15122017Nowości:
   |    Rejestracja

Mój koszmarny sen, czyli o służbie zdrowia słów kilka


Miałem ostatnio koszmarny sen. Tak koszmarny, że jak się zbudziłem, to odetchnąłem z ulgą. Niestety ten sen to po części jawa.

Pewnej nocy przyśniło mi się, że zostałem napadnięty w domu. Udało mi się jednak obezwładnić i ogłuszyć złodzieja. Chwyciłem za komórkę, wciskam 997 i zgłaszam napad oficerowi dyżurnemu policji. A w słuchawce słyszę: musi pan do mnie przyjechać po skierowanie do naszego dzielnicowego, z tym skierowaniem jutro pan się do niego zgłosi, dzielnicowy pana przesłucha i wtedy zostanie podjęta akcja. My możemy panu przysłać teraz radiowóz, ale prywatnie, będzie pan musiał zapłacić 3000 zł. Oniemiałem z wrażenia. No ale że groszem nie śmierdzę, postanowiłem zrobić tak, jak doradził mi oficer dyżurny. Pojechałem po to skierowanie. Następnego dnia idę z tym do dzielnicowego, a ten mi mówi: podejmiemy akcję, ale za rok, bo mamy limity zgłoszeń. Tymczasem okazało się, że złodziej się obudził podczas mojej rozmowy z oficerem dyżurnym i obrabował dom. Jak się póżniej okazało ofiarami tego złodzieja padli niemal wszyscy moi sąsiedzi.


 

Zirytowany wracam z komendy do domu i widzę, że mój dach stoi w ogniu. Wciskam 998, zgłaszam pożar, a strażak do mnie na to: musi pan najpierw zawiadomić policję, to bo oni są służbą pierwszego kontaktu, wziąć od nich skierowanie do nas i wtedy podejmiemy akcję gaśniczą. No chyba, że prywatnie wyślemy panu wóz, ale wtedy gaszenie pożaru będzie kosztowało 20 000 zł. To już mnie zirytowało. Poprosiłem sąsiadów, by pomogli w gaszeniu ognia, jadę na policję, potem ze skierowaniem do straży pożarnej, a tam dyżurny strażak na to: przyślemy wóz, ale za dwa lata, bo jest kolejka. I co robić? Kasy na tyle nie mam, żeby zapłacić za akcję, skończyło się tym, że z domu zostały zgliszcza, a mieszkam teraz w przytułku.

Wracając z remizy strażackiej zauważyłem leżącego na chodniku starszego mężczyznę. Jeszcze żył, pijany nie był, bo nie było czuć alkoholu. Dzwonię na 999, a dyspozytorka pogotowia na to: musi pan zawiadomić policję, wziąć od nich skierowanie i z tym skierowaniem przyjechać do nas, wtedy wyślemy karetkę, a jak pan chce natychmiast, to za opłatą 10000 zł. Oniemiałem… Kur…na, o co w tym chodzi?

No nic, ale ratować starszego pana trzeba, jadę znów na policję po skierowanie, potem na pogotowie, a dyspozytorka na to: przyjedziemy ale za pół roku, bo mamy limity i mało karetek… Sutszy pan niestety umarł nie doczekawszy pomocy…

W tym momencie obudziłem się zlany potem i odetchnąłem z ulgą, że to był tylko sen, ale nie zdziwiłbym się, gdyby taki system u nas wprowadzono, zwłaszcza za rządów PO. Mój dom stoi jak stał, nie został ani spalony ani obrabowany, a starszy pan był tylko fikcyjnym bohaterem mojego snu. Ale moja radość nie trwała długo: uświadomiłem sobie, że przecież w taki sposób działa w Polsce służba zdrowia !!! Do większości specjalistów potrzebne są skierowania od lekarza pierwszego kontaktu, a potem czas oczekiwania na wizytę – nieraz do kilku lat, a w międzyczasie można nawet umrzeć, jeżeli choroba postępuje. No chyba, że się pójdzie prywatnie i zapłaci.

Moim zdaniem należałoby zlikwidować NFZ, powrócić do finansowania służby zdrowia z podatków, zlikwidować skierowania do lekarzy specjalistów i wprowadzić zasadę, że do specjalisty rejestrujemy się tak jak do każdego lekarza, a ten MUSI nas przyjąć bezpłatnie. Czyli przywrócić stary, lepszy system. Tak jak policja musi przyjechać na miejsce przestępstwa, straż pożarna do pożaru a pogotowie do chorego, tak samo każdy lekarz niezależnie od specjalizacji powinien mieć PIESKI OBOWIĄZEK NATYCHMIASTOWEGO PRZYJĘCIA KAŻDEGO PACJENTA POTRZEBUJĄCEGO POMOCY POD GROŹBĄ PROKURATORA!!!

 

Panie Ministrze Zdrowia!!! Trzeba natychmiast zreformować i wyleczyć chorą służbę zdrowia i zlikwidować NFZ!!! Panie i Panowie Lekarze – Wy jesteście SŁUŻBĄ zdrowia !!! Powtarzam SŁUŻBĄ, tak jak policja czy straż pożarna. A więc macie SŁUŻYĆ, jak sama nazwa wskazuje, a nie wymyślać jakieś chore limity i kazać czekać latami na wizytę, bo to czasami dla Waszych pacjentów oznacza oczekiwanie na śmierć i będziecie mieli, a pewnie już macie ludzi na sumieniu!!!

 

Napisane przez:


Sprawiedliwosc jest najwazniejsza

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 13 dla artykułu "Mój koszmarny sen, czyli o służbie zdrowia słów kilka"

  1. GrzegorzJ pisze:

    Władza w tym kraju ma inną definicję słowa „SŁUŻBA” uważają że to my mamy im służyć a nie oni nam.

  2. ozimina pisze:

    Panie Gustlik, bez urazy, ale z logiką kiepsko. Przecież „służba zdrowia” jest finansowana z podatków. Jest „darmowa”. To nie kryzys, lecz rezultat! System dobija do ściany, a Pan proponuje powrót z kompradorskiej III RP Tuska/Kaczyńskiego do PRL-u Jaruzela.
    Wyobraża sobie Pan sytuację, w której żywność jest darmowa? Finansowana przez Narodowy Fundusz Wyżywienia czy z innych podatków? A – jakby nie patrzeć – jest bardziej niezbędna do życia niż usługi lekarzy.

  3. Don pisze:

    Lekarz to elitarny zawód a nie służba . I ta praca musi być wykonywana zgodnie z prawem pracy .Polska jest krajem ,który ma najmniej lekarzy w Unii Europejskiej i nakłady na opiekę medyczną na poziomie trzeciego świata i wybujałe oczekiwania Polaków . Wszystko kosztuje -wygoda i luksus szczególnie .Nie chcesz czekać w kolejkach lecz się prywatnie .Na szczęście bogaty może więcej . W całym cywilizowanym świecie na wizytę lekarską umawiamy się na konkretny termin ,natomiast pomoc medyczna ( ratownictwo) w stanach zagrożenia życia jest realizowane według segregacji wynikającej ze stanu chorego .Jakość świadczenia medycznego najczęściej zależy od wysokości ubezpieczenia zdrowotnego .Gdyby zrealizować Pana demagogiczne pomysły zawód lekarza mogliby wykonywać w Polsce tylko skazańcy pod przymusem.

  4. GrzegorzJ pisze:

    Ale to nie jest darmowa służba zdrowia, płacę na nią co miesiąc ciężkie pieniądze, a w zamian muszę iść prywatnie. To pytam co to jest, nawet jak się mafii opłacam to mam względny spokój.
    Moje pieniądze maja iść na moje leczenie a nie na wypłaty jakiejś wrednej biurwy która siedzi sama na 25m/2 i robi łaskę że mnie przyjmie.

  5. Don pisze:

    Nie nazywajmy kwoty ok 262 złote miesięcznie ciężkimi pieniędzmi -tyle wynosi składka zdrowotna prowadzącego działalność gospodarczą -czyli około 60 euro . I co za te pieniądze kupimy -ano chciałoby się nieograniczoną ilość świadczeń medycznych ( w tym refundację leków i leczenie szpitalne) na najwyższym światowym poziomie natychmiast i z uśmiechem oczywiście dla całej rodziny oraz dzieciaczków , bezrobotnych ,bezdomnych, rolników małorolnych i całej ekipy uprzywilejowanych emerytowanych funkcjonariuszy ,więźniów itp .Oczywiście pieniędzy nie starcza ,więc z zimną krwią okrada się i wyzyskuje personel medyczny poniżając go i ujadając według najlepszych reguł dominowania proletariatu i chłopstwa nad inteligencją
    W Polsce socjalizm nigdy nie upadł , przepoczwarzył się w gorszą wersję „kapitalizmu kompradorskiego” i kwitnie ; aż w końcu zdechnie z przyczyn ekonomicznych .

    • GrzegorzJ pisze:

      262 złote to grosze, ale muszę je najpierw zarobić a co jeżeli jest słaby miesiąc i jestem pod kreską. Typowe gadanie komunistów jak prywaciarz to bogaty. A wara od mojego portfela
      Zatrudniam też moją zonę „jako ministra finansów ” przy ataku woreczka żółciowego została potraktowana gorzej niż pies. A USG termin 97 dni w szpitalu.

    • Gustlik222 Gustlik222 pisze:

      262 zł to bardzo dużo, za taką kasę każdy powinien być traktowany jak prezydent. Powtarzam – lekarze to SŁUŻBA, tak samo jak policja, straż pożarna czy straż miejska, a nie komercyjne przedsiębiorstwo i ich PSIM OBOWIĄZKIEM JEST SŁUŻYĆ CZYLI LECZYĆ!!! A u nas usiłuje się stworzyć z tego komercyjną firmę. NIE TĘDY DROGA !!! Powtarzam – NALEŻY PRZYWRÓCIC MODEL SPRZED REFORMY RZĄDU BUZKA – LIKWIDACJA NFZ, FINANSOWANIE SŁUŻBY ZDROWIA Z PODATKÓW I NAŁOŻYĆ NA LEKARZY, W TYM SPECJALISTÓW, OBOWIĄZEK NATYCHMIASTOWEGO PRZYJĘCIA KAZDEGO ZGŁASZAJACEGO SIĘ PACJENTA !!! TAK BYŁO DO NIEDAWNA I BYŁO DOBRZE, TYLKO RZĄD BUZKA (PO) SPIEPRZYŁ TOTALNIE SŁUŻBĘ ZDROWIA. Powtarzam – leczeni9e to SŁUŻBA, A NIE PRYWATNE USŁUGI !!!

    • Gustlik222 Gustlik222 pisze:

      Don, przytoczę Ci przysięge Hipokratesa skłdaną przez lekarzy:

      „1. Przysięgam i wzywam Apollona lekarza i Asklepiosa, i Hygieję, i Panakeję, i wszystkich bogów i boginie na świadków, że tę przysięgę i tę umowę będę wypełniać według mych zdolności i mego rozumu. Będę tego, który mnie tej sztuki nauczył, poważać na równi z moimi rodzicami, dopuszczę go do uczestnictwa w moich dochodach, i jemu, jeśli w potrzebie będzie, z mojego (majątku) oddać, jego potomków jak braci traktować i tej sztuki wyuczyć, bez zapłaty i umowy. I zobowiążę do udziału w przepisach, wykładach i wszelkich innych naukach moich synów i synów mojego nauczyciela, i związanych umową i według lekarskiego obyczaju zaprzysiężonych uczniów, nikogo jednak poza nimi.
      2. Będę podejmować lekarskie decyzje dla pożytku chorego zgodnie z mymi zdolnościami i moim osądem, strzec się będę jednak przed tym, by użyć ich na szkodę i w nieprawny sposób.
      3. Także nikomu nie podam śmiertelnego środka, także nawet, gdy będę o to proszony, i nikomu nie będę przy tym doradzał; również nie podam żadnej kobiecie środka do spędzenia płodu.
      4. W czystości i pobożności będę zachowywać moje życie i moją sztukę.
      5. Nie będę kroił, nawet cierpiącego na kamień, lecz pozostawię to mężom, którzy rzemiosło to wykonują.
      6. Do wszystkich domów, do których wejdę, wejdę dla pożytku chorego, wolny od wszelkiej świadomej nieprawości i wszelkiego występku, zwłaszcza od płciowego nadużywania kobiet i mężczyzn, wolnych i niewolników.
      7. To, co w czasie leczenia lub poza moją praktyką w obcowaniu z ludźmi usłyszę i zobaczę, i co nie wolno powtarzać, przemilczę i będę strzec jak tajemnicy.
      8. Jeśli wypełnię tę przysięgę i jej nie złamię, niech będzie mi dane, w moim życiu i w mojej sztuce zajść daleko, i zyskać poważanie u ludzi na wsze czasy; jeśli ją jednak przekroczę i złamię, nich spotka mnie los przeciwny”.

      Jak sie ma organizacja służby zdrowia w Polsce i w tym Twoim „cywilizowanym świecie” do tej przysięgi? Jak piernik do wiatraka.

  6. Gustlik222 Gustlik222 pisze:

    Niestety, lekarz to służba, tak samo jak policjant czy strażak. Prezentujesz argumenty typowego POpapranego leminga – „w całym cywilizowanym świecie”, „w calej Unii Europejskiej” itd. Szlag mnie trafia, jak słyszę lub czytam tego typu argumentację. My jesteśmy Polską, a nie „całym światem” i możemy wprowadzić własne rozwiązania, być może mądrzejsze, lepsze dla ludzi i bardziej cywilizowane, nie musimy się ogladać na „cały swiat” czy Jewrosojuz i małpować wszystko jak leci. Czy jak „w całym cywilizowanym świecie” ludzie będą się wieszać po 40-tce, to my też będziemy musieli??? Od tego płacimy podatki i ubezpieczenia, żebyśmy byli traktowani jak ludzie. Zdrowie powinno podlegać takiej samej ochronie jak np. mienie – jestes chory – idziesz do lekarza, a jego pieskim obowiązkiem jest Cię przyjąć i leczyć i nie wymyślać fanaberii typu „przyjdź pan za pół roku”. A jeżeli Ty leczenie nazywasz luksusem, to sam jesteś chory !!! Twierdzisz, że zawód lekarza wykonywaliby tylko skazancy pod przymusem – nieprawda !!! Za komuny tak było i jakos lekarze pod przymusem nie pracowali. Czy w policji albo straży pożarnej też pracują pod przymusem???

  7. Don pisze:

    Gustlik – głosisz poglądy demagogiczne i socjalistyczne . Znam prześladowania polskich lekarzy za komuny z nakazami pracy na czele
    W świetle obecnego prawa zawód lekarza można wykonywać jako pracownik na umowę o pracę lub na kontrakcie cywilnym w podmiocie leczniczym ,albo w formie praktyki własnej i wtedy jest się przedsiębiorcą z wszystkimi tego konsekwencjami .Jeśli lekarze mają być służbą to muszą otrzymać przywileje służby -wcześniejsza emerytura ,ochrona prawna jak funkcjonariusze państwowi ,umundurowanie ,własna opieka medyczna (dla służb mundurowych) itd
    A ty chcesz decydować jaki i za ile wysokiej klasy fachowiec ma sprzedawać swoja wiedzę i pracę – najlepiej za darmo ,natychmiast i całą dobę .Statystyczny lekarz żyje w Polsce 10 lat krócej niż reszta obywateli i polactwo musi zrozumieć że lekarze to cenny gatunek wymierający .
    Czasy służby minęły – jak chcesz służącego to poślij własne dziecko na medycynę i potem niech ci służy na każde zawołanie .Nie określaj mnie popapranym lemingiem bo nie nazwałem cię przecież socjalistycznym głupcem

    • GrzegorzJ pisze:

      Don, dodaj jeszcze do tego że lekarze powinni płacić za studia

      • Don pisze:

        To niech płacą wszyscy za studia .To kwestia rozwiązań systemowych .Wyobraź sobie że wielu młodych zdolnych Polaków studiuje na płatnych studiach medycznych .Rok kosztuje około 18 tysięcy złotych , razy 6 lat to około 100 tysięcy .Kiedy ta inwestycja się zwróci .Polacy na skutek zaplanowanych działań socjologiczno- medialnych uwierzyli ,że lekarz jest dyżurnym chłopcem do bicia i krytykują, nie doceniają polskiego sytemu opieki zdrowotnej . Ale emigranci już mają inne doświadczenia i gdy zachorują pędzą z całego świata leczyć się do ojczyzny Wobec tego może wprowadźmy system norweski (znam go doskonale)
        A może z innej beczki- gdy absolwent zawodówki kończy sobie budowę domu ,zmienia kolejny samochód i płodzi kolejnego potomka ,absolwent studiów lekarskich w wieku 25 lat jest gołodupcem i spotyka się w wrogością , brakiem uznania i szacunku w tym robotniczo-chłopskim raju .

    • Gustlik222 Gustlik222 pisze:

      Ja nie głoszę poglądów ani demagogicznych ani socjalistycznych, to Ty prezentujesz poglądy burżuja, pewnie jesteś jakimś preziem i co miesiąc zmieniasz brykę, bo Cię na to stać. Zdrowie ludzkie powinno podlegać z urzędu takiej samej ochronie, jak np. mienie, a więc jestem chory – idę do lekarza po ratunek. Dlatego nie mam nic przeciwko nadaniu lekarzom i pielęgniarkom uprawnień i przywilejów takich, jak w innych służbach, jeżeli w zamian otrzymam zapewnioną opiekę medyczną i bezpłatny, bezpośredni dostęp do specjalistów. Jestem za.
      Nawet wysokiej klasy specjalista powinien służyć za darmo – czyli w ramach podatków swoją wiedzą, jeżeli to ma służyć ratowaniu zdrowia i życia. Chłopie – tu chodzi o ratowanie zdrowia, a nie o uszycie np. wysokiej jakości garnituru. Odróżniaj komercyjną usługę od leczenia, czyli ratowania zdrowia i życia !!! Medycyna powinna być wyłączona z zasad ekonomii, tak jak wyłączone są inne formy ratownictwa, np. policja czy straż pożarna. Jeszcze raz mówię – tu chodzi O ZDROWIE I ŻYCIE LUDZI, a nie o usługi krawieckie czy szewskie. Oczekiwanie w kolejce oznacza rozwój choroby, zagrożenie życia i śmierć!!! Zobaczysz, jak będziesz starszy.
      Idąc Twoim tokiem myślenia to sprywatyzujmy policję, straż pożarną, straż miejską, pogotowie i wtedy płać chłopie za każde wezwanie. Pewnie byś tak chciał, bo widzę, że popierasz okradanie obywateli.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

117600