20042018Nowości:
   |    Rejestracja

Mandaty: wygrywamy sprawy, system się sypie


Niektórym się wydaje, że walka z bezprawnymi mandatami jest prosta jeśli mamy rację. Ba, gdy nie działa przed Strażą Miejską, GITD lub Sądem powołanie się na rzeczowe argumenty, pojawiają się wątpliwości „czy Parol nas nie wkręca?”. Nie wkręcam, wystarczy spojrzeć na orzeczenie Sądu Najwyższego z 12.12.2013 o braku uprawnień Straży Miejskiej do karania i oskarżania właściciela pojazdu za niewskazanie kierującego, albo na tezę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014, który stwierdził „brak podstawy prawnej do wysyłania wezwań typu ABCD”. Musimy jednak sobie zdawać sprawę, że każde podejmowanie właściwej obrony prawnej to uderzenie w system, który zarabia na fotoradarach koszmarne pieniądze. Trudno powiedzieć jakie, ale w mojej ocenie to są setki milionów rocznie, które trafiają do budżetów gmin i budżetu państwa, z których żyje stado urzędników, tysiące funkcjonariuszy Straży Miejskich i Gminnych, a także przecież sami sędziowie. Jedna Warszawa ma dzięki fotoradarom, monitoringowi i niewłaściwemu parkowaniu ponad 44 mln rocznie, ale np. takie małe Karlino ponad 4 mln. Nie dziwmy się więc, że system będzie się bronił, że strażnicy w pierwszym odruchu idą w zaparte i są uruchamiane wszelkie układy lokalne, aby rozgrzana Pani Sędzia wysyłała wyrok nakazowy, a w pierwszej instancji karała tak jak Straż Miejska sobie życzy. Idą wszak w masę, licząc że większość nas zniechęcą, zastraszą, zdemotywują (ileż razy słyszę głupstwo od czytelników „no i dostałem wyrok nakazowy, sprawa przegrana” a więc w swojej masie strumień pieniędzy nie zniknie. Otóż zniknie! Jeśli my się nie poddamy i wszyscy zaczniemy walczyć z tym bezprawiem. Zniknie, bo tam gdzie walczymy System się poddaje.


Otrzymuję bardzo dużo informacji od czytelników walczących o swoje. I tych, którym pomogłem indywidualnie ale też tych, którzy z determinacją korzystali z moich rad. I póki co nie znam żadnego przykładu, by sprawa o mandat właściwie prowadzona nie została ostatecznie wygrana. Dzieje się to rzecz jasna na różnych poziomach, od poddania się cichego lub głośnego samego organu, poprzez odmowę wszczęcia postępowania przez sąd, aż do wyroków-orzeczeń w I lub II instancji.

 

To prawda, czasem trzeba się nawalczyć gdy ma się pecha i trafi się na skorumpowanego lub głupiego sędziego w rejonie, ale dziś mamy za sobą takie orzeczenia i takie wykładnie, że sąd apelacyjny nie może sobie pozwolić na ich lekceważenie. Często z czysto ludzkiego powodu, sędziowie awansują bowiem m.in. dzięki wskaźnikowi swojego orzecznictwa, to znaczy  stosunkowi ilości uchylonych wyroków w apelacji do wszystkich prowadzonych przez siebie spraw. Czym stosunek wyższy tym mniejsza szansa na awans.

 

I tak, np. jakaś Pani Sędzia z Człuchowa, która nie ma ambicji awansowania na sędziego okręgowego, a ponadto sypia z ważnym lokalnym urzędnikiem, może sobie pozwolić na to, by dbając o pozycję i pensję swojego ukochanego lekceważyć nawet wykładnię Sądu Najwyższego. Ale już Sędzia Sądu Apelacyjnego nie zlekceważy tej wykładni, bowiem on sam marzy o tym, by być kiedyś Sędzią w SN. Jakżeby więc mógł nieliczyć się z wyrokami tej instytucji? Dla kogo? Dla jakiejś malutkiej Straży Gminnej albo Generalnego Inspektora Transportu Drogowego, który go niewiele obchodzi?

 

 

I tu mamy źródło przyszłej porażki systemu na całej linii. Póki bowiem sprawy przegrane przez urzędasów są jednostkowe, póki obywatele dają się zastraszyć sądem, dają sobą manipulować lub z niskiej świadomości prawnej popełniają szkolne błędy – to wszystko działa. Ale jeśli obywatele działają tak jak system, czyli posługują się sprawdzonymi wzorami dokumentów, dobrą metodą działania, nie boją się i mają determinację, wszystko zaczyna pękać. Tak jak system sztampowo wygrywał teraz zaczyna sztampowo przegrywać. Orientuje się, że gdy przychodzą takie a nie inne odpowiedzi na wezwania, gdy pojawia się określony model działania to porażka gwarantowana i nie ma co liczyć na zniechęcenie gagatka: bowiem ten obywatel wie czego chce i doprowadzi sprawę do końca. Jeden z drugim funkcjonariusz orientuje się, że przy tak prowadzonej sprawie przegra na pewno, a jeszcze straci czas, narazi się na kłopoty w pracy, pojawi się prokurator… Dochodzi więc do wniosków „Po co to ciągnąć?”, „Kolejny cwany pieniacz, odpuśćmy mu, mamy innych”. I w tym rzecz czytelniku: nie bądź innym, bądź cwanym pieniaczem. Gdy tych drugich będzie zbyt wielu system przestanie być karmiony fotoradarową maszynką do robienia pieniędzy, zacznie się zastanawiać nad sensem bezprawnych działań, rozpadać wewnętrznie i się przewróci. I oto chodzi przecież.

 

Oczywiście System łatwo się nie podda. Ba, zbóje drogowe w mundurach będą robić wszystko, by albo odpuszczać po cichu, nie produkując żadnych dokumentów, które dałyby nam nową broń do ręki, pozwalając raczej sprawie odejść w mrok zapomnienia i przedawnienia, lub też odstąpić od postępowania pod byle jakim pretekstem, byle tylko nie przyznać nam racji. Tak jak w dokumencie niżej, gdy obywatel powoływał się sukcesywnie na niezbite argumenty prawne, aż w końcu GITD poinformowało „no dobra, odpuszczamy, ale nie dlatego, że masz rację, ale że miałeś szczęście”. Dziwne tylko, że tych szczęściarzy pojawia się wielu i w różnych miejscach w kraju, argumenty ich są takie same, ale za to rodzaj „szczęścia” też ten sam 😉

 

GITD umarza

 

Podobny system działania, mają też niektóre sądy rejonowe wiedząc, że jeśli przyznają rację SM, to sprawę i tak utrąci apelacja, a nie chcąc własnym orzecznictwem przywalać budżetowi kolegów i koleżanek od grilla. Obywatel wygrywa wtedy pod dowolnym pretekstem, byle tylko nie przyznać racji jego argumentacji polegającej na kwestionowaniu praworządności całego lokalnego systemu łupienia obywateli. Zamiast wyroku zabójczego dla istnienia Straży Miejskiej i dobrego samopoczucia Burmistrza naszych Gnypowic Wielkich następuje więc uniewinnienie np. ze względu na brak wyraźnego zdjęcia, czyli z uzasadnieniem dot. sprawy jednostkowej, którego nie można inkorporować do spraw innych. Sąd wie o co chodzi, obywatel wie o co chodzi, ja wiem o co chodzi, Wy już wiecie o co chodzi ale sprawa wygrana, obywatel się cieszy więc wszystko OK.

 

Na szczęście też są Sądy, które już zaczynają stosować wprost prawo, o którym czytacie na moim blogu. I jest ich tych sądów coraz więcej. A każde takie dobrze uzasadnione postanowienie lub wyrok, to kolejny dobry przykład dla innych sędziów i kolejna broń dla nas w walce o praworządność. Jest to też kolejna zachęta dla obywateli by walczyli o swoje, bo warto, bo racja po ich stronie, bo JEST WIELKA SZANSA WYGRANEJ.

 

Poniżej dwie sprawy dotyczące dwóch moich czytelników.

 

Pierwsza dotyczy niedoszłej rozprawy za niewskazanie kierującego, gdyż Straż Gminna po otrzymaniu do wiadomości Sprzeciwu i zawiadomienia do prokuratury o czyn z art. 231 i 234 kk sama wycofała wniosek, o ukaranie potwierdzając tym samym swoją niekompetencję ustawową w karaniu z art. 96 par. 3 kw.. Czyli ONI już wiedzą, że tych spraw o wskazanie kierującego NIE MOŻNA WYGRAĆ.

 

Wniosek wycofany

 

Sygnatury widoczne więc dociekliwi mogą sprawdzić 😉

Sprawa się nie odbyła

 

Druga sprawa, o jeszcze ciekawsza, dotyczy sytuacji innej (choć typowej) i w której mój autorski model argumentacji Sąd potwierdził w całości, odmawiając Straży Miejskiej prawa do występowania w charakterze oskarżyciela publicznego także w sprawie z art. 92 par. 1 i 94 par. 2 kw – czyli w sprawie niewłaściwego parkowania (niezastosowania się do znaku drogowego B-36) – w sytuacji, gdy oskarżono obywatela o to wykroczenie drogowe tylko dlatego, że był właścicielem pojazdu, bez jakichkolwiek dowodów. Orzeczenie BARDZO ISTOTNE gdyż większość wniosków o ukaranie za niewłaściwe parkowanie dotyczy właśnie domniemanej winy właścicieli samochodów, oraz dlatego, że sprawdziła się w całości moja argumentacja, którą złożył czytelnik na rozprawie we wniosku o umorzenie postępowania. BRAWO SĄD!

 

Model działania świeżutki jak ciepłe bułeczki a już się sprawdza.

 

01

 

 

Znak B-36  B-36

 

 

 

02

 

 

Warto zapoznać się z powyższą argumentacją i wykorzystywać ją w swoich sprawach, posługując się sygnaturą akt. To pomaga.

 

Te przykłady mogą być istotne dla czytelnika także z tego powodu, że ostatnio pojawiają się w komentarzach osoby związane ze strażą miejską, gminną lub GITD, których zadaniem jest zniechęcenie was do walki o swoje prawa. Moje artykuły przeczytało już milion osób, a przecież nie jestem jedynym piszącym o mandatach. System ma prawo się bać. Manipulował na wezwaniach, stawiając pułapki, strasząc i pieprząc bzdury o możliwej karze 5000 zł. gdy mu się postawimy – podczas gdy nie ma takich kar za wykroczenie drogowe. Czy mandat czy sąd one są na jednym poziomie. Dlatego teraz też w Internecie będzie uciekał się do manipulacji, półprawd i ewidentnych kłamstw byście się nie bronili, bo gdy zaczniecie setkami tysięcy to po nim,

 

Aha, sądu nie należy się bać bo przed sądem już się często wygrywa, a ryzyko nie wiele większe od mandatu, najczęściej za to bez punktów. Nie ma też żadnych rejestrów skazanych za wykroczenia. Nic tylko podjąć pałeczkę i walczyć!

 

Zainteresowanych skuteczną obroną przed mandatami, a przekonanych właśnie, że warto jak zwykle odsyłam do moich najważniejszych ostatnio artykułów dotyczących świeżego wyroku Trybunału Konstytucyjnego o tym, że „wezwania alternatywne ABCD są BEZPRAWNE” oraz omawiąjących wyrok Sądu Najwyższego z grudnia 2013 o tym, że Straż Miejska nie może karać właścicieli pojazdów za niewskazanie kierującego, ani występować przeciwko nim do sądu:

 

http://3obieg.pl/trybunal-konstytucyjny-wszystkie-pieniadze-za-mandaty-z-fotoradarow-musza-zostac-zwrocone

http://3obieg.pl/sad-najwyzszy-straz-miejska-nie-ma-prawa-byc-oskarzycielem-publicznym

 

 

 

Tomasz Parol

 

Ps. Przypominam, że pomagam indywidualnie wszystkim darczyńcom, którzy wsparli nasz portal. Piszcie na mail tomekparol@yahoo.pl i nie w ostatniej chwili. Zawsze potrzebuję 2-3 dni.

 

Szanowni Czytelnicy,

jeżeli podoba Wam się portal i chcielibyście nam pomóc w jego utrzymaniu, to prosimy o wsparcie na konto Fundacji Trucker:

Bank ING: 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703
SWIFT: BIC-INGBPLPW
IBAN: PL 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703

z dopiskiem „Darowizna na 3obieg.pl”

 

Uwaga z dniem 18.04.2014 ruszył opracowany przeze mnie system „Anuluj Mandat”, w którym znajdziecie dokumenty na każdy etap postępowania

http://3obieg.pl/mandaty/

system_anuluj_mandat

Napisane przez:

Kontakt: kontakt@anuluj-mandat.pl

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

komentarze 103 dla artykułu "Mandaty: wygrywamy sprawy, system się sypie"

  1. Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

    Inne moje artykuły, nie tylko dotyczące mandatów znajdziecie na stronie mojego bloga (kliknąć imię i nazwisko w stopce pod tekstem lub w ten link http://3obieg.pl/author/lazacylazarz )
    Miłej lektury.
    Aha, wszelkie informacje o reakcjach sądów i innych organów na podpowiadane przeze mnie działania mile widziane.

    • olowpb napisał(a):

      Panie Tomku a kiedy można się spodziewać kolejnych przykładowych pism dotyczących odzyskania zapłaconych pieniędzy? Mój mandat jest z 2010 roku, dokumentację posiadam więc teraz tylko wystąpić o zwrot.
      Oczywiście wiem, że nie ma nic za darmo więc po odzyskaniu / zwrocie pieniążków niewątpliwie większa część wspomoże portal 3obieg. 🙂

    • braszek napisał(a):

      jak jest w końcu ? czy SM ma prawo kierować wnioski z art 93 kw czy nie? podobno orzeczenie SN V KK 378/13 mialo dać im prawo. ma ktos do tego orzeczenia dostep?

  2. miaucoon napisał(a):

    To wszystko dotyczy już dziejących się spraw, a co w takim razie jak przyjedzie wezwanie quiz?

    Olać, wywalić i czekać na dalsze poczynania, czy może jednak uprzejmie odpisać, że zgodnie z wyrokiem TK dana instytucja nie ma prawa do wysyłania takich wezwań, więc uznaje się je za bezprawne?

  3. Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

    Najpierw olewamy i czekamy na ponaglenie/wezwanie, następnie kwestionujemy praworządność postępowania na podstawie TK i SN
    Diabeł tkwi w szczegółach

  4. Mariusz napisał(a):

    Witam.
    Jutro mija ostatni dzien na odesłanie mojego wezwania do wskazania sprawcy ktory przejechal na czerwonym swietle moim samochodem (Wejherowo z programu uwaga w tvn). Znam nawet kilka osob ktore wskazuja sprawcow itp. Boja sie walczyc…
    Zastanawiam sie jaki bedzie nastepny krok SM jesli nic nie odpisze. Jesli dostane wezwanie ze straz miejska kieruje sprawe do sadu to mam rozumiec ze w tym momencie powinienem wyslac pismo w raz z sygnatura akt o umorzenie postepowania powolujac sie na wyrok SN ze straz miejska nie moze byc oskarzycielem czy cos w tym rodzaju…
    Panie Tomaszu tu Pytanie do Pana bo troche przesiaduje czytajac rozne sprawy z Pana udziałem czy byla by mozliwosc wytlumaczenia krok po kroku co robic w danym momencie z roznymi wariantami? Ja i za rowno inni czytelnicy byli by bardzo wdzieczni. Pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Jaki ostatni termin? Te terminy na wezwaniu są nieważne, nikogo nie wiążą i nie mogą powodować żadnych negatywnych konsekwencji.
      Ludzie, nie bójcie się prostych i banalnych spraw, bo co będzie jak wam przywalą jakąś poważną równie bezprawną? Zanieczyścicie bieliznę?
      To System ma się was bać, funkcjonariusze mają się bać odpowiedzialności.

      • Nielot napisał(a):

        Dostałem, a właściwie moja żona, quiz. z ITD – tam nie ma [b]żadnego[/b] terminu. Ma odpowiedzieć niezwłocznie. A określenie ile wynosi termin „niezwłocznie” mają nawet sądy.

      • Daya napisał(a):

        Ja też mam zdjęcia z Wejherowa (jedyne po 14 latach jazdy zawodowo) . Odpisałem, że nie wskażę kierowcy powołując się na wyrok TK (zgodnie z tym, co Pan Tomasz wyjaśniał) i dzisiaj S.M. przysłała Notatkę Urzędową w sprawie odstąpienia od przesłuchania osoby…., w której zarzuca mi niewskazanie sprawcy wykroczenia. Jakie dalsze kroki podjąć? Czy znów im odpisać, czy czekać na rozprawę w Sądzie Rej.? Proszę o pomoc, bo tych wezwań (i Notatek) mam 3 z samego lutego, a skrzyżowanie przejeżdżam przynajmniej 4 razy dziennie ze strachem, czy znów nie będzie szybkiej zmiany świateł. Dodam, że skrzyżowanie to istna skarbonka dla miasta: ponad 5 tys. mandatów w lutym (każdy 300-500 zł) za przejazd na czerwonym świetle.
        Dzięki artykułom Pana Tomasza i jemu podobnym chcę walczyć z bezprawiem, ale nie jestem prawnikiem i potrzebuję trochę pomocy.

  5. viking napisał(a):

    MÓJ POSTULAT !!!!!

    TOMASZ PAROL NA PREZYDENTA !!!

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Świetna fucha, wchodzę w to 😉
      Na pewno żadnego TL bym nie podpisał.

      • viking napisał(a):

        ….tylko czy ma Pan odpowiednie pochodzenie rasowe….
        aby pasować do reszty bandy ?

        • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

          Obawiam się, że trzeba by zmienić zasady 😉

          • viking napisał(a):

            …zmienić zasady ? …tylko jak, ma Pan na to też jakiś pomysł, przecież społeczeństwo karmione medialną papką jest już tak zmodyfikowane że nie dostrzega zagrożeń, nawet nie wiedzą że żyją w niewoli, przecież sam Pan widzi co niektórzy wypisują, a i tak na Pana blogi trafiają przynajmniej ci którzy potrafią sklecić choć parę zdań.
            Ta siła jest ogromna, czy Polacy są jeszcze na tyle silni żeby zawalczyć o Polskę ?

    • victor napisał(a):

      …a przynajmniej na prezesa pis

  6. Katarzyna napisał(a):

    Witam Panie Tomaszu.
    Na początku tego roku dostałam wezwanie quiz, nie wskazałam sprawcy a otrzymany mandat/grzywnę (500zł) opłaciłam.
    Mam pytanie, czy wystarczy jak wyślę do SM (w Tarczynie ;)) wezwanie do zwrotu niesłusznie nałożonej grzywny czy muszę złożyć pozew do sądu?
    z góry dziękuje za odpowiedź.
    Pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Uprzedzamy trochę artykuł, który przygotowuję ale trzeba wyjaśnić, że to nie takie proste, gdyż ustawodawca nie przewidział trybu unieważnienia mandatu. Sytuacja jest więc taka, że mamy do tego prawo, mamy artykuł konstytucji, który możemy zastosować ale nie wiadomo jak to zrobić i kto decyduje o unieważnieniu. Przygotowuję pewną ścieżkę, ale sporo wody upłynie zanim ją przetestujemy. Był wniosek do TK w tej sprawie ale przepadł, ze względów formalnych. Chodzi o miliardy więc system będzie utrudniał.

  7. James napisał(a):

    Dziś czytałem gdzieś, że akcja trzeźwy poranek robiona przez politzmajstrów też jest o kand d… rozbić, w sumie w miarę uzasadnienie tej tezy było logiczne, ale do czego to wszystko kieruje – jak taka akcja będzie wstrzymana, to pijoki będą na ulicy jeździć bezkarnie do czasu aż nie spowodują wypadku.

    ot taki offtopic.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      A co byś powiedział gdyby policja łapiąc pijaków chodziła naćpana i strzelała sobie w powietrze z broni ostrej? Podobało by się? A własnie z taką sytuacja mamy do czynienia przy okazji mandatów: pod pozorem karania za wykroczenia wlepiają mandaty nie tym osobom co trzeba popełniając przy tym przestępstwa. Nie mówiąc o tym, że kosztem obecności patroli na ulicach i obniżając stan bezpieczeństwa na drogach.

  8. jan napisał(a):

    Nadeszły czasy kiedy wychwala się pod niebiosa „łamaczy prawa” i pokazuje pseudoinstrukcje jak uniknąć odpowiedzialności, jednocześnie stróżów prawa nazywając bandziorami. Jak śpiewa mój ulubiony zespół „Polska, mieszkam w Polsce…”. A ja dałem dziś w mordę sąsiadowi, na klatce schodowej, bo mi dzień dobry nie powiedział. Niestety zgłosił na Poli (nos złamany, 14 dni L4) może pan Parol poleci coś, artykuł napisze jak uniknąć kary. Na konto pana Parola coś wpłacę jak wygram.

    • Zdzichu napisał(a):

      Pan Jan chyba nie zrozumiał nie chodzi o ochronę przestępców a le o to by karać osoby winne a nie kto się nawinie i co najważniejsze zgodnie z prawem.
      W czym państwo, które za pomocą przestępstw wyłudza pieniądze jest lepsze od kierowcy przekraczającego prędkość.
      Szkody wynikając bezprawnego działania państwa są znacznie większe niż z tego że mandatu uniknie jakiś kierowca.
      Zresztą jeżeli połowa kierowców unika mandatu to coś jest złego w systemie.

  9. Tomek napisał(a):

    Dostałem wezwanie ITD w sprawie fotki – pismo z testem wyboru czy to ja czy ciocia Jadzia 🙂
    Co robić ? 3 tydzień zalega mi to pod biurkiem i jakoś nie kwapię się do uzupełnienia kwitów i wysłania. Ktoś coś poradzi co mi grozi ? Napisane jest w „niezwłocznym terminie” jednak nigdzie terminu odesłania dokumentów nie mogę się doszukać.

  10. Kula Lis 62 napisał(a):

    Tomek co Ty na te wyroki powiesz? – 29 osób skazanych za korupcję w straży miejskiej Od pół roku do czterech lat więzienia w zawieszeniu i grzywny – na takie kary skazał w czwartek sąd w Dąbrowie Górniczej 29 osób oskarżonych ws. korupcji w tamtejszej straży miejskiej. Cała sprawa obejmuje 74 osoby; te skazane w czwartek dobrowolnie podały się karze. http://wpolityce.pl/kryminal/189900-29-osob-skazanych-za-korupcje-w-strazy-miejskiej

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Przekręt z mandatami jest tak zuchwały i gigantyczny, że w każdej komendzie Straży Miejskiej i Gminnej powinien siedzieć prokurator a większość funkcjonariuszy powinna zostać aresztowana. Jedna jaskółka i to za mniejszy numer wiosny nie czyni.

      • Obywatel prawa napisał(a):

        Panie Tomku tak Pan ufa prokuratorom??? Ja mam niestety przykre doświadczenia z tą instytucją, która powinna ścigać przestępców a nie niewinnych ludzi! Problem jest złożony bo ludziom z immunitetami jest wsumie obojętne czy ktoś dostał mandat czy też nie, ale jest to trochę solidarność zawodowa, bo służby chcąc- nie chcąc ze sobą działają i mają wspólny interes… Też nie wygłaszałbym stwierdzeń, że „większość funkcjonariuszy powinna zostać aresztowana” bo wtedy rzeczywiście system by się rozpadł, bo kto zajmowałby się fotoradarami???? A tak na poważnie, uważam że większość funkcjonariuszy to porządni ludzie, którzy wykonują to co im się każe to jest zdyscyplinowana grupa zawodowa a nie praca na zasadzie robię jak chcę, kiedy chcę…

        • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

          Nie ufam tylko piszę jak powinno być. Gdyby byli warci zaufania to już zapuszkowaliby tych zbójów drogowych w całej Polsce

      • Kula Lis 62 napisał(a):

        Tomek chodziło mi „wysokość” wyroków.

  11. gwadi napisał(a):

    Witam,
    Właśnie wczoraj wysłałem Wniosek w powyższej sprawie do Straży Miejskiej w Tarczynie.
    Ukarano mnie za prędkość z fotoradaru w 2012 roku i odmówiłem wskazania sprawcy za co dostałem zgodnie z quizem grzywne 500zł.
    Pan Tomasz Parol przygotował wzór dokumentu, więc go wypełniłem i wysłałem – nie mam nic do stracenia.Możecie się nie bać – nie ma czego. Zdaję sobie sprawę że zawiłości prawne jakie sie pojawiają są spore ale traktuje to w ramach hobby i sprawiedliwości społecznej oraz zwykłej ciekawości ludzkiej, na to jak w Polsce tworzone jest Prawo.
    Proszę piszcie kto jeszcze złożył Wniosek ? Nie sądzę że jestem Pionierem 😀
    Panię Tomku, niebawem pozwolę sobie o kontakt z Panem, gdy otrzymam odpowiedź od Straży.
    Dotacja z wielką chęcią także się znajdzie 😉

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Nie bać się bo ryzyko niewielkie nawet jakbyśmy trafili na kompletną mafię od góry do dołu. Bo co wtedy tracimy? Parę złotych dodatkowo na koszty, a zyskujemy czas i najczęściej nie tracimy punktów. Warto podjąć ryzyko przy tak dużej szansie wygrania.

  12. Obywatel prawa napisał(a):

    A ja będę stać na stanowisku, że przepisów ruchu drogowego należy przestrzegać bo o śmierć na drodze bardzo łatwo! Nawet te 10-20km/h więcej może być tragiczne w skutkach o czym nikt nie chce w ogóle słyszeć. Ja problem widzę nieco inaczej niż większość tych, którzy chcieliby być po prostu bezkarna w ruchu drogowym. Ilość mandatów i wielu milionów zł, które się z tego czerpie pokazuje jak ogromne u nas jest zjawisko kompletnej ignorancji przepisów ruchu drogowego, które może być konsekwencją wypadku. Oczywiście sam mandat niczego nie zmieni, ale nie ma innej metody niż ta obecna. Policji i SM jest za mało by zatrzymywała pędzących na złamanie karku wariatów, który mają za nic swoje a przede wszystkim innych życie- mowa o typowych piratach, którzy każdego dnia powodują wypadki. Co do ukazanych dokumentów itp. to niewiele znaczy, gdyż każdy prawnik dokładnie wie- że każdy sąd ma DOBROWOLNOŚĆ OCENY MATERIAŁU DOWODOWEGO i tak naprawdę może wszystko… Znane są sprzeczne wyroki w jednej sprawie, znane jest zjawisko, gdzie na nikim nie robi wrażenia Uchwała SN w sprawie jawności z marca 2012- na youtube można znaleźć kilkanaście filmów obrazujących jak się tej jawności „przestrzega”. Nie byłbym optymistą w sprawie anulowania mandatów, a nawet jeśli rzeczywiście „system się rozpadnie” to system znajdzie inne metody i to bardziej skuteczne o czym każdy rozumny wie. Już teraz policja dysponuje specjalnymi laserowymi „suszarkami”, dzięki którym można zapłacić nie tylko za przekroczenie prędkości ale też za inne trudne do zauważenia manewry…

    • Kula Lis 62 napisał(a):

      Obywatelu prawa nie rozśmieszaj mnie, policji i SM za mało? kpisz czy o drogę pytasz? na twe wypociny szkoda klawiatury by je komentować. Dodam tylko, że mam prawo jazdy od 16 roku życia, nie zapłaciłem jeszcze żadnego mandatu tak w kraju jak i po za jego granicami a jeździłem po za 12 lat, żadnego wypadku, kolizji, no i żadnej kontroli na drodze w Polsce od 14 lat, a jeżdżę dużo i długie trasy, turystycznie oczywiście. Podczas sławetnych policyjnych „akcji”, na 1000 km trasie nie uświadczyłem żadnego radiowozu. To chyba o czymś świadczy, a mam przejechane ponad 1 milion km.

      • Kula Lis 62 napisał(a):

        Ps. prawko mam 48 lat

        • Obywatel prawa napisał(a):

          To też o niczym nie świadczy, znam takich, którzy przez 20 lat wzorowo jeździli, raz im się zdarzyło wypić kilka piwek (RAZ W ŻYCIU!) i potem sprawy się szybko potoczyły… Czy wieloletnie posiadanie prawa jazdy oznacza, że ktoś jest w 100% dobrym kierowcą? Pozwolę sobie jeszcze dodać, że jakiś czas temu ktoś robił badania na kierowcach, którzy zdawali prawko 30 i więcej lat temu, okazało się że na 100 badanych tylko 3 osoby zdały obecny egzamin teoretyczny. Mi ojciec opowiadał jak zdawał prawko na fiacie 126p… Dla mnie dobry kierowca to taki, którzy szanuje innych uczestników ruchu tj pieszych, kierowców. Jeździ pewnie, ale bezpiecznie. Przestrzega zasad i przepisów ruchu i pamięta o ograniczonym zaufaniu.

          • Obywatel prawa napisał(a):

            PS i ma prawidłowo oświetlony samochód, większość kierowców jeździ na światłach przeciwmgielnych zapominając, że korzystanie z nich jest ściśle określone przepisami. Oślepiają innych uczestników. o reszcie nie wspomnę! Nie mniej jednak gratuluję, że przez tyle lat przejechał Pan bez mandatu bez wypadku…

          • Kula Lis 62 napisał(a):

            Siadając w Polsce za kierownicę nie piję, po za Polską piłem w granicach dopuszczalnego limitu, w USA, do 0.8 promila. A kursy w jewropie, w Polsce o kant dupy rozbić, niedługo będzie trzeba robić mgr, najlepsze kursy i najtańsze prawko w USA, TAM ŻADNEJ TEORII, TYLKO ZNAJOMOŚĆ PRZEPISÓW I UMIEJĘTNOŚĆ JAZDY, JEST KRÓTKO I TANIO – MIN. 20$ Jazda na światłach w dzień jak i zimówki w naszym klimacie to idiotyzm, w USA nie ma zimówek, tylko całoroczne. Miałem parę niebezpiecznych sytuacji na drodze z winy innych, lecz refleks, umiejętności i praktyka zadziałały, po części zgadzam się co po niżej piszesz, ja mam już kolekcję nagrań ze swej kamery rejestratora, idiotów na drodze w tym policji i SM, jak zachowują się przed przejściem dla pieszych, i ogólnie na drodze.

          • Kula Lis 62 napisał(a):

            Po kilku piwach czy lampce wina, drinka do obiadu nikt w cywilizowanym świecie nie jest uznany za pijanego, to tylko u nas i post sowieckich demoludach by trzymać tubylców za pysk. W USA od 0.750 – 1.1 promila!!! możesz mieć i jechać. Żadnych przymusowo badań alkomatem, to policjant ocenia czy możesz jechać czy nie, sprawdza twoje ruchy, reakcję, równowagę. W Dubaju wyszedłem z lokalu, byłem wypity, zastawił mi wyjazd z parkingu policyjny radiowóz, bo widzieli, że mną buja(utykam), zapytali grzecznie gdzie mieszkam, jak daleko i czy zdołam dojechać, powiedziałem, że dam radę, a oferowali mi pomoc w postaci kierowcy policjanta z radiowozu. Pozwolili mi jechać, jechali za mną z 300 m błysnęli światłami, że ok! i odjechali, żadnego badania, dmuchania, legitymowania się, etc. Raz złapałem gumę, na drodze przez pustynię, siedziałem, odpoczywałem, przysnąłem, a tu puk puk w szybę, policja i pytanie co się stało, czy coś mi nie dolega, w czym pomóc, powiedziałem, że muszę zmienić koło, to oni wzięli klucze i mi zmienili czym mnie zaskoczyli, no i żadnego legitymowania, podziękowałem i odjechali. To samo robi policja w USA.

          • Kula Lis 62 napisał(a):

            Jeszcze jedno: w w/w krajach nie ma kontroli prewencyjnych, bezpodstawnych, bo to łamanie prawa przez policję, musisz popełnić wykroczenie, dopiero wtedy policja ma prawo zatrzymania/kontroli!!!

      • Obywatel prawa napisał(a):

        Twoja wypowiedź świadczy o płytkiej wyobraźni… Ja przez kilka lat zawodowej pracy kierowcy widziałem kilka śmiertelnych wypadków. Kierowcy nagminnie przekraczają prędkość, ignorują znaki, wymuszają pierwszeństwa, są bezczelni i agresywni i pewni swych racji, jeżdżą często złomami, których stan techniczny budzi poważne wątpliwości, nie było godziny bym nie zaobserwował (bądź nieomal padł ofiarą) co najmniej kilkunastu sytuacji skrajnie niebezpiecznych. A policji i sm wszędzie brak i taki jeden z drugim dalej „śmigają” po drogach śmiejąc się… Jako ratownik medyczny widziałem sprawców poważnych wypadków, którzy albo kompletnie nie znali przepisów (posiadali prawo jazdy), albo z pełnym przekonaniem twierdzili, że wina jest kogoś innego. Byli też tacy, którzy się śmiali, że stać ich na nowe auta a „ofiary mają w dup… bo po cholerę się pchały na przejście”. W takim właśnie społeczeństwie żyjemy! Więc facet wstydu nie rób i nie pisz bredni. Każdy zatrzymany pijany lub/i naćpany pirat równa się uratowanie czyjegoś życia. Tego nikt nie wie, ale statystyki zatrzymanych są przerażające i potwierdzają tezę, że kontroli powinno być więcej.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

          Prawo niech przestrzegają służby przede wszystkim bo inaczej mamy dyktaturę. Poza tym gdyby nie postawienie maszynek do robienia pieniędzy to łapali by na drogach prawdziwych piratów i przerywali ich wykroczenia. A tak? Pirat może zabić dziecko i zdjęcie mu w tym nie przeszkodzi.

        • Kula Lis 62 napisał(a):

          A najsmutniejsze to, że policjanci, nie mówiąc już o kompletnych tumanach z SM i gminnych sami przepisów nie znają, ostatni raport NIK o nich świadczy, a o ich jeździeckich umiejętnościach ilość rozbitych/skasowanych radiowozów.

  13. agmet napisał(a):

    Witam. Nadal nie wiem co w przypadku, kiedy kierujący jest widoczny na zdjęciu. Czy powinienem stawić się w Straży w celu wyjaśnienia (wtedy zobaczą, że kierującym byłem ja). Wtedy mogą założyć mi sprawę w sądzie o przekroczenie prędkości i nie mam wytłumaczenia. Nie sądze bowiem, że kiedy zobaczą mnie to wyślą do sądu o założenie sprawy za niewskazanie sprawcy. Wszystko o czym pisze Pan Parol dotyczy art. 93. C w przypadku kiedy powołaja mnie nz innego artykułu? Jakby ktoś wiedział to proszę o jak najszybszą odpowiedź, ponieważ termin stawienia sie w strazy minął wczoraj :-). Przełozylem go na dzis ale nie wiem co robić.
    Dzięki. Pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Kwestia zdjęcia jest prawnie obojętna gdy postepowanie jest nieważne bo wszczęte bezprawnym wezwaniem abcd
      Proszę przeczytać moje artykuły, nigdy się nie stawiamy, nigdy nie składamy wyjaśnień i nigdy nie odpowiadamy na ich bezprawnych drukach.
      Gdy zawezwą jako świadka powołujemy się na bezprawność postepowania i wnosimy o jego umorzenie z urzędu
      Nie ma też znaczenia artykuł z jakiego Pana ścigają bo postepowanie jest nieważne w całości.

      • slawpe napisał(a):

        Panie Tomaszu – czy jeżeli otrzymałem quiz od SM, stawiłem się w celu wyjaśnienia sprawy (pierwszy mandat w życiu), rozpoznałem się na zdjęciu, wypisano mi mandat na 200 zł + 4 pkt i mandat opłaciłem – to już nie ma dla mnie ratunku? Niestety, nie zakładałem, że Państwo może działać bezprawnie, a tu taki kwiatek w formie wyroku TK się pojawił…

        PS: Ciekawostka: strażnik miejski poinformował mnie, że nie ma w obowiązku prezentować zdjęcia – ale mimo to pokazał. Oraz dał mi do wyboru sposób ukarania – za przekroczenie prędkości lub za niewskazanie kierującego. Wybrałem pierwszy, „tańszy” wariant (punkty na koncie mi nie przeszkadzały, gdyż konto było puste).

  14. tombar napisał(a):

    Świetny szereg artykułów, brawo trzeba walczyć z bezprawiem.

    Jednak ja dostałem przedwczoraj wezwanie od GITD i się zastanawiam, czy by nie było najprościej i najszybciej załatwić sprawę po prostu podając za kierowcę ‚dalekiego krewnego’ obcokrajowca i z podanym prawdziwym adresem np. z NY. Oni karać nie mają prawa obcokrajowców, więc od razu sprawa powinna wylądować w koszu. Jak Pan myśli?

  15. agmet napisał(a):

    Witam ponownie.Dzwoniłem do Straży. Pojawia się chyba problem, ponieważ powiedzieli, że jeśli nie wskaże sprawcy, kierują sprawe na Policję – nie do Sądu

    • losot napisał(a):

      to super Policja raczej przestrzega reguł prowadzenia postepowań wg kpow o czym mógł przekonać sie mój ulebieniec komendant SG z Człuchowa niejaki Bulwan gdy dorobił sie 26 zarzutów na pewno nie miał quizu do wypełniania

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Chodzi oto że SM nie ustalała winy tylko wnosiła do sądu. Policja może sprawę wziąć może nie wziąć. Ale musi ustalić winę bo bez winy nie ma wykroczenia. Tymczasem gdy ktoś nie wskazuje bo nie wie albo nie pamięta a rejestrować nie może (zakaz GIODO) to nie ponosi nawet winy nieumyślnej. Bo nieumyślna by było wtedy gdyby miał obowiązek prowadzenia rejestru (jak firma transportowa w stosunku do kierowców TiR) ale go niedopełnił albo rejestry zgubił.
      Zresztą art. 96 par. 3 był przewidziany odnośnie dopuszczenia pojazdu do ruchu a więc dla banków, firm leasingowych, firm transportowych czy wypożyczających samochody. Nie dla osób prywatnych. Samo więc powoływanie się na niego jest nadużyciem.
      SM miało interes by łoić obywateli za wszelką cenę i bić się o kasę jak lew, bo ta trafiała do budżetu gminy, która ich zatrudniała i mieli prowizję, tymczasem Policja nic z tego nie ma i niechętnie bierze takie sprawy.

  16. losot napisał(a):

    już popuszczają w gacie z obawy o bezpieczeństwo w ruchu którą to dbałość prawem kaduka sobie przypisali nie bacząc na art.129 ustawy pord ( napisali pełen trwogi list do prefekta bez umocowania prawnego)
    Prefekt Krajowej Rady Komendantów SMiG
    W ostatnim czasie w mediach bardzo dużo mówi się o zmianach dotyczących pracy jednostek straży gminnych (i miejskich) zajmujących się obsługą urządzeń tj. fotoradarów, za pomocą których funkcjonariusze ujawniają wykroczenia w ruchu drogowym. Niejednokrotnie przekazywane informacje są bardzo krzywdzące i dotyczą bezpośrednio NAS, pracowników i funkcjonariuszy straży gminnych (miejskich). Nikt z osób przedstawiających powyższą problematykę nie patrzy na NAS jak na uczciwych obywateli, którzy chcą pracować i zapewnić byt naszym rodzinom. Zajmowane przez Krajową Radę Komendantów stanowisko stawia pod znakiem zapytania przyszłość około 30 pracowników naszej jednostki i ich rodzin.
    Co z nami będzie, Panie Prefekcie?
    (pod listem 19 czytelnych podpisów)
    rece opadywują nie opadaja tylko normalnie opadywują

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Ja po tym komentarzu już na Ciebie tak patrzę. Jak na uczciwego człowieka. Zbuntujcie się i nie sygnujcie wezwań bezprawnych. Zawsze możecie powiedzieć, że nie chcecie odpowiadać przed prokuratorem.
      Byłoby dobrze gdyby funkcjonariusze wbrew systemowi pokazali ludzką twarz.

  17. victor napisał(a):

    Zalezy ile taki mandat kosztuje…Raz na Queensie – przejechalem na czerwonym…tylko z tej racji, ze w siasiedniej NJ swiatlo z – zoltego na czerewone wskakuje wolniej…no i oczywiscie pszyslali me zdjecie – musze powiedziec, ze moj samochod ladnie sie na tym zdjeciu – reprezentowal (wowczas nissan xterra dwutysieczny rocznik)…no i mandat wynosil $35…owszem sa ludzie, ktorzy beda sie wyklucac…ale czy warto – pozatym trzeba wiedziec, ze jak sie jezdzi – to zawsze moze wydazyc sie niepodzianka…Oczywiscie czuje bluesa – z tymi mandatami w Polsce.

  18. daniel napisał(a):

    https://www.facebook.com/pages/Liczniki-%C5%9Bwiate%C5%82-na-drogi-w-Wejherowie/436149693182446

    „Wpis Pana Stefana Niewiteckiego :

    Zbieram osoby, które otrzymały mandat na skrzyżowaniu ul. Orzeszkowej z Gdańską w celu złożenia pozwu zbiorowego. Wszystkich, których ten problem dotyczy, proszę o kontakt tel. 501034602 lub mailowy korporacja_a_b@wp.pl

    Pozdrawiam,
    dr inż. arch. Stefan Niewitecki”

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Udostępnialiśmy to na fejsie. Mam jednak wątpliwości bo pozew zbiorowy to instytucja cywilnoprawna nie karno-wykroczeniowa. Może wiedzą jak to zrobić, mnie nic nie przychodzi do głowy.

  19. Kula Lis 62 napisał(a):

    Oto przykład by gówna policyjnego nie tykać bo im wolno wszystko: Radiowóz pędził z prędkością ponad 140 km/h. Pokazali to, zostaną ukarani? Policyjne auto przyłapane zostało na przekraczaniu prędkości w pobliżu Rogienic (woj.podlaskie). Dwie osoby, jadące za policją, zarejestrowały to i pokazały nagranie w internecie. Teraz zarówno prowadzący radiowóz pracownik komendy, jak i kierowca jadącego za nim auta dostali mandaty. Ukarany może także zostać autor filmiku. Filmik, na którym zarejestrowano rajd funkcjonariuszy, nagrany został telefonem. Trwa nieco ponad minutę, widać na nim pędzący radiowóz bez włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych (CAŁY FILM DOSTĘPNY TUTAJ). Autor nagrania – by pokazać prędkość policyjnego auta – użył prędkościomierza pojazdu, którym podróżował. Sprawą zajęła się policja.

    Okazało się, że radiowozem kierował pracownik techniczny komendy. Został ukarany mandatem w wysokości 200 zł. Kara może jednak spotkać także autorów nagrania, które zrobiło furorę w internecie.

    – Prowadzący sprawę funkcjonariusz doprowadził do ustalenia kierowcy auta jadącego za radiowozem i osoby nagrywającej. Złożyliśmy do sądu wniosek o ukaranie kierowcy mandatem w wysokości 400 złotych i dziesięcioma punktami karnymi – wyjaśniła Joanna Makarewicz z KPP w Kolnie.

    – Mężczyzna, który nagrał i opublikował film zawierający wulgaryzmy, może zostać ukarany grzywną w wysokości 300 zł. Obaj mężczyźni zdecydowali się dobrowolnie poddać karze – dodała.

  20. muls napisał(a):

    Czytam ci ja tych obywateli prawa i podobnych i smiać mi sie chce.Obywatel z założenia w starciu z państwem jest na straconej pozycji z uwagi na status ,koszty , wytrzymałość i poznanie prawa..Tak wiec to obywatel ma prawo walczyć o swoje bo w starciu z Prokuratoriom Generalną jest bez szans bez zastępu prawników..Jesli wiec od niego żąda sie respektowania prawa ,to tym bardziej on powinienen wymagać od państwa.I nie ma zmiłuji sie, tak jak nie ma zmiłuji sie w stosunku do obywatela.I nie ma znaczenia czy popełnił wykroczenie czy tez nie.Często to zresztą widzimy jak sie wywijają policjanci ,sędziowie, prokuratorzy wywijając prawem jak im sie podoba. W sytuacji wykroczenia jakim jest przekroczenie prędkosci w mojej sytuacji . kiedy to przekroczyłem o 20 km na terenie zabudowanym o godz czwartej w nocy gdzie w zasięgu wzroku nie było nawet kota, rozumiem ze namolny obywatel prawa powie ze takie jest prawo.Tak wiec ja mówie… takie jest prawo i mandat o dupe wycieram . Jesli juz czepiając się sprawiedliwości to organ przecież sam handluje punktami sprzedając je za 300zł za 4 punkty.Czy może namolny prawnik wytłumaczy jak to się ma do sprawiedliwości. Bardzo podoba mi sie ta strona nawet jesli nie bedzie miała wielkiego sukcesu.Bo wreszcie obywatel wstał z kolan i zdecydował sie pogonić to towarzystwo mafijne, wzajemnej adoracji w panstwie gdzie o wszystkim decyduje niedouczony urzędnik z pozycji paragrafu.Może wreszcie zacznie sie tworzenie prawa w postaci akceptowalnej i jasnej dla obywatela..I Obywatel wcale nie musi połozyc uszy po sobie bo przekroczył predkosc.Moze zakwestionowac nie tylko polozenie miernika, jego jakość, fachowosc obsługi, koniecznosc mierzenia, cene i koszty takiej akcji.Bo to jest za jego pieniądze i ma takie prawo tylko rzadko z niego korzysta ..,niestety.I przekażę opłate na strone bo podoba mi sie pomysł.Może ruszy lawina podobnych i dobierzemy sie do dupy…urzędnikom.

  21. jan napisał(a):

    jak Kali ukraść krowa – to dobrze, jak Kalemu ukraść krowa – to ręka, noga, mózg na ścianie.

  22. bodziopl napisał(a):

    Mandaty rozpracowane super, za to wieczna cześć i chwała, ale to pikuś w porównaniu do właśnie uchwalonej przez złodziejski sanhedryn kradzieży 50% VAT’u od samochodow w firmie. Większość drobnych przedsiębiorców ma te używane z kratką (mam taki już chyba 5 rok, z tym że z 1998r.) No i teraz nagle okazało się że mogę albo prowadzić rejestr i używać wyłącznie firmowo i n.p. jak skręcę sobie nogę to w niedzielę do kościoła już nie, albo zapier… mi 50% odpisu VAT’u i wtedy co ciekawe mogę wyłącznie jeździć prywatnie, a w interesach przykładowo rowerem ? Co akurat moim skromnym zdaniem wypacza cały system podatku VAT

  23. Krystian napisał(a):

    Znalazłem pewną nieścisłość w wyroku Sądu, który jest opisany na stronie.
    W wyroku jest napisane „Na marginesie stwierdzić należy, że postawiony mu zarzut z art. 92 par. 1 kw dotyczy znaku B-36, który nie wchodzi w zakres uprawnień do kontroli straży miejskiej”
    Natomiast w akcie prawnym: Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 lutego 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego
    paragraf 2 pkt 2 opisuje jakie ma uprawnienia do kontroli i grzywien, zawiera on w/w art. 92 par. 1 kw.
    Gdzie tutaj jest nieścisłość?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Tyle, że rozporządzenie w części gdzie nadaje szersze uprawnienia niż sama ustawa jest nieważne. Nie ma nieścisłości.

      To tak jakby kowalski dał Ci pełnomocnictwo tylko do podglądu jego konta bankowego bez żadnych wypłat a Ty dał nowakowi pełnomocnictwo kolejne tyle że dodatkowo do wypłat z konta kowalskiego.

  24. Obywatel prawa napisał(a):

    Mi za to w przeciwieństwie do wielu wcale nie jest do śmiechu. Nie chodzi oto, by wpychać gminom i SM pieniądze do kieszeni za mandaty, tylko oto że grupka ludzi naprawdę myśli, że można nie ponosić konsekwencji za popełnione wykroczenie drogowe. Prędkość to główna przyczyna wypadków śmiertelnych i mam gdzieś takie coś jeśli konsekwencją może być tragedia chodź jednej osoby. Jeśli sprawca zostanie ukarany raz, drugi trzeci to może za czwartym razem zwolni i nie przejedzie kogoś na przejściu dla pieszych. Ponadto Pan Redaktor Tomasz zgodnie z zapowiedziami wielu tu piszących powinien zostać najbogatszym człowiekiem w Polsce.
    Jak komuś dalej chce się śmiać niech się śmieje z siebie samego, może ja się też pośmieję jak jeden i drugi padną ofiarą pirata, który nigdy nie został ukarany- czuł się bezkarny, korzystał z rad uniknięcia mandatu, którego może i niezgodnie z prawem wystawiono, ale słusznie bo on popełnił wykroczenie!
    Rozumiem, że teraz żeby dostać śmieszne 200-300zł mandatu to wielu będzie żądało wielkich procesów sądowych i „dowodów”. W dalszym ciągu twierdzę, że ten pomysł nie wypali i pojawią się sprzeczne ze sobą wyroki w tych samych sprawach. Pan Redaktor jako prawnik powinien pamiętać, że sędzia ma DOBROWOLNOŚĆ OCENY i może tak naprawdę wszystko. Jeśli zaś tak wszyscy chcą podkreślać tą niezgodność z prawem to proszę mi powiedzieć co jest w Polsce zgodne z prawem??? Znam dziesiątki spraw, które doprowadziły niewinnych ludzi do ruiny. A przestępcy w dalszym ciągu się śmieją…

  25. muls napisał(a):

    Tak wiec zgodnie z namolnym prawnikiem najlepiej jak sami przekraczajacy prędkosc beda sie zglaszali i karali.I wyciagali wnioski.I generalnie nie potrzebna do tego jest straz miejska.Normalnie jak przepisy prawa sa nieprawne to trudno wymagać przestrzegania prawa ,a a nawet zabronić sie smiania z tworców tego prawa. Albo po koleji.Najpierw sami weżście sie do kupy, stwórzcie coś co bedzie miało sens a potem egzekwujcie bo w przeciwnym razie ogarnia czlowieka pusty smiech .Taki sam jaki ogarnia go stojąc na skrzyżowaniu na czerwonym o drugiej w nocy przy zerowym ruchu.

  26. muls napisał(a):

    generalnie namolny prawnik przywołując sędziego ktory moze wszystko, daje znac ze to wszystko to kupa smiechu jak pewien minister twórca podatku VAT który tak go skonstruował ze potem musial stworzyc firme ktora go tłumaczyła.Tak wiec wyglada to smieszne prawo i taki możemy miec do niego stosunek jak i do takich sedzin.Biorac pod uwage jednak ze najczesciej im sie nie chce ,to jestem pewien ze nie beda sie przejmowali mandatami.

  27. ktoś napisał(a):

    a sumie to mi żal Pana Panie Redaktorze – bo Pan nie rozumie swego złego działania, ma Pan problem

  28. ktoś napisał(a):

    Wyrok Sądu Najwyższego V KK 378/13 z dnia 2 kwietnia 2014r. – Straż Miejska ma uprawnienia oskarżyciela w zakresie 96 par. 3 kw – orzeczenie to zapadło na kanwie kasacji złożonej przez RPO – gdzie RPO uważało tak jak PG, że strażnicy nie maja uprawnień z art. 96 par. 3 kw. Tak więc Sąd Najwyższy zmienił zdanie i Wyrok z grudnia jest starszy a więc nie będzie brany pod uwagę. Panie Redaktorze jeśli uważa Pan ,że to nieprawda samemu proszę sprawdzić.

    • Wojtek w portkach napisał(a):

      Ja bym to chętnie sprawdził.
      Powiedz tylko gdzie.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Nie znam takiego orzeczenia, sprawdzałem i wygląda na całkowity fejk. Nie rozumiem też od kiedy do wyroków sądowych odnosi się reguła derogacyjna lex posteriori derogat legi priori…
      Znalazłem za to wyrok że SM może żądać. No może, i co z tego?

  29. muls napisał(a):

    Nie sadze.Problem maja konstruktorzy prawa ktorzy zechcieliby zeby kierowcy sami sie karali w imie sprawiedliwosci.Tak wiec moze dajmy sobie spokoj z tworcami prawa i ich slugami jesli nie potrafia nie tylko stworzyc prawa rozumnego a jeszcze dodatkowo to prawo sprawnie obslugiwac.To nie wina kierowcow ze mandatem mozna sobie dupe wytrzec ze tak powiem krotochwilnie .To chyba jest dosc jasne i latwe do zrozumienia.To ze prawnik jest garbaty to raczej nie wina jego klienta.

  30. muls napisał(a):

    Nie sądzicie ze można by jeszcze powołać komisje parlamentarna do sprawy czy SM… MOZE????Bo zakrawa to na kabaret…prawny.

  31. muls napisał(a):

    osobiscie jestem zdania ze SM może ale …ale tylko czasami.

  32. muls napisał(a):

    a jesli namolny prawnik nadal nie rozumie to wyjasniam ze przekroczona predkosc to smierć a i kalectwo, w tym samych pędzacych, ale niedouczone, leniwe , głupie prawo i jego obsługiwacze to nieszczęscia ,tragedie,bankructwa , smierci samobójcze, najcześciej BEZ żadnych konsekwencji dla leniwych ,głupich.Bo sedzia wszystko może a często róznie w róznych czesciach Polski.Moze przestanmy sie juz ..bać.

    • Nielot napisał(a):

      „Przekroczenie prekośći to śmierć”

      To ciekawe dlaczego po niemieckich autostradach nie da się przekroczyć prędkości, tam nie ma ograniczeń! Czyżby chcieli śmierci swoich obywateli?
      To nie prędkość powoduje wypadki, a zła infrastruktura, niesprawne samochody, niedouczeni kierowcy. Prędkość jedynie potęguje skutki kolizji.
      Niestety łatwiej jest policjantowi w przyczynach wypadku wpisać – nadmierna prędkość, niż złe oznakowanie, stan nawierzchni, kwalifikujący praktycznie drogę do zamknięcia, złe oznakowanie i idiotyczna, powodująca zagrożenie organizacja ruchu. I dlatego w statystykach jako przyczyna wypadków króluje „nadmierna prędkość”.

      Jeśli to ona jest przyczyna wypadków to proponuje ograniczenie prędkości do 0 (słownie :ZERA) km/h – wtedy nie będzie żadnych wypadków z jej przyczyny.

      Pirata drogowego będzie łatwo zauważyć i problem fotoradarów się rozwiążę…..

  33. Wojtek w portkach napisał(a):

    „a jesli namolny prawnik nadal nie rozumie to wyjasniam ze przekroczona predkosc to smierć a i kalectwo”
    Zdecyduj się. Śmierć, albo kalectwo. Jest rzecia możliwość?
    Rzeczywiście przekroczona dopuszczalna prędkość, a nie zarejestrowana przez oszustów ze SM/G. 99% pomiarów to paskudne oszustwo.

  34. Master napisał(a):

    Przeczekałem miesiąc od zawiadomienia z Białego Boru – przysłali wezwanie ostateczne, przedsądowe. Odesłałem więc swoje pismo w odpowiedzi. Czekamy na odpowiedź.

    Co ciekawe Będzino czy Rzeczenica nie odezwali się od czasu pierwszego przesłania quizu ABCD. Czyżby dali sobie spokój po kilku miesiącach?

  35. Kula Lis 62 napisał(a):

    Wszyscy!!!!!!! Powielać i rozgłaszać!!!!! Ważne!!!!!!!!!!!!
    Kolesie znów zarobią!!!!!!!!!!!!!

    Masz prawo jazdy? Przeczytaj, bo za chwilę możesz nie mieć!!!!!!!!

    http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4971

  36. Mciej34 napisał(a):

    Panie Tomaszu ma Pan rację 🙂 Polecam na przyszłość korzystać z yanosika 🙂

  37. losot napisał(a):

    wal sie z tym janosikiem nie masz gdzie sie reklamować

  38. misiek668 napisał(a):

    Panie Tomaszu,
    niektórzy z nas są po wyroku nakazowym, czy jest możliwość wznowienia postępowania i odzyskania czegokolwiek? Rozumiem, że teraz trzeba będzie się zwracać wprost do sądu i podeprzeć odpowiednimi przepisami.
    Pozdrawiam
    Michał

  39. kbujal napisał(a):

    Witam

    Otrzymałem 25 .03 2014 wezwanie alternatywne od GITD miałem już zamiar się poddać i wysłać im odpowiednie oświadczenie, ale ostatecznie postawiłem wysłać do nich pismo następującej treści.:

    W odpowiedzi na Państwa pismo j/w z dnia 25.03.2014 r. proszę o wskazanie na jakiej podstawie prawnej zostało ono do mnie skierowane? W związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dn. 12.03.2014 roku Sygn. akt P 27/13, w którym to Trybunał Konstytucyjny stwierdził że „…nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym ” Przesłane przez Państwa pismo jest właśnie tego rodzaju alternatywnym żądaniem, o którym mówi Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku, w związku z powyższym pytam po raz kolejny dlaczego zostało do mnie skierowane? Zgodnie z art. 190 Konstytucji RP Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
    W takim razie przesłane przez Państwa pismo uważam, za sporządzone niezgodnie z obowiazującymi przepisami prawa i zawarte w nim żądania za bezpodstawne.
    Informuję, że w przypadku dalszego nękania mnie bezprawnymi działaniami noszącymi znamiona wyłudzenia i przestępstwa urzędniczego sprawa zostanie skierowana do prokuratury przeciwko funkcjonariuszowi, który takie działania podejmie.

    Co o nim sadzicie macie jakieś uwagi?

  40. jaraduga napisał(a):

    >>>I tak, np. jakaś Pani Sędzia z Człuchowa, która nie ma ambicji awansowania na sędziego okręgowego, a ponadto sypia z ważnym lokalnym urzędnikiem, może sobie pozwolić na to, by dbając o pozycję i pensję swojego ukochanego lekceważyć nawet wykładnię Sądu Najwyższego.<<<

    Czy to jest fakt? Dostałem właśnie wezwanie od SG z Człuchowa, ale najlepsze jest to że nigdy nie zbliżałem się do granic gminy bliżej niż 60 km. Nawet nie wiedziałem, o istnieniu takiej gminy.
    Czy mam od razu zgłaszać sprawę do prokuratury?

  41. Wojtek w portkach napisał(a):

    kbujal,
    wg mnie super pismo. Może będzie okazja skorzystać z gotowca. Oby nigdy, przynigdy 🙂

    jaraduga,
    może najpierw dowiedz się kto Cię wsadził na minę.

  42. Wojtek w portkach napisał(a):

    W takim układzie ja bym to zgłosił, jeżeli jesteś pewiem, że nikt poza Tobą nie używa auta.

  43. Sygn. akt V KK 378/13 napisał(a):

    http://mojepanstwo.pl/dane/sn_orzeczenia/27494 – straż ma uprawnienia z art. 96 par. 3 kw – tekst postanowienia SN z dnia 2 kwietnia 2014r.

  44. jakos napisał(a):

    Witam Panie Tomaszu
    W ubiegłym roku po powrocie z wakacji otrzymałem od GITD wezwanie alternatywne.
    „Zachęcony” stekiem paragrafów czym prędzej wysłałem wypełnione wezwanie wskazując jako kierowcę pojazdu…. i nastała długa cisza. W ostatnich dniach, po 8 miesiącach, kierujący dostał takież samo pismo z nie takimi samymi załącznikami.
    Nie kwestionując samego wykroczenia, mam wątpliwości co do samego trybu prowadzenia postępowania a zważywszy że każdy organ państwa jest zobligowany do przestrzegania prawa w pełni, zauważam że GITD idzie chyba trochę na skróty:
    >>>1. na piśmie figuruje kserokopia podpisu – na FAQ GITD w odpowiedzi na pytanie „Czy można wysłać oświadczenie drogą mailową lub faksem?” w odpowiedzi podano „W związku z faktem, iż wypełnione oświadczenie, jakie otrzymuje właściciel, posiadacz lub osoba wskazana jako kierująca pojazdem w danym czasie, rodzi skutki prawne, z punktu widzenia obowiązujących przepisów niezbędne jest posiadanie przez Inspekcję Transportu Drogowego oryginału podpisu osoby je wypełniającej.”
    Czyli ja muszę składać oryginalny podpis pod groźba takiej czy innej kary a urzędnik / funkcjonariusz wzywający mnie do określonych zachowań już nie ? Czy wezwanie alternatywne, które wszczyna określone postępowanie, rodzące dla mnie (kierowcy) określone skutki prawne nie zasługuje na oryginalny podpis funkcjonariusza ?
    >>>2. do pisma załączono kartę z oświadczeniami i informację – W dolnej części pisma pod adresem GITD wskazany został tryb postępowania, zależny od wskazanego oświadczenia. Oś. nr 1, pkt. 1; Oś. nr 2; Oś. nr 3, pkt 1; Oś. nr 1, pkt 2 lub Oś. nr 3, pkt 2 (na odwrocie pisma jest graf przedstawiający ten tryb postępowania).
    W skrócie:
    Oś. nr 1 pkt 1, to – przyjmuję mandat (mandat kończy sprawę+punkty)
    Oś. nr 1 pkt 2. to – nie przyjmuję mandatu (skierowanie do sądu+punkty)
    Jednakże w załączonym formularzu oświadczeń w Oświadczeniu nr 1 nie istnieje żaden wybór o którym mowa powyżej. Jest tam tylko przyznanie się do kierowania pojazdem o którym mowa w raporcie z fotoradaru, informacja że dalsze postępowanie może zostać skierowane do sądu (postraszenie) oraz miejsce na podpis i datę.
    Dodam, że wezwanie alternatywne jest niezgodne z wzorem, który GITD podaje na swojej stronie, podając przykładowe ich wypełnienie.
    Na świadczeniu ani nigdzie na wezwaniu nie ma informacji o wysokości mandatu i pktach karnych a na wzorze (na stronie GITD) w Oświadczeniu nr 1, pkt 1 taka informacja jest.
    >>>3. Termin – w pouczeniu znajdującym się na górze formularza z oświadczeniami figuruje pojecie „niezwłocznie odesłać pocztą”, podobne pojęcie figuruje w wezwaniu alternatywnym (pomiędzy raportem z fotoradaru a adresem GITD) – „przesyłam formularze oświadczeń […] z żądaniem odpowiedniego wypełnienia jednego z nich i odesłania pocztą niezwłocznie na następujący adres:”
    Jak do tej pory jest. powiedzmy ok., bo pojęcie niezwłocznie nie jest mi aż tak obce. Problem zaczyna się dalej, bo : „Prawidłowe wypełnienie wybranego oświadczenia oraz odesłanie go w terminie na wskazany powyżej adres będzie podstawa do podjęcia dalszych czynności…”
    Jeszcze i to bym przełknął. Ale jak mam przełknąć napisaną pogrubioną czcionką informację poniżej, że: „Nieodesłanie wypełnionego w zakreślonym terminie Oświadczenia (wraz z częścią B) będzie skutkowało wezwaniem do stawiennictwa w charakterze świadka…” w GITD ?
    Jaki to jest „zakreślony termin”, kto go zakreślił i kiedy upływa, skoro wszędzie stosowany jest niezwłocznie ???
    >>>4. Termin CD. – Jak to jest, że organ po otrzymaniu od właściciela pojazdu informacji o tym kto kierował pojazdem w chwili wykroczenia, zwleka 8 miesięcy z wysłaniem kolejnego oświadczenia zamiast mandatu i jak to się ma do informacji podanej przez GITD na swojej stronie FAQ w odpowiedzi na pytanie „Jaki jest czas na nałożenie mandatu od chwili wykroczenia?” – „Zgodnie z art. 97 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego, w przypadku ujawnienia naruszenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego oraz gdy sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu, może ją nałożyć w ciągu 180 dni od daty ujawnienia czynu. W sytuacji natomiast, gdy podstawą do ukarania jest art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (stanowiący o niewskazaniu, wbrew ustawowemu obowiązkowi, komu powierzyło się pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie), czas na nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego wynosi 90 dni od daty wpływu do CANARD wypełnionego oświadczenia woli, zawierającego zgodę na przyjęcie mandatu karnego z tego tytułu.”
    Czy po podaniu przez właściciela pojazdu informacji o osobie kierującej pojazdem (pełne dane) organ ma jeszcze wątpliwości co do sprawcy i nie jest w stanie wysłać pisma szybciej? Czy nie zachodzi tutaj jakieś przekroczenie terminu na ściąganie mandatu?

    Jak napisałem na początku, nie neguję samego mandatu (zobowiązania trzeba płacić) ale nie podoba mi się traktowanie obywatela „z góry” i chodzenie przez urzędy/inspekcje ma skróty.

    Pozdrawiam

  45. Damian napisał(a):

    Panie Tomku co Pan na to , za chwilę mam rozprawę ?

    http://mojepanstwo.pl/dane/sn_orzeczenia/27494

  46. Marcin napisał(a):

    Witam, wczoraj przed sądem rejonowym w W…, sprawa wygrana. Umożenie wyroku z grudnia z art. 96 par 3. Przedstawiłem sędzinie kserokopie publikowanych ostatnimi dniami wyroków uniewinniających, i po 5 minutach sam byłem niewinny. Straż Gminna w Kościelisku nie dostanie nic ode mnie, przynajmniej nie tym razem 🙂

  47. xreax napisał(a):

    Witam.
    Kilka tygodni temu dostałem pismo od SM ze zdjęciem jak przejeżdżam na czerwonym świetle, na zdjęciu nie widać kierowcy tylko tył auta i rejestracje, napisali że jeśli to nie ja to żebym wskazał sprawcę, na końcu pisma ten QUIZ.Wysłałem im odpowiedź że nie zostałem pouczony, wzór taki jakie są na Pana stronie i dziś dostałem kolejne pismo z powiadomieniem że SM wszczęła czynności zmierzające do skierowania wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego. Czy mógłby mi Pan poradzić co robić z tym pismem dalej ? Z góry dziękuję i pozdrawiam

  48. Piotr napisał(a):

    Panie Tomaszu,

    dziś odwiedził mnie policjant ( a właściwie moje miejsce zamieszkania) w związku z „mandatem” nałożonym przez straż miejską w lipcu 2013 r. Do tej pory zgodnie z Pana zaleceniami ignorowałem quizy które przechodziły, jednak ten policjant mnie zaniepokoił. Podobno sm przesłała do nich sprawę i ma zrobić rozpoznanie przed przekazaniem sprawy do sądu. Czy to nie jest tak,że w związku z brakiem podstaw prawnych do oskarżana przez SM ta przekazuję sprawę do Policji?A Policja już ma takie uprawnienia,więc może złożyć wniosek o ukaranie?Proszę o informację co robić,czy po spotkaniu z policjantem przyjąć mandat czy kierować sprawę do sądu?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol napisał(a):

      Dokładnie tak jest, ale prawie nigdy nie przekazują. Jaka to straż miejska?
      Tak czy siak policjant musi udowodnić winę by karać lub wnieść do sądu za niewskazanie bo bez winy nie ma wykroczenia – art. 1 par 2 kw – a gdy nie pamietamy nie ma nawet winy nieumyślnej. Wina nieumyślna w kw to niezachowanie należytej ostrożności, a jakiej to ostrożności Pan nie zachował że nie pamięta? Nie ma obowiązku tworzenia rejestru a GIODO zabrania przetwarzania danych osobowych.

      • Piotr napisał(a):

        Dziękuję za szybką odpowiedź. Quiz dostałem od SM z Warszawy. Jaką w takim razie powinienem teraz przyjąć strategię podczas rozmowy z policjantem?Gdy zapyta się dlaczego nie odpowiadałem na wezwania straży mam powiedzieć,że nie miałem takiego obowiązku?Czy myśli Pan,że SM przekazała policji zdjęcia z fotoradaru i na tej podstawie policjant chce orzec o winie?Bo nie bardzo rozumiem w jakim innym celu chce się ze mną skontaktować.

        Pozdrawiam

      • Piotr napisał(a):

        Dzwonił do mnie Pan policjant,póki co jedynie wypytywał o moją sytuację materialną w celu sporządzenia raportu dla SM. W sumie mnie trochę zaskoczył i mu udzieliłem odpowiedzi,ale teraz zastanawiam się,czy musiałem? Rozmawiałem z nim chwilę o powiedział,że prawdopodobnie te informacje sa potrzebne SM do sporządzenia wniosku do sądu.

        Pozdrawiam

  49. Sebastian napisał(a):

    Mam pytanie dostałem dziś pismo z urządzenia rejestrującego typu ViaSecura ze straży miejskiej w Brzezinach. Na piśmie są 2 zdjęcia z 2014-03-16 jak przejechałem na czerwonym świetle, na zdjeciu ewidentnie jest czerwone swiatlo ale nie widać że kierowałem, piszą żebym odesłał pismo z wypełnieniem danych w terminie ( ale nie jest napisane jakim) Pozdrawiam

  50. Tomasz napisał(a):

    A co w przypadku. Jak mandat był od SM, ale w ciągu sprawy SM przekazała sprawę Policji, i Policja złożyła wniosek do sadu. wyrok nakazowy. odwołałem się powołując się na to ze SM nie prawa karać mnie za niewskazanie sprawcy, ale jeśli Policja złożyła wniosek to już mogę zostać ukarany?

  51. sasza napisał(a):

    30 września SN orzekł, że SM ma prawo występować jako oskarżyciel publiczny w sprawach o nie wskazanie kierującego. Co teraz ze sprawami, które się toczą, a w których przyjęto linie obrony taką jak powyżej?

  52. Łukasz napisał(a):

    Witam dobre pytanie sasza, też dostałem już wezwanie prawdopodobnie od sądu (InPostem) kóre odbiore za kilka dni i na pewno sprawa jest z wakacji kiedy tego orzeczenia jeszcze nie było.

  53. wojtar napisał(a):

    Panie Tomaszu,

    Ja mam taką sytuację:

    Samochód prowadziła żona i została „naświetlona” przez fotoradar.
    Inspekcja przysłała do mnie znany druk „ABCD”, który wypełniłem (po jakimś czasie, nie „niezwłocznie”) i odesłałem do nich wskazując sprawcę tzn. żonę.
    Inspekcja przysłała do żony ponownie druczek do wypełnienia, który wypełniliśmy (znowu nie niezwłocznie) i odesłaliśmy do nich. Już prawie zapomniałem o sprawie gdy nagle (nie niezwłocznie ale po dobrych trzech miesiącach) otrzymaliśmy pismo, że żona ma wypełnić jakieś tam oświadczenie że przyznaje się do winy bo wysłała ten poprzedni druk ale termin ukarania mandatem minął. Wobec tego kierują sprawę do sądu.Jak to podpisze to koszty będą mniejsze w imię jakiejś tam ekonomiki.

    Co Pan o tym sądzi. Ja wysyłam do nich te druki, co prawda nie niezwłocznie ale nikt nie zdefiniował co to znaczy, pragnę mandatu, a oni ze mną do sądu.

    Przyznaję prędkość została przekroczona – to nie jest ok., ale czy to przypadkiem nie inspekcja nie zdążyła niezwłocznie przysłać mi mandatu a teraz straszy sądem??

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

181574