21102017Nowości:
   |    Rejestracja

Nie tylko wizerunek


Tak się w życiu porobiło, że jestem miłośnikiem kryminałów. Niestety, przez ostatnie lata polskie produkcje jakoś mnie nie powalały. Aż nastąpił przełom.


Zupełnym przypadkiem zacząłem oglądać serial „Policjanci i Policjantki”. Szybko mnie wciągnął. Od produkcji typu „CSI: Kryminalne zagadki” tudzież „Kości” (które to seriale zresztą uwielbiam), różni go nie tylko osadzenie w polskich realiach. Tam nacisk położony jest na kwestie naukowe, tu na pokazanie pracy policjantów. Dodatkowo producenci wykorzystali też pomysł z kapitalnego „Showtime” z Robertem de Niro i Eddie’m Murphym – załogi patroli od siebie komentują przebieg śledztwa w „pokoju zwierzeń”.

Siłą rzeczy, gdy pojawiła się informacja o kolejnym serialu wrocławskiej wytwórni ATM „Sprawiedliwi. Wydział Kryminalny” wiedziałem, że będę oglądać. Podstawowe różnice, to przede wszystkim kaliber spraw oraz większe zaakcentowanie roli policyjnych techników. No i policjanci Wydziału Kryminalnego są nieco bardziej dosadni.

Wspólny mianownik: wartka akcja, sporo specyficznego humoru – przykład z ostatniego odcinka „Sprawiedliwych”: jaki jest ulubiony kosmetyk ekshibicjonisty? Krem ściągający pory. Dodam, że kontekst w którym żart został opowiedziany dodaje dodatkowego smaczku.

I przede wszystkim – wspaniałe aktorstwo. Ostro zarysowane charaktery potrafią zaskakiwać w najmniej oczekiwanych momentach. Życie osobiste często brutalnie przeplata się z zawodowym bohaterów obu seriali, ale nie czuć w pracy aktorów sztuczności. Nie zawsze też bohaterowie są kryształowo uczciwi, czasami naginają prawo, popełniają błędy, pakują się w tarapaty… Bywają złośliwi, wredni, dosadni. Samo życie.

Bez wątpienia obraz jest nieco „lukrowany” – znajomy policjant zwrócił mi uwagę na parę kwestii, w tym na przykład na warunki panujące na komisariacie. Ale jest coś jeszcze.

Rzecz jasna oba seriale ocieplają wizerunek polskiej policji. Ale przy okazji przekazują sporo wiedzy o przestępstwach, często bardzo pospolitych, a tym samym – jak nie stać się ofiarą. A także jak postępować w sytuacji zagrożenia czy gdy się jednak padnie ofiarą przestępstwa. Dotykają też trudnych problemów społecznych. I pokazują, że nie ma zbrodni doskonałej. Słowem – warto oglądać.

Wszystkie odcinki obu seriali dostępne są w pewnym serwisie, ale nie będę robić im reklamy. Zachęcam też do obejrzenia „wpadek” z planu zdjęciowego – jest tego w internecie naprawdę sporo i zamieszczają to sami twórcy seriali. A także do odwiedzin profili aktorów w mediach społecznościowych – mają spory dystans do siebie i często żartują ze swojej pracy.

A na zachętę – starsza sierżant Emilia Drawska (Anna Kukawska, „Policjanci i Policjantki”) śpiewa:

https://

a także Mariusz Węgłowski (Mikołaj Białach, „policjanci i Policjantki”)

https://

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

305325