28032017Nowości:
   |    Rejestracja

„Niech żyje niepodległa Szkocja”


W przyszłym roku, najpóźniej wiosną 2019 roku odbędzie się drugie, i tym razem skuteczne, referendum ws. szkockiej niepodległości – zapowiada Nicola Sturgeon, premier Szkocji w ramach rządu Zjednoczonego Królestwa. Po weekendzie szkocki parlament ustali szczegóły i głosowania, i procesu. Projekt ustawy w tej sprawie jest już w szkockim parlamencie. Poszło nie tylko o Brexit.


390733Copy of The Scottish Independence Vote

Choć oczywiście Brexit jest głównym argumentem odkurzenia nie tak znowu dawnego tematu szkockiej niepodległości i wystąpienia ze Zjednoczonego Królestwa – ostatnie odbyło się w 2014 roku. Swoją twardą i nieoczekiwaną deklaracją Sturgeon zaskoczyła nie tylko brytyjskich polityków, ale przede wszystkim szkocki parlament. Oczywiście o referendum rozmawiano od dnia ogłoszenia wyników głosowania ws. Brexitu, jednak teraz okazało się, że Szkocja ma już przygotowane projekty odpowiednich praw.

Podczas niespodziewanego wystąpienia w rezydencji Bute House Nicola Sturgeon ogłasza, że do głosowania powinno dojść po tym, jak wstępnie ustalone będą główne warunki porozumienia dotyczącego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, ale przed jego ratyfikacją przez pozostałe państwa członkowskie, co pozwoli na zaplanowanie odpowiednich działań zabezpieczających przyszłość niepodległej Szkocji.

– Od czerwca ubiegłego roku działałam na rzecz porozumienia z Wielką Brytanią, przyjmując, że będziemy musieli opuścić Unię Europejską. Brytyjski rząd nie ruszył się jednak ani o cal w stronę kompromisu – mówi Sturgeon. – Język partnerstwa pomiędzy Szkocją a Wielką Brytanią kompletnie zniknął. Co więcej, jeśli Szkocja może być zignorowana w takich sprawach jak ta, możemy zostać zignorowani w każdym innym temacie. Szkocja stoi dzisiaj na niezwykle istotnym rozdrożu. Chciałabym, żebyśmy nie znaleźli się w tym miejscu, ale jesteśmy, a stawka jest ogromna.

Dalej Nicola Strugeon wyjaśnia, że Szkocja zasługuje na to, aby zdecydować o swojej przyszłości w uczciwy, wolny i demokratyczny sposób. Chodzi o możliwość podjęcia świadomej decyzji.

– Gdybym wykluczyła drugie referendum, musiałabym zdecydować, że Szkocja pójdzie drogą twardego Brexitu, niezależnie od konsekwencji. To nie powinna być decyzja jednego polityka – wyjaśnia. – Podejmiemy kroki, aby Szkoci mieli wybór pomiędzy twardym Brexitem a niepodległością

Rzecznik brytyjskiego rządu Theresy May oświadcza z Downing Street, że „niewiele ponad dwa lata temu Szkoci zdecydowanie zagłosowali w referendum – określonym jako jedno takie wydarzenie na pokolenie – za pozostaniem w Wielkiej Brytanii. Jasno widać, że większość nie chce też drugiego referendum”. Jego zdaniem kolejne referendum będzie dzieliło ludzi, nie tylko Szkotów, i spowoduje ogromną niepewność gospodarczą w najgorszym możliwym momencie, bo właśnie w trakcie rozwodu z Unią Europejską.

Wniosek o referendum, który będzie w niedługim czasie głosowany w szkockim parlamencie, jest oparty na zapisach ustawy o ustroju Szkocji (Scotland Act). Procedura musi zostać rozpoczęta przez lokalny szkocki parlament w Holyrood, w którym Szkocka Partia Narodowa i Szkocka Partia Zielonych mają razem większość, a następnie poparta przez obie izby parlamentu w Westminsterze, który z prawnego punktu widzenia miałby jednak prawo weta.

Rząd w Szkocji uruchomił już stronę internetową www.ref.scot, która zbiera poparcie dla referendum w mediach społecznościowych oraz zawiera podstawowe informacje o planowanym drugim głosowaniu. Wstępne sondaże mówią o tym, że zwolennicy i przeciwnicy wystąpienia Szkocji z Wielkiej Brytanii dzielą się mniej więcej po równo. Niespełna trzy lata temu tylko 45 proc. Szkotów chciało niezależności.

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

301447