23072017Nowości:
   |    Rejestracja

Monika Jaruzelska ciągle w objęciach Moskwy


Wypowiedź Moniki Jaruzelskiej dla rosyjskiej agencji prasowej TASS, o której napisał portal Onet przeszła trochę niezauważona. A szkoda.  Bo wypowiedź córki zdrajcy, sowieckiego agenta i zbrodniarza, ujawnia wprost i bez ogródek, sui genersis, tajemnicę poliszynela o istnieniu w III RP zdeterminowanego i zdyscyplinowanego stronnictwa promoskiewskiego, którego przez długie lata PRL-u służył wiernie Wojciech Jaruzelski. Oto fragment materiału prasowego z Onet.pl:


 

– Na razie nie zamierzam protestować. Zobaczymy, co będzie dalej – mówi Monika Jaruzelska w wywiadzie dla rosyjskiej agencji prasowej TASS. – Nasi przeciwnicy są znacznie silniejsi od nas. Mój protest byłby jedynie wodą na ich młyn – dodaje, komentując zapowiedzi pozbawienia stopnia generalskiego Wojciecha Jaruzelskiego.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/monika-jaruzelska-o-odebraniu-stopnia-generalskiego-swojemu-ojcu/9j6fdbd.

 

To, że Monika Jaruzelska rozmawia sobie z agencją TASS, już samo w sobie stanowi dla mnie znaczący przykład dla historycznych dziejów resortowych polskich(?) rodzin. Ale krótkie zdania: Nasi przeciwnicy są znacznie silniejsi od nas. Mój protest byłby jedynie wodą na ich młyn (…), w kontekście planów odebrania Jaruzelskiemu i Kiszczakowi stopni generalskich, to właściwie czysta deklaracja wypowiadająca lojalność Niepodległej, Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. „Towarzyszka panienka” Monika Jaruzelska nie pozostawia mi w tej kwestii żadnych złudzeń. Jak się mówi „nasi przeciwnicy”, to znaczy, że należymy do innej armii, że działamy w opozycji, że zeszliśmy do podziemia. Na razie jesteśmy słabsi, ale kto wie, może tylko na razie i koło historii potoczy się jakoś inaczej. Dlatego nie możemy (nie mogę) tym przeciwnikom pomagać, czytaj protestować w obronie generalskiej szarży Wojciecha Jaruzelskiego, bo byłaby to woda na młyn tych tymczasem silniejszych od nas. W tych słowach pobrzmiewa także nuta, jeśli nie groźby, ale na pewno ostrzeżenia. Hej, „silniejsi”, uważajcie, bo może już niedługo będziecie słabsi. A „my” czekamy na lepsze czasy i niekoniecznie są to tylko płonne marzenia.

Nie zawracałbym sobie głowy „towarzyszką panienką”, która staje – de facto – w obronie ojca, ale uświadomiłem sobie, że nawet Adam Michnik nie kruszył publicznie kopii w sprawie obrony swojego przyrodniego brata Stefana, o którego osądzenie dopominają się nie tylko rodziny zamordowanych polskich patriotów.

W sprawie ojca Monika Jaruzelska nie wybiera, choćby dyplomatycznego milczenia, tylko jednoznacznie daje do zrozumienia, co myśli o planie Antoniego Macierewicza zdegradowania generała Jaruzelskiego do stopnia szeregowca albo o wydaleniu go pośmiertnie z szeregów Wojska Polskiego.

Nie sposób także uznać, że wypowiedź Moniki Jaruzelskiej nie zawiera w sobie podtekstu ekonomicznego. Degradacja wojskowa Jaruzelskiego musiałaby w oczywisty sposób odbić się finansowo na życiu „towarzyszki panienki”. Być może wróciłaby na wokandę sprawa willi przy Ikara 5 na warszawskim Mokotowie, zagrabionej przez władze komunistyczne PRL-u, która od lat należy, prawem kaduka, do rodziny Jaruzelskich. Opowiadała o tej historii wielokrotnie na łamach prasy Magdalena Przedpełska, matka jednego ze spadkobierców, zob. m. in. ten materiał prasowy:

http://3obieg.pl/ikara-5-o-willi-zagrabionej-rodzinie-przedpelskich-przez-wojciecha-jaruzelskiego.

 

Kończąc ten felietonik, pozostaję w nadziei, że przeciwnicy Moniki Jaruzelskiej pozostaną do końca świata, a nawet jeden dzień dłużej, ciągle silniejsi od sowieckiej agentury, do której, jak widać, „towarzyszka panienka” przyznaje się w roku Pańskim 2017 bez wstydu.

Napisane przez:

Kontakt: pow1@o2.pl

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Monika Jaruzelska ciągle w objęciach Moskwy"

  1. magneto pisze:

    Notabene szkoda, że nie zdegradowano go za życia. To byłaby dla niego dotkliwsza kara niż skazanie za mordowanie ludzi, czy spisek WRON.
    Generalski blichtr był dla EGO Jaruzela bardzo istotny, którym się uwielbiał obnosić i widać przywiązywał do niego dużą wagę – to byłoby jak odcięcie nurka od tlenu.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

301428