14122017Nowości:
   |    Rejestracja

List Strażnika Miejskiego


Publikuję  list jaki otrzymałem od Strażnika Miejskiego, któremu w widoczny sposób puściły nerwy. Listu nie będę komentował dodatkowo, wystarczy, że poznacie moją na niego odpowiedź. Dzielę się tylko refleksją, że stanowi on jedną z kilku okoliczności jakie przydarzyły mi się i czytelnikom ostatnio, które świadczą, że po woli robimy wyrwę w tym zbójeckim mandatowo-fotoradarowym systemie. Dodam, że nawet ujawnili się sędziowie którzy orzekają w wykroczeniówkach i chcą być po stronie obywatela. A wiem to, bo z nimi też koresponduję i wiele podpowiadają. Ale tych listów, jako rozwojowych ujawniać nie będę. Musi wam wystarczyć Strażnik Miejski :-)


Witam
Pracuję w straży miejskiej.
Przypadkowo natrafiłem na wasze artykuły na temat straży miejskich.
Zastanawiam się do czego ma to służyć.
Opisuje Pan jakie to błędy popełniają strażnicy w swojej pracy, najłatwiej kogoś krytykować i wyzywać od baranów.
Najłatwiej jest stanąć po drugiej stronie barykady i tworzyć publikę na złym i tak wizerunku staży miejskich.
Łatwiej jest krytykować i łapać na kruczkach prawnych ( albo, lub, i, z)
To tacy jak Pan niedouczeni prawnicy wytworzyli takie prawo a teraz doradzają jak je ominąć i ośmieszyć instytucję państwową. Wygrana z taką instytucją podnosi rangę, autorytet i osławia prawnika i tak w koło.
Wie Pan, że ma za sobą większość (kierowców przekraczających prędkość, źle parkujących kierowców itp)
więc aby zaistnieć na www pisze Pan jak nie płacić, nie przyjmować, jak omijać prawo i tak w końcu dziurawe.
Powinien Pan sie wstydzić, że widząc takie zjawisko wykorzystuje to pokazania jaki to jest „obkuty w prawie”
Nie chcę Pana obrażać nie o to mi chodzi, aby krytykować wylewnie Pana czyny ale szkoda, że nie wykorzystuje Pan swojej wiedzy dla poprawy bezpieczeństwa kierowców i pieszych.
Przecież strażnik nie wypisze mandatu dla kierowcy prawidłowo zaparkowanego pojazdu, nie założy blokady na koło gdy wszystko Ok.
Pan natomiast piętnować popełnianie wykroczeń, uczy kombinowania jak będąc winnym nie zostać ukaranym i nie ponieść kary za np. za zajęcie miejsca dla niepełnosprawnego.
Skutkiem jest to o czym czytamy w gazetach.
Jeżdżąc za granicą polacy już tak nie dyskutują z policją, a fotoradary normalnością.
Nikt nie próbuje podważyć mandatu zapytując jaki kąt pomiaru, ciśnienie temperatura, wilgotność.
Tylko u nas to 99 proc. to prawnicy.
Z jednej strony dopatruję sie pozytywnych aspektów tego co Pan robi a mianowicie ukazuje  pewne nieścisłości błędy w prawie, które powinny być szybko zauważone i poprawione. A straże informowane o takich pułapkach.
Jako prawnik powinien Pan zacząć inaczej działać (ponagać) myślę tu o pomocy prawnej dla straży miejskich.
by nie popełniały błędów w swojej pracy.
Może prowadzić szkolenia (mądre szkolenia) nie musiał by Pan prosić o wsparcie finansowe.
Nie chodzi tu tylko o ruch drogowy ale o inne sfery działalności SM.(ochrona środowiska itp)
Reprezentuję straż, która nie posiada fotoradaru, ale spotyka się z innymi problemami mieszkańców typu zakłócanie spokoju, zaśmiecanie, nielegalne odprowadzanie ścieków itp.
Nie rozumiem dlaczego u Pana taka nagonka na SM?
Wiem, że straże popełniały błędy prawne i za to płaciły. Nastawiały się na kasę i temu również byłem przeciwny.
Ale jeżeli ustanawiamy prawo mam tu na myśli ograniczenia prędkości to musimy się liczyć z tym, że za złamanie tego ograniczenia zostaniemy ukarani.
Takie jest prawo mamy wybór albo je stosujemy, albo płacimy. Wystarczy zmienić znaki na wyższą wartość i po problemie – mało kto będzie przekraczał prędkość .
Natomiast jest jak jest i trzymajmy zasad
Mam nadzieję, że zostaną odebrane fotoradary strażą miejskim i nie będzie już takiej nagonki bo wypowiedzi na Pańskiej stronie są krzywdzące dla uczciwych strażników, chcących pomagać ludziom.
Chętnie odpowiem na pytania związane z SM w ramach swojej wiedzy. (Przepraszam za styl)
Pozdrawiam
Z poszanowaniem strażnik miejski 

 

 

Moja odpowiedź:

 

Szanowny Panie,
nie jestem niedouczonym prawnikiem, przez 19 lat pracy zawodowej nikt mi nie zarzucił braku kompetencji. Prawo jest jak każdy widzi, ale SM nie stosuje się do niego w elementarnym stopniu. A można działać tak jak trzeba. Nie muszę was ośmieszać bo sami to robicie niestety, łamiąc przy tym nagminnie prawo, popełniając masowo przestępstwa, nadużywając władzy i koncentrując się na łupieniu obywateli miast dbać o nich. Nie przyszło Panu do głowy że Strażnik na drodze jest 1000 razy wiecej warty dla społeczeństwa niż fotoradar? Bo przerwie wykroczenia pirata drogowego i natychmiast zabezpieczy przed nim innych, nie ma też wtedy problemu z ustaleniem osoby sprawcy i nie ściga się bogu ducha winnych ludzi tylko dlatego że są właścicielami samochodu albo, że nie chcą donosić na najbliższych. No ale to się nie opłaca pewnie, bo ile kasy może taki patrol przynieść dziennie z mandatów (przy dużym wysiłku i na drodze) a ile trzepiąc wezwania przy biurku z fotoradarów? Pyta się Pan czemu moje artykuły mają służyć? Zatrzymaniu bezkarności i arogancji funkcjonariuszy, którzy maja czelność ścigać osoby przypadkowe o wykroczenia, których nie popełnili, popełniając samemu ordynarne przestępstwa. Mają służyć wpakowaniu do pudła wszystkich przestępców w mundurach i zniszczeniu/rozwiązaniu swoistych mafii występujących pod ochroną munduru i pod szyldem „Straży Miejskiej” lub „Straży Gminnej”. Mają służyć temu by organy państwa chroniły obywateli i im służyły a nie okradały. I w końcu mają służyć temu by obywatele nauczyli się bronić przed bezprawiem i nie bali się umundurowanego cwaniak, prokuraturzy przestali was traktować pobłażliwie a sądy na reszcie zaczęły wydawać wyroki sprawiedliwe i przestały traktować funkcjonariuszy z nienależną im atencją. Mają też doprowadzić do tego byście wykonywali swoją pracę jak należy i nie tłumaczyli się złym prawem jednocześnie bezwzględnie, na oślep ścigając za rzekome łamanie tego złego prawa. Na ulicę Panie Strażniku, do patrolu, proszę zadbać o swoich mieszkańców i zacząć im służyć, bo żyje Pan z ich podatków!
Z uszanowaniem podpisując się imieniem i nazwiskiem

 

Tomasz Parol

 

Przypominam, że nasi darczyńcy mogą liczyć na pomoc indywidualną w sprawie mandatów – piszcie na tomekparol@yahoo.pl

Tylko proszę o cierpliwość, bo odpowiadam po 2-3 dniach.

A moje wszystkie teksty o mandatach i nie tylko znajdziecie tutaj:

http://3obieg.pl/author/lazacylazarz

 

Uwaga z dniem 18.04.2014 ruszył opracowany przeze mnie system „Anuluj Mandat”, w którym znajdziecie zaktualizowane dokumenty na każdy etap postępowania

http://3obieg.pl/mandaty/

 

system_anuluj_mandat

Napisane przez:

Kontakt: kontakt@anuluj-mandat.pl

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 21 dla artykułu "List Strażnika Miejskiego"

  1. gerwazy pisze:

    Do pana strażnika miejskiego – Tydzień temu sholowano mi auto które może i stało troche nieprzepisowo ale nie stwarzało zagrożenia dla nikogo !
    To była uliczka na której stawałem 40 razy i nigdy nie było straży miejskie do czasu aż kilka dni temu obok powstał parking płatny…
    Moje auto stało w miejscu niezagrażającym ani dla pieszych ani dla samochodów – to była uliczka przy wielkim hipermarkecie , można powiedzieć że to uliczka prywatna choć pewnie państwowa , zero autobusów , praktycznie zero samochodów , brak przejścia dla pieszych – NIC
    Żadnego zagrożenia a mimo to sholowano mi samochód !
    Koszt – 500 zł plus mandat 100 zł – odległoś parkingu gdzie scholowano – około 4 km !
    Czyli za 1 km holowania wychodzi 120 zł !!! No brawo !
    Mandat – rozumiem ! Jest wina – jest kara ale sholowanie to była celowa robota dla kasiory , tacy ludzie pracują w SM – nawet nie chce pisać jacy to ludzie bo musiałbym użyć niecenzuralnych słów.
    Co pan na to panie , strażniku ?

  2. Ponton Ponton pisze:

    Tak to jest gdy narusza się ” status qvo” wszelkiej maści urzędasów, klasy uprzywilejowanej, w tym światku, pseudo demokracji i równości. Sam wiele razy stykałem się z ignorancją i indolencją przedstawicieli tej kasty pasożytów i wiem że potrafią gryżć i kopać na co jak mi się wydaje ,najlepszym przykładem są ostanie wydarzenia związane z portalem. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  3. Robert pisze:

    Z tym geniuszem ze SM (przepraszam za styl) nie ma co dyskutowac, co najwyzej mozna spytac czy zawsze parkuje w miejscach dozwolonych, chocby radiowozem.

    To teraz sedziowie chca byc po stronie obywatela ? Czyli przechodzimy z jednej patologii w druga… Myslalem, ze sedzie powinien byc bezstronny…

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Po stronie obywatela to znaczy po stronie sprawiedliwości.

      • Tomasz pisze:

        „Po […] sprawiedliwości”? Myślałem (tak mi to zawsze tłumaczyli znajomi radcowie prawni), że „po zasadności”.. znaczy masz kasę i lepsze od pozwanego papiery, to wygrałeś, niezależnie czy masz rację.

  4. Wiesław pisze:

    Witajcie, miło poczytać jak to prawy polak dobrego polaka gani. Panowie SM i SG prawo mamy takie jakie mamy , pewnie kiedyś się zmieni nie wiem tylko na czyją korzyść?. Nie musimy być „wyuczonymi” obywatelami żeby wiedzieć że „prawo kalego” działa tak, jak nam ktoś źle to i my komuś źle a jak my komuś dobrze to i ktoś nam dobrze …. to jest udowodniony odruch ludzi ( tylko w tłumie jest inaczej ale nie oto chodzi). Więc jak by pan strażnik zamiast wlepiać mandat upomniał kierowce a dopiero na natrętne nie zastosowanie się do przepisów ukarał go mandatem a nie mówiąc już o holowanie za 120zł za km bo szwagier ma podpisaną umowę na holowanie i zarobić musi na dzieci. Przepisy przepisami ale bądźmy ludźmi dla siebie a nie skaczemy sobie do gardła. Ja wiem że komendant ma zaplanowane dochody z tego i owego i wy musicie zebrać miesięcznie odpowiednie kwoty. Ale jak się powołuje organ SM do życia to powinno się zaplanować w budżecie utrzymanie dla tego organu anie robi się piękne zdjęcie do lokalnej gazety że teraz będziemy mieli bezpieczeństwo a my za to zapłacimy w mandatach, bo jednostka założycielska musi sobie zrobić nagrody z nadwyżki budżetowej która powstanie.
    Pozdrawiam
    Wiesław
    ps. tez płace mandaty za szybką jazdę ….. takie mamy samochody 😉

  5. ZeZeM ZeZeM pisze:

    Wielce Czcigodny Panie Strażniku. Skoro jest pan świadom tak wielu mankamentów swojej pracy, to dlaczego w dalszym ciągu jest pan składową tego systemu? Może warto zrezygnować i podać się do dymisji? Myślę jednak, że wszystko jest kwestią brzucha, ściślej brzucha pańskiego i pana czcigodnej rodziny. Alternatywa – bezrobocie powoduje, że jest pan gotowy dla utrzymania etatu zrobić wszystko, więc proszę łaskawie nie prawić kazań, choć uwielbiacie państwo słuchać spowiedzi i ferować wyroki – mandaty, a to już zakrawa na… pasję, co oczywiście nie ma niczego wspólnego ze słynnym obrazem Gipsona.
    Co do podważania kompetencji prawników, cóż, kto nie jest winny, niech pierwszy rzuci kamieniem – posypał się grad ze strony strażników – upartych, z fatalnym usposobieniem, mających nieść pomoc obywatelowi, a nie pacyfikować go jak drogowego terrorystę. Mam nadzieję, że te formacje staną się możliwie szybko… historią i to niechlubną w dziejach mojego kraju, bo zaiste nie wiem, komu pan służy. Totemom ustroju? Kłaniam się i życzę uczciwej wobec obywatela służby.

  6. im pisze:

    No i co? Odpisał?
    Dlaczego mundurowi nie są tacy gorliwi jak zwykły obywatel zgłasza kradzież?
    Przecież prawie wszystkie takie sprawy są umarzane. Żeby odzyskać
    skradziony samochód to trzeba sobie nająć prywatnego detektywa.

  7. Robert pisze:

    Obywatela Tuska… 😛

  8. kysyprzemysl pisze:

    Panie Tomaszu jest taka sprawa,
    – Polska nie jest państwem prawa.
    Takie w nim są zawiłości ,
    – wiele także nieścisłości.

    Że im głębiej w nim my ,,w las”,
    – bywa tak, że nie ma nas.
    Prawo mamy dokuczliwe ,
    – dla Polaka uciążliwe.

    Jak przez ,,Obcych” narzucane ,
    – jest też bardzo zagmatwane.
    Żeby tu obywatele,
    – pojąć też nie mogli wiele.

    Kiedyś proste prawo było,
    – i spokojnie w nim się żyło.
    A jak ,,Obcych” tu schroniono,
    – życie nam też uprzykrzono.

    A , że Oni banki mają,
    – nawet prawa nam wciskają.
    Wielu z nas to dziś nie widzi,
    – przez co ,,Trybun” też się wstydzi.

    Chrystus ,,prawo dał miłości”,
    – lecz nie widzę ja dziś gości.
    Którzy by je stosowali,
    – choć w Kościele chrzest dostali.

    Są we władzy, aż na szczyty,
    – prawem Polak ma być bity.
    Panie Tomku Pan pomaga,
    – bo u Pana jest odwaga.

    Ale strażnik chce też żyć,
    – i tym prawem musi bić.
    Normy mają nałożone ,
    – i podania są złożone.

    Co pod drzwiami u nich stoją,
    – pracy w straży się nie boją.
    Oni także chcą też żyć,
    – jeszcze bardziej ,,prawem” bić.

    Między ludzka więź zanika,
    – wielu pcha się na ,,strażnika”.
    Obcy biedę nam tu dają,
    – i Polaków upodlają.

    Mówi sąsiad. Z drugiej strony,
    – ,,strażnik” ma być upodlony.
    Obdzierają go z ,,wartości”,
    – ma mieć zanik też miłości.

    Ma nie widzieć też bliźniego,
    – choć w kościele obok niego.
    Co niedzielę także stoi,
    – ,, Znak” przekazać to się boi.

    Czasem ,, Strażnik” się i wstydzi,
    – że swojego dziś nie widzi.
    Czy to prawda , tak chcą Żydzi?

    10 luty 2014

    Autor: Krzysztof Szczurko ps. ,,KYSY”
    Zwany także Trybun Ludowy
    Dam Wam tajny numer który,
    – dzwoni wprost do mej komóry.
    A najlepiej jak się da,
    – dam Wam tajne tutaj dwa:
    781-096- 772 oraz:782-119-573
    Oraz dam wam i gotowy,
    – adres mój e-mailowy:
    kysyprzemysl@gmail.com

    Panie Tomku jak się da,
    – to na portal Pan swój da.
    Dla mnie jest on zbyt zawiły,
    – wpisać tam coś trzeba siły.

    Tłustym drukiem , duża czcionka,
    – troszkę mniejsza jak biedronka.

  9. zu pisze:

    Witam, Jestem nowym użytkownikiem portalu, ale już wpadam w zachwyt nad jego twórcą!. SM nagminnie łamie prawo! Ponadto ze swojego doświadczenia dodam, że stała się również narzędziem złośliwości sąsiedzkiej, którą świadomie wspiera zarabiając przy tym $. Przykład z warszawskiego podwórka – ulice Woli, gdzie zawsze było za mało miejsc parkingowych (lub w ogóle nikt nie pomyślał o ich stworzeniu przy budowie nowych osiedli) skutkuje to tym, że ludzie walczą o miejsca na różne sposoby. W efekcie 80 % pojazdów na tych uliczkach stoi niezgodnie z prawem (wzdłuż linii ciągłej zajmując jeden pas ruchu, za blisko pasów, za blisko skrzyżowania, na trawniku, etc.). Sąsiedzi jednak mają na to sposób – wzywają notorycznie straż miejską, aby odholowała auta lub wlepiła mandaty….a potem sami staja na miejscach, które się zwolnią, etc. Jeżeli już znajdzie się 5 legalnych miejsc gdzie możesz stanąć bez narażania się SM to wtedy wykończy Cię sąsiad który już zaklepał sobie to miejsce i wtedy w najlepszym wypadku zdejmie Ci kołpaki, złoży lusterka, wygnie wycieraczki lub ukradnie tablice rejestracyjne albo przebije opony. Niekończąca się historia, a straży miejskiej w to graj! Mają co robić – „pomagają” odholowując auta które nikomu i w niczym nie przeszkadzają (co ciekawe wybierane są tylko pojedyncze egzemplarze, bo gdyby wszyscy byli równi wobec prawa mandat otrzymałby każdy). Machina się kręci! Mandaty po 300zł, odholowania za ponad 500zł, a sąsiedzi donosiciele (lub niespełna rozumu osoby), odnajdujące uciechę w cudzych problemach cieszą się codziennie w swoich domach nawet z nich nie wychodząc. Wystarczy telefon, dwa lub pięć i jest zabawa!- tylko patrzysz z okna który pierwszy odholują…Chore! Nie ma żadnej weryfikacji szkodliwości czynów dokonanych przez parkujących w ten sposób ludzi (która jest znikoma lub żadna) a SM jest zabawką w rękach psychopatów, którzy mogą ją wykorzystywać bez końca. Absurd goni absurd, a SM nikomu nie pomaga, marnuje czas na duperele, a jak jest potrzebna to nie ma do niczego uprawnień. Odwiedzając siedzibę SM można jedynie potwierdzić fakty, gdyż strażnicy uśmiechając się tłumaczą że znają ten problem, ale mandaty musza wlepiać a samochody odholowywać. Mało tego! Doradzają po opłaceniu kosztów dołączyć się do „zabawy” i posługiwać się zasada oko za oko…czyli też wzywać do odholowania kolejnych aut, bo na przebite opony i inne zniszczenia w autach nie odpowiadają. Żenujące…

  10. Agata pisze:

    Szanowny Panie strażniku miejski. Jak jechałam osobiście i zrobiło mi fotkę, bo kilkanaście metrów za znakiem zmniejszającym prędkość z 70 na 50 jechałam 61 to się cofnęłam do strażniczki popijającej herbatkę w samochodzie służbowym i jej powiedziałam prosto w twarz, że nawet policja robi pomiar po 100 m. Poza tym jechałam z koleżanką po rozległej operacji wycięcia nowotworu z podbrzusza, dziewczyna cała w szwach. Świadomie widząc fotoradar nie nacisnęłam mocniej hamulca, żeby jej te szwy nie popękały. Pomimo słów zakichanej paniusi, zapłaciłam 50 zł mandatu. Jak mnie złapała policja, bo jechałam na pamięć i nie zauważyłam znaku terenu zabudowanego bo go dopiero postawili (zwiększenie obszaru miasta, rozbudowa terenów podmiejskich) to też było moje gapiostwo i zapłaciłam 100 zł. Jak przychodzi do mnie pismo od strażnika, że jestem podejrzana, albo świadek, albo w zasadzie cholera wie kto byle tylko zabulić, nakłada na mnie mandat karny za niewskazanie itd to mnie najnormalniej k…. strzela. I akurat w tym wypadku, kiedy to nie ja jechałam a auto zostało do dyspozycji męża, pracowników i innych osób. Żadne nagle nie jechało, ze zdjęcia nic nie wynika. Nie masz żadnego pouczenia, nie wiesz że możesz uzasadnić swoją nieobecność, odmówić zeznań jako świadek i inne opisane w artykułach Pana Parola. Takie zachowanie to jest oszustwo, zastraszanie i wyłudzenie pieniędzy. Osobiście podam strażnika, który do mnie wysłał mandat listem zwykłym wraz z innymi pismami, do Prokuratury. I mam nadzieję, że poniesie za to odpowiedzialność. I zapewniam, że wolę wspomóc portal 3obieg niż zapłacić mandat, którego SM nie miała prawa mi wystawić. Trochę refleksji nad wrzucaniem wszystkich do jednego worka. Są pajace, którzy kombinują i są ludzie niewinni, którzy jak są winni to biorą to na klatę, to wy w waszym dochodzeniu macie takich wyłuszczyć.

  11. czytelnik pisze:

    „…darczyńcy mogą liczyć na pomoc indywidualną w sprawie mandatów…” – ha ha hi – za kasę to każdy jest mądry, a jaka gwarancja tej „pomocy”? OPŁAKANY SKUTEK.

  12. AlterNemo pisze:

    Nie mam wątpliwości, że p. T. Parolowi ta norma prawna jest znana, ale w notce i w komentarzach jakoś się nie pokazała.
    Rzecz o art. 231 kodeksu karnego (dalej KK). Traktuje on o odpowiedzialności karnej funkcjonariusza publicznego za przekroczenie uprawnień i/lub niedopełnienie obowiązku. Jest to przestępstwo ścigane z urzędu przez prokuraturę.

    Strażnik miejski jest funkcjonariuszem publicznym na podstawie dyspozycji art. 115 § 13 p.7 KK. Podstawą działania jest ustawa o strażach gminnych (Dz. U. z 2013 r. Nr 0, poz. 1383). Określa ona uprawnienia i obowiązki strażników miejskich i gminnych.

    Jeśli ktoś zamierza w prokuraturze wojować ze w/w strażą, warto robić to w trybie art. 304 kodeksu postępowania karnego (dalej KPK). Tryb ten stosujemy, mając na uwadze ostrożność procesową. Zawiadomienie pisemne(!!) na podstawie art. 304 KPK składamy za pokwitowaniem z „poczucia obywatelskiego obowiązku”. Zabezpiecza to przed ew. odpowiedzialnością za nieumyślne wprowadzanie w błąd organów ścigania. Dla zwiększenia owego bezpieczeństwa procesowego piszemy o podejrzeniu popełnienia przestępstwa a nie o przestępstwie.
    Życzę skuteczności w bojach!

    P.S. Wszelkich aktów prawnych szukamy (i ściągamy) ze strony Internetowy System Aktów Prawnych – ISAP.

  13. Miaucoon pisze:

    Witam

    A ja myślę, że większość patrzy na problem, dość wąsko i bez krzty zrozumienia dla drugie strony. To nie wina strażnika Kowalskiego, że tak się dzieje, ale cała żółć wylewa się na niego. Strażnik jako taki, to tylko narzędzie w rękach gminy, państwa. Zaraz pewnie znajdzie się ktoś że może zmienić prace, być może, może, a być może nie. Tego nie wiemy, taki wybrał zawód i go wykonuje. Dobrze że jest taki portal, bo my możemy się wiele nauczyć, ale strażnicy mają swoje związki zawodowe, skoro wiedzą że źle się dzieje, niech z tym walczą, niech upubliczniają chore nakazy limitów mandatowych, niech nagrywają odprawy, niech publikują rozkazy, niech wreszcie wpływają na ustawodawce na zmianę przepisów chorych przepisów, skoro widzą że są złe, a nie zasłaniają się tym że takie są i tylko się do nich stosują.
    Jeśli zaczną to robić, jeśli zaczną być ludźmi i strażnikami, a nie dozorcami, wtedy i ich wizerunek szybko się poprawi.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

165496