25042018Nowości:
   |    Rejestracja

Miliony ich


Historia lubi się powtarzać. Przy czym, jak ongiś zauważył niejaki Marks, za drugim razem jako farsa.


Obserwując toczącą się na ulicy walkę prowadzoną przez trójzębnego weterana (ukrywania solidarnościowych pieniędzy) w obronie demokracji (zagrożonej m.in. pytaniem, co z tamtą kasą się stało) zupełnie przeoczyliśmy, że widmo krążące po Europie, widmo komunizmu, w ciało obleka się tu i teraz.

.

zandberg

.

W Polsce.

 

Ektoplazma komunistyczna materializuje się i przyobleka w… partię RAZEM.

 

Cóż z tego, że po prawie półwiecznym doświadczaniu najbardziej nieludzkiego ustroju, jakim był oparty na ideologii Marksa tzw. realny socjalizm, który na całym świecie pochłonął dwakroć więcej ofiar niż obie wojny światowe razem, polski kodeks karny zakazuje jego propagowania oraz symboli z nim związanych pod groźbą kary?

 

To w niczym nie przeszkadza współczesnym rewolucjonistom.

 

Cóż bowiem znaczy kara więzienia, na dodatek w zawieszeniu, w porównaniu z tym, że do dziadka strzelali?

 

Co prawda w Moskwie, w kazamatach Łubianki, i za odchylenie nacjonalistyczno-trockistowskie, ale po latach Partia powiedziała wyraźnie.

 

Pomyłka.

 

No i w porzo.

 

Wszak interes światowego proletariatu ważniejszy jest, niż takie duperele.

 

Organ partii RAZEM laptopem niejakiego Łukasza Molla daje odpór wszystkim tym, którzy chcieliby usunąć ślady największej zbrodni dokonanej na Narodach świata z przestrzeni publicznej.

 

W tekście Jestem komunistą z RAZEM. I jest nas miliony pisze:

.

L_Moll-300x200W oporze wobec polowania na komunistyczne czarownice nie chodzi o obronę facjaty Marksa na koszulce Adriana, jego książek w domowej biblioteczce Marceliny czy jego nazwiska w nazwie ulicy w rodzinnym mieście Maćka. Chociaż prawo do cytowania Engelsa w artykułach naukowych Agnieszki i śpiewania „Międzynarodówki” w chórze rewolucyjnym Mateusza* nie jest całkiem bez znaczenia, to najistotniejsza stawka nie sprowadza się wcale do ocalenia komunistycznej idei, symboliki, teorii i praktyki. Chodzi o utrzymanie samej możliwości uprawiania innej polityki.

.

Partia Razem postanowiła pozwać Pawła Kukiza i Marka Jakubiaka za to, że posłowie próbowali zdyskredytować Razemowców etykietką „komuniści”. Wcześniej w analogiczny sposób na pozew od Razem zapracował sobie Ryszard Petru. Zarząd Krajowy mojej partii ma oczywiście słuszność, gdy przekonuje, że ani w kanonie wartości Razem, ani w postulatach programowych nie znajdują się treści komunistyczne. Razem to europejska socjaldemokracja po nowolewicowym „liftingu”. Nie można mieć do moich partyjnych towarzyszek i towarzyszy – pozwolę sobie na ten kontrowersyjny zwrot – żalu, że kwitują jedynie stan faktyczny. Partia nie musi sobie stawiać za cel odzyskiwania komunistycznego dziedzictwa w jego antytotalitarnym wydaniu – to robota raczej dla akademików, publicystek czy artystów, niż dla polityczek aspirujących do polityki głównego nurtu.

 

http://strajk.eu/jestem-komunista-z-razem-i-jest-nas-niezliczona-ilosc/

 

 

Rychło czekać, aż RAZEM-owcy wytoczą proces w obronie PZPR, niesłusznie zwanej partią komunistyczną.

 

Bo to chrześcijańska demokracja była!

 

Bierut wszak niósł baldachim na procesji Bożego Ciała.

 

To, że uczynił tak raz jeden i wtedy, gdy komuniści szykowali siły do rozprawy z Narodem będzie dla Zandberga i towarzyszy mało istotny.

 

Porzućmy jednak przepowiadanie najbliższej przyszłości i powróćmy do tekstu.

 

Tak się składa, że całkiem sporo przedstawicieli tych komunizujących grup współtworzy Partię Razem, nie działając przy tym w konspiracji i nie knując spisków, które miałyby nawrócić socjaldemokratów na komunizm. Działamy w Razem – piszę w pierwszej osobie, bo się do tej komunistycznej hałastry zaliczam – ponieważ dostrzegamy ciągle sporą zbieżność między orientacją ideową partii a tymi elementami komunistycznej tradycji, z której nie chcemy zrezygnować. A nie chcemy z nich zrezygnować nie tylko dlatego, że wydają nam się one najlepszą przeciwwagą dla wybryków neoliberalnego kapitalizmu i niedostatków liberalnej demokracji w polskim wydaniu, ale także dlatego, że są bezpiecznikiem dla totalitaryzmu, również totalitaryzmu wycierającego sobie swoją zbrodniczą gębę czerwoną flagą.

.

To dlatego my, komunistki i komuniści z Razem, tłumaczymy na język polski książki komunistycznych filozofów, organizujemy pokazy filmowe reżyserów-komunistów, przypominamy praktyki artystek komunistycznej awangardy czy inicjujemy dyskusje nad nowymi propozycjami programowymi, wysuwanymi i popieranymi m.in. przez ruch komunistyczny. Nasze socjaldemokratyczne towarzyszki i towarzysze doskonale wiedzą, że nie stanowimy żadnego zagrożenia dla porządku demokratycznego i dlatego co najmniej tolerują naszą obecność w jednej organizacji, a zazwyczaj nawet chętnie z nami współpracują. Tam, gdzie socjaldemokracja przywraca pamięć o lewicowych patriotach z Polskiej Partii Socjalistycznej, my dopisujemy rozdział o antyfaszystowskich internacjonalistach walczących w obronie hiszpańskiej republiki. Do Ciołkosza i Lipskiego – socjalistycznych oponentów modelu radzieckiego – my dodajemy antytotalitarne tyrady Róży Luksemburg i pamięć o komunistycznych walkach z partyjną dyktaturą.

.

(op. cit.)

 

No i mamy klasyczny układ, znany z czasów poprzedzających I wojnę światową i największą Zbrodnię Przeciw Ludzkości, rozpoczętą w listopadzie 1917 roku.

 

Jaczejka. Po rosyjsku pierwotnie oznaczała … biologiczną komórkę. Dlatego też wkrótce stała się nazwą podstawowej organizacji komunistycznej, a nawet ukrytą w łonie partii pozornie demokratycznej grupą osób faktycznie nią kierujących.

 

To, co mimo woli odkrywa tow. Moll w cytowanym wyżej tekście, to nic innego, jak stary program trockistowski – entryzm.

 

„Założenia entryzmu – choć nie sam termin – pojawiają się w pismach Lwa Trockiego z ostatniego okresu życia. Jednak jedynym eksperymentem entrystowskim z tego okresu był tzw. francuski zwrot. Zasadnicze rozwinięcie koncepcji entryzmu jest dziełem południowoamerykańskiego trockisty Michela Pablo. Uważał on, iż trockiści powinni wstępować do organizacji lewicowych reprezentujących różne nurty marksizmu, a także działać w partyjnych młodzieżówkach i związkach zawodowych, słowem – wszędzie, gdzie można znaleźć ludzi o poglądach lewicowych. W tych organizacjach zadaniem trockistów miało być propagowanie swoich idei na skalę masową, a następnie wywieranie nacisku na kierownictwo organizacji, by realizowało program konsekwentnie lewicowy, a w końcu de facto przeszło na trockizm. (…)

 

Taktyka entryzmu była na masową skalę stosowana przez trockistów właściwie we wszystkich większych partiach komunistycznych w krajach Europy Zachodniej po II wojnie światowej. Również dziś trockiści są obecni w tych organizacjach, formując tzw. lewe skrzydło. Taktyka entryzmu jest jednak stosowana ze zmiennym szczęściem. (…)

 

Współcześnie jedynie Międzynarodowa Tendencja Marksistowska uważa entryzm za swoją podstawową taktykę działania, opierając się tu na rozwinięciu tez Pablo przez Teda Granta w broszurze Entryzm i praca w organizacjach masowych.”

 

(wikipedia)

 

 

 

Międzynarodowa Tendencja Marksistowska ((ang.) International Marxist Tendency) programowo realizuje hasło przyświecające naszym rewoltom po 1945 roku: Socjalizm tak, wypaczenia nie.

 

Generalnie uznają rosyjską rewolucję 1917 roku, ale już odcinają się od Stalina.

 

„Cechą charakterystyczną IMT jest propagowanie idei marksistowskich w tak zwanych „tradycyjnych organizacjach ruchu pracowniczego”, za które aktywiści i teoretycy IMT uznają tradycyjne partie robotnicze (np. Partia Pracy w Wielkiej Brytanii czy Francuska Partia Komunistyczna oraz francuska Partia Socjalistyczna), związki zawodowe, organizacje młodzieżowe etc. Uważają oni, iż – mimo postępującego zbiurokratyzowania tych organizacji – to właśnie poprzez nie wyrażać się będzie niezadowolenie pracowników i młodzieży z obecnego porządku ekonomicznego. Mimo powszechnego podejmowania taktyki entryzmu socjaliści z IMT posiadają równoległe struktury zewnętrzne, zajmujące się głównie edukacją teoretyczną działaczy oraz propagowaniem idei organizacji.

.

Głównym instrumentem propagowania idei IMT jest strona In Defence of Marxism oraz strony internetowe i periodyki poszczególnych sekcji, m.in. wydawane w Hiszpanii, Wenezueli, Meksyku, Argentynie i Peru „El Militante” czy publikowany w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych „Socialist Appeal”. To właśnie te periodyki odróżniają aktywistów MTM jako odrębny nurt polityczny wewnątrz organizacji pracowniczych i młodzieżowych w krajach, gdzie posiada ona sekcje. Niektóre sekcje publikują także nastawione na edukację polityczną pisma zajmujące się teorią marksizmu oraz pomniejsze broszury.

.

W swoich działaniach IMT przywiązuje dużą wagę do edukacji teoretycznej. Strategie, taktyki i program podlegają dyskusji na zjazdach krajowych sekcji oraz kongresie światowym, który odbywa się raz na dwa lata i jest najwyższą władzą organizacji. Kongres światowy wybiera także Międzynarodowy Komitet Wykonawczy oraz Sekretariat Międzynarodowy z siedzibą w Londynie.

.

Obecnie IMT ma najsilniejsze sekcje w Pakistanie (gdzie posiadała do 2008 reprezentację parlamentarną oraz kieruje pracami największej organizacji studenckiej w Kaszmirze), Hiszpanii (gdzie jej członkowie stworzyli i kierują największą organizacją studencką Sindicato de Estudiantes), Włoszech, Meksyku i Wenezueli oraz Wielkiej Brytanii. Z inicjatywy czołowego teoretyka IMT Alana Woodsa w grudniu 2002 roku powstała także kampania solidarnościowa z rewolucją wenezuelską – Hands Off Venezuela, która działa obecnie w kilkudziesięciu krajach i m.in. doprowadziła do uznania nowej centrali związkowej UNT oraz poparcia rewolucji wenezuelskiej przez brytyjski Kongres Związków Zawodowych.”

.

(wikipedia)

 

A teraz koronna poszlaka, że tow. Moll jest związany z Międzynarodową Tendencją Marksistowską!

W cytowanym wyżej tekście pisze wyraźnie:

.

Tam, gdzie socjaldemokracja przywraca pamięć o lewicowych patriotach z Polskiej Partii Socjalistycznej, my dopisujemy rozdział o antyfaszystowskich internacjonalistach walczących w obronie hiszpańskiej republiki. Do Ciołkosza i Lipskiego – socjalistycznych oponentów modelu radzieckiego – my dodajemy antytotalitarne tyrady Róży Luksemburg i pamięć o komunistycznych walkach z partyjną dyktaturą.

 

Dokładnie to samo czyni Międzynarodowa Tendencja:

 

Teoretycy IMT analizują także kwestie historyczne, zagadnienia teorii marksizmu, sztuki, relacji współczesnej nauki do idei materializmu dialektycznego etc. Rezultaty tych analiz są publikowane w postaci książek: m.in. „Reason in Revolt – Marxist philosophy and modern science” (1995), „Russia – from revolution to counter-revolution” (1997), „Bolshevism – the road to revolution” (1999) oraz wiele innych (patrz poniżej). IMT publikuje także wznowione wydania klasyków marksizmu, m.in. opatrzoną przedmowami wnuka Trockiego Estebana Wołkowa serię prac tego wybitnego teoretyka marksizmu.

.

(wikipedia)

.

Oburzenie na tekst Molla, jakie dotknęło partię RAZEM, doprowadziło do wydania specjalnego komunikatu, dostępnego jedynie na facebookowym profilu tow. Łukasza:

.

OŚWIADCZENIE ZARZĄDU KRAJOWEGO WS. ŁUKASZA MOLLA

Łukasz Moll, członek Partii Razem z okręgu katowickiego, opublikował na portalu Strajk.eu tekst pt. „Jestem komunistą z Razem. I jest nas niezliczona ilość”. Krytykuje w nim decyzję Zarządu Krajowego o pozwie przeciwko Marka Jakubiaka i Pawła Kukiza. Obaj politycy w ostatnich dniach, starając się obrazić Justynę Samolińską, nazwali nas „komunistami”; ich cel był jasny – chodziło o skompromitowanie nas w oczach opinii publicznej poprzez kłamliwe utożsamienie Partii Razem z reżimem panującym przed 1989 rokiem. Słowo „komunizm” budzi w Europie Środkowo-Wschodniej jednoznaczne skojarzenie. Jest nim bolszewicki, autorytarny model partii zrośniętej z państwem, policyjna dyktatura, łamanie podstawowych wolności i praw człowieka, mordowanie przeciwników politycznych. To przeciw dyktaturze partii komunistycznych wybuchały robotnicze bunty.

.

Razem nie jest partią komunistyczną. Jesteśmy partią demokratycznej lewicy. Świadomi historii naszego regionu i polskiej lewicy, wielokrotnie podkreślaliśmy, że Razem nie ma nic wspólnego z PZPR. Przeciwko kłamstwom na temat naszej partii występowaliśmy też kilkukrotnie na drogę sądową. Proces przeciwko panom Jakubiakowi i Kukizowi to nie pierwszy proces wytoczony przez Razem w takiej sprawie. We wrześniu 2016 roku za kłamliwe nazywanie nas „komunistami” i „bolszewikami”, co miało być jego zdaniem podstawą do delegalizacji naszej partii, pozwalismy Rafała Ziemkiewicza. W podobnej sprawie wystąpiliśmy także przeciwko Ryszardowi Petru. Obie sprawy są obecnie procedowane przez sądy. Warto podkreślić, że osoby reprezentujące nas przed sądem pracują społecznie. Łukasz Moll nie zgadza się ze stanowiskiem władz partii. Aby to zademonstrować, zaproponował prawicowym politykom, z którymi Razem jest sporze sądowym, pomoc procesową przeciwko naszej partii. Elementem tej pomocy miało być przekazanie tym panom listy rzekomych komunistów. Moll, posługując się publicznie kłamstwem i szantażem, w oczywisty sposób chciał wyrządzić szkodę partii. Oceniamy jego działanie jako głęboko nieetyczne, niesolidarne i niezgodne ze standardami naszej demokratycznej wspólnoty.

.
Konsekwencje publikacji Łukasza Molla są już widoczne. Nie dotyczą one wyłącznie przestrzeni medialnej. Naszym częstochowskim strukturom odmówiono wynajęcia lokalu ze względu na rzekomy „komunizm” naszego ugrupowania. Moll działał poza jakąkolwiek strukturą demokratycznego podejmowania decyzji. Nie jest członkiem władz krajowych ani lokalnych, nie miał żadnego mandatu do wypowiadania się w imieniu partii ani żadnej innej grupy. Niestety, pomimo tego, że mówił tylko w swoim imieniu, konsekwencje jego działań będziemy musieli ponosić wszyscy.

.

Dlatego jako Zarząd Krajowy zdecydowaliśmy się wystąpić do Komitetu Dyscyplinarnego o ukaranie Łukasza Molla. Uważamy, ze jedyną sankcją, o jakiej można mówić w tej sytuacji, jest wykluczenie z partii. Decyzję w tej sprawie będą podejmować powołane w tym celu organy.

.

Zarząd Krajowy Partii Razem

(źródło: facebook)

 

Tow. Moll uprzedził decyzję komitetu.

Odszedł sam.

Czy to jednak oznacza, że RAZEM w całej tej sytuacji jest bez winy, a nazywanie jej kompartią stanowi obrazę i pomówienie?

Były członek RAZEM pisze wyraźnie:

.

 Tam, gdzie socjaldemokracja przywraca pamięć o lewicowych patriotach z Polskiej Partii Socjalistycznej, my dopisujemy rozdział o antyfaszystowskich internacjonalistach walczących w obronie hiszpańskiej republiki. Do Ciołkosza i Lipskiego – socjalistycznych oponentów modelu radzieckiego – my dodajemy antytotalitarne tyrady Róży Luksemburg (…).

.

Ale nie za propagowanie idei Luksemburg, która przecież występowała otwarcie przeciw uzyskaniu niepodległości przez Polskę spotkała go kara.

.

Pojmany wraz z nią i Karolem Liebknechtem (15 stycznia 1919 r.) Wilhelm Pieck stanął po 1945 roku na czele tzw. Niemieckiej Republiki Demokratycznej gdzie tak silnie wprowadzał stalinowskie metody, że aż wybuchło powstanie (1953), rozjechane „bratnimi” sowieckimi czołgami.

.

Pewnie i Róża Luksemburg trafiła by do aparatu stalinowskiej represji i zasłynęła podobnie jak Julia Brystygier.

.

RAZEM nie usunęło również Molla za to, że mówił o antyfaszystowskich internacjonalistach walczących w obronie hiszpańskiej republiki.

.

Tymczasem ci „antyfaszyści” zapisali się krwawo w pamięci Hiszpanów, ale nie jako żołnierze, ale zwyrodniali zabójcy i rabusie.

.

Po 1945 roku część z nich zasiliła komunistyczny reżim.

.

Ot, np. Stefan Kilianowicz, pseudonim Grzegorz Korczyński, potem w Gwardii Ludowej i Armii Ludowej – generał LWP, jeden ze sprawców masakry stoczniowców gdańskich w 1970 roku, Eugeniusz Szyr, późniejszy członek KC i Biura Politycznego PZPR. Ten ostatni był agentem sowieckiego wywiadu wojskowego GRU, członkiem Komunistycznej Partii Polski, Polskiej Partii Robotniczej oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W latach 1948-1981 członek Komitetu Centralnego PZPR a w latach 1964-1968 członek Biura Politycznego KC PZPR. Zięć Szyra dzisiaj walczy o demokrację jako poseł PO. Mowa o Marcinie Święcickim, w niezbyt w końcu dalekiej przeszłości znajdującym się w samej wierchuszce kompartii. Był bowiem członkiem Komitetu centralnego PZPR tak samo jak dwie dekady wcześniej teść.

.

Trzeba przypomnieć wsławionego masowymi egzekucjami hiszpańskich cywili słynnego „Waltera”, zwanego również Karolem Świerczewskim. Tego, który „kulom się nie kłaniał”. Wg współczesnych dlatego, że wskutek nadmiaru wypitego spirytusu nie miał pojęcia, co się wokół niego dzieje. Prawdopodobnie zginął zabity przez własnego żołnierza, który pchnął go bagnetem.

.

Promowanie takich postaci to jednak nie jest zarzut. Moll napisał, że jest komunistą w partii RAZEM, a to przecież demokratyczna lewica jest.

I nawet się o to sądzi.

 .

 

Jak daleko sięga lewackie zaburzenie osobowości (LZO) świadczy facebookowy profil niejakiego Sergiusza Skrzypczyszyna, używającego nicka TROCKI.

.

Gdyby zajadli antykomuniści, na dodatek tacy przedwojenni, szukali ilustracji do tezy o żydokomunie profil jak znalazł.

.

Oto co ciekawsze obrazki.

 .

żydokomuna panteon

.

żydokomuna 100 lat października

.

Na dodatek Trocki deklaruje się jako ateista. I to nie przebierający w słowach.

 .Skrzypczyszyn screen 2

.

Tymczasem Jakub Skrzypczak, bo tak w istocie nazywa się „trocki”, od lat próbuje zaistnieć jako twórca. W 2011 wystawił „Rosa mystica” – wernisaż w całości poświęcony… Róży Luxemburg.

.

Rosa Luksemburg

.

Co więcej, wg Bnej Brith z… Gdańska jest artystą zasłużonym dla kultury żydowskiej.

Dziwna ta kultura, promująca ideologów Zbrodni.

Zbrodni dokonaj w 99% na gojach.

.

Na facebooku nie brak i innych profili jawnie gloryfikujących marksistów.

 Ot, np.

.

Róża Luksemburg profil

.

Jest również Lew Trocki, ale zupełnie bez polotu.

 

Nie brakuje Stalina, i to nawet w kilku odsłonach.

.

Stalin 1

.

Stalin 2

.

Na próżno jednak szukać innych wielkich socjalistów.

Nie ma Hitlera.

Ani Himmlera.

 

Cierpliwie pracując na zachodzie Europy od 1968 r. wmówiono społeczeństwu, że narodowi socjaliści to prawica.

I faszyzm.

Choć obozy koncentracyjne istniały tylko w krajach socjalistycznych – w ZSRS i w Niemczech, te pierwsze dziwnym trafem zostały zapomniane.

Mimo, że były prowadzone na większa skalę i dłużej.

Nic dziwnego, że autor używający nicka Bojan Stanisławski (publikujący m.in. w rosyjskim Sputniku) odpiera atak na Molla:

 

Najbardziej znany z szefów fioletowego stronnictwa żachnął się kilka tygodni temu na Ryszarda Petru za mianowanie jego partii komunistyczną. W ramach swoistej nauczki zapowiedział proces sądowy – wymiar sprawiedliwości miał nie tylko oczyścić raz na zawsze fiolet z czerwieni, ale i sprawić komu trzeba dolegliwość tak wielką, by nikt nie śmiał już podobnego posądzenia pod adresem zandbergistów sformułować.

Czy sprawa rzeczywiście została założona nie wiem, ale – nolens volens – to odpaliło w partii Razem antykomunistyczną świrnię. Wcale niedawno prominentna przedstawicielka tego stronnictwa zagroziła bowiem pozwem sądowym, w tej samej materii, Pawłowi Kukizowi. Poirytowany, jak się zdaje, impetem, jakiego nabrał tożsamościowy antykomunizm, jeden z szeregowych członków śląskich struktur Razem zwrócił uwagę, iż kierownictwo postępuje niezbyt elegancko deklarując takie rzeczy, gdyż: po pierwsze – komunizm jest OK, po drugie – fioletowi mają u siebie komunistów.

Podzielam ten dysydencki pogląd (…)

 

http://strajk.eu/uwagi-na-marginesie-antykomunistyczna-partia-razem/

.

.

Komunizm jest ok….

.

Tymczasem dla historyka młody Heinrich Sandberg nie za bardzo różni się od młodego Adriana Zandberga.

.

Późniejsze losy są inne. Zgoda. Ale na płaszczyźnie ideologicznej nie znajdziemy zbyt wiele różnic.

.

Tylko okazja, czyli władza, z ideologicznych błaznów czyni morderców.

Lewakiem jestem

9.12 2017

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

312365