23022017Nowości:
   |    Rejestracja

Model inny, niż lichwa – moralność w finansach. Cz. 1


Wszędzie tam, gdzie pieniądz przestaje być towarem oraz podmiotem transakcji społeczeństwa ewoluują w taki sposób, że bez nadmiernej czapy prawnej jednostka czuje się ważna i spełniona. A przede wszystkim jest – i nie ma co do tego wątpliwości – częścią własnej społeczności. Łatwiej jej więc dbać o to, aby owa społeczność rozwijała się i bogaciła. Brzmi jak utopia? Być może, ale to właśnie ‘bankowość inaczej’ i etyka jest odpowiedzią na pytanie o siłę zdobywającego Europę islamu oraz np. potęgę japońskiej gospodarki w obszarach, w których jeszcze wiek temu nie miała racji bytu.


islam-11.900.618.s

Nie bez powodu Pokojowa Nagroda Nobla  trafia w 2006 roku do Muhammada Yunusa, twórcy Grameen Banku, udzielającego kredytów najbiedniejszym mieszkańcom krajów rozwijających się. Dzisiaj niemal trzy tysiące filii banku z powodzeniem funkcjonuje w 84 tys. miejscowościach Bangladeszu finansując pożyczkami niemal  10 mln rodzin. Każda z placówek banku finansuje swoją działalność wyłącznie z pozyskanych depozytów, podobnie jak z depozytów udziela kredytów swoim klientom. Od 20 lat bank osiąga co roku mniejszy, lub większy zysk rażąc oczy zachodnich bankierów wyjątkowo wysokim wskaźnikiem spłacanych kredytów. Warto wiedzieć, że bez komorników i windykatorów, bez ciśnienia i wpędzania w pętlę zadłużenia, instytucja Yunusa chwali się nieosiągalnym na zachodzie poziomie 98 proc. bezwzględnej spłacalności kredytów.

Yunus tworząc swoją instytucję (zauważoną przez Komitet Noblowski po ponad 20 latach istnienia na rynku) mocno opierając się na zapisanych w Koranie zasadach bankowości bezodsetkowej oraz kierowaniem się wyłącznie interesem wspólnoty, w jakiej bank musi funkcjonować.

Pochylmy się zatem nad zasadami bankowości islamskiej porównując je do bankowości zachodniej, nastawionej na zysk i pomnażającej pieniądze na zasadzie kreacji długów. W części pierwszej pochylimy się nad dwoma złotymi zasadami riba oraz mudarabha.

To właśnie riba wyróżnia bankowość islamską (etyczną w rozumieniu muzułmanów, w przeciwieństwie do bankowości żydowskiej, która stała się kamieniem węgielnym dla bankowości zachodniej) od innych modeli zarządzania finansami w gospodarce.

Riba to zasada oznaczająca brak oprocentowania przy udzielani kredytów. Brak oprocentowania w ogóle. Od tej zasady nie ma wyjątków. Każde 100 dolarów wziętego kredytu to 100 dolarów kredytu oddanego. Ale bank nie da go zawsze. Z zasady nie finansuje rzeczy niemoralnych – handlu alkoholem, narkotykami, bronią, czy prostytucji. Każdy z tych obszarów szkodzi rozwojowi społeczności. I jest sprzeczny z zasadami islamu (nawiasem mówiąc jest także sprzeczny z zasadami chrześcijaństwa i niektórych odmian judaizmu). Riba obowiązuje nie tylko prywatnych klientów bankowości. Dotyczy także kredytów dla przedsiębiorstw i firm. No dobrze – pomyślicie – ale gdzie tu jest biznes banku? Przecież działalność bankierów, bez względu na to, czy noszą białe kołnierzyki, czy turbany, nie jest działalnością filantropijną.

Zgadza się jak najbardziej. Zysk (lub strata) banków w bezodsetkowych kredytach dla biznesu kryje się w kolejnej złotej regule bankowości islamskiej. Owa reguła, filar tego modelu to Mudarabha.

Mudarabha polega ni mniej, ni więcej na finansowaniu przez bank każdego (moralnie czystego) biznesu, przy czym bank staje się – do czasu pełnej spłaty kredytu – współwłaścicielem tego biznesu, dzieląc z klientem zyski, ale także straty. Bank ma jednak wgląd w księgi księgowe przedsiębiorstwa i w każdej chwili jego przedstawiciel w spółce może hamować lub przyspieszać inwestycje. Owa obecność bankiera w spółce ma również dobre strony, bo to właśnie on dba o jak największe rynki zbytu wykorzystując nie tylko swoją wiedzę, ale także własne kontakty.

Często interes idzie na tyle dobrze, że bank proponuje finansowanie – znów nieoprocentowanym kredytem przydzielonym według zasady Mudarabha – na rozwój biznesu. Jeżeli obie strony uznają, że ich ścieżki się rozchodzą, spłacony bank odsprzedaje swoje udziały właścicielowi. Firma jest doinwestowana, klient banku zadowolony i bez długów, bank zarobił na finansowanie swojej działalności i na kolejne kredyty. Być może będą to kredyty dla tych, którzy czują się wykluczeni poza społeczność. I choć jest to sprzeczne z zasadami zachodniej bankowości, oni także mogą liczyć na pożyczkę. Ten rodzaj finansowania objęty jest regułą Kard Hasan, której korzenie równie mocno tkwią w Koranie, co w Hadisach. Ale o tym w kolejnym oddcinku

TBC…

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Model inny, niż lichwa – moralność w finansach. Cz. 1"

  1. pablo3 pablo3 pisze:

    doskonaly pomsyl, który z powodzeniem można zastosować w Polsce. zresztą tego typu pomyslow czy projektów jest w Polsce, co nie miara. tylko problem w tym, ze w warunkach polskich, narażamy się na kontratak ze strony międzynarodowej lichwy. dziwne, ze jeszcze nie zbombardowali Bangladeszu. poza tym nie sadze, aby Bangladesz był jakims swiatowym centrum finansowym czy mocno rozwiniętym państwem. ale może już wkrótce.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

292543