23052017Nowości:
   |    Rejestracja

Londyn. Obyczaje seksualne okiem strażaków


Jak się bawili w Walentynki na Wyspach Brytyjskich? Ostro! Na tyle ostro, że brytyjscy strażacy przed Walentynkami wydali publiczne ostrzeżenie przed zabawami z użyciem np. kajdanek – ale nie wyłącznie kajdanek. Tylko w ciągu ostatnich trzech lat akcje uwalniania członków (wszystkich – tych też) z różnych urządzeń kosztowały strażaków królowej 830 tys. funtów.


do strażaków

Strażacy w Wielkiej Brytanii nie mogą odmówić pomocy, jeżeli są wezwani do poważnego przypadku. A do poważnych przypadków należą m.in. skucia kajdankami, czy włożenie przez partnera przyrodzenia w przedmiot, który później nie daje się zdjąć. Strażacy mają odpowiedni sprzęt, żeby uwolnić miłośników ostrego seksu. Ale mają także ograniczony budżet i pomysł na lepsze spędzanie czasu, niż uwalnianie miłosnych par ze zbyt odważnych rozwiązań dodających związkom pikanterii. Szczególnie, że za wezwanie (uzasadnione – a tego typu wezwania są uzasadnione) straży pożarnej nie płacą wzywający, lecz podatnicy.

Strażacy Jej Królewskiej Mości nie mogą w czasie interwencji ryknąć śmiechem, ani lubieżnie się rozmarzyć, choć często oglądają sceny i ciała, które skłaniają i do jednego, i do drugiego.

– W związku z ryzykownym okresem sprzyjającym miłosnym ekscesom na który składają się Walentynki oraz premiera kolejnej odsłony filmy o Grey’u (Ciemniejsza strona Greya) prosimy o rozwagę wszystkich, którzy dla partnera lub parnerki mogą stracić rozum – publicznie prosili strażacy w wigilię święta zakochanych.

Wyjazdy związane z seksem i zabawkami multiplikują się właśnie 14 lutego. – To męczące – mówią strażacy i wyliczają, że oprócz kajdanek dość często muszą uwalniać męskie czlonki z przedmiotów, w których akurat utknęły. W obu przypadkach mowa o wzroście incydentów w ostatnich latach, przy czym „skucie kajdankami na zawsze” zdarza się teraz dwa razy częściej, niż kiedyś.

Strażacy mówią wręcz „pladze” takich wezwań. To właśnie one stały się inspiracją do zapoczątkowanej niedawno przez London Fire Brigade kampanii „Fifty Shades of Red” („Ciemniejsza strona bycia strażakiem”).

– Chcę wszystkim przypomnieć, że pod numer straży pożarnej należy dzwonić tylko wtedy, kiedy występuje zagrożenie życia. W każdym innym przypadku należy wezwać strażaków, którzy przyjdą z pomocą – mówi Dave Brown z London Fire Brigade.

A w Polsce? Też zdarzają się podobne przypadki, choć nie jest to skala masowa, co może świadczyć albo o większym rozsądku Polaków, albo o mniejszej wyobraźni  :)

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Londyn. Obyczaje seksualne okiem strażaków"

  1. kanton pisze:

    nasza wyobrażnia kończy się przy stole…

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

299926