26092017Nowości:
   |    Rejestracja

Nowe stronnictwo rosyjskie?


Pan Stanisław Michałkiewicz, którego twórczość bardzo sobie cenię, wyraża opinię, iż aktualnie w Polsce panują trzy stronnictwa.


michalkiewicz_putin  Rosyjskie, które skojarzyć można generalnie z obozem postkomunistycznym. Dalej, pruskie, na czele z liberałami zasilanymi z kasy niemieckiej plus częścią dawnego obozu postsolidarnościowego i postkomunistycznego. A następnie, stronnictwo amerykańsko-żydowskie, której emanacją jest aktualny umiarkowany obóz konserwatywno-narodowy i duża część dawnej “Solidarności”. Przy czym, Pan Michał, angażuje się od dawna w budowę Nowej Prawicy, która ma być zupełnie “nowym” i wyraźnie polskim stronnictwem (w takim wypadku czwartym), bo nastawionym całkowicie na polskie interesy. Jednak, trudno się zgodzić, z tak zaproponowanym rozgraniczeniem. Może miało to rację bytu, w ubiegłych latach dziewięćdziesiątych, czy w pierwszym dziesięcioleciu naszego wieku, ale również nie do końca. Po pierwsze, o ile faktycznie w początkach funkcjonowania III RP, można śmiało pisać o silnym stronnictwie rosyjskim, o tyle z upływem lat, wyraźnie widać połączenie części dawnego obozu postsolidarnościowego z postkomunistami (nie zapominając o ZSL-PSL), pod banderą niemiecką, proeuropejską i za pieniądze płynące z tych źródeł. Przy czym, z silną frakcją rosyjską związaną z prezydentem Bronisławem Komorowskim i dawnym WSI. Jako, że Niemcy przejęli Polskę we własną strefę wpływów, a współpraca rosyjsko-niemiecka na polu gospodarczym i dyplomatycznym, układała się bez zarzutu, to też połączenie się obydwu stronnictw nie stanowiło żadnej przeszkody. Jednak, w gwoli ścisłości nie wolno zapominać, także o amerykańsko-żydowskiej konotacji tej wielkiej partii, a właściwie nawet jej rdzeniu. To przecież Pan Soros, jego pieniądze i innych liberalnych demokratów czy podejrzanych kapitalistów, płyną także silnym strumieniem, na budowę społeczeństwa otwartego, w Polsce. A poza tym, teoria konwergencji, której piewcą był Pan Zbigniew Brzeziński, a Pan Stanisław Michałkiewicz, tak pięknie to uwypukla. Taki sojusz, może tłumaczyć wiele zjawisk, jak chociażby amerykańsko-rosyjski reset, czy Smoleńsk…

lewica_prawicausa-rosja-unia-europejska

W każdym razie, skupmy się na teraźniejszości. Mamy więc do czynienia, z potężnym stronnictwem liberalnym, na którego czele stoją możnowładcy niemieccy, amerykańscy i żydowscy, ale ciężko mu nadać barwy narodowe, może bardziej proeuropejskie, proświatowe czy promasońskie. Po ubyciu, stronnictwa rosyjskiego, pozostaje w tym momencie jeden główny rywal. To, obecny obóz rządzący, który uznawany jest za konserwatywny, ale bazuje na dużym poparciu związków zawodowych, czyli ludziach pracy. Konserwatywny, ponieważ korzysta ze wsparcia Kościoła a raczej jego wiernych, popiera tradycyjne wartości narodowe i dąży do jak największej niezależności wewnętrznej w polityce i gospodarce. Trudno przy tym stwierdzić, jakie siły zewnętrzne udzielają mu największego wsparcia, ale prawdopodobnym jest stwierdzenie, że te konserwatywne amerykańsko-żydowskie. Jeśli, w tak zarysowanej rzeczywistości, jesteśmy w stanie dostrzec, słabości tych obydwu stronnictw, to rysuje się realna okazja, do powstania kolejnego. Zważywszy, na głęboką dekadencję “Zachodniego” świata, zwłaszcza w Europie, a szczególnie zasadniczego odwrócenia jej składu etnicznego, następuje zaniepokojenie, co do przyszłości utrzymania się na powierzchni politycznej, partii o wymiarze konserwatywno-narodowym. Dla niektórych, jest to w zasadzie przesądzone, co najmniej, jeśli nie nastąpi żaden spontaniczny zryw nacjonalistyczny. Alternatywą jest konserwatyzm islamski, ale o kompletnie innym kodzie cywilizacyjno-kulturowym. Z drugiej strony, widzimy groźbę przejęcia władzy na Ukrainie przez Gwardię Narodową, która przybrać może charakter wybitnie szowinistyczny i antypolski, stanowiąc zagrożenie i dla naszego państwa, jak przewiduje Nowa Prawica. W dodatku, w Rosji władzę sprawuje wprawdzie były kgb-ista, ale również wielki modernizator i społeczny konserwatysta, który zdaje się dostrzegać błędy polskie i rosyjskie, w dotychczasowych próbach wzajemnego zbliżenia a nawet unii. Wprawdzie, dzieli nas często różny interes i tak odmienna cywilizacja czy system sprawowania władzy, ale zbliża nieuchronna przyszłość, która sprawia, że Zachód w obecnych formach, być może chyli się nawet ku upadkowi. Dlatego, zdaje się, że nieoczekiwanie, nawet dla samego Pana Michałkiewicza, jego Nowa Prawica, może stać się nowym stronnictwem rosyjskim w Polsce.  Wprawdzie, w gruncie rzeczy polskim, ale skazanym na współpracę, ze względu na powyższe zagrożenia i przewidywania. Paradoksalnie, jest to również powrót, do koncepcji Pana Lecha Wałęsy, który snuł swego czasu plany, o finlandyzacji Polski, o szerokiej autonomii i utrzymaniu przezeń władzy, w zamian za pozostanie w rosyjskiej strefie wpływów. Prezes Jarosław Kaczyński, mocno się temu sprzeciwia, ale któż wie, czy oparcie na Zachodzie jest na dłuższą metę wątłe, zważywszy także na to, z jak silną opozycją musi mierzyć się Pan Donald Trump, w USA. Antycywilizacyjna gangrena, opanowała skutecznie, cały zachodni świat.

jest dobry na wszystko

do Kongresu Nowej Prawicy

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

305448