym roku, w następujących po sobie miesiącach, grupują się w większości takie same anomalie a więc albo dodatnie albo ujemne. W następujących po sobie latach takiej zależności nie ma i w danym miesiącu mogą wystąpić zarówno dodatnie jak i ujemne anomalie.

Jeśli jednak przyjmiemy za prawdziwą tezę o chaotyczności zjawisk pogodowych, to taka zależność anomalii od siebie jest niemożliwa. Widźmy jednak jej realne istnienie, a to znaczy, że musi istnieć nadrzędny proces, niezależny od zjawisk pogodowych na Ziemi.

O wiele bardzie fascynujące jest jednak to, że anomalie nie rozkładają się w analizowanym okresie przypadkowo, ale pojawiają się w pewnych latach szczególnie często. Aby to lepiej uwidocznić zobaczmy tę samą tabelę, ale z zaznaczonymi 5 największymi dodatnimi i ujemnymi anomaliami w danym miesiącu. Widoczne są okresy w których prawdopodobieństwo wystąpienia anomalnych temperatur jest szczególnie duże. Okresy te zostały zaznaczone odpowiednio w tabeli.

Oczywiście znalezienie przyczyn takiego zgrupowania się anomalii w ramach obowiązującej nauki jest niemożliwe. Jeśli jednak sięgniemy do mojego modelu rzeczywistości to te zależności przestaną być dla nas tajemnicze. Wystarczy tylko spojrzeć jaki rozkład planet w Układzie Słonecznym panował w okresie grupowania się anomalii, aby zauważyć tu ścisłe zależności.

Dalej tutaj:

http://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2016/03/o-przyczynach-zmian-klimatycznych_3.html

 

 

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 5 dla artykułu "O przyczynach zmian klimatycznych"

  1. Jerzy pisze:

    Co mnie najbardziej zaszokowało po przyjeździe do Ameryki to to jak dokładne były kilkudniowe prognozy pogody. Praktycznie pewność że będzie to co prognozują.
    Nawet dzisiaj, kiedy mówią że jutro wieczorem będą duże opady śniegu, to lepiej sprawdź czy masz paliwo w odśnieżarkce bo BĘDZIE sypało.
    Daltego z ubawieniem czytałem powyższy artykuł, jakoby dzisiejsze „prognozy nie są warte nawet tego papieru na których zostały spisane.”
    Chyba jednak coś trochę ci klimatolodzy wiedzą?
    Proponuję szanownemu I.C. zacząć publikować krótko i długoterminowe prognozy na łamach 3-Obiegu. Jeśli można prosić to również stanu Michigan. Zobaczymy ile funtów papieru będą te prognozy warte. Będą one najlepszym dowodem na poprawnośc powyższej teorii.
    Jeśli będą się sprawdzały nie trzeba będzie nikogo do niej przekonywac. Pozdrawiam i czekam.

    • Piotr-Pierre pisze:

      Dobry wieczor, Panie Jerzy. Tez mnie to kiedys zainteresowalo. W przypadku Francji chodzi tu o klimat kontynentalny, tu wszystko daje sie przewidziec latwo. Jedyne w tym roku DWIE niedokladnosci wynikly z niespodziewanych „zalaman pogody” i huraganow. A swoja droga chyba wszystkie zdarzenia pogodowe nad USA odczuwane sa i we Francji.
      Polska meteorologicznie jest obszarem BARDZO TRUDNYM do prognoz. Duzo zawsze nad naszym krajem frontow, pradow i pradzikow :-).

      Pozdrawiam

      • I.C pisze:

        Słuszna uwaga. Prognoza pogody dla A.Pn jest łatwiejsza, co nie znaczy że nie zdarzają się tam wpadki. Jeśli jednak to ludzie giną tam dziesiątkami.

  2. Marek pisze:

    Radzę poczytać w sieci liczne artykuły Prof Nowaka na temat zmian klimatu.

    Klimat owszem zmienia się cyklicznie, choć niezbyt regularnie, w cyklach 11 letnich, kilkudziesięcioletnich, stukilkudziesięcioletnich, kilkusetletnich, kilkutysięcznoletnich, kilkusettysięcznoletnich itd.
    Te cykle nakładają się na siebie w bardzo nierównomierny sposób, jak można się domyśleć. Raz się znoszą wzajemnie, raz wzmacniają. Ale wszystkie pochodzą z kosmosu a nie z Ziemi, która dokładnie mówiąc nic tu nie znaczy. Ziemia jest tylko obiektem na który te wpływy kosmiczne oddziałują.
    Tak samo jak wenus, Mars, Jowisz itd. Zawsze wtedy, gdy na Ziemi zmienia się klimat, choćby nieznacznie, jak ostatnio, identyczne proporcjonalnie zmiany następują na tych wymienionych planetach. Każdy astronom to wie. Jest to najbardziej przemilczany przez kapłanów religii klimatycznej fakt, który wywraca do góry nogami całą ich ideologię.

  3. I.C pisze:

    @ Marek ” identyczne proporcjonalnie zmiany następują na tych wymienionych planetach”

    Zgadza się. Te zmiany klimatyczne obejmujące jednocześnie rożne planety US są znane, ale z wiadomych względów przemilczane.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

279479