19102017Nowości:
   |    Rejestracja

Kocham cię, jak Irlandię


Dane z badań socjologicznych, które przeprowadził we współpracy z rządem w Dublinie Crosscare Migrant Project mogą nam bardzo dużo powiedzieć o Polakach, którzy w najbliższym roku wrócą z Wielkiej Brytanii w związku z Brexitem. Powroty Polaków będą bardzo ciężkie – przede wszystkim dla powracających.


deli

Dyskryminacja, tęsknota za znajomymi, szok kulturowy, trudności ze znalezieniem pracy – to przeszkody, jakie najczęściej napotykają Irlandczycy powracający z emigracji. Według internetowej ankiety Crosscare Migrant Project, rządowej organizacji wspierającej powroty Irlandczyków do ojczyzny, dla jednej piątej osób odnalezienie się w ojczyźnie jest większym wyzwaniem, niż się spodziewali.

Respondenci w Irlandii wskazywali na doświadczenie „odwrotnego szoku kulturowego” podobnego do tego, jaki przeżyli, gdy po wyjeździe musieli się dostosować do zwyczajów w nowym kraju.

– Najtrudniej było z mentalnością. Czasami czułem, że państwo, w którym się urodziłem, robi wszystko, żeby utrudnić mi powrót – pisze jeden z powracjących z emigracji.

Inni skarżyli się z kolei na niezrozumienie ich uczuć przez rodzinę i znajomych. – Ludzie oczekują, że po prostu wrócisz do normalności, tak jakbyś nigdy nie wyjeżdżał – tłumaczą podczas badania.

Powracający do ojczyzny spotykali się także z „zamkniętym, patriarchalnym i konserwatywnym podejściem” oraz dyskryminacją wobec nieirlandzkich członków ich rodzin.

Co piąta osoba cierpiała z powodu pozostawienia za granicą przyjaciół. Jeden internauta wyraził żal, że „przygoda się skończyła, życie jest tutaj bardziej prozaiczne niż za granicą”.

Jako przyczynę powrotu 83 proc. wskazało tęsknotę za rodziną. Częstym powodem była też chęć wychowywania dzieci na Zielonej Wyspie. Co czwarta osoba od początku planowała przebywać za granicą czasowo, a co dziesiątej skończyła się wiza. Tylko 4 proc. wróciło w wyniku zwolnienia z pracy. Zaledwie 15 proc. skłoniły do reemigracji perspektywy zatrudnienia w Irlandii.

Dokąd emigrowali Irlandczycy, których do wyjazdu zmusiła często podobna do tej w Polsce za rządów Donalda Tuska (b. premier podkreślał często wówczas, że „jesteśmy drugą Irlandią”) sytuacja ekonomiczna oraz rynek pracy. Im było łatwiej – z głównych kierunków emigracyjnych: Australii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Europy, Środkowego Wschodu i Nowej Zelandii, większość krajów docelowych to państwa angielskojęzyczne. Podobnie, jak wielka fala emigracyjna Polaków, większość Irlandczyków spędziła na emigracji od 2 do 5 lat.

40 proc. ankietowanych po powrocie doświadczyło trudności z dokumentami, a następnie zatrudnieniem i zakwaterowaniem. Wielu skarżyło się na problemy z ubezpieczeniem samochodu ze względu na to, że firmy nie chciały uznać ulg z zagranicy. Niektórzy byli wręcz traktowani jak świeżo upieczeni kierowcy – oferowano im horrendalne stawki lub w ogóle odmawiano polisy.

Polaków, którzy – choć oficjalnie zaprzeczają temu ile wlezie – wrócą w ciągu najbliższego roku do Polski mogą czekać podobne problemy. Według oficjalnych danych na Wyspach Brytyjskich przebywa niemal dwa miliony naszych rodaków, z czego niemal milion w Wielkiej Brytanii. Na planowane powroty Polaków wpływ ma przede wszystkim Brexit. W drugiej kolejności poprawiająca się sytuacja makroekonomiczna Polski.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

303897