15122017Nowości:
   |    Rejestracja

Noch einmal


Powiedzmy sobie wreszcie prawdę. Polskojęzyczny portal na:temat cynicznie korzysta z każdej okazji by zwyczajnie i po chamsku przys..ć demokratycznie wybranemu rządowi. Pierwszy cyngiel lisiego portalu, niejaki Jakub Noch wali jak cepem, uważając, że pewna część Polaków na tyle jest już ogłupiona sączoną im przez dziesięciolecia propagandę (tvn, Polsat, gazeta wyborcza, Newsweek), że kupi w ciemno każdą bzdurę.


Kuba NochPisze:

– Wyraziłem prezydentowi Dudzie nasze zaniepokojenie pewnymi działaniami i impasem w zakresie polskiego Trybunału Konstytucyjnego – mówił Barack Obama tuż po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą, do którego doszło podczas Warsaw NATO Summit 2016.

– Demokracja to nie tylko słowa w Konstytucji, ale praworządność, niezależna władza sądownicza i wolna prasa. To są wartości, na którym Stanom Zjednoczonym bardzo zależy. To wartości, które leżą u sedna naszego sojuszu, a także u sedna traktatu NATO. Praworządność i demokracja – stanowczo podkreślił prezydent USA stojąc przed dziennikarzami z całego świata u boku polskiej głowy państwa.

Pomimo tego, zupełnie inaczej postanowiły przedstawić to w piątkowy wieczór „Wiadomości” TVP. Dziennikarze telewizji publicznej prowadzący działalność propagandową na rzecz Prawa i Sprawiedliwości tłumaczyli widzom, że rozmowy na szczycie dotyczyły głównie kwestii bezpieczeństwa, ale Barack Obama znalazł też czas na… pochwałę polskiej demokracji.

W redakcji „Wiadomości” czyniono to chyba z nadzieją, że nikt takiej manipulacji słowami prezydenta Stanów Zjednoczonych nie zauważy. I grubo się pomylono.

http://natemat.pl/184749,wstyd-na-caly-swiat-the-washington-post-obnaza-propagandowe-klamstwa-wiadomosci-tvp-w-sprawie-wypowiedzi-obamy

 

 

Być może dlatego ambasada amerykańska opublikowała pełny tekst wystąpienia Obamy. Niżej fragment, w którym mowa m.in. o polskim TK:

 

Andrzej-Duda-Barack-Obama-duza(…) I wreszcie chcę złożyć Polsce gratulacje w związku z obchodzoną niedawno 225. rocznicą uchwalenia konstytucji – najstarszej pisanej konstytucji w Europie. Wiele to mówi o długotrwałej tęsknocie narodu polskiego za wolnością i niepodległością. Odrodzenie polskiej demokracji po zimnej wojnie stało się inspiracją dla mieszkańców całej Europy i całego świata, Ameryki nie wyłączając. Albowiem postęp poczyniony przez Polskę dowodzi, że demokracja i pluralizm nie są przypisane szczególnie jakimkolwiek kulturom czy państwom, lecz opisują uniwersalne wartości. Podstawą amerykańskiej polityki zagranicznej jest zasada, że mówimy głośno o tych wartościach na całym świecie, nawet z naszymi najbliższymi sojusznikami.

W tym właśnie duchu wyraziłem w rozmowie z prezydentem Dudą naszą troskę w związku z pewnymi działaniami oraz impasem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Podkreśliłem przy tym, że odnosimy się z pełnym poszanowaniem do suwerenności Polski, odnotowałem też, że parlament pracuje nad ważnymi rozwiązaniami ustawodawczymi w tym zakresie, choć wymagać to będzie jeszcze więcej pracy. Jako przyjaciel i sojusznik zaapelowaliśmy do wszystkich stron o wspólne działania dla dobra polskich instytucji demokratycznych. To właśnie bowiem czyni z nas demokracje – nie słowa zapisane w konstytucji czy fakt udziału w wyborach, ale instytucje, na których na co dzień polegamy, takie jak rządy prawa, niezależne sądownictwo i wolne media. Wiem, że są to wartości, na których zależy prezydentowi. Te właśnie wartości leżą u podstaw naszego Sojuszu, który został zbudowany, jak to zapisano w Traktacie Północnoatlantyckim, „na zasadach demokracji, wolności jednostki i rządów prawa”.

Kiedy myślę o wielorakim postępie, który przed dwoma laty świętowaliśmy na placu Zamkowym, o wszystkich przeciwnościach, jakie naród polski pokonał w przekroju swych dziejów, o ruchu Solidarność, który się przyczynił do pokonania komunizmu, o wolności, jaką Polacy sobie wywalczyli – wówczas patrzę z ufnością w przyszłość polskiej demokracji. Jak też na fakt, że Polska jest i nadal będzie przykładem demokratycznych praktyk na całym świecie. Za sprawą nowych zobowiązań, które dziś ogłaszam, naród polski i nasi sojusznicy w całym regionie mogą być w pełni przekonani, że NATO zawsze będzie przy nich stać, ramię w ramię, bez względu na wszystko, tak dzisiaj jak i zawsze w przyszłości.

Panie prezydencie, dziękuję jeszcze raz za okazaną mi gościnność. Dziękuję narodowi polskiemu. Wiem, że przygotowanie takiego szczytu wymaga ogromu pracy, ale organizatorzy wspaniale się spisali i jestem pewien, że szczyt będzie wielkim sukcesem.

Zatem dziękuję bardzo, panie prezydencie.

 

 

Skąd więc lisi żurnalista Noch wytrzasnął słowa Baracka Obamy, jakie cytuje w swoim paszkwilu?

 

Wg Jakubka  prezydent Obama ostro i pryncypialnie miał zganić PiS i prezydenta Dudę mówiąc:

 

– Wyraziłem prezydentowi Dudzie nasze zaniepokojenie pewnymi działaniami i impasem w zakresie polskiego Trybunału Konstytucyjnego(…). Demokracja to nie tylko słowa w Konstytucji, ale praworządność, niezależna władza sądownicza i wolna prasa. To są wartości, na którym Stanom Zjednoczonym bardzo zależy. To wartości, które leżą u sedna naszego sojuszu, a także u sedna traktatu NATO. Praworządność i demokracja.

 

Tymczasem tłumaczenie, opublikowane przez amerykańską ambasadę, brzmi inaczej:

 

W tym właśnie duchu wyraziłem w rozmowie z prezydentem Dudą naszą troskę w związku z pewnymi działaniami oraz impasem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Podkreśliłem przy tym, że odnosimy się z pełnym poszanowaniem do suwerenności Polski, odnotowałem też, że parlament pracuje nad ważnymi rozwiązaniami ustawodawczymi w tym zakresie, choć wymagać to będzie jeszcze więcej pracy. Jako przyjaciel i sojusznik zaapelowaliśmy do wszystkich stron o wspólne działania dla dobra polskich instytucji demokratycznych. To właśnie bowiem czyni z nas demokracje – nie słowa zapisane w konstytucji czy fakt udziału w wyborach, ale instytucje, na których na co dzień polegamy, takie jak rządy prawa, niezależne sądownictwo i wolne media. Wiem, że są to wartości, na których zależy prezydentowi.

 

Widzicie już różnicę?

Noch zupełnie pomija apel Obamy do wszystkich stron konfliktu. A więc także do Petru i jego babińca,  czy też Schetyny z Budką – jako przyjaciel i sojusznik zaapelowaliśmy do wszystkich stron o wspólne działania dla dobra polskich instytucji demokratycznych.

 

Poza tym wyraźnie wskazuje, że demokracją nie stajemy się dzięki zapisom w Konstytucji (czy też innych aktach prawnych), ale poprzez codzienną praktykę funkcjonowania Państwa.

 

To właśnie jest przyczyna walki z rozbuchaną ambicją przywódczą Andrzeja Rzeplińskiego, w przeszłości nie tak w końcu odległej działającego dzięki pieniądzom George’a Sorosa.

 

Taka przeszłość w wielu krajach, zwłaszcza w USA, przekreśliłaby jego karierę w służbie cywilnej czy sądowej dożywotnio.

 

U nas jednak „oPOzycja  totalna” czyni  z niego… obrońcę demokracji.

 

Tymczasem przeszłość TK, w tym haniebne utrącenie komisji parlamentarnej powołanej do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r. wskazuje na możliwość opowiedzenia się przez tą „trzecią izbę parlamentu” przeciw zapowiadanej jeszcze w kampanii wyborczej oczekiwanej przez większość społeczeństwa reformie sądownictwa.

 

Trzeba to wreszcie zrozumieć – TK obsadzony sędziami wybranymi przez przegraną formację stanowi ostatnią ochronę faktycznych właścicieli RP.

 

Jak jest w sądach, jak jest w urzędach, widzi już prawie każdy obywatel.

 

Państwo prawne, jakim zgodnie z art. 2 Konstytucji jest Polska, nigdy tak naprawdę nie zaistniało.

 

Prezydent Obama ma tego świadomość. Wie również, że na zmianie status quo zależy prezydentowi Dudzie.

 

To jednak nie pasuje lisiemu żurnaliście, Jakubowi Nochowi.

 

Zmienia więc całkowicie wypowiedziane przez amerykańskiego prezydenta zdanie:

 

 These are, I know, values that the President cares about. 

 

(Wiem, że są to wartości, na których zależy prezydentowi.)

 

Na brzmiące zdecydowanie inaczej:

 

To są wartości, na którym Stanom Zjednoczonym bardzo zależy.

 

 

Zamiast wyrazu zaufania do polskiego prezydenta Noch przeinacza wypowiedź Baracka Obamy tak, by wyglądała na połajankę.

 

Ot, zupełnie jak w minionym ustroju.

 

Gensek Breżniew op….lił sekretarza Jaruzelskiego i od razu był stan wojenny.

 

 

Lisi portal, w tym szczególnie Noch, przyzwyczaił nas do wielu wybryków, niegodnych nawet peerelowskiego żurnalisty.

 

Jednak przeinaczanie słów prezydenta najpotężniejszego państwa świata niewątpliwie stanowi nową jakość.

 

tekst wystąpienia:

https://goo.gl/zfK39t

 

 

 

11.07 2016

 

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Noch einmal"

  1. kanton pisze:

    To żałosny fiut ten pan. A jego zleceniodawca Adam Michnik no cóż nosi dwa worki. Jeden przed sobą , drugi za sobą.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

288235