14122017Nowości:
   |    Rejestracja

Nowa fala zwolnień w PKO BP. Czy powstanie nowy bojowy związek zawodowy?


PKO BP ma dziś sieć 1274 oddziałów i 870 agencji. W ciągu ostatnich pięciu lat, PKO BP zmniejszył liczbę agencji i placówek z 3,1 tys. do 2,1 tys., czyli o 29 proc (i to mimo przejęcia sieci Nordea). Wkrótce liczba ta może ulec dalszemu zmniejszeniu, a kolejni pracownicy stracą pracę.


W maju Zbigniew Jagiełło, prezes banku oznajmił przedstawiając projekt nowej strategii na lata 2016-2020, iż „Placówek będzie mniej i będą one mniejsze”. Niby wszystko załatwi informatyka. Współczesny klient banku w zasadzie przychodzi gdy zakłada rachunek, a później zarządza nim w drodze elektronicznej. Prawda, ale też klient nie założy rachunku, jeżeli nie będzie miał w pobliżu domu, miejsca pracy – placówki (pójdzie do innego banku). Kredyty załatwia się także w placówce, a nie przez internet. A zatem pomysł dalszego ograniczenia liczby placówek jest niezrozumiały, skoro równocześnie PKO BP stara się przejąć kolejny bank (Raiffeisen Polbank) z jego siecią placówek. Po co nabywać, jeżeli zaraz potem planuje się likwidację placówek? Zapytany w tej sprawie ekonomista i prezes Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE dr Daniel Alain Korona ocenia, iż bank dysponujący rozbudowaną siecią w skali kraju nie ma żadnego interesu w przejmowanie innego banku o tym samym profilu działalności, gdyż rodzi to więcej problemów niż korzyści. Co innego gdyby Bank dokonał zakupu podmiotów uzupełniających ofertę prezentowaną w ramach grupy (np. firmę ubezpieczeniową).

Zatem zamiast obniżyć koszty funkcjonowania centrali, w szczególności samego zarządu, uproszczenia struktury centrali, Bank chce szukać oszczędności w likwidacji placówek i zwolnieniu pracowników w oddziałach. Tymczasem problem nie leży w liczbie placówek czy nawet w wielkości zatrudnienia, ale w wielkości placówek (nie potrzebne są dziś tak duże placówki jak w przeszłości), w ofercie prezentowanej w tych placówkach (powinna zostać z czasem rozszerzona) oraz w sposobie w jakim zarządza się personelem w placówkach. Równocześnie podejmuje się wiele zbędnych (w naszej ocenie), ale za to kosztownych przedsięwzięć typu – oddział w Niemczech, planowany w Czechach lub zakup Raiffeisen-Polbank. Najwyraźniej eksperyment z placówką w Londynie czy zakup Nordei niczego nie nauczyło.

Nic dziwnego, iż pomysł likwidacji kilkuset oddziałów w ramach nowej strategii wzbudza sprzeciw, na razie anonimowy w formie listu tzw. Społecznego Komitetu Protestacyjnego Pracowników PKO BP, w którym zapowiadano gotowość strajkową. Ostatecznie jednak tzw. Komitet wezwał jedynie do akcji czerwonych kartek. Jednak zdaniem Newsweek’a list stał się dla ministra Jackiewicza pretekstem do rewanżu na wicepremierze (Morawieckim) i do wsadzenia do zarządu zaufanego „obserwatora” Maksa Kraczkowskiego, który ma rozpoznać sytuację i zwiększyć wpływ partii (rządzącej) na działalność banku. Czy tak było w istocie, trudno powiedzieć.

Ale rzucono ziarno, w internecie pojawił się pomysł powołania nowego bojowego związku zawodowego w PKO BP i by wziąć na lidera wzorem związku zawodowego pilotów liniowych w PLL LOT osobę z zewnątrz. Niektórzy wskazywali na szefa Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE – Daniela Alain Korony, działacza zaprawionego w różnych walkach. 


W sondzie Serwis21 – aż 65% respondentów wyraziło wolę przystąpienia do nowego bojowego związku zawodowego. Kolejne 21% nie wykluczyło takiej możliwości, z tym że jest gotowych uczestniczyć w ewentualnym strajku. 9% natomiast zadeklarowało uczestnictwo w strajku, choć nie przystąpi do nowego związku. W sondzie uczestniczyło 1449 osób (co odpowiada ok. 5,5% pracowników PKO BP). 


Czy zatem powstanie nowy bojowy związek zawodowy? Jak informuje Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE, nie wyklucza ono podjęcia takiej inicjatywy lub jej wsparcia.

za http://serwis21.blogspot.com/2016/07/nowa-fala-zwolnien-w-pko-bp-czy.html

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 5 dla artykułu "Nowa fala zwolnień w PKO BP. Czy powstanie nowy bojowy związek zawodowy?"

  1. obywatel pisze:

    Już dziś załatwienie czegokolwiek w „ostatnim polskim banku” wymaga anielskiej cierpliwości. Po prostu nie ma personelu i trzeba czekać godzinami na dostanie się do okienka. Kolejny sabotaż gospodarczy? A może rzeczywiście przygotowania do przejęcia? Przekazanie firmy obcemu kapitałowi zawsze odbywa się po zwolnieniu większości personelu.

  2. zjanusz zjanusz pisze:

    Od prawie roku w PKO BP widać gwałtowne zmiany na gorsze. Niekompetencja i asekuranctwo na samym dole, średnich szczeblach i najwyższych. Doświadczyłem tego załatwiając założenie konta dla Komitetu Wyborczego. Konto, które załatwiałem jeszcze kilka miesięcy wcześniej w tym samym banku „od ręki” załatwiano w dziale dla klientów korporacyjnych ponad tydzień zbywając mnie codziennie i tłumacząc, że konto jest już w załatwianiu, by w końcu sprawy nie załatwić. Po „przebiciu się” z wielkim trudem (rządzi infolinia, a nie kierownicy i dyrektorzy) na wyższe szczeble dowiedziałem się, że jest reorganizacja i sprawy kont dla KW załatwiane są teraz właśnie „na wyższym szczeblu”, ale sprawa do nich na ten „szczebel” nie dotarła. Nawet interwencja u najwyższego kierownictwa nic nie wskórała. Zrezygnowałem z ich usług i poszedłem do drugiego PKO, tym razem SA (Unicredit). Obiecali załatwić w 3 dni. Ale tam też rządzi infolinia, a nie kierownicy i dyrektor oddziału. Trwało krócej, bo dni 7, ale tam przynajmniej menedżerka dla VIP-ów się starała i doprowadziła założenie konta do końca. Dziwne, bo to ja chciałem dać im pieniądze i robotę.
    Żurek Janusz

  3. amateo pisze:

    Skad ten lament nad bankiem.
    ***
    Jeszcze niedawno na niemal wszystkich deptakach w Polsce byl bank przy banku. Na rynkach miast wiecej bylo ekspozytur i oddzialow niz restauracji i ogrodkow piwnych razem wzietych.
    Jak przejeli inne banki to po co im np 3 odddzialy na Swidnickiej we Wroclawiu. Wiadomo ze trzeba bedzie zamknac.
    ***
    Ta branze spotyka to samo, co kiedys spotkalo „komorki”. Byla firma na firmie, salonow bez liku. A dzis juz tak nie ma. Zniknela era, idea etc etc… Dzis operatorzy sa wirtualni (nju, virgin). Banki tez sa wirtualne – niemal jak pieniadze:)

  4. zjanusz zjanusz pisze:

    Wypowiadając się chciałem zwrócić uwagę, że duże i scentralizowane (monopol) wcale nie jest piękne! Ale jak się komuś to podoba, a także „łyka” bez sprzeciwu „dziejową konieczność”, to mogę mu tylko pogratulować dobrego samopoczucia. W brew pozorom w komfortowych salonach Plusa, czy Orange, bądź próbując coś załatwić przez „komfortową” infolinię, wcale komfortowo się nie czuję…

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

289602