13122017Nowości:
   |    Rejestracja

Mamy kandydatkę na drugą Ziemię


Unikatowy poszukiwacz planet – instrument HARPS – na którym pracował zespół naukowców odkrył planetę najbardziej zbliżoną do Ziemi spośród wszystkich kilkuset planet pozasłonecznych odkrytych do tej pory. Planeta ma rozmiary Ziemi oraz temperaturę taką, jaka planuje w naszym świecie. Jest także relatywnie blisko – znajduje się bowiem 11 lat świetlnych od Słońca.


eso1736a-rotated

Te 11 lat świetlnych to niewielka odległość oczywiście wyłącznie w astronomicznej skali czasu. Oznacza ona, że światło trafia do nas z nowego świata po 11 latach – a leci z prędkością 300 000 km na sekundę. Przy obecnym stanie techniki ów dystans jest nieosiągalny dla człowieka.

Nowy świat ma oznaczenie Ross 128 b i jest drugą pod względem odległości planetą o przyjaznej temperaturze odkrytą po Proximie b. Jest także najbliższa planeta odkryta wokół nieaktywnego czerwonego karła, co zwiększa prawdopodobieństwo, że planeta potencjalnie nadaje się do życia. Ross 128 b będzie jednym z głównych celów dla Ekstremalnie Wielkiego Teleskopu (ELT), który będzie w stanie poszukiwać biomarkerów w atmosferach planet.

Zespół naukowy korzystający z instrumentu High Accuracy Radial velocity Planet Searcher (HARPS) w Obserwatorium La Silla w Chile odkrył, że czerwonego karła Ross 128 co 9,9 dnia okrąża małomasywna egzoplaneta. Ten świat wielkości Ziemi ma przypuszczalnie umiarkowaną temperaturę, z temperaturą na powierzchni zbliżoną do warunków panujących na Ziemi. Ross 128 jest najspokojniejszą pobliską gwiazdą, która posiada tego typu planetę.

– Odkrycia dokonano na podstawie ponad dekady intensywnego monitorowania przy pomocy instrumentu HARPS i najnowszych technik obróbki i analizy danych. Tylko HARPS wykazuje tak dużą precyzję i pozostaje najlepszym łowcą planet swojego rodzaju, mimo upłynięcia 15 lat od uruchomienia przyrządu – wyjaśnia Nicola Astudillo-Defru z Geneva Observatory – University of Geneva, Szwajcaria, współautor publikacji opisującej odkrycie.

Czerwone karły to najchłodniejsze, najsłabsze – i najpowszechniejsze – gwiazdy we Wszechświecie. Czyni to je bardzo dobrymi celami do poszukiwań planet pozasłonecznych i dlatego są coraz intensywniej badane. Pierwszy autor publikacji, Xavier Bonfils (Institut de Planétologie et d’Astrophysique de Grenoble – Université Grenoble-Alpes/CNRS, Grenoble, Francja), nazwał swój projekt prowadzony na spektrografie HARPS „skrótem do szczęścia”, ponieważ łatwiej wykryć małe, chłodne bliźniaczki Ziemi wokół tych gwiazd niż wokół gwiazd podobnych do Słońca.

Wiele czerwonych karłów, w tym Proxima Centauri, miewa rozbłyski, które co pewien czas omiatają ich planety zabójczym promieniowanie ultrafioletowym i rentgenowskim. Jednak wydaje się, że Ross 128 jest znacznie spokojniejszą gwiazdą, więc jej planety mogą być najbliższymi znanymi potencjalnymi siedliskami dla życia.

Pomimo iż obecnie Ross 128 znajduje się 11 lat świetlnych od Ziemi, porusza się w naszą stronę i stanie się naszą najbliższą gwiezdną sąsiadką w zaledwie 71 000 lat — mgnienie oka w kosmicznej skali czasu. Ross 128 b przejmie wtedy koronę od Proximy b i stanie się najbliższą względem Ziemi planetą pozasłoneczną!

Jak informuje serwis AstronetPL – dzięki danym z instrumentu HARPS badacze odkryli, iż Ross 128 b krąży 20 razy bliżej swojej gwiazdy niż Ziemia dookoła Słońca. Pomimo tej bliskości, Ross 128 b otrzymuje zaledwie 1,38 razy więcej promieniowania niż Ziemi. W wyniku tego, temperatura równowagowa dla Ross 128 b jest szacowana na od -60 do 20°C, dzięki chłodnej i słabej naturze swojej małej gwiazdy macierzystej, która ma nieco ponad połowę temperatury powierzchniowej Słońca. Podczas gdy naukowcy zaangażowani w odkrycie rozważają Ross 128 b jako planetę o umiarkowanej temperaturze, niewiadome pozostaje czy krąży ona wewnątrz czy na obrzeżach ekosfery (tzw. strefy życia albo strefy nadającej się do zamieszkania) w której na powierzchni planety może występować woda w stanie ciekłym.

Obecnie astronomowie wykrywają coraz więcej egzoplanet o umiarkowanych temperaturach. Kolejnym etapem będą bardziej szczegółowe badania ich atmosfer, budowy i chemii. W szczególności kolejnym dużym krokiem będzie wykrycie biomarkerów, takich jak tlen, w atmosferach najbliższych egzoplanet. Będzie to podstawowe zadanie dla Ekstremalnie Wielkiego Teleskopu (ELT).

– Nowe urządzenia w ESO odegrają najpierw krytyczną rolę w budowaniu spisu planet o masach Ziemi możliwych do dokładnego scharakteryzowania. W szczególności, NIRPS, podczerwone ramię instrumentu HARPS, zwiększy naszą efektywność w obserwowaniu czerwonych karłów, które większość swojego promieniowania emitują w podczerwieni. Następnie ELT dostarczy możliwości zaobserwowania i scharakteryzowania sporej części tych planet – podsumowuje Xavier Bonfils.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

311490