01052017Nowości:
   |    Rejestracja

Mieszkanie plus… problem dla banksterów?


Rozpoczęcie programu Mieszkanie Plus, który ma umożliwić Polakom wynajęcie i kupienie mieszkania w sposób, który pozwoli uniknąć mariażu z bankiem na całe życie i konieczności zarabiania wyłącznie na raty kredytu jest nie lada kłopotem dla banków, które z kredytów mieszkaniowych uczyniły swój core business. Nie ukrywają tego, co wyszło na tegorocznym Kongresie Finansowania Nieruchomości. Trzynastym, być może nieszczęśliwym dla banksterów.


House is a dream of every young marriage

W jakim stopniu proponowany przez rząd program „Mieszkanie Plus” może przyczynić się do poprawy sytuacji na polskim rynku nieruchomości mieszkaniowych? Czy zakup mieszkania, będący dla większości Polaków największą inwestycją życia, ma sens? A może bardziej opłaca się wynająć lokal na zasadach komercyjnych? I wreszcie pytanie aktualne od lat: jak skłonić naszych rodaków do długoterminowego oszczędzania na cele mieszkaniowe? To tylko niektóre z tematów omawianych podczas tegorocznej, trzynastej już edycji Kongresu Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych.

Portfel aktywnych kredytów hipotecznych w polskich bankach wart jest obecnie 389 mld zł i obejmuje blisko 2 mln umów kredytowych. Wciąż jednak sporym wyzwaniem pozostaje zapewnienie mieszkania tym, których nie stać na zakup lokalu ani też na jego najem.

– Od lat dyskutujemy na ten temat podczas kolejnych edycji Kongresu, zgłaszamy wypracowane wnioski administracji publicznej. Z ich realizacją w programach rządowych, niestety, dotychczas bywało różnie… mamy nadzieję, że teraz będzie inaczej – mówi Jacek Furga, prezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji.

– W naszej strefie geograficznej trudno sobie wyobrazić życie bez solidnego mieszkania. Warto przemyśleć jak postępować, żeby te konieczności życiowe połączyć z mądrą, sensowną gospodarką – uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. – Wsparcie dla mieszkalnictwa oznacza nie tylko zapewnienie elementarnych potrzeb ludności, ale również generowanie cennych aktywów, które mogą w przyszłości zapewnić spokojne i dostatnie życie na emeryturze. Aby taki model się sprawdził, konieczne jest jednakże zaszczepienie Polakom potrzeby długoterminowego oszczędzania. Innym wyzwaniem jest fatalna polityka przestrzenna w Polsce.

Efekty prac resortu infrastruktury i budownictwa nad Narodowym Programem Mieszkaniowym prezentuje Kazimierz Smoliński,wiceminister i sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa. Na cały program składają się dwa zasadnicze elementy: diagnoza obecnego stanu i propozycje rozwiązania kluczowych problemów. Jednym z takich wyzwań jest dywersyfikacja form posiadania nieruchomości.

– W Polsce ponad 80 proc. mieszkań to lokale własnościowe. Wskaźnik ten nigdzie w Unii Europejskiej nie sięga powyżej 70 proc., a w Niemczech jedynie co drugie mieszkanie jest własnością lokatora – mówi Kazimierz Smoliński. – Równocześnie jednak rośnie liczba tych, których z jednej strony nie stać na własny lokal, a z drugiej nie kwalifikują się do przyznania mieszkania socjalnego, przewidzianego wyłącznie dla najuboższych. Uruchomienie programu budowy tanich mieszkań na wynajem, zwanego popularnie „Mieszkanie Plus”, ma na celu zapewnienie tym ludziom alternatywy, a zarazem zwiększenie współczynnika lokali mieszkalnych przypadających na tysiąc osób. Obecnie kształtuje się on na najniższym poziomie spośród wszystkich krajów UE. Ambicją rządu jest osiągnięcie do roku 2030 wyniku 435 mieszkań przypadających na tysiąc osób, co stanowi obecną średnią dla całej Wspólnoty.

– Nie chcemy konkurować z rynkiem deweloperskim – deklaruje Smoliński. W myśl założeń rządowego programu tanie lokale mają być dedykowane tym osobom, których nie stać na kupno mieszkania na wolnym rynku. Ponadto w proces budowy tych nieruchomości mają być włączone również podmioty z rynku komercyjnego. Innym celem jest poprawa jakości już użytkowanych lokali; według szacunków, około 7 proc. zasobu mieszkaniowego nie spełnia żadnych współczesnych standardów. Wyjściem naprzeciw potrzebie długoterminowego oszczędzania ma być z kolei utworzenie indywidualnych kont mieszkaniowych, zakładanych w bankach na okres nie krótszy niż pięć lat.

– Korzyścią dla posiadacza takowego rachunku, obok oprocentowania otrzymywanego od banku, byłyby dopłaty w formie premii z przeznaczeniem na cele budownictwa mieszkaniowego. – Chcemy ten instrument wprowadzić w 2018 r. – podkreśla Kazimierz Smoliński.

Dr Jacek Bartkiewicz, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego, zwraca uwagę na prawidłowość: kryzysy gospodarcze na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat zaczynały się od segmentu nieruchomości. Na szczęście obecny rynek mieszkaniowy w Polsce nie daje powodów do niepokoju.

– Jakość portfela się poprawia – podkreśla Bartkiewicz. Odnosząc się do wyzwania w postaci kredytów frankowych, powiedział iż jakość tego portfela jest bardzo dobra; poziom kredytów nieregularnych jest niskim, wynosi 3 proc.. Dodatkowo jedynie 5 proc. kredytobiorców uzyskuje dochód niższy aniżeli średnia krajowa, a zatem nie powinni mieć problemu z wyborem pomiędzy spłatą rat a innymi potrzebami. Najważniejszym problemem w odczuciu NBP jest zamiana kredytowanego lokalu na większy bez istotnej straty dla kredytobiorcy.

– Pracujemy nad rozwiązaniem tych problemów – mówi Jacek Bartkiewicz, wskazując równocześnie iż brane są pod uwagę przede wszystkim instrumenty ugodowe. I dalej: – Wchodzenie ustawowe w ten obszar będzie generowało długoterminowe konsekwencje. Obecne otoczenie niskich stóp procentowych generuje pewne ryzyko wzrostu rat w sytuacji, kiedy stopy pójdą w górę, co może mieć miejsce już na przestrzeni nadchodzących kilkunastu miesięcy.

Zdaniem Jacka Bartkiewicza, polskie przepisy regulujące rynek finansowania nieruchomości nie mogą w takich przypadkach wnosić kolejnej niepewności. Dobrym wzorem może być program kredytów preferencyjnych dla rolnictwa, realizowany stabilnie od ponad 20 lat, jego efektem jest nadwyżka polskiego eksportu towarów rolnych. Konieczna jest wreszcie zmiana w proporcjach ochrony pomiędzy lokatorem a wynajmującym – tak, by właściciel lokalu pod wynajem nie musiał ponosić kosztów cudzej nieuczciwości…

Mieszkanie Plus to nowy rządowy program, który ma ułatwić Polakom tańszy wynajem mieszkań. Z programu miałyby korzystać osoby bądź rodziny, które nie mogą dostać mieszkania komunalnego, a ich zarobki są za małe, aby móc pozwolić sobie na wynajem na rynku komercyjnym. Z programu skorzystają też osoby, które nie mogą dostać kredytu hipotecznego. Nie będzie granicy wieku dla osób starających się o mieszkanie. Jednak ze względu na prawdopodobne kolejki, na początek preferowane będą rodziny wielodzietne, pod uwagę będą też brane dochody – ale te kryteria (określane na zasadzie punktacji) mają wpływać tylko na okres oczekiwania na mieszkanie… Takich rodzin jest w Polsce kilka milionów.

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

295778