23102017Nowości:
   |    Rejestracja

Między nami Murzynami


Jak jest na rynku pracy w Polsce chyba juz każdy wie. Pensje czasem pięciokrotnie niższe niż w UE, umowy śmieciowe, szara i czarna strefa, której nie mogą już opanować nawet inspekcje. Do tego dochodzi praca dzieci, nawet nie małoletnich. Panuje też obecnie przekonanie pracodawców co do legalności bardzo niskich stawek godzinowych. No cóż popyt i podaż to czysta ekonomia i sam rynek decyduje o stawkach i o formach zatrudnienia. Jeśli pracownik się godzi, czemu nie mieliby wykorzystać takich sytuacji. Jakiś czas temu pracowałam dla jednej ze spółek której właściciel przedstawia się w mediach jako osoba walcząca z bezprawiem, biurokracją i systemem który to system -jak sam twierdzi- bezprawnie go szkaluje.


W tym konkretnym przypadku, spółka nie rozliczyła się za pracę a kilku innych swoich pracowników traktowała tak jak przysłowiowe bydło. Na koniec zamiast pensji pisemnie imputowali iż przywłaszczyłam sobie bezprawnie dokumenty stanowiące własność spółki. Oceną inspekcji pracy były to zwykłe i dość popularne u niskiego lotu pracodawców próby zastraszania byłego pracownika. Sprawę zgłosiłam odpowiednim urzędom. Spółka przypomniała sobie o zaległym dla mnie wynagrodzeniu dopiero w momencie gdy z sądu pracy przyszło do nich wezwanie. Wtedy to z miejsca wyrosła jak grzybek po deszczu panna przedstawiająca się jako umocowana przez spółkę radczyni prawna z propozycją szybkiej ugody i wycofania pozwu z sądu pracy. Kiedy zaczęłam zadawać konkretne pytania i negocjować

 

jeden z punktów ugody, panna Martynkagggg pozieleniała.  Drodzy Rodacy! My jesteśmy po prostu Bezczelni! Żądając naszych pensji od wielce możnych pracodawców. To po prostu skandal! A już roszczenie sobie prawa do negocjowania ugody przez pracownika to dla takich „radców” i tego typu spółek – wręcz murzyńska impertynencja. :-)

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

261138