22092017Nowości:
   |    Rejestracja

Kryzys w Albionie


Theresa May coraz poważniej musi przygotowywać się do rezygnacji. Już teraz ponad połowa Brytyjczyków życzy sobie jej ustąpienia. A zdanie opinii publicznej nad Tamizą liczy się dużo bardziej, niż naciągane sondaże poparcia w Polsce.


G7-SUMMIT-ITALY

Co trzeci pytany Brytyjczyk w sondażu przeprowadzonym właśnie przez firmę Opinion chciałby, aby May zrezygnowała już teraz, jeszcze przed wyborami. Na fotelu premiera Zjednoczonego Królestwa nie chce jej już widzieć 57 proc. społeczeństwa, a tylko 16 proc. uważa, że powinna pełnić swoją funkcję do czasu zakończenia negocjacji z Unią Europejską. Negocjacji, które właśnie się zaczynają – i zaczynają się od roszczeń UE wobec Londynu.

Następne wybory do brytyjskiego parlamentu odbędą się w 2022 roku, ale wielu Wyspiarzy wierzy, że głosowanie odbędzie się wcześniej z powodu nieudolności obecnego rządu Theresy May. Konserwatystom trudno będzie przeforsować ustawy bez poparcia większości w Izbie Gmin.

May poniosła sromotną klęskę w związku z Brexitem, dlatego opozycja ostrzega, że będzie głosowała przeciwko jej pomysłom, o ile nie zmieni taktyki.

Minister do spraw Brexitu w Gabinecie Cieni Keir Starmer poinformowała, że postawiła rządowi ultimatum w związku z większą ochroną praw pracowników.

Projekt ustawy nie zawiera możliwości wprowadzenia prawa Unii Europejskiej w UK, czego domagają się inni. Sondaż pokazuje również, że 36 proc. uważa, że Theresa May jest dobrym premierem, 33proc. uważa, że lider Partii Pracy Jeremy Corbyn byłby lepszym.

Niespecjalnie wiadomo również, kto miałby być kandydatem konserwatystów na kolejnego premiera Królestwa. Najbardziej rozpoznawalny jest były burmistrz Londynu a dzisiaj szef brytyjskiego MSZ, Boris Johnson. Wzbudza on jednak wiele kontrowersji i większość Brytyjczyków nie wyobraża go sobie na stanowisku premiera Zjednoczonego Królestwa.

Brexit, który był flagowym projektem konserwatystów jak na razie przynosi Wielkiej Brytanii same kłopoty i straty. Rząd deklarował, że pozwoli on pozbyć się imigrantów z Europy Środkowej i Wschodniej, ale niedługo później organizacje biznesowe zauważyły, że pozbycie się taniej siły roboczej doprowadzi do kryzysu na rynku wewnętrznym.

Podpisanie 29 bilateralnych umów handlowych z krajami członkowskimi Unii Europejskiej, co ma zastąpić obowiązujący Londyn Traktat akcesyjny też nie będzie łatwe. Największe europejskie gospodarki już zapowiedziały, że zrobią wszystko, aby Brytyjczycy boleśnie odczuli rozwód.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

307039