24012017Nowości:
   |    Rejestracja

Kilka plusów Jurka Owsiaka i wielki minus!


Nie ma nic złego w tym, że Jurek Owsiak dobrze żyje ze swojej fundacji charytatywnej. To nie jest złe, że dużo zarabia na swojej działalności i wiedzie luksusowe życie. To nie jest złe, że wykorzystuje swoją fundację do podróży zagranicznych, lotów myśliwcem wojskowym, czy innych przygód niedostępnych przeciętnemu obywatelowi. To jest dobre i należy mu tego zazdrościć – przy okazji próbując osiągnąć to samo. Każdy człowiek powinien dążyć do tego, by być bogatym i wykorzystywać swoje bogactwo do przygód i wystawnego życia.


Nie ma nic złego w tym, że Jurek Owsiak zarabia na swojej fundacji i dzięki niej buduje swoją popularność i swoje inne firmy. To nie jest złe, że odniósł medialny i biznesowy sukces. To nie jest złe, że jest powszechnie lubiany i szanowany. Nie jest złe to, że jego fundacja wydaje krocie na budowanie swojego wizerunku – na luksusową siedzibę czy nowe samochody. Każda sensowna firma tak robi!
Nie ma nic złego w tym, że Jurek Owsiak ukrywa swoje rozliczenia finansowe i nie chce ich ujawnić nawet przed sądem. To nie jest złe, że fiskus boi się skontrolować jego firmy. Być może jego grupa biznesowa robi różne przekręty podatkowe czy księgowe. To jest słuszne i mądre! Każdy człowiek powinien do tego dążyć, by zapłacić jak najmniej podatku. Powinniśmy mu zazdrościć jego sprawności finansowej i każdy powinien go naśladować – tak by fiskus się bał ludzi, a nie ludzie fiskusa.
Nie ma nic złego w tym, że Jurek Owsiak wykorzystuje finanse swojej fundacji charytatywnej do tego, by organizować koncerty muzyczne i kilkudniowe zloty młodzieży w wakacje. Takie koncerty są fajne i potrzebne. Młodzież może się wyszumieć, potaplać w błocie, posłuchać muzyki, zrelaksować się, nawiązać nowe kontakty. Jego hasło: „róbta co chceta” jest wolnościowe. Zaprzeczeniem byłoby: „róbta co wam każą” – a więc pochwała zamordyzmu i państwowej knagi. Wolność jest dobra, a zamordyzm zły.
Nie ma nic złego w tym, że koszty działalności Jurka Owsiaka są wysokie i że w dużym stopniu wykorzystuje on dla swojej fundacji fundusze publiczne: zasoby lokalnych gmin, czas antenowy publicznej telewizji, budżety miast. W ten sposób odzyskuje publiczne pieniądze, które władza by zmarnowała. Dobre i słuszne jest to, by od państwa wyciągać ile się da. To jest forma prywatyzacji.
Nie ma nic złego w tym, że Jurek Owsiak ma poglądy polityczne i je propaguje. Każdy człowiek powinien interesować się polityką i ekonomią, powinien myśleć i analizować, powinien wyrabiać sobie poglądy i je głosić. To nie jest złe, że wykorzystuje polityków do swojej działalności. To nie jest złe, że wykorzystuje swoją firmę, fundację i inne organizacje do tego by uczestniczyć w polityce. To jest dobre, by przy okazji robienia biznesu propagować też ideologię polityczną.
To nic, że Jurek Owsiak w czasach PRL pracował w firmie, która była przykrywką dla wojskowego wywiadu. To nic, że jego ojciec był milicjantem. To nic, że dziś jest wspierany przez służby specjalne nowej władzy. Każdy by chciał, by mu służby sprzyjały. Słusznym jest to, by ze służbami grać. I tak jak w każdej grze trzeba wygrywać. Dobrze, że Jurek Owsiak potrafi odróżnić oficera z jego służb, od oficera służb obcych i wie, komu składać raporty.
Ale w działalności Jurka Owsiaka jest jedno fundamentalne zło, które niweluje całe dobro, które powyżej wymieniłem. Otóż oprócz różnych dobrych pobocznych celów, jego fundacja ma cel główny: pomoc państwowym szpitalom, kupowanie do nich sprzętu. Gdyby miał inny, dobry cel, to byłby całkiem dobry. A tak rujnuje cały sens swojej działalności. Obranie takiego celu powoduje, że jego fundacja wcale nie jest charytatywna!
Działalność charytatywna polega na tym, że się pomaga biednym ludziom. Ludziom poszkodowanym, którzy doznali jakiegoś nieszczęścia. Pomagać należy ludziom, biologicznemu życiu, a nie przedmiotom martwym: budynkom z łóżkami. Państwowe szpitale są złe, więc pomoc im jest zła.
Jeśli Jurek Owsiak chciałby pomagać chorym dzieciom, to powinien im pomagać bezpośrednio – finansując ich leczenie. Jest wiele fundacji, które tak robią – pomagają konkretnym, chorym, poszkodowanym dzieciom. Fundacja Jerzego Owsiaka w małym zakresie pomaga konkretnym dzieciom, ale głównie wspiera nieudolne, źle zarządzane, źle finansowane, patologiczne szpitale. W istocie jest to pomoc dla właściciela tych szpitali – czyli państwa. A państwo to bezduszna maszyna, to terrorystyczny aparat przemocy, który ciemięży i grabi ludzi.
Doby szpital nie potrzebuje wynajmować za darmo cudzego sprzętu, dobry szpital ma kupiony samodzielnie dobry sprzęt, bo to jest jego podstawowe narzędzie pracy. To szpital powinien sobie kupować sprzęt, bo zarząd szpitala najlepiej wie jakiego sprzętu potrzebuje, w jakiej liczbie i za jaką cenę. Dobry szpital zarabia dlatego, że ma dobre narzędzia pracy. Im lepiej zarabia, tym ma lepsze narzędzia, tym lepiej leczy ludzi. Narzędzia musi dostosować do potrzeb. Tak jak każda firma.
Fundacja charytatywna powinna finansować leczenie w dobrych szpitalach – leczenie biednych dzieci, których nie stać na dobry szpital. Im więcej będzie klientów dobrych szpitali, tym będzie ich więcej, tym będą tańsze.
Tymczasem wsparcie dla złych szpitali, dla szpitali, które nie potrafią sobie poradzić ze sprzętem, z podstawowymi narzędziami, których potrzebują do leczenia, to utrzymywanie patologii. Wtedy złych szpitali jest coraz więcej. Wtedy sprzęt jest rozlokowany nieoptymalnie, marnotrawnie. Gdy organizacja charytatywna kupuje sprzęt i go nieodpłatnie udostępnia szpitalom, to zawsze przepłaci i udostępni nie tam gdzie potrzeba.
Oczywiście złe szpitale też leczą. Też czasem coś tam wyleczą. Zawsze się znajdzie ktoś, kogo wyleczono w złym szpitalu. I on będzie wdzięczny – pochwali szpital i pochwali właściciela sprzętu, z którego szpital skorzystał. W Polsce większość szpitali to szpitale państwowe, a zatem złe. I większość wyleczonych to wyleczeni w takich szpitalach. Dobrych szpitali prywatnych, czy nawet dobrych publicznych, jest mało, więc i wyleczonych w nich jest mniej. Więc gdy zrobimy ankietę, to wyjdzie, że złe szpitale leczą więcej. Ale to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy!
Jurek Owsiak powinien pozostać politykiem, ideologiem, celebrytą, animatorem rozrywki, klaunem, wodzirejem, prezenterem, konferansjerem i dyskdżokejem – powinien robić to, w czym jest dobry. Ale nie powinien zajmować się działalnością charytatywną, bo to mu kompletnie nie wychodzi – wybiera złe cele. Powinien zostać bogatym filantropem i zarobione miliony na robieniu medialnych przedstawień, koncertów i wygłupów powinien w jakiejś części oddawać dobrze zarządzanej, sensownie ukierunkowanej na pomoc organizacji charytatywnej. Takiej, która pomoże ludziom poszkodowanym, a nie przejmie rolę dostawcy sprzętu do bankrutujących szpitali.
A więc lepiej nie dawać żadnych pieniędzy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, która pomaga chorym szpitalom. Lepiej te pieniądze oddać fundacji, która finansuje leczenie chorych dzieci.

Grzegorz GPS Świderski


PS. Notki powiązane:

Napisane przez:


Grzegorz P. Świderski - Sarmata, żeglarz, paleolibertarianin, katolik, informatyk, trajkarz, monarchista. Skrajnie konserwatywny arcyliberał. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję. Mój główny blog jest tu: http://gps65.salon24.pl/

loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 80 dla artykułu "Kilka plusów Jurka Owsiaka i wielki minus!"

  1. Piotr-Pierre pisze:

    I tu ma Pan moje PELNE POPARCIE, Panie GPS. Dokladnie to samo napisałem tu wczoraj w komentarzu. Dobroczynność nie może być narzędziem dofinansowywania JAKIEGOKOLWIEK biznesu. Bo to rodzi zawsze korupcję. A szpital panstowowy, jak sama jego nazwa wskazuje zaopatrywać w sprzęt ma psi obowiązek Państwo Polskie. I nie ma tu „brakuje”, bo brakować to moze na poselskie apanaże, na sluzbowe auta, na ośmiorniczki, na branzowe przywileje. Ale nie NA ZDROWIE.
    A nie daje rady inaczej? Sprywatyzować.
    Polecam Pana uwadze zasady francuskiej akcji charytatywnej TELETHON. To przyklad realizacji tego, o czym tu piszemy, Pan i ja :-) .
    Pozdrawiam

  2. amateo pisze:

    Ale farmazony. Czepianie sie dla samego czepiania.7
    1. Panstwowa Sluzba zdrowia jest zla – tu sie zgadzamy. To samo mioze powiedziec kazdy w UK, USA, Kambodzy czy Australi. Chora jest bo jest Panstwowa. Niedomaga wiec ktos jej pomaga. W tym wypadku WOSP. Ciekawe jakby Pan zareagowal gdyby WOSP dawala prywatnym klinika? Ciekawe czy ludzie sie by tak chetnie dorzucali by komus napychc kieszenie. Prponiuje by Pan poszedl na ulice z transparentem: ZBIERAM NA SPRZED DLA PRYWATNYCH SZPITALI.
    2.Zna Pan powiedzenie o biednym, rybce i wedce? Poprzez analogie prosze sobie wyprowadzic iz pomagac mozna posrednio i bezposrednio. Pan sugeruje pomoc bezposrednia, celowá: Tak wiec na potrzeby Pana toku rozumowania: 2 dzieci letalnie chorych, kazde z nich potrzebuje natychmiast 1mln na zabieg, WOSP moze dac te pieniadze jednemu. KONFLIKT MORALNY. Dlaczemu temu a nie tamtemu? Zawsze jedna ze stron bedzie mogla powiedziec Owsiak to ch*j bo tamtemu dal a temu nie. Jest wyjscie posrednie – owy milion przeznaczyc na SPRZET ktory posluzy ratowaniu zycia obu dziekiakom i byc moze jeszcze paru setkom nastepnych.
    3. Z zycia wiem ze litosc deprawuje. Ci ktorzy przyzwyczajeni sa do brania zeruja na ludzkiej dobrci – rozdawnictwo pieniedzy do niczego nie prowadzi. Zamiast dawac gotowke na „przearcie” lepeij im kupic sprzet.
    4. De facto to nie sprzet sam w sobie ratuje zycie. Do tego sa patrzebni fachowcy. Skoro zna Pan sytuacje w ktorej sprzed jest „marnotrawiony” to niech Pan dazy do tego by zmienic zarzadzajacych danym szpitalem.
    5. „To szpital powinien sobie kupować sprzęt, bo zarząd szpitala najlepiej wie jakiego sprzętu potrzebuje” – Dziwne. WOSP konsultuje sie w sprawie zapotrzebowania. Chyba ze bije Pan w tá nute: szpital potrzebuje CT a Owsiak w tym roku zbiera na inkubbatory. Co za chuj z tego Owsiaka. Ja chce CT a on mi teraz inkubator daje…. Sorki – skoro zostalo powiedziane ze w tym roku rozdawnictwem podane sa CT to czemu jakis idota zada inkubatora. Ale chuj z tego Owsiaka, co? Chcialem Mercedesa a on w tym roku ma tylko Maluchy….
    6. „Więc gdy zrobimy ankietę, to wyjdzie, że złe szpitale leczą więcej. Ale to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy!” Prosze Pana, ja nie lubie statystyki. I odradzam jej stosowanie. Czy zgodzi sie Pan z takim stwierdzeniem: Jesli sasiad bije zone codziennie a Pan nie bije wcale, to czy to oznacza ze bije Pas swoja zone co drugi dzien? No jak, spuszcza Pan wpier***dol zonie we wtorek, czwartek i sobote?
    7. Przypomne ze docelowo beneficjanetm jest pacjent. „Panstwo tylko na tym zeruje”. Inteligetny czlowiek potrafi te 2 kwestie rozroznic.
    8. Z Pana wywodu wynika ze „dobry szpital” to „prywatny szpital”. Czy tez zle to odebralem?

    9. Sukces rodzi sukces. Czy to wina Owsiaka ze ludzie do niego lgnal? Albo staraja sie jego do siebie przyciagnac? Chyba bije przez Pana zazdrosc…

    10. I teraz osobiste doswiadczenie. Zly szpital to taki ktory ma niewlasciwy personel, gdzie panuje „tumiwisizm” i gdzie za spojrzenie w strone chorego uchyla sie kieszen. My nie mamy sie czego wstydzic jesli chodzi o kwalifikacje lekarskie. Rzadko trafi sie konowal. A z punktu widzenie emigranta, zycze Panu by nigdy nie trafil Pan na ostry dyzur, gdzie sprzetu bez liku a lekrz idzie poszukac w google na co Pan choruje bo nigdy czegos takiego nie widzail.

    • 1. Uważam, że nie należy pomagać szpitalom, ale ludziom. Ale jeśli jest wybór tylko między szpitalami, to lepiej pomagać dobrym, a nie złym. Jeśli prywatny jest dobry, to lepiej pomagać prywatnemu. Ale jeszcze lepiej wesprzeć ludzi, którzy się będą leczyć w tych dobrych szpitalach, ale ich na to nie stać.
      2. Jeśli mogę wspomóc leczenie jednego chorego, a jest tysiące potrzebujących to pomagam choć jednemu i to, że wszystkim nie pomogę nie jest żadnym ograniczeniem. Problem wędki i ryby to problem pomocy dla ludzi, którzy sobie w życiu nie radzą, a nie tym, którzy doznali jakiegoś nieszczęścia. Gdy ktoś sobie w życiu nie radzi, to trzeba go z tego wydobyć i nie jest to proste, pomoc musi być dobrze przemyślana i dostosowana do indywidualnego przypadku. A pomoc w chorobie jest łatwiejsza – trzeba pomóc w leczeniu.
      3. Zasiłki deprawują tym, którym się pomaga w sposób stały i systematyczny. Pomoc w nieszczęściu jest zawsze pożyteczna i nie deprawuje, bo każdy nieszczęść unika. Choroby czy wypadki nie są zazwyczaj zawinione, a bieda jest skutkiem własnych działań.
      4. Organizacja charytatywna nie powinna zajmować się wpływem na zarząd jakieś firmy, czy też pomaganiem jej w kłopotach finansowych, ale powinna pomagać ludziom. A ludzie powinni się leczyć w dobrych szpitalach – w ten sposób szpitale będą zarządzane coraz lepiej, bo te źle zarządzane zbankrutują.
      5. Organizacja charytatywna nie jest dobrym konsultantem w sprawie sprzętu. Dobry szpital nie potrzebuje konsultacji w doradztwie jaki sprzęt kupić, bo to jest jego podstawowe narzędzie pracy.
      6. No właśnie wykazałem, że statystyki liczące liczę wyleczonych w złych szpitalach nic nie znaczą.
      7. Beneficjentem pomocy Owsiaka jest tylko i wyłącznie szpital, a nie pacjent. Pacjent powinien leczyć się w dowolnym szpitalu, który sobie wybierze. Lepiej by wybierał sobie dobre szpitale.
      8. Nie. Dobry szpital, to szpital który potrafi zaopatrzyć się w sprzęt, który jest jego podstawowym narzędziem pracy. Jeśli szpitalowi brak sprzętu, to jest zły i powinien zbankrutować.
      9. Owsiak niewątpliwie osiągnął sukces. I to jest dobre. Złe jest to, że osiągnął to na realizowaniu złego celu.
      10. Dobry szpital to taki, który ma dużo klientów. Jeśli nie ma odpowiedniego sprzętu, albo personel jest niedokształcony czy arogancki, to klientów będzie mało, taki szpital zbankrutuje. No chyba, że pomoże mu jakaś organizacja charytatywna, zamiast pomagać jego klientom – wtedy zły szpital przetrwa. I to jest złe.

      • amateo pisze:

        1. Pomaga sie ludziom poprzez ofiarowanie sprzetu wyspecjalizowanym do tego jednostkom (w tym wypadku szpitalom)
        2. Skoro Pn achcesz dawac biznesmenowi, prosze bardzo. Wjydz Pan z takim transparentem na ulice. Proponuje: ZBIERAM DLA SOLORZA NA SPRZET MEDYCZNY.
        3. Zle Pan rozumie powiedzenie o wedce i rybie w tym wypadku: rozpatrz Pan przez pryzmat jednorazowa pomoc czy wieloplszczyznowo rozciagnieta w czasie.
        4. Powiedz to Pan NFZetowi czy innemu „-owi”. Ipowiedz to choremu co ma szpital po drugiej stronie ulicy (bylejaki ale jest) ze musi dralowac na drugi koniec Polski aby sie leczyc. Ba, prosze wezwac karetke jak Pan bedziesz mia zawal i poprosic by zawiozla Pana nie do najblizszego szpitala tylko to dobrzez zarzadzanego np w Nowym Yorku.
        5. To sa konsultacje. I po to one sa by docelowo wybrac najorzystniejsze rozwiazanie (w tym wypadku sprzet czy tez moze inny offset). Dodatkowo inaczej sie rozmawia z kontyrahentem ktory chce kupic 1 CT a inaczej z takim co kupuje ich na raz 10. Chyba nie musze tlumaczyc podstaw handlowania….
        6. Ten problem jest duzo bardziej zlozony.
        7 Niech pacjent wybiera!!! Ci co maja tylko ubezpiecznie powszechne tez moga wybrac? Dawanie sprztu WSZYSTKIM ktorzy potrzebuja jest zasadne – zwlaszcza malym niedofinasowanym jednostkom. (Inny temat to czy dana jednostka jest w takiej czu nnej sytacji \z powodu niekopetetnego zarzadzanai)
        8 Mysle ze czas w koncu wziasc do reki magiczna rozczke i cudownie pomnozyc zasoby gmin. Do roboty czarodzieju!
        9. Cel pozostal ciagle ten sam. Sama WOSP ewoluowala. Dzis nie jest taka samo jak 24lata temu. Wiele sie zmienilo – nawet jesli sami tworcy tego nie zamierzali.
        10. To wlasnie jest pobozne zyczenie – wszscy syci i w dostatku maja happy end. Prosze Pana, znam kiepsko wygladajace szpitale z obdrapanymi scianami i brakami sprzetowymi ale lekarzami-magikami ktorzy robia cuda. Wg Pana definicji jest to szpital do zamkniecia.

        • Piotr-Pierre pisze:

          Panie Amateo, Dzieńdobry :-) .
          A ja znowu o francuzach, a co… Oni mieli jeszcze w latach 80-tych podobne rozdrobnienie szpitali jak my (co komuna (gmina) to szpital), a w tych szpitalach bywaly „sale wielołóżkowe”, wielkie kuchnie, mizerota wyposazenia. O kwalifikacjach lekarzy się nie wypowiadam, tylko napomnknę, ze uporczywą wysypkę i miejscowe porzebarwienia skóry które miewałem w Polsce „leczyło” kilkunastu dermatologów, w tym prywatni oraz jeden profesor. Diagnozy różne – od potówek az po luszczycę. Tu we Francji lekarka pierwszego kontaktu wyleczyla mi je w kilka dni (przy okazji mialem smieszny lapsus językowy z nią, ale to temat na inny topic), przy okazji, jak się sama wyrazila. A byle szpitale male we Francji to dzis najczęsciej regionalne „domy starców”, bo koszty takiej przebudowy byly najmniejsze.
          Transport do duzych szpitali to dobre wielopasmowe drogi oraz sieć (prywatnych) taxi medycznych. Przyklad: na konsultację doi szpitala w Dijon (230 km) jechalem półtorej godziny, w komfotowych warunkach. Czyli, jak się chce, to mozna i bez Jurka Owsiaka..
          Pozdrawiam

          • Piotr-Pierre pisze:

            P.S. Zresztą, to już Panu napomknąłem, oni MYŚLĄ. Szpitale lokalizują juz w planach tak, aby byl do nich idealny szybki dojazd.
            Gdy tu przyjechałem (to jednak nadal rolniczy kraj) bylem pod wrazeniem ich kultury magazynowania mąki, silosy niemal wszędzie są stawiane obok torów i dróg asfaltowych jednocześnie, a tam, gdzie to możliwe i nad trasami wodnymi (u mnie jest kanał :-) ). Znanych z Polski kolejek w żniwa pod nimi tu nie ma, wykorzystali optymalnie komputery i komórki, podjeżdza na umówioną godzinę, wyladowuje (gigantyczny „odkurzacz”) blyskawicznie, i robi miejsce następnemu.
            Chcialbym aby kiedyś tak wreszcie bylo i w mojej Polsce..

          • amateo pisze:

            A u mnie skolei fachowiec odeslal chorego do domu bo nic mu nie jest.
            no nie jest – zmarl tej samej nocy w domu.
            Sprawa poszla pod dywan, bo byl to tylko Polak a nie tubylec.
            ************************************************************************************
            Medyczne taxi. Super. A na zwykle panstwowe ubezpieczenie tez woza? . Francja jest dekady do przodu w kwesti np prywatnych ubezpieczen i organizacji sluzby zdrowia. Na ten moment pewnie Owsiak moze i nie ma tam racji bytu. Ale tam jest tam, a Polska miedzy Odra a Bugiem. Tu Owsiak trwa.
            ***
            Wie Pan, dla mnie to troche jak argument: Polska jest pod kontem zinformatyzowania w czolowce swiatowej. Taki wyrwany z rzeczywistosci. Jak u nas nic nie bylo to zaczeli wszyscy pchac na nasz rynek sprzet – nowy i drogi. I jak robili zestawienie to okazalo sie ze sredni czas firmowego osprzetu to 3 lata. A w USA 8. Czy to oznacza ze jestesmy bardziej zaawansowani niz USA?
            ****
            Przytaczanie wielu przykladow bez otaczajacego go kontekstu prowadzi do wyciagania falszywych wnioskow i blednych analogi.
            *********************************************************************************

          • Piotr-Pierre pisze:

            Panie Amateo, tych z ALD (chorych przewlekle) te taxi wożą za friko, na c.v. jest jakiś limit kilometrów za darmo (bodajźe 250), ale chyba wszystkie pakiety mutuel oferują transport graris bez limitów, i najczęściej protezy, leczenie zębów, okulary, itd. To naprawdę jest nieglupi system, jeśli od początku na tym rynku jest konkurencja, a nie jeden „koncesjoniwany” ubezpieczyciel. Wspomnial Pan tu niedawno o „drobnym druczku”, tu tego nie ma raczej, bo to przekręt na krótki dystans, a kazdy ubezpieczyciel chce mieć klienta na lata, a nie żeby mu po roku uciekl na drugą stronę ulicy do konkurencji. Osobiscie spotkalem sié z NADINFORMOWANIEM (bo Polak musi nie rozumieć) a nie z niedoinformowaniem. Pzdr.

          • Piotr-Pierre pisze:

            A co do komputerów (moje hobby :-) ) to jest faktem, ze w Polsce bardzo często urzędy kupowaly i kupują nadal sprzet zupelnie niedostosowany do realiów biura, z czytnikami BlueRay, z luksusowymi kolumnami (po co w biurze?), na procesorach i7 itd.
            A do Office itp. wystarczy aż z zapasem zwyczajny celeron, najprostsza grafika i zintegrowany dzwięk do „piskania”. W Polsce chyba o tym nie wiedzą..
            Albo urzedasy kupuja ten sprzet… z mysla o sobie i swoich dzieciach.
            Pozdrawiam

          • amateo pisze:

            Podalem Panu przyklady z zycia wziete. Z mojego bliskiego otoczenie. Nie fantasmagorie. Facety mial wstawiane biodro. Cos sie spapralo i trezbabylo poprawic. Pierwszy zgrzyt – ubezpioeczyciel nie za bardzo chcial. Ale jakos poszlo, Po 2och latach okazalo sie ze trzeba 2gie biodro zrobic. Full wypas ubezpiecznie. No i doopa. Pierwszy zabieg wyczerpal juz mozliwosci. Jakby trzebabylo zrobic proteze lokcia to prosze bardzo. Znam nazwe tego ubezpieczyciela – ale wybaczy Pan ze nie podam nazwy.
            Drobny druczek jest. Jak nie w samej umowie to pewnie w zalczniku (ktorego zapewne Pan nie dostal) co ma z 500stron

          • Piotr-Pierre pisze:

            Tu pewnie też się podobne historie zdarzają, jak chyba wszędzie. Ale jak do tej pory ja narzekać nie mogę. Tu największym problemem, stale walkowanym jest lawinowo rosnące zadluzenie kas regionalnych Sécurité Sociale, wywolane głównie przez… obcokrajowców i rodzimych bezrobotnych. Do czasu wprowadzenia obostrzen to obywatele krajów Maghrebu glownie „eksportowali” francuskie ubezpieczenia na swe rodziny i pociotkow, teraz jest trudniej, a poza tym ubezpieczenie po pół roku automatycznie wygasa, i trzeba je osobiscie odnawiać. Ale faktem jest, że w poczekalniach francuskich szpitali francuzów niemal zupelnie brak. A to oni placą skladki, a nie śniadzi i czarni, które to nacje te poczekalnie okupują.. Stad zresztą takie a nie inne moje poglady polityczne, Polska jeszcze takich problemów nie ma, i oby nie miała ich nigdy..
            Pozdrawiam

        • ad 1 i 2. A zatem gdy pomagamy szpitalom, to pomagamy ludziom. No ale jak pomagamy dobrym i bogatym szpitalom, to ludziom nie pomagamy, ludziom pomagamy tylko wtedy, gdy pomagamy partackim szpitalom. Dlaczego?

          • amateo pisze:

            Psze Pana, tylko wtedy kiedy wezmiemy pod uwage Pana aksjomat „dobry szpital=prywatny szpital”
            W przeciwnym wypadku Pana stwierdzenie traci sens

  3. gniew pisze:

    Przewrotny artykuł, ale to znaczy, że Pan wie co w trawie piszczy…….
    pozdrawiam gniew

  4. amateo pisze:

    Panie Gniew,
    To co w trawie piszczy….

    Bo jak na razie jest tu prowadzona retoryka w stylu PO, troche faktow, mrugniecie oczkiem, odesanie do domysow…

    Konkrety.
    Bo sugestia iz Osiak polecial mysliwcem za pieniadze fundacji, I tak jak ludzie Petru pytania o swoj program odpowiadaja „bo PiS”, tak zawsze wraca watek rozliczen fundacji. Watku zasobu gmin nie poruszam bo to oddzielen ciala i kazdy robi co chce.

    A jest cos nowego. Owsiak pracownikiem firmy-przykrywki dla wywiadu…. Moze jeszcze znajdzie sie teczka ze kolaborowal z Urlichem von Jungingen?

    Na emigracji popularne sa terminy: Polacy i polactwo (zgadnij ktory jest pejoratywny i dlaczego)

    Poprosze o konkrety.
    I niezmiennie:
    http://demotywatory.pl/4598255/SZACH-MAT-KRYTYCY-WOSP

    • Piotr-Pierre pisze:

      Panie Amateo, broni Pan WOŚP, ma Pan do tego pełne prawo. Ale ostatnie zdania Panskiego komentarza.. Co widzi Pan dobrego w państwowym lecznictwie, szczególnie mając tak jak ja, zapewne UBEZPIECZENIE PRYWATNE? Bo na Carte Vitale to mozna co najwyzej szczepionkę teraz dostać, nic więcej. Żadnego przyzwoitego leczenia. Dziéki mutuel zaś, czekając na operację zamawialem posiłki przywożone mi z miasta, mialem rozszerzony pakiet TV, a zapłacił za to ubezpieczyciel. Czy broni Pan „panstwowego” tylko dlatego ze kojarzy się to z socjalizmem?..
      Pozdrawiam

      • amateo pisze:

        hmmmm

        1. O czym ten artykul jest? O polskiej/swiatowej sluzbie zdrowia czy o bezpardonowym ataku na idee i czlowieka?

        2. Prosze Pana, socjalizm wcale nie = panstwowy. Dzis chcemy aby banki znowu byly panstwowe, czy oznacza to powrot do socjalizmu?

        3. Panstwowa sluzba jest chora. I w Polsce i w UK i w USA. Wszedzie. To sa fakty.

        4 Przestan Pan tak zachwalac te swoje ubezpieczenie. Takich co maja super wypasione prywatne ubezpieczenie tez spotkalem w zyciu. Pozniej byl placz, bo nie doczytali tego co malutkim drukiem. Niby wszystko mieli, ale to tylko raz. Pozniej becalowali. I to grube siano.

        5. CO BYLO PIERWSZE? JAJKO CZY KURA?
        Gdyby bylo cudownie to by nie bylo WSOP. Gdyby Panstwa sumiennie sie wywiazywaly ze swych zoobowiazan w stosunku do obywateli to zbedny bylby nawet CZERWONY KRZYZ. A i pewnie i ONZ bylby niepotrzebny.

        Proponuje skupic sie w wypowiedziach na meritum: co komu ta WOSP zrobila ze z Owsiaka robi sie synka systemu co ma byc wentylem bezpieczenstwa oraz pilotem do sterowania narodu poprzez firme przykrywkw wywiadu (zastanawiam sie czy moze nie pojsc dalej i powiedziec ze to Mosad?) ktory na zawolanie lata polskimi mysliwcami jak prywatnymi jet-ami a w kazdej gminie ma wypasiony palac.

        Poziom surrealizmu siegnal zenitu…

        • Piotr-Pierre pisze:

          Ależ ja Jurka Owsiaka nie atakuję, proszę poczytać moje tu dawniejsze komentarze na ten temat. Uważam jedynie, że pasował on bardziej do Polski lat 80-tych, 90-tych, niż do tej, która jest obecnie. Proszę przeczytać komentarz tu p. Mieszko. Jest w nim celna uwaga, myślę tak samo – rządzący Polską (niezależnie kto) „zaprzęgli” Owsiaka do swej sluzby i zamiast na wyposazenie szpitali dać umowne 100%, daja np. 70%, bo „resztę” i tak doloży Orkiestra. A te 30% niedolożone jest marnotrawione na rauty i „ośmiorniczki”..
          Co zaś do Pana demotywatora – nie chcialem się czepiac, ale jest w nim cos podlego – w XXI-szym wieku chory w europejskim kraju ma prawo ŻĄDAĆ dobrze wyposazonego w technikę szpitala, a nie liczyć na ” jalmużnę do puszki”. Wspomina Pan często o „polactwie” i pogardzie, a ja Panu napiszę, źe największą wadą Polaka jest wszczepiona mu pokora i brak odwagi dimagania się tego, co mu NALEŻNE (na emigracji takze).
          Pozdrawiam

          • amateo pisze:

            Nie do konca.
            1. Z ta pokora Polakow roznie bywa – to inna para kaloszy i temat rzeka.
            2. Piszesz Pan „w XXI-szym wieku chory w europejskim kraju ma prawo ŻĄDAĆ”. Jest tylko jedne (conajmniej) ALE – zadania zasadne gdy ma sie oplacona bac zaliczona skladke zdrowotna.
            3. Akcja trwa CWIERC WIEKU. I ewoluuje – nie do konca moze za sprawa wlasnych checi. Jest jaka jest.

            Prosze Pana, bez wzgledu co by Pan nie napisal, to ten artykul ma bardzo pejoratrywny wydzwiek. I dotyka Owsiaka.

            Wspomnialem juz o PO-skim torze knucia i podsycania. Jakis fakt, mrugniecie oczkiem, niedomowienie i… jazda na calego. Uwazasz Pan inaczej? To wytlumacz mi Pan dlaczego tu sie wspomina o mysliwcach, rodzicach, dziecku systemu i domniema jego agenture?

            Facet zrobil cos z niczego. Dzis czytam o akredytacja ze szwedzxkiej telewizji. Al-Jazira podobno tez skadala zapytanie. Akcja o wydzwieku SWIATOWYM a polactwo lubuje sie w pluciu i szukaniu hakow.

  5. Mieszko pisze:

    Nie jestem zwolennikiem Zbiorowej Żebraniny Narodowej! Nie daję nikomu pieniędzy za darmo! Trzeba na nie solidnie zapracować. Kou pieniądze łatwo przychodzą ten je łatwo wydaje, nie przejmując sie tym, czy trafiaja one do właściwych osób. Kto chce ode mnie jakies pieniądze – musi coś dla mnie zrobić (zwyczajnie zarobić na nie), więc ci wolontariusze powinni najpierw popracować a dopiero później żądać pieniędzy za swoją pracę …. i dopiero te zarobione pieniądze mogliby przekazywać na określone konta dla potrzebujących. Oczywiście mogliby równiez zrezygnować z oddania swoich zarobionych pieniędzy komukolwiek. Sam jestem potrzebujący ale mój honor nie pozwoliłby mi iść i żebrac na ulicę lub w jakiekolwiek środowisko społeczne. Ludzie – co się z Wami dzieje? Gdzie Wasza etyka ?
    Państwo jest po to, aby wszystkie sprawy społeczne rozwiązywać z naszych podatków. Jeśli jest inaczej i podatki nasze idą na inne cele (dofinansowanie partii politycznych, finansowanie diet i podróży naszych polityków oraz posłów, itd.), wtedy należy stwierdzić, że takie państwo nie spełnia swojej roli, do jakiej zostało powołane.
    Nasze wysiłki należałoby skupic na tym, jak zapobiegać np. chorobom, wynaturzeniom, degeneracji dzieci, …. a nie gasic już płonący dom…. troche za późno !

    • Piotr-Pierre pisze:

      Dla mnie HAŃBĄ Polski jest to, że jest państwem oszczędzającym na zdrowiu własnych obywaterli. Znam to z autopsji, bo uslyszalem w NFZ wiele lat temu: „to bardzo drogie leczenie, proszę pana, a pan jest już na nie ZA STARY. Chyba że pan za nie z własnej kieszeni zaplaci, to wyrazimy zgodę”.
      To jeden z powodów dla których opuściłem Polskę. Tu gdzie mieszkam obecnie lekarz i A.M. ordynujác ten sam lek nikogo o wiek nie pyta, i placenia za leczenie nie proponuje.
      Powtórzę to, co dla mnie jest oczywiste: PAŃSTWO MA PRAWO OSZCZĘDZAĆ NA WSZYSTKIM, ALE NIE NA ZDROWIU I RATOWANIU ZYCIA SWOICH WŁASNYCH OBYWATELI.
      Aby nie bylo że cukruję, jednak i Francja ma skazy. Tu na leczenie kanalowe, nawet z bolącym zębem czekam min. trzy miesiące, do pół roku (bezplatne), a obcy Francji przybłeda „imigrant” ma je (i protetyké) robione „od ręki”, bez czekania i za friko. Po prostu z kolejki wywalani są dalej… francuzi, którzy za leczenie owego imigranta ostatecznie płacą :-( .
      Pozdrawiam

    • amateo pisze:

      1. Czy urodzil sie juz Pan w czasach „dobrobytu” ze nie posiada Pan kszty emaptii? Stara maksyma mowi: Biedny podzieli sie ostatnim okruszkiem chleba, Nie chcesz Pan dawac, wolna wola. Specjalna dedykacja dla Pana:
      http://demotywatory.pl/4598255/SZACH-MAT-KRYTYCY-WOSP

      I prosze nie siadac na siedziska w poczekalniach jesli naklejone jest na nich serduszko. Nawet jesli mialby by Pan jedynym oczekujacym.

      2. WOSP nie daje pieniedzy, w tym szkopul. Daje sprzet – i to jest dobre.

      Skup sie Pan na mertium: atak na Owsiaka i WOSP – to nie dyskusja o sytemie panstwowym i jego powinowactwie. Chcesz Pan Utopii? Do Korei mozna i na stopa dojechac

      • amateo pisze:

        Panie Piotr-Pierre,

        Zachysnal sie Pan ta Francja ze hoho.
        A sytuacja „jest Pan/Pani z jakiegos powodu (np za stary) to domena raczej zachodniej sluzby zdrowia.”. To kwestia etyki lekarskiej. Od Pana raczej chcieli kasy pod stolem.

        • Piotr-Pierre pisze:

          Nie ulegam urokom, jestem na to za stary :-) Po prostu bardziej pasują mi moje obecne realia, niż te polskie, które zostawilem za sobą. W „nocnych polaków rozmowach” slyszę o koloniaach, o wojnach, a zero o ORGANIZACJI PAŃSTWA, która tu po prostu jest LEPSZA niż ta nasza. Pomimo wad, których sporo znam.
          Mize dlatego tez tu Jurek Owsiak, Czlowiek-Orkiestra nie mialby nawet szans zaistnieć?..
          Pozdrawiam

      • Piotr-Pierre pisze:

        Oczekupiwalbym analogicznej „empatii” będąc w goscinie np. w Syrii, Iraku, Afganistanie, czy w Somalii. Niestety, tam europejczyk nie dostanie NIC, a nawet moze nawet stracić wszystko (i życie).
        Uwazam ( i to mnie od przeciętnego zaczadzonego „empatią” francuza różni), że miejsce tych przybłédów jest w ich krajach, a nie we Francji.
        Zresztą, przeciętny francuz udąc chodnikiem i widząc na nim zgraję imigrantów przenyka pod ścianami jak cień, a ja idę środkiem i zmuszam dzicz do rozstąpienia się. Nawet dziś na ich prośby o „monety” i papierosy odpowiedziałem „zaróbcie sobie” 😉 .
        Pzdr

        • amateo pisze:

          Ot polska harda dusza :)
          Nie do konca Pan zes sie zasymilowal z „tambylcami”

          • Piotr-Pierre pisze:

            He he he… Kilka lat temu jakaś paniusia z Conseil général z wyglądu hiszpanka powiedziala mi, dajac jakis papierek, którego potrzebowalem „- wy Polacy to zawsze na gotowe idziecie”. Odpowiedzialem jej (ryzyk-fizyk) „- a wy, Hiszpanie to nawet przez góry pieszo komunizm wszędzie roznosicie”. Trafiłem, jak się potem okazało, dziadek tej kobiety spieprzył do Francji przed frankistami :-) .
            Pozdrawiam

      • Ada pisze:

        Owsiak z naszych pieniedzy ‚daje’ szpitalom 10% tego co zebrał. Reszta to jego i zony zarobek, potężny zarobek. Nie rozumiem, że są ludzie którzy popierają owsiakową sitwę cwaniaków.

  6. amateo pisze:

    Ludzie,
    zdajcie sobie sprawe ze ta WOSP to byla spontaniczna akcja. Ktora przeszla wszelkie oczekiwania. I trwa. A jak trwa to i ewoluje. Komus nie w smak ze trwa?

    Zdjacie sobie sprawe ze to niemal CWIERC WIEKU juz hula.

    Pamietajcie tez ze 24 lat temu wszystkiego brakowalo. Nie tylko sprzetu w szpitalach.

    Ja wole dac WOSP niz tym fundacja powiazanymi z tvn czy tez innym Zakiem a o Kwasniewskiej nawet nie wspomne.

    • No i gdyby przez 25 lat nie wspierać partackich szpitali, ale biednych klientów dobrych szpitali, to dziś służba zdrowia w Polsce byłaby na dużo wyższym poziomie. A tak ciągle mamy partackie szpitale i braki w sprzęcie.

  7. kanton pisze:

    Dawać , nie dawać oto jest pytanie. A może lepiej sprawdzić. To nie jest takie trudne.
    Pan Owsiak juz przegrał proces z Matką Kurka.? I tyle.::

    • amateo pisze:

      Taka plama na wizerunku.

      Zamiast jakiegos internetowego pieniacza olac, wytoczyl mu proces o znislawienie. Tyle tylko ze nieskutecznie.

      A ze niemal cale zycie poswiecil orkiestrze to normalne ze zarobkowanie jakos sie zazebia. Nagle ma robic gliniane garnki by zarobic na chleb a raz w roku wejsc w inne kalosze i zrobic impreze? Tak sie nie da.
      A taki gosc juz istnieje. W zaleznosci od regionu nazywa sie go Mikolaj, Gwiazdor albo Dziadek Mroz.

  8. Piotr-Pierre pisze:

    Szanowny Panie Amateo. Myslalem że po moim osobistym tu przyznaniu się do „resortowosci” będzie dla Pana jasnym, że ani to, kim był tatuś Jerzego Owsiaka, ani inne dziwaczne podejrzenia i pomówienia mnie nie obchodzą. Po prostu – NIE WIERZĘ W NIE.
    Mam natomiast inne zastrzeżenia, o których tu napisałem. A co do meritum, mieszkając w Polsce niemal zawsze dawalem do puszki, choć zwykle znowu… miewalem wątpliwości. Bylem raz w Jarocinie, juz jako dorosły (34 lata) w 1985 roku :-) .
    A co do polityki.. to chyba PIS a. ie PO wyciągnąl komuś dziadka z Wehrmachtu :-) 😉
    Pozdrawiam

  9. magneto pisze:

    Amateo – ten demotywator obrazuje płytkość Twojego rozumowania, bo na Owsiaka płacą także ci którzy nie wrzucają pieniędzy do puszek. Dzieje się tak poprzez podatki i dofinansowywanie imprez przez instytucje państwowe oraz samorządy. Przypominam też, że zwłaszcza w mniejszych gminach koszty tych imprez „towarzyszących” przewyższają kwotę zebraną w puszkach w danym mieście.

    • amateo pisze:

      hahahahhhha
      czekalem na ten plytki argument zywcem zaciagniety z
      http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2993#.VpF1Z1n3SJd

      To tak jakbym mial za zle ze pracujac na dolnym slasku i placa podatki daje na emeryture starszej Pani na Warmi.

      Policja do tego zostala powolana by takie rzeczy robic. To wchodzi w zakres obowiazkow.
      Rozumiem ze Marsz Niepodleglosci przy ktorym sa tez mundurowi tez Ci nie pasi?

      To ze sa sluzby oczyszczania i sprzataja po wszyskich bez wyjatku to nie wazne – to ze sprztaja np po marszu gejow i lesbijek, po marszu 1szo majowym, po rocznicy smierci Lenina – to wszstko Ci nie przeszkasza. Ale jak juz trza posprzatac po imprezie WOSP to juz dla ciebie jakis problem?

      Jest jakis prikaz by organizowac cos na sile? Tak sie sklada ze te „towarzyszace” imprezy xawieraja sie w kategorii „kultura”. A od kiedy kultura jest dochodowa?

      • magneto pisze:

        Nie znam tej strony, do której linkujesz – opieram się na oficjalnych, ogólnodostępnych danych, którym nie zaprzecza nawet Owsiak. Ponadto, mylisz Waść pojęcia „zabezpieczenia imprezy masowej” od „udziału w imprezie masowej”. Ponadto – bez żadnych przetargów, samorządy non stop wspierają działania WOŚP, tym samym robią to również jej mieszkańcy.
        i co to za argument z d… , że do imprez sportowych też wszyscy się dokładają. Nigdzie tego nie kwestionowałem i nawiasem mówiąc też mi się to nie zawsze podoba.

        • amateo pisze:

          dura lex, sed lex

          po to jest ta policja by spelniac swe obowiazki

          mecze tez obstawiaja czy Pan chce czy niechce – i nie jest to argument z doopy. Zastrzezenia? Na Wiejska prosze.
          Wybiorcze traktowanie jest przeciez tak na reke….

          • amateo pisze:

            ps
            gwoli scislosci – to nie „dane”
            to poglad
            i to na dodatek bezmyslnie rozpowszechniany
            wstyd prze pana…

          • magneto pisze:

            Acha – czyli postanowił Waść nie odnosić się do meritum, tylko udawać że mowa jest o czym innym. Skądinąd metoda znana i praktykowana.

    • amateo pisze:

      ps
      to jest tak plytki argument, jak argument kiboli zwasnionych o finansowaniu druzyn pilkarskich z PIENIEDZY PODATNIKOW.

      W sprawie ochrony imprez masowych to zazalenie prosze kierowac na Wiejska – niech poslowie i senatorowie zmiena odpowiednie ustawy pod Panskie dyktando

  10. gniew pisze:

    I tak to pokłóciło się dwóch ” FRANCUZIKÓW ” o „owsika” he he he…

    • amateo pisze:

      Psnie gniew, zamiast pieprzyc trzy po trzy powiedz co tam w trawie piszczy…

    • Piotr-Pierre pisze:

      Ja się nie kłóciłem, dyskutuję i bardzo cenię kazdego dyskutanta. Jeszcze coś osobistego napiszę – kiedy się tylko na prowincję przenioslem, a bylo to na krótko przed ostatnimi wyborami prezydenckimi zlapalem przy swojej skrzynce na listy (pomimo widocznej kartki o zakazie wrzucania reklamy) lewaka z ulotkami FPK. Zacząlem rugać gościa, wymyslając mu od komuchów, „le pedalo” itp. Przerwał mi z usmiechem i powiedział „- proszę 10 euro, to nic panu nie wrzucę” :-)
      Jak widac nawet gadając o polityce mozna się nie „zapowietrzać” :-) .

      • amateo pisze:

        Wbrew rozniacych nas pogladow, wyczuwam jakas symaptie

        • Piotr-Pierre pisze:

          Ale ja należę od ponad roku do… F.N. Szczerze to Panu piszę, Panie Amadeo, bo wiem ile ten „drobiazg” drzwi – do tej pory szeroko otwartych – zamyka.

          • amateo pisze:

            Uffff, kamien z serca.
            Nie mam twarzo-ksiazki.
            Nasza klasa tez mi obca.
            W jakim to jestem blogim stanie, ze nie dotycza mnie slowa tej piosenki.
            ****************************************************************************************
            Musze przyznac ze wszelkiego rodzaju autorzy podrecznikow akademickich z filozofi, nauk spolecznych etc etc maja racje. Kiedy w dyskusji adwersarz nie ma argumentow zawsze nastepuja atak personalny…

          • Piotr-Pierre pisze:

            W życiu nie trafialbym w takie miejsca. Raz się dałem „wkręcić” w pra-pradziadka Facefucka, nazywalo się to „Angelfire” (nie wiem, czy jeszcze istnieje, ale pewnie nie. Mialem tam swoją stronę). Jedno w tym było dobre w tej spolecznosciówce i w rozmowach pobocznych (ICQ, MSN) wyszlifowalem swój english. Wiecej zalet tego nie pamiętam.
            A nasza klapa? Po co mi znów ogladać znajomych z podstawówki i podmamusiałe, kiedys obmacywane koleżanki z ogólniaka? Zboczony na szczęscie nie jestem 😉
            Pozdrawiam

  11. gniew pisze:

    Piotr-Pierre – i cóż Pan najlepszego zrobił, jeszcze nie zyskał Pan przyjaciela a już stracił. A przecież amateo pisał: ” Wbrew różniących nas poglądów, wyczuwam jakąś sympatię „. A Pan z grubej rury ” Ale ja należę od ponad roku do F.N.” (skrajnie prawicowy Front Narodowy (FN). I po ptokach …, wystraszył Pan niedoszłego przyjaciela, aj a ja jaj. Jako ilustracja tego wydarzenia mały niedzielny żarcik: https://www.youtube.com/watch?v=fYZiakSB7PQ

    • amateo pisze:

      na wsi „kuma” zawsze wie lepiej…
      Panie gniew, administrator wycial jeden istotny wpis, wiec napisze tak: mnie blizej do IRA niz do FN.
      W odrozniebiu np od Pana, Perre-Piotr ma argumenty.
      ********************************************************************
      Wytlusc Pan co masz Pan do powiedzenia a nie zarzucaa glodnymi kawalkami „bo wszyscy o tym wiedza” „gminy sie dokladaja” (jak chca to dokladaja, jak Pan nie chcesz to wybierz se Pan innego reprezentanta w nast wyborach albo sam startuj – taka wada demokracji)
      Wojsko dalo na licytacje troche sprzetu – taniej ich to pewnie wyszlo niz zlomowanie a Pan robisz z tego widly.
      Poswiec Pan pare minut na konkretny wpis a nie tylko wyrwanymi z kontekstu glodnymi kawalkami rzuca. No chyba ze wiedze Pan czerpie z piosenek promowanego kolegi barda (co by mu klikalnosc skoczyla i mogl zebrac na to studio)
      ********************************************************************

      • gniew pisze:

        Drogi Panie amateo, ale mam z Panem ” zabawę ” – czysty relaks, Panu wszystko się pomieszało, chyba źle Pan spał….., jakoś nie bardzo Pan kontaktuje. przecież ja wcale z Panem nie polemizowałem w żadnym z moich wpisów !!!, Jeśli ma Pan życzenie, to wstawię link do jakiegoś utworu na przebudzenie…. Ja już Panom dziękuję za tę ucztę intelektualną i odmeldowuję się. MIŁEJ NIEDZIEL

        • amateo pisze:

          no no – pare linijek wyzej wyrazna sugestia, zacytuje:
          „Przewrotny artykuł, ale to znaczy, że Pan wie co w trawie piszczy…….
          pozdrawiam gniew”

          • Piotr-Pierre pisze:

            Witam,Panie Amadeo. Wg. mnie Pan Gniew tym tekstem „zaczepiał” Pana GPS. Ale mniejsza o większość, Orkiestra już w Polsce gra (a mówią w KE że u nas moskiewska dyktatura..) i nikt jej w tym nie przeszkadza. Polecam lekturę Onet czy Interii..
            A ja chcialbym tu kiedys napisać artykuł o „arabofilli” francuzów, i jej genezie. W Polsce raczej mało kto zna ta historié. Teraz zacytujé tu ważny fragment z Wikipedii:
            „Wojna algierska (Algierska wojna o niepodległość, fr. Guerre d’Algérie) – konflikt zbrojny pomiędzy Francją oraz algierskimi organizacjami niepodległościowymi, trwający w latach 1954-1962, który doprowadził do uzyskania przez Algierię niepodległości i niezależności od Francji. Była to złożona wojna charakteryzująca się walką partyzancką, terrorem wobec cywilów, użyciem tortur przez obie strony, operacjami prowadzonymi przez Francuskie Wojska Lądowe. Wojna była również starciem pomiędzy muzułmańskimi lojalistami algierskimi wierzącymi w Algierię francuską, a niepodległościowymi powstańcami.”
            Ważne bardzo jest tu ostatnie zdanie, bo od tego się tu WSZYSTKO ZACZĘŁO (muslimofilia niermiecka jest pochodną tej francuskiej).

  12. Piotr-Pierre pisze:

    Witajcie. Troche obok tematu, kilka argumentów: dlaczego ja? Przecież w Polsce rodzinę Le Pen „światli” porównywali do faszyst9w, starszego p. Le Pen do… Leppera (zupelnie nie ta klasa), a partié nazywali „faszystowską”. Tak, ale Polska (jeszcze) jest niemal jednolita etnicznie i naridowosciowo. A kraj do którego przybylem to kraj kilku „warstw” – gospodarzy, nauczonych masowymi mordami i glodem „wielkiej” rewolucji posluszenstwa i „poprawności” (nawet gdy ci obcy nasra na głowé – milcz i uśmiechaj się), uprzywilejowanych „rodaków z Maghrebu”, którym nalezy się wszystko za darmo, „bo cierpieli” (do tej grupy ochoczo dołączyli rumuńscy Cyganie), oraz „reszta barachła” czyli Rosjanie, Polacy, Żydzi, Niemcy i po trochę innych narodowosci.
    Podam jako przyklad (prawdziwy). Jesli w małym miasteczku komuna przejmie dom pusty po starych ludziach, którzy bezpotomnie zmarli, francuzach, to dom ten DOSTANĄ – na 70% arabowie, a na 30% (novum) Cyganie z kupą dzieci. NIGDY zaś Polacy, Rosjanie, czy inni. Chocby się nie wiem jak starali, byli nie wiem jak pracowici, uczciwi, gospodarni. Nie zaslugują i już.
    Piszą, ze FN jest „antyimigrancki”. Bzdura. Wszyscy przywódcy FN (ojciec i obie córki) nie raz mówili głosno i dobitnie, że marzą o tym, aby we Francji imigracjé z krajów Maghrebu zastąpic pracowitymi Rosjanami, Polakami, Bulgarami itd. A nierobów pognać spowrotem do ich ojczyzn pod palmy. Takze tych najnowszych rzekomo ” uciekających” paożytów. Tyle moich argumentów. Aha, Marinę mialem zaszczyt poznać osobiscie. Ilu z Was zna pp. Tuska czy Kaczyńskiego?..

  13. magneto pisze:

    A tak już na marginesie mojej uwagi, że „wszyscy się zrzucamy” na biznes Mr Owsiaka, czy szanowny amateo posiada informacje na temat tego, że z dewiz wrzucanych do puszek WOŚP w ogóle się nie rozlicza. I to nie jest żaden pogląd, ale FAKT, vide: akta sądowe sprawy dot. matki-kurki. W tym zakresie (zresztą jak w większości całego pozwu) – sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok SR w Złotoryi, korzystny dla matki-kurki.

    PS. Jak masz znowu pisać, że to pogląd a nie fakt – lepiej nic nie pisz i wstydu Waść oszczędź sobie.

    • amateo pisze:

      Ciagle ten sam problem logiczny.

      Dajesz przekaz slowny bloger wygral w sadzie – to wszyscy stawiaja znak rownosci = OWSIAK ZLODZIEJ.

      A fakty sa takie: bloger zarzucil Owsiakowi conajmniej niezetelnosc w swych rozliczeniach. I nazwal go w swym blogu hiena. Owsiak sie „wkurwil” i pozwal go. Moim zdaniem niepotrzebnie. Pozwal blogera do sadu. Co sie wydarzylo w sadzie: ano stwierdzono ze bloger opieral sie na OFICJALNYCH zrodlach i nie konfabuluje. Jak to odbiera publika? Ano poszla fama Owsiak PRZEGRAL PROCES co dla wiekszosci oznacza to rownaoczesnie OWSIAK KRETACZ, ZLODZIEJ etc etc… Lawina chejtu ruszyla niepowstrzyamnie.
      Jednakze blogher rownoczesnie zostal ukarany za nazwanie Owsiaka hiena.
      Wg mnie lekko sie naciaga prawde mowiac ze Owsiak przegral sprawe. Takie POwskie podejscie do sprawy – niemal jak w kawale o rowerach na Placu Czerwonym w Moskwie.
      *************************************************************************************************************
      Co z tego wynika? Poszedl w eter nie dokonca prawdziwy przekaz.
      *************************************************************************************************************
      Inna sprawa ze Owsiak za bardzo nerwowo reaguje
      *************************************************************************************************************
      Koleja rzecz o ktorej nalezy powiedziec otawrcie. WOSP wywolala rodzaj zbiorowej histerii i porwala tlumy. „Niegranie” bylo obciachem. A jak w zyciu bywa: im dalej w las tym ciemniej. Pocztkowa eforia przygasla – pojawily sie jakis oczekiwania finasowe. Gminy, powiaty zaczely kalkulowac koszty organizacji. Koszty ktore musza poniesc z racji takowego a nie innego prawa. Ale mowienie ze WOSP drenuje kieszen podatnika bo Policj na miejscu czy tez inne sluzby w pogotowiu to lekka przesada. Histeria opadla. Organizowani imprezy nie jest OBOWIAZKIEM. To ze ktos cos robi np w ramach swojej kampani, poprawienia wizerunku etc etc z racji piastowanego stanowiska, coz jego z tego rozliczajcie. Bo scedowanie wszystkich takich „okolicznosci” na leb Owsiaka to duzo za duzo. Hisetria nadal jest – ciezko znalesc w kraju takiego co powie: „U nas nas nie bedzie WOSP bo nas nie stac”.
      ************************************************************************************************************
      W tej histeri wszyscy chcieli brac udzial i chyba wszyscy wzieli. I wojsko. I policja. I straz. Niektorzy nadal biora – ale to zawsze jest decyzja „kogos”. Naduzyciem jest twierdzenie – Owsiak wyslal rozkaz do Sztabu Generalnego i wojsko wyszlo z koszar.
      ************************************************************************************************************
      Obecnosc – ale nie uczestnictwo – narzucone jest przez prawo. Naprawde mowienie ze sluzby obstawiaja impreze i koszt z tego ponoszony (a jakze) jest wkladem finansowym w WOSP. Nie ma slow zeby opisac autora takiej mysli. Chyba banksterzy tylko wychodza z zalozenia ze „koszt” jest „zyskliem”. Nie podoba sie ze sluzby spelniaja swoje obowiazki? Petycje do sejmu iu senatu z propozycja nowej ustawy prosze skierowac. Koniecznie zaznaczyc ze w np stosunku do Marszu Niepodleglosi obecnosc policji Wam nie przeszkadza (i to ze ktos im placi pensje za to ze sa na sluzbie) ale juz przy okazji WOSP jest to niemal przestestwo.
      ***************************************************************************************************************
      Taka suurealistyczna mysl mi wpadla do glowy. A gdyba tak zrobic ankiete: Ile dac Osiakowi na dzialalnosc:
      a) tak z 3% od zebranych pieniedzy
      b) 1,5 mln zloty.
      *****
      Ide o zaklad ze zdecydowana wiekszosc dalaby bez odpowiedz „A” argumentujac@ Poltora banki to w chuj kasy, lepiej te marne 3%. Tylko owe 3% od wyniku XXIII finalu jest wiecj niz potora banki.
      To jest taka zaowulowana forma zawisci: 3% nie dziala tak na wyobraznie jak 1,5 mln PLN.
      ****************************************************************************************************************
      Fundacje to organizacje non-profit. Stad inne satelitarne spolki. Ze Owsiak nimi zarzadza? Coz nie takie tuzy jak on tak robia, np taki Jobs tez chcial wszystkim sam zarzadzac. Ja im sie nie dziwie. Tez bym chcial nad wszytskim czuwac sam i trzymac reke na pulsie. Powiem wiecej, wszycy by tak zrobili – no moze z wyjatkiem Dalai Lama I JP II.
      Ale tak juz jest w tym naszym polskim kurwidolku ze lubimy komus zagladac w kieszen. Nie cieszy nas wlasny polonez tylko wkurwia mercedes sasiada.
      ****************************************************************************************************************
      W kwesti pomagania mozemy sie scierac: czy lepeij dac kase czy lepeij dac sprzet. Czy lepeij obdarowac szpitral czy tez potrzebujacego. WOSP wybrala taka droge a nie inna. Pozostaje tylko powiedziec po raz koleny: nie cches nie dawaj.
      Jeden lubi ogorki a drugi ogrodnika corki.
      ****************************************************************************************************************
      Co jeszcze?
      Szarego czlowieka szokuja liczby jakie sa ukazywane w kontekscie WOSP. Szok ktory przechodzi w zawisc i pieniactwo.
      ****************************************************************************************************************
      Podroze ksztalca. Popytajcie swych znajomych na emigracji, jak wyglada ten „zebraczy biznes” u nich. Wtedy przestaniecie sie moze czuc „napastowani” przez serduszkowa bande. Cudze chwalice a swego nie znacie. (Ba, na to co bklizsze latwiej napluc)
      ****************************************************************************************************************
      Koncze juz i wiecej nie bede wac truc czterech liter.
      Pozdrawiam.

      • Piotr-Pierre pisze:

        Panie Anateo. W mojej miescinie źebraków jest DWÓCH. I jeden nurek śmietnikowy. Wszyscy trzej mają oficjalne POZWOLENIA z merostwa na swą dzialalność. Innych u nas nie ma. Bezdomnych (zdarzają się przyjezdni) „wyłapują” wolontariusze komunalni i kwaterują, może nie w luksusach, ale pod dachami.. Przypominam: Francja (89).

        Pozdrawiam

        • amateo pisze:

          ps
          zle Pan odczytal me slowa- „Zebraczy interes” zapozyczylem od jednego z uczestnikow dyskusji – tu chodzi o organizacje zajmujace sie tym a nie o typowych kloszardow

      • magneto pisze:

        Wszystko byłoby fajnie, gdyby WOSP działała na zasadach normalnej fundacji, tj,:

        wpływy od darczyńców osób pryw., i innych podmiotów (przychody) –> Fundacja —> wydatki (zarówno na cele statutowe, jak i administracyjne, tj, m.in. wynagrodzenia osób zarządzających fundacją), które w całości są pokrywane z ww. przychodów.

        W takiej sytuacji darczyńca może sobie subiektywnie ocenić poziom wydatków na cele statutowe, jak i na cele administracyjne i podjąć decyzję, czy chce wspierać tą czy tamtą fundację.

        WOSP działa na innych zasadach, bo większości kosztów swojej działalności nie pokrywa ze swoich przychodów, ale bezpośrednio ze środków publicznych. dotyczy to zarówno sfery samego funkcjonowania lokalnych sztabów (ulokowanych w obiektach państwowych i samorządowych – na koszt tych instytucji), samych imprez (finansowanych ze środków publicznych) i szerokiej dostępności do mediów publicznych, wsparcie wojska, policji (nie chodzi o zabezpieczenie, ale o CZYNNE wspieranie akcji, bo czy np. przelot „Jurka” samolotem wojskowym to jest zabezpieczenie imprezy?

        „Juras” nie odpowiedział też na proste pytanie, co się dzieje z walutą obcą wrzucaną do puszek, tylko dostał spazmów kończąc temat.

        • amateo pisze:

          czytam i czytam i nie moge sie nadziwic jak podobno inteligentni ludzie maja problem z odbiorem prostej informacji i poskadaniem do kupy prostych przekazow.
          *************************************************************************************************
          – Owsiak polecial (RAZ) samolotem bo w wojku tez zapadla histeria na punkcie WOSP. Czy tez lata sobie ciagle w te i spowrotem po drodze robiac zakupy. HIsteria ktorej uklegli niemal wszyscy swego czasu. Ciagle lata tym mysliwcem?
          **********************************************************************************************
          – co dokladnie oznacza bezposrednio z srodkow publicznych? Dostaje kase od gminy/starostwa? Zywa gotowke?
          **********************************************************************************************
          Czy raczej chodzi tu ciagle o uzyczanie lokalu? Chyba klarownie powiedzialem wczesniej: histeria nadal w narodzie i nikt nie odwazy sie powiedziec: U NAS WOSP NIE BEDZIE BO NA TO NAS NIE STAC. A wojt/burmistrz czy rada osiedla daje te lokale bo ta droga zbija swoj wlasny kapital. Chcac nie chcac WOSP jest narzedziem w kampaniach. Ide o zaklad ze przy roznego rodzajch wyborow ktos by wytknal: nie glosuje na tego czy tamtego bo nie dal sali w styczniu na WOSP (wpisz sobie co chcesz: sala/mieszkanie/scena/zabezpieczenie) ete etc.. Naprawde, nakloncie swoich ronego radnych by odmowil przy nastepnej okazji..
          **********************************************************************************************Rzeczywiscie Owsiak za bardzo nerwowo reaguje na niektore kwestie.
          **********************************************************************************************
          Na poczatku dzialalnosci bylo o jakiejs wspolpracy w NBP w zakresie walut.
          **********************************************************************************************
          To media decyduja kogo pokazywac w telewizji – typowe komercyjne dzialanie. Chca – pokazuja. Nie chca – nie pokazuja. Ci co pokazuja to oprocz komercji. Czy C+ pokazuje? Co najwyzej jakas wznianka. Poza tym, nie chcesz – przelacz na inny program.
          **********************************************************************************************
          Groch po sciane z tym wojskiem i policja.
          **********************************************************************************************
          Ja jakims fanatykiem nie jestem. Zenujaca jest jedynie fala chejtu i atak personalny. Wyrywa sie z kontekstu zdazenia zapominajac o genezie.
          Cwierc wieku temu bylo to zupelne NOVUM. Nikt nie wiedzial co z tym zrobic. Cos nalezalo zrobic z tym spontanem – kase ludzie przynosili do Owsiaka. Na poczatku duzo bardziej popularne bylo „zbierm dla Owsiaka” niz „zbieram na WOSP”. Kto ma wiecej lat niz „gimbaza” to pamieta. Efektem tego bylo powstanie fundacji. im dalej w las tym ciemniej – okazalo sie ze przepisy nie pozwalaly na wiele. Problem byl np z ofiarowanym zlotem – gotowka to gotowka. Zloto to zloto – jak wyceniac bizuterie, jak licytowac. Etc etc…. Postanowiono robic z niech serduszka pod licytacje na nast rok. Fundaja nie mogla. Trezbbylo cos poradzic – stad jakies inne podmioty wokol. Standardowo jak to w zyciu – jak „zre” to i wokol sie dzieje.
          Zawsze byly jakies chruyje ktore jakos trzebabylo rozwiazywac. A to awantura o VAT z smsow. Telewizje zabieraly VAT bo takie byly przepisy a ludzie sie oburzali – Jak to dalem pln w postaci smsa a Owsiak dostaje tylk 4? Jakos to pozniej rozwiazano. Miliony perdol ktore trzebabylo jakos przeskoczyc.
          ****
          Napisalem ze to wszystko ewaluowalo NIE ZAWSZE PO MYSLI ZAROWNO DARCZYNCOW JAK I POMYSLODAWCY.
          *********************************************************************************************
          Przystanek Woodstock. Fan wszystkiego co alternatywne (chyba z faktu bycia synem swego ojca – moze to moja nadinterpretacja) zrobil koncert w Zarach. Poprawcie mnie jesli sie myle,zale Woodstock to forma podzieki za dobrodusznosc okazana w dniu zbiorki.
          ********************************************************************************************
          Owsiak stal sie ofiara swojej megalomani – na czele wszedzie – i WOSP i spolki. Nie dal rady. Nie mozna prezesowac wszedzie i byc zawsze w temacie. Jest pytanie a on nie wie i sie gotuje. Poniekad go rozumiem, ale coz – sam sobie zgotowal taki los.
          *********************************************************************************************
          Rozwala mnie ciagle kwestia tego procesu. Ciagle granie na jakim niedpowoiedzeniu. Znacie sie na sporcie? Wiecie co oznacza „GRA NA CZAS”? Chyba wiecie. Tylko ze w pilce noznej w ten sposob kara sie broniacego a w recznej atakujacego.
          ***
          Stad zamieszanie: Kiedy wiec mowimy o grze na czas ogladajac reczna zona sie dziwi: przeciez nie kopia na auty…. 😉
          ***
          Dlatego poslugujac sie troche terminologia sportowa, gdzie rozroznia sie pasywnosci/aktywnosc (boks) oraz atakujacego i broniacego (nozna, reczna) najlepeij pasuja okreslenia: dlatego uzycie sfromulowania „bloger wygral” jest na wyrost zwlaszcza ze dostal wyrok – to raczej Owsiak nie wygral lub polowicznie odniosl sukces.
          **********************************************************************************************
          Chyba bardziej prosto nie juz przedstawic tego nie moge.
          Jeszcze pewnie bedzie nie jeden na wp czy innym onecie co jak mantre bedzie potarzal: przegral, ojciec policjant, publiczne pieniadze etc.
          Od czytelnikow 3obiegu nalezalo by oczekiwac wiekszego ilorazu inteligencji oraz umiejestnosci oceny sytuacji w tamtych (rzutujacych na dzisiejszych) czasach.

  14. magneto pisze:

    Ja też czytam i czytam i nie mogę się nadziwić niezrozumieniem słowa pisanego.

    Kilka kwestii:
    – co znaczy, że raz poleciał? To znaczy, że poleciał i przepultał 20 tys. PLN publicznych pieniędzy przeznaczonych na wojsko. O 20 tys. za dużo. Faktury za to nikt nie wystawił, czyli mamy do czynienia z nieewidencjonowanym przychodem „Jurka” na grzbiecie działalności „charytatywnej”.
    – tak jest groch o ścianę ze zrozumieniem różnicy między pojęciami „zbezpieczenie” i „udział”,
    – stwierdzenie „bezpośrednio z kasy publicznej” oznacza dokładnie to co jest literalnie napisane. To jest tak jakbyś prowadził np. jakiś biznes a rachunki za prąd, czynsz, pensje pracowników (czyli Twoje koszty) byłyby opłacane z kasy gminy.
    W przypadku WOŚP te koszty to zaoszczędzone wydatki z tytułu organizacji imprezy.
    – co do kwestii „użyczania”, wszystko fajnie jeśli chodzi o własność prywatną. Już mniej fajnie, gdy podmiot prywatny korzysta z użyczenia mienia publicznego (można to porównać np. do lekarza, który prowadzi prywatną praktykę w państwowym szpitalu, np. przyjmuje tam swoich prywatnych pacjentów etc.).

  15. amateo pisze:

    pewnie ze tak.
    tylko w takim pejoratywnym swietle wszystko jest przedstawiane, jakby owsiakowa banda brala lom i siekierui i sa lokale sama na sile otwierala.

    ktos podja decyzje by WOSP grala, to i zagrala.

    popros Pan swego wojta by tym razem swietlicy strazackiej przy tej okazji nie udzielal

    TO ILE RAZY
    – policja wziela czynny udzial na przestrzeni 25lat
    – wojsko
    – pogranicznicy
    – inni mundorowi

    Po razie?
    Moze po razy kazdy?

    Za ten przelot wez Pan za jajca nie tego co polecial tylko tego co wpadl na ten pomysl. Winicie Owsiaka ze polecial. Kurde, sam bym polecial gdyby mi ktos zaproponowal.

  16. magneto pisze:

    To inaczej – ile razy wojsko, policja, samorządy, instytucje państwowe wsparły inne prywatne fundacje.
    Dwa – oczywiście ktoś te decyzje podejmuje i lekką ręką wydaje publiczne pieniądze na prywatny biznes Owsiaka – i właśnie o tym mówię od samego początku, że „wszyscy się dokładają, czy tego chcą, czy nie”.
    A do Owsiaka nie mam pretencji o to, że bierze tą kasę (pomijam już nawet temat „szantażu moralnego” na ewentualnych opornych), ale o to, że kreuje się na „św. Franciszka” a w rzeczywistości po prostu kręci biznes na pępowinie ze środków publicznych. Ponadto wykorzystuje swoją pozycję społeczno-medialną do propagowania swoich sympatii-antypatii politycznych i ideologicznych.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

274557