14122017Nowości:
   |    Rejestracja

Kapitan Dyzma z Poznania


Roman Sklepowicz nie tak dawno (2010) chciał być prezydentem. Niestety, nie udało mu się zebrać wymaganych 100 tysięcy głosów poparcia. Po chwilowym wycofaniu, związanym m.in. z żenującą wpadką, jaką zaliczył doradzając tysiącom ludzi, jak uniknąć spłacania kredytów zaciągniętych w bankach, wraca na polityczną scenę.


„Prawnik”, a czasem nawet „mecenas” Sklepowicz (nikt nie widział wpisu Romana na listę adwokacką bądź też radców prawnych, a bardziej dociekliwi dodają, że prócz pokazywanego z oddali indeksu nic nie wiadomo o ukończeniu przez niego studiów prawniczych) znowu błyszczy.

 

Co prawda jako cham i prostak, ale za to prawicowy.

 

Nic dziwnego, że oPOzycja ma wreszcie namacalny argument wymierzony w rządzących.

 

Pierwsza na lewicy zdemaskowała go „wyborcza”:

.

Roman-Sklepowicz-w-TVP-Info

.

Prawnik Roman Sklepowicz występował w TVP Info w roli eksperta przy okazji forsowanych przez PiS zmian w sądownictwie.

 

Sklepowicz pisze o sobie, że jest przedsiębiorcą, prawnikiem, a jego celem jest pomoc ludziom. Jak podaje na stronie internetowej, własnie dlatego założył Stowarzyszenie Poszkodowanych przez System Bankowy i Prawny.

Ekspert od sądownictwa

Sklepowicz w ostatnich dniach komentował w TVP Info kontrowersyjne zmiany w sądownictwie. Mówił m.in., że wszelkie inicjatywy rządu przyjmuje z dużym zadowoleniem, bo Polacy nie mają zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Wyrażał zaskoczenie decyzją prezydenta, który zapowiedział weto do ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS, komentując, że to podanie na tacy sukcesu totalnej opozycji.

Jest jedno ale…

Dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz zwrócił uwagę na jeden szczegół: Sklepowicz był oficerem służb PRL, dokładnie Wojskowej Służby Wewnętrznej.

Jak tu nie kochać polskiej prawicy, skoro oficer WSW występuje jako autorytet TVP Info” – pisze Cenckiewicz. I apeluje: „Kochani dziennikarze! Zanim zaprosicie kogoś w aurze autorytetu do TV i radia, to wpiszcie nazwisko w katalogi IPN„.

.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22150802,byly-oficer-peerelowskich-sluzb-autorytetem-tvp-info-jak-tu.html

.

.

Cenckiewicz o Sklepowiczu Twitter

.

Warto zobaczyć wpis w IPN dotyczący „prawnika mecenasa”.

Wszak przed wyborami 2010 roku, kiedy jeszcze liczył na zebranie 100 tysięcy głosów poparcia, usiłował zrobić z siebie człowieka, który odszedł z wojska w proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego.

.

Sklepowicz z wykształcenia jest prawnikiem, pracował także zawodowo w wojsku. Jak mówi, z armii odszedł w styczniu 1982 roku, a bezpośrednim powodem było wprowadzenie stanu wojennego. Wtedy pożegnał się nie tylko z mundurem, ale zrezygnował także z członkostwa w PZPR. Potem wyjechał „za chlebem” za granicę. Wrócił do Polski i zarobione wspólnie z żoną pieniądze zainwestował w budowę hotelu w Poznaniu.

.

http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/wybory-poznaniak-roman-sklepowicz-chce-byc-prezydentem,390834,art,t,id,tm.html

.

Tymczasem wpis w IPN świadczy o tym, że Sklepowicz od 05.02.1981 należał do korpusu osobowego oficerów bezpieczeństwa i prewencji wojskowej w grupie dochodzeniowo-prewencyjnej

Dopiero 21 kwietnia 1983 roku został zwolniony z zawodowej służby wojskowej.

 

Na użytek dociekliwych jest kolejna legenda. Otóż żołnierzem „prawnik” przestał być w proteście przeciw zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki.

 

I znowu kłamstwo.

 

Wg IPN zwolnienie ze służby wojskowej nastąpiło 1,5 roku wcześniej od daty zabójstwa księdza Jerzego.

 

Sklepowicz jednak trzyma się tej legendy dość mocno. W opublikowanym w 2007 roku materiale czytamy:

 

Sklepowicz ma ciekawą przeszłość. I równie ciekawe poglądy historyczne. Gdy spotykamy się w lokalu na warszawskim Czerniakowie, nie kryje, że sam był kapitanem I Departamentu MSW. „Odszedłem po tym, jak Glemp zamordował Popiełuszkę, a Kiszczak, który wtedy nie był ministrem lecz kierownikiem ministerstwa, nie zdołał mu przeszkodzić i robił czystkę wśród funkcjonariuszy” – opowiada. „Wyjechałem do Szwecji i zająłem się prywatnym biznesem, a po transformacji ustrojowej wróciłem, chcąc budować nową, demokratyczną Polskę”.

.

Istotnie, rok 1984, w życiu Romana Sklepowicza był faktycznie przełomowy. Do Szwecji wyjechał jednak nie jako dysydent lecz jako agent wywiadu oddelegowany do sztokholmskiej rezydentury. Zachowane w IPN dokumenty świadczą, że później przebywał w tym samym charakterze w Singapurze, zaś w 1988 r. wyjechał do Ałma- Aty, gdzie otworzył pierwszy w historii Kazachstanu sklep prywatny. Mieścił się on naprzeciwko wejścia do głównego budynku kazachskiej partii komunistycznej. Na początku lat 90. wrócił do Polski, próbując najpierw pracy w bankowości i biznesie. Stowarzyszenie poszkodowanych założył, gdy stracił własne pieniądze przez gigantyczne odsetki bankowe.

.
Ze śledztw w sprawie mafii paliwowej wynika, że Roman Sklepowicz jest bliskim znajomym paliwowych gangsterów. To łącznik między gangsterami paliwowymi a skorumpowanymi prokuratorami z Prokuratury Krajowej – mówi Andrzej M. Czyżewski – jeden z głównych świadków w sprawie mafii paliwowej. Sklepowicz odrzuca te zarzuty. To oczywista nieprawda – oburza się. – Nie utrzymuję i nigdy nie utrzymywałem kontaktów z żadnymi bandytami.

.

http://hotnews.pl/artpolska-1030.html

 

.

Nie da się ukryć powiązania Sklepowicza z Wiesławem Strózikiem, który był właścicielem forum poszkodowanych, na którym Sklepowicz budował swoją popularność.

.

Mafię paliwową osłaniali znani politycy i oficerowie tajnych służb – wynika ze śledztwa reporterów „Wprost” i TVP 1 oraz z zeznań Andrzeja Czyżewskiego.

.

Jakie to szczęście, że nasza prokuratura nie stała się organem ścigania mafii, a sądy mafijnym trybunałem -mówił włoski prokurator Giovanni Falcone, zabity przez mafię. We Włoszech prokuratura i sądy nie stały się narzędziami mafii, ale takim narzędziem stała się policja. W latach 80. chroniła mafię paliwową i pomogła jej wyprać miliony dolarów. Teraz włoski scenariusz przerabiamy w Polsce: wiele wskazuje na to, że o części naszych tajnych służb będzie się mówić jako o agencji bezpieczeństwa mafii. (…)

.

Paliwowi baronowie jeździli z ochroną ubraną w paramilitarne stroje, stały przed nimi otworem nie tylko gabinety posłów i ministrów. Swoich ludzi mieli i mają wszędzie: w policji, prokuraturach i sądach. Niewygodnych likwidowano, a politycy otrzymywali stałe łapówki za ochronę interesu – mówi „Wprost” Andrzej Czyżewski. Z dokumentów, które posiada, wynika, że struktury mafii paliwowej organizowali byli oficerowie SB i Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy przed 1989 r. nadzorowali sektor paliwowy. Na szczycie piramidy stał – zdaniem Czyżewskiego – biznesmen i dawny oficer WSI, Wiesław S. Z zeznań Czyżewskiego wynika też, że dla WSI pracował także prezes BGM Arkadiusz Grochulski, uważany przez prokuraturę za mózg przestępczego procederu. Cała struktura miała być podporządkowana Jeremiaszowi Barańskiemu. Jako jednego z bossów paliwowej mafii Czyżewski wymienia Bogusława Lepiarza, byłego prokuratora związanego ze służbami specjalnymi.

.

(Jarosław Knap, Tomasz Butkiewicz: Agencja bezpieczeństwa mafii, 12/2005 (1164))

.

2011_05_15_oferta_StrozikSprostujmy. Wiesław Strózik nie był w WSI, ale w WSW. Następnie, po formalnym opuszczeniu wojska, był tzw. rezydentem SB w Gliwicach, gdzie dla pozoru prowadził punkt naprawy drobnego sprzętu elektronicznego, gdzie kontaktowali się z nim zdrajcy Narodu, bo inaczej nie da się określić swołoczy donoszącej często na najbliższych.

 

Część ówczesnych kontaktów Wiesława po 1989 roku zrobiło karierę biznesową, bądź też biznesowo – bandycką.

 

Ale zostawmy domniemane zaplecze finansowe „mecenasa” w spokoju.

Sklepowicz znowu zabłysnął, tym razem prezentując poczucie humoru zwane ongiś koszarowym.

 

Roman Sklepowicz to prawnik, który do niedawna był ekspertem TVP Info. Widzowie mogli posłuchać jego komentarzy na temat m.in. reformy sadownictwa. Użytkownicy internetowego serwisu wRealu24 mogli za to dowiedzieć się co myśli na temat „Czarnego wtorku” i jego uczestniczek.

 

– Ładne laski idą na dyskotekę, a brzydkie, których nikt nie chce bzykać, to idą na demonstrację – stwierdził w rozmowie z Marcinem Rolą. Na tym nie skończył. Wspominał także, że obserwując manifestację zastanawiał się, którą z kobiet chciałby poznać bardziej intymnie (rzecz jasna użył zupełnie innych słów).

 

– I mówię: ta? O Jezus, o Boże. Tak stałem i myślałem i doszedłem do wniosku: kto to rucha? Doszedłem do wniosku, że nikt. I dlatego idą w tej manifestacji – opowiadał, podczas gdy prowadzący parsknął śmiechem.

Po programie na koncie Sklepowicza na Facebooku pojawiły się przeprosiny. Tłumaczył, że słowa wynikały z głupawego poczucia humoru. Przeprosić obiecał także na antenie programu Roli.

 

http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Sklepowicz-o-Czarnym-Wtorku-Ladne-laski-ida-na-dyskoteke-a-brzydkie-ktorych-nikt-nie-chce-bzykac-na-demonstracje

 

 

 

Oto kontrowersyjny materiał.

 

 

 

Sklepowicza poniosło. Wali głośno o ruchaniu, chociaż w Polsce pełno jest osób, “wyruchanych” właśnie przez Sklepowicza.

 

Ot, jedna z komentujących materiał na youtubie osób:

 

 @piranha Pana Sklepowicza poznałem osobiście w 1998 roku, gdy firma, w jakiej podówczas pracowałem, wykonywała potężne zlecenie na zabezpieczenie elektroniczne (alarmy i kamery), Pasażu222, jaki budował na ul. Grunwaldzkiej w Poznaniu, Faktury za usługi wyniosły mocno ponad ówczesne 100 tys zł, z których zobaczyliśmy jednynie zaliczkę. A pan Sklepowicz ogłosił upadłość spółki, wyprowadzając z niej tyle kasy, ile to było możliwe i śmiał się wykonawcom w nochale. ot, takaż to zeń wiarygodna persona.

 

Do czarnej legendy kreującego się na bohatera walki z bankową przemocą Romana S. przeszła scena fotografowania się na tle setek, jeśli nie tysięcy listów, jakie do niego kierowali ludzie z całej Polski, często zaszczuci przez bankowych windykatorów.

 

Po sesji foto Sklepowicz z uśmiechem oświadczył – tego jest tyle, że listów nawet nie otwieram.

 

Tajemnicą poliszynela było to, że „prawnik” Sklepowicz kazał sobie płacić za usługi. Może, a nawet na pewno mniej, niż miejscowa kancelaria prawna, ale przecież ważna była ilość.

 

 Czy dzisiejsza aktywność pana „prawnika” (jedyny udokumentowany jak do tej pory tytuł Sklepowicza to „inżynier współczesnego pola walki”) wynika z jego chęci zaistnienia raz jeszcze publicznie, tak samo, jak w wyborach 2010?

 

A może, co jest chyba bardziej prawdopodobne, ktoś wymyślił „akcję Sklepowicz”, która ma na celu ośmieszenie i zdyskredytowanie mediów prawicowych?

.

 

Sklepowicz występujący w roli „mecenasa” i autorytetu oznacza samozaoranie nadawcy.

 

7.10 2017

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

310007