21092017Nowości:
   |    Rejestracja

Konsolidacja prawicy i nowy wróg publiczny


Prawo i Sprawiedliwość zabrało się za konsolidację prawicy i przygotowuje „zjazd zjednoczeniowy”, na który mają być ponoć zaproszeni przedstawiciele Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro i Polski Razem Jarosława Gowina. Chodzi oczywiście o to, by prawica wygrała przyszłoroczne wybory do czego może się przyczynić przejęcie tych kilku procent głosów zebranych przez obydwie partie, które – zdaniem Jarosława Kaczyńskiego – zostały zmarnowane.


Tłumaczenie od czapy kompletnie, bo nie chodzi o żadną konsolidację a o kolejną już w PiSowskiej tradycji próbę połknięcia przystawek. Dowodzić tego może fakt, że obydwie zaproszone do wspólnego stołu partie nijak pogodzić się nie mogą bez utraty tożsamości – Gowiniątka są wolnorynkowi i wolnościowi, Ziobryści etatystyczni i socjalni. Ogień i woda, żeby cokolwiek z akcji PiS-u wyszło najpierw trzeba je zneutralizować.

 

Dlatego też do współpracy nie został zaproszony Janusz Korwin-Mikke – jego się zneutralizować nie da, on i jego partia głoszą poglądy niezmienne od lat trzydziestu z hakiem, poglądy niebezpieczne dla… no właśnie, nie dla żadnej prawicy ale dla pobożnych socjalistów jakimi w rzeczywistości są Prawi i Sprawiedliwi. Udowodniła to ponad wszelką wątpliwość Małgorzata Sadurska, która w dyskusji z Jackiem Wilkiem z Kongresu Nowej Prawicy na antenie Superstacji powiedziała wprost, że absurdem jest to by ludziom pozwolić decydować na co chcą wydać swoje pieniądze – to państwo wie lepiej i państwo powinno dysponować pieniędzmi obywateli, bo oni sami są przecież za głupi i na pewno swoje zasoby roztrwonią. Wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu – wiecie, drodzy moi kochani kto to powiedział i jaki ustrój reprezentował? Nie, nie prezes Kaczyński. Ale równie dobrze mógłby to być on.

 

A skoro nie da się zneutralizować to trzeba zdyskredytować. I dlatego Jarosław Kaczyński zapytany „czy byłby skłonny do rozpatrzenia Janusza Korwin-Mikkego jako ewentualnego partnera” powiedział co następuje: „Janusz Korwin-Mikke nie został zaakceptowany nawet przez te najbardziej skrajne siły europejskie. Człowiek, który potrafi chwalić Hitlera może skompromitować każdego”. Retoryka godna TVN-u i „Gazety Wyborczej”, człowiek, który powiedział, że za Hitlera były niższe podatki i budowano więcej autostrad niż we współczesnej Polsce musi być przedstawiony tak, by we łbach lemingów (bez różnicy czy tych lewicowych, prawicowych, PiSowskich czy POwskich) stał się chwalcą zbrodniarza. Ręce opadają, ale trudno się temu dziwić – Prawo i Sprawiedliwość jak kania dżdżu potrzebuje kogoś, kto w oczach ogółu zastąpiłby Kaczyńskiego na stanowisku postrachu niewinnych dziatek. I nie ważne, że Korwin-Mikke powiedział po prostu prawdę, bo nie o prawdę chodzi a o zniszczenie konkurencji.

 

Tyle, że te zabiegi są całkowicie nieskuteczne. Według ostatniego sondażu notowania KNP są już na poziomie trzynastu punktów procentowych i stale rosną. Oczywiście łaska wyborców na pstrym koniu jeździ, o czym najlepiej przekonuje się ostatnimi czasy Platforma Obywatelska, prezes Nowej Prawicy może wypalić z czymś takim, co w ostatniej chwili przed wyborami zrzuci go poniżej progu wyborczego, ale… no właśnie, ale w mediach coraz więcej Przemysława Wiplera, Jacka Wilka, Artura Dziambora dzięki czemu widzowie i czytelnicy przekonują się, że KNP to nie tylko Korwin, że obok niego w partii jest wielu kompetentnych, logicznych ludzi, którym można zaufać. Dzięki nim – jeżeli mogę się pokusić o prognozę – w przyszłym sejmie Nowa Prawica będzie języczkiem u wagi, bez której poparcia żaden rząd się nie utrzyma…

Napisane przez:

Kontakt: alexander_degrejt@op.pl

Prawicowiec, wolnościowiec, republikanin i konserwatysta. Katol z ciemnogrodu.

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 6 dla artykułu "Konsolidacja prawicy i nowy wróg publiczny"

  1. EM EM pisze:

    Tekst powyższy jest oparty na Pana wymysłach.

    Panie Alexander Degrejt, chwali Pan w swym tekście opcję polityczną, wskazując jednoznacznie, że można jej przedstawicielom zaufać. Wybaczy Pan, lecz nie podzielam Pana entuzjazmu z uwagi na jednorazowe, „niesympatyczne” doświadczenie przeprowadzonej osobiście rozmowy z członkiem zarządu Stowarzyszenia Republikanie, którego prezesem jest Pan Wipler. Poglądy mojego rozmówcy znacznie odbiegały od oficjalnych założeń Republikanów i jeżeli tak miałaby wyglądać zmiana na najwyższych szczeblach władzy, to ja mówię stanowczo: „NIE!”.

    • zjanusz zjanusz pisze:

      Wipler chce się koniecznie gdzieś załapać. Wywalili go z PiS-u, Kowal dał mu kopniaka, a i Gowin nie chciał z nim się kumać. Został mu jedynie jeszcze Korwin, który być może dostał polecenie, aby go przyjąć „do siebie”. Problemem nie jest Korwin, tylko grupa ludzi w KNP, która od lat jest z JKM i w większości nie jest prawdopodobnie agentami – dla tego na JKM tak się ujada, także w internecie! A co do PiS i PO, to po przegłosowaniu wypłaty odszkodowań za holocaust przez Sejm (sami płacą = są winni), to ja na takich posłów i takie ugrupowania głosował nie będę i innym będę stanowczo odradzał. Głosowało – 436 posłów. Za – 434. Przeciw – 2. Wstrzymało się – 0. Nie głosowało – 24. Przeciw byli Szarama z PiS i Wipler, który pewnie chciał „zapunktować” u KNP-nowców, żeby złagodzić ich stanowczy opór przed przyjmowaniem go do KNP.
      Życzę ponownego obudzenia się „z ręką w nocniku” zwolennikom POPIS-u i „odnowionego” „Wiplerowcami” KNP po wyborach!
      Żurek Janusz

  2. Piotr pisze:

    Tekst niestety bardzo słaby i mocno stronniczy. Brak realizmu i ogólnie szkoda takich tekstów na 3obieg.pl. Tu raczej powinno się umieszczać bardziej bezstronne i przede wszystkim wnikliwe analizy polityczne a nie kolejne manifesty.
    Już od pierwszych zdań tezy są błędne. Tak na szybko moim zdaniem. Dlatego PR i SP bo są małe i w obecnej ordynacji głosy na nich są faktycznie „zmarnowane”. Dlatego nie KNP bo prawdopodobnie bez trudu przekroczy próg wyborczy. Efekt synergii tu nie zachodzi. Więcej mandatów już po wyborach można uzyskać w konfiguracji PiS (z przystawkami) + KNP niż gdyby to był jeden silny blok teraz. Sytuacja byłaby inna gdyby KNP był poniżej progu wyborczego.
    Dochodzi jeszcze kwestia ze PiS chciałoby samodzielnie rządzić, wtedy KNP to tylko zbędny dodatek do podziału. Choć wg mnie nie realne jest aby PiS mógł samodzielnie rządzić (nawet z przystawkami) stąd takie a nie inne ruchy teraz.
    Na koniec już pytanie retoryczne, KNP umie słowami prezesa dużo prawdy powiedzieć o patologii jaka nas otacza, o czerwono-lewicowej zarazie która żeruje na reszcie społeczeństw europy. Ale co proponuje? i kto z obozu KNP nadaje się do realnej władzy w ramach państwa?

  3. Andy-aandy Andy-aandy pisze:

    Przestań wypisawać jakieś banialuki autorze. Korwin-Mikke to jest komik bredzący od lat.
    Proponuję zacząć od artykułu red. Wildsteina…
    .
    Zwodnicze uroki uproszczenia
    Bronisław Wildstein
    .
    Janusz Korwin-Mikke proponuje libertariańską utopię. Dla niego państwo to zło i nie powinno ono nawet pomagać ofiarom katastrof

    .
    (…) To prostactwo uderza choćby w bałwochwalstwie prawa, które Korwin-Mikke traktuje jednocześnie w skrajnie pozytywistyczny sposób. Wikła go to zresztą w rozmaite sprzeczności. Według niego usprawiedliwione były rozbiory Polski i dowolne zbrodnie, jeśli zatwierdzone były przez jakieś tam umowy i paragrafy. Korwin-Mikke nie dostrzega nawet, że w sprawach, o których pisze, funkcjonowały równocześnie rozmaite systemy prawa, a istnieje także coś, co niemiecki filozof prawa Gustaw Radbruch nazwał „ustawowym bezprawiem”, a określenie to zaakceptowane zostało we współczesnym myśleniu o prawie.
    .
    Równocześnie Korwin-Mikke nie akceptuje – i słusznie – tzw. europejskiego prawa. A więc nie
    wszystko, co prawo udaje, nim jest. Takich i innych wniosków ze swoich tez Korwin-Mikke jednak nie wyciąga. Woli jak podrostek egzaltować się swoim radykalizmem.
    .
    To wygodniejsze niż zastanowienie się nad konsekwencjami. Tak samo łatwiejsze są porównania na przykład do odcinania kotu ogona niż analiza konsekwencji. Porównania są efektowne, ale nie mogą zastąpić myślenia. A tego, przy pozorach logiki, Korwin-Mikkemu brakuje najbardziej.
    .
    Cytowane za: http://wildstein.dorzeczy.pl/id,3646/Zwodnicze-uroki-uproszczenia.html
    Cały, świetny artykuł red. Wildstein w „Do Rzeczy” nr 27.

  4. Andy-aandy Andy-aandy pisze:

    Jak Platforma łączy prawicę
    Kamila Baranowska
    .
    PiS postanowił wykorzystać okazję i przedstawić zniesmaczonym aferą podsłuchową Polakom ofertę zjednoczonej prawicy. W najbliższą sobotę liderzy trzech ugrupowań mają publicznie ogłosić deklarację współpracy
    .

    Prezes uznał, że tak trzeba – słyszymy od ważnych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Do wniosku, że to idealny moment na zbudowanie szerokiego frontu przeciwko Platformie, Jarosław Kaczyński doszedł bardzo szybko. Już kilka dni po ujawnieniu taśm „Wprost” odbyło się jego spotkanie z Jarosławem Gowinem. Padły pierwsze propozycje. Korzystne, jak mówią nam znający kulisy tej rozmowy.rozmowy.
    Szczegółów zdradzać nie chcą, ale spekulacji w obu partiach można usłyszeć wiele. Pewne są natomiast trzy pola współpracy. Po pierwsze, wspólne głosowanie nad konstruktywnym wotum nieufności dla rządu (ma się odbyć w tym tygodniu). Po drugie, powstanie wspólnego klubu Polski Razem i Solidarnej Polski. I po trzecie, kongres zjednoczeniowy, na którym oficjalnie zostanie zadeklarowana wola współpracy.
    A później wspólny start w wyborach (…)
    .
    Cytowane za: http://baranowska.dorzeczy.pl/id,3661/Jak-Platforma-laczy-prawice.html

  5. pablo3 pablo3 pisze:

    tak jak pisalem wczesniej, tak powtarzam po raz kolejny. nie mozna mylic idealnego modelu wolnego rynku prezentowanego przez KNP z realna sytuacja geopolityczna Polski i wyniklymi z tego mozliwosciami gospodarczymi. dla mnie Korwin, to w polskiej polityce, nastepca Szczesnego Potockiego i calej tej targowickiej hucpy. oni tez opierali swa polityke na haslach „republikanizmu”, czy „wolnosci szlacheckiej”, itp. a potem sprowadzili na Polske zaglade. nie chce, aby i w tym wypadku bylo podobnie… jakis czas temu Giertych kreowal sie na przywodce prawicy, wolnosciowca i wolnorynkowca. dzisiaj biega po roznych knajpach bronic interesow elit 3 RP, Kulczyka, Komorowskiego, Tuska, itp. mam wierzyc, ze Korwin bedzie postepowal inaczej, jesli dla niego bohaterem jest Jaruzelski? general Jaruzelski raczej wolnorynkowcem nie byl…

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

210764