17102017Nowości:
   |    Rejestracja

Już nie ma prawie nic!


Nie ma pokolenia Kolumbów i ich dzieci, bo nie miały szans się narodzić. Nie ma pokolenia września 1939 roku, nie ma potomków Katynia, nie ma Fieldorfa, nie ma Nila, nie ma Rotmistrza, nie ma więźniów Rawicza, Mokotowa, Fordonu, nie ma Wyklętych.

Nie ma prawie nic!

Jest jakaś bezkształtna magma, która nic nie rozumie z tego, co się wokół dzieje, bo sobie griluje.  I jest kuźniar, i olejnik, i ich towarzysze.  Jest palikot i kwaśniewski z millerem, jest donek tusk, co wyparł się dziadka z wehrmachtu, jest jan krzysztof „wszechmocny”, są „masa”, „perszing”, „rzeźnik” i „baranina”.  Jest fozz i rywin.


 

A w Smoleńsku mgła! Taki właśnie mamy klimat.

Nie ma „Solidarności”, Grzesia Przemyka i Staszka Pyjasa, nie ma Górników z „Wujka” i z „Piasta”, nie ma Ryszarda Siwca, płonącego pochodnią protestu na stadionie X-lecia. Nie ma robotników z Radomia i Ursusa, którym warto było stanąć na torach naprzeciw nadjeżdżającym pociągom. Nie ma księdza Popiełuszki, nie ma księdza Zycha.  Są piotrowski, chmielewski, pękala i pietruszka…

I jaruzelski trwa na Ikara, a kiszczak na Racławickiej. Nie ma Alei Zasłużonych na cmentarzu, bo pochowano tam bieruta i gomułkę. Nie ma Powstańców Warszawskich, Styczniowych i Listopadowych, bo zastąpili ich samorządowcy od hanny gronkiewicz-waltz z warszawy i  wacława ligęzy gdzieś z bobowej.

Nie ma Św. Jana Pawła II, bo Ojciec odwołał Go do Domu Ojca. Nie ma Karola Wojtyły, nie ma tamtych kremówek w Wadowicach.

Nie ma mleka prosto od krowy, masła z maselnicy i białego sera na Maślanym Rynku w Nowym Sączu!

Nie ma prawie nic!

Nie ma Braci Kowalczyków, ale są „z żelaza” bracia janoszowie i mirosław milewski.

Nie ma Anny Walentynowicz, ale wszędzie panoszą się bolek i maleszka. Nie ma Michała Falzmanna i Remigiusza Musia, bo karty rozdaje seryjny samobójca.

Już nie ma prawie nic. Czy z tego „prawie nic” można się jeszcze jakoś odbić?

Napisane przez:

Kontakt: pow1@o2.pl

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 62 dla artykułu "Już nie ma prawie nic!"

  1. lustrator pisze:

    i wyraznie juz widac ze młodosci też juz nie ma.Na szczescie..I dziadka z wehmachtu juz nie ma i petza nie ma .Czas na dziadkow zeby już odeszli i przestali chrzanic…..

    • Mir Mir pisze:

      Jest jeszcze coś do schrzanienia i do podp….lenia tym co nie potrafią się bronić lub są zbyt głupi by to zauważyć Ewolucja, determinizm społeczny i konieczność dziejowa. Potem zawsze można wyjechać na Zachód, Wschód lub Południe.

    • zjanusz zjanusz pisze:

      Szanowny lustratorze! Zapomniałeś o drugim dziadku z SS.
      Żurek Janusz

      • lustator pisze:

        powaznie??a co mnie obchodzą cudze dziadki.Niejaki Hees tez mial dziadka i co ma sie rzucic ze skały??mam wchodzic w buty stalina czy lenina czy hitlera??

        • lustrator pisze:

          a z trzeciej strony to ten drugi podobnie był jak ten pierwszy??Pierwszy w 1933 był w zwiazku polskim na co sa legitymacje wlasnie wystawione na licytacje mimo ze wokól było morze niemców a potem siedzial w obozie koncentracyjnym gdzie siedzieli przeciez sami niemcy i dowody wlasnie sa wystawione na licytacje a wczesnie uciekl z armii niemieckiej siłą do niej wcielony.Jak nie wychodzi z pierwszym to mozna drugiego ale przeca zostali jeszcze prarara i babcie ciotki etc.Bede sledził z uwaga te niesamowite historie jak na razie jezdem szczerze uchachany.

          • zjanusz zjanusz pisze:

            Przypomina mi się stary kawał : „Mój ojciec też był w obozie, tylko że na wieżyczce.”
            Żurek Janusz

        • zjanusz zjanusz pisze:

          Co to za lustrator, co nie wie. No chyba, że chodzi wyłącznie o lustrację prawicy. Proponuję zmienić ksywę na lustrator prawicy.
          Żurek Janusz

          • lustrator pisze:

            a ja moze nowy.Jesli pan jest redaktorem Najwyzszy czas to Najwyzszy czas żeby pan nim przestał byc z uwagi na brak kompetencji i moralnosci z tym związanej.Szukaj pan pracy u putina…

          • zjanusz zjanusz pisze:

            I znowu „lustrator” nie wie, przypuszcza, posądza o bycie redaktorem „N. Czasu”, ale…. wciąż pisze chcąc najwyraźniej spróbować mnie obrazić posądzając o niemoralność (pewnie zgwałciłem jakąś staruszkę) i brak kompetencji (w zawodzie elektronika?)!
            Żurek Janusz

          • zjanusz zjanusz pisze:

            Szanowny lustratorze!
            Sądząc po Twoich wypowiedziach nikt, jak do tej pory nie uświadomił Cię, że aby kogoś obrazić i mu dopiec, to trzeba być od niego inteligentniejszym. Jeśli chce się kogoś opluć, to nie pluje się do góry, bo można się samemu opluć wzbudzając jedynie rechot przyglądającej się z boku gawiedzi. Jeśli nie wierzysz, to wykonaj taki eksperyment z pluciem własnoręcznie, a raczej własnoustnie.
            Ponieważ jesteś jeszcze młodym człowiekiem, to masz jeszcze szansę zmądrzeć. Radzę Ci, żebyś zamiast raczyć nas tu swoimi złotymi myślami wrócił do zgłębiania wiedzy. Na początek możesz spróbować przeczytać trzy cieniutkie książeczki: „Zasada Petera” L. Petera, „Co widać, a czego nie widać” F. Bastiata. I „O ład w historii” F. Konecznego. Być może zrozumiesz co autorzy chcieli w nich przekazać czytelnikowi, a nawet, być może, rozsmakujesz się w dalszym zgłębianiu wiedzy i nauce. Jeśli tak się stanie, to zaręczam, że przestaniesz pisać głupoty i jeśli wrócisz na 3 obieg, to z przyjemnością będzie można z Tobą podyskutować.
            Żurek Janusz

    • kolo pisze:

      Drodzy koledzy i koleżanki. Nie czas na rozpacz. Jest jeszcze, wbrew ogólnym opiniom, wiele duszyczek życzliwych wolnej Polsce. Wbrew pozorom, nasz czas jeszcze nie nadszedł… ale nadejdzie :)

      • Mir Mir pisze:

        W Polsce jest obecnie jak jest z jednego powodu, nadal można bezkarnie kraść i jest jeszcze co chociaż możliwości się zmniejszają. Jak wszystko dojdzie do bandy to będzie tylko alternatywa pomiędzy sytuacją w której nie będzie chętnych na „zagospodarowanie” Polski i wtedy ci którzy dzisiaj ponoszą koszty aktywności wszystkich klik i rodzin, będą musieli zdobyć się na jeszcze większe wyrzeczenia i odbudować. Ewentualnie znajdzie się jednak chętny i wtedy cała reszta spoza wąskiej grupy wysokich urzędników, sędziów, prokuratorów czy wszelkiej maści byłych ubeków, partyjnych czy grup przestępczych zostaną zmuszeni do ponoszenia kosztów nowej władzy.
        Tak czy inaczej aktualnie wykluczeni nadal będą wykluczeni.

        Jedyne co może coś zmienić to nowe rozdanie ale na razie nie ma możliwości zmian.

    • Szymon pisze:

      Witam serdecznie,

      Bardzo proszę o zainteresowanie się sprawą Zbigniewa Stonogi (www.sejmowewiezienie.pl), który ma profil na FB „pierydolę fiskusa i złodziei z Wiejskiej”. Jest to historia faceta z krwi i kości, który przeciwstawił się machinie prokuratorsko-polityczno-sądowej, najważniejszym figurom w państwie (Miller, Kwaśniewski, Buzek)… Wystawił na szalę swoje życie, rodzinę…

      Bardzo mu kibicuję, bo wierzę, że w Polsce można jeszcze coś zmienić.
      Nie mam jakichś znajomości, by to bardziej rozpowszechniać, a brakuje mi już pomysłów.

      P.s. Filmik, który w skrócie przedstawia sprawę:
      https://www.youtube.com/watch?v=Jfj5zbGUaxI

      Pozdrawiam i dziękuję,

  2. I tu pojawia się pytanie trwać w tym czy działać, k..wa mać. Bo skundlone gnidy, różne lustratory aktywnie działają. I ku zadowoleniu swoich panów ujadają, żeby zasłużyć na resztki z pańskiego stołu. A raczej z michy większego KomoRuskiego kundla. Tylko czy jest wybór? Po pierwsze czy człowiek może pozwolić na przewagę kundla nad sobą? Po drugie każdy świadomy człowiek wie że prędzej czy później naród powstanie. Bieda i inne tragedie go obudzą i do walki zmuszą. A wtedy marny los kundli. Im później to nastąpi tym więcej kundli naród uśpi na wieki. To tylko kwestia czasu.

  3. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Można, historię zmieniają jednostki w odpowiednich okolicznościach. Spox – bardziej mnie niepokoi że i tych jednostek mało i okoliczności też jakoś wciąż nieodpowiednie.

    • Mir Mir pisze:

      Tomasz.
      Okoliczności nie będzie bo czasy nie te. Teraz masz czas wynajmowanych firemek od pijaru społecznego. Niedługo zostaną zastąpione automatami kontekstowymi.
      Media się zmieniają, metody pozostają te same.
      Pytanie: skoro nic nie można to po co robi się te szopki? Odpowiedź: Na użytek własnych funkcjonariuszy.
      Tak akurat wychodzi, że jak się przyjmuje funkcjonariusza do pracy to wkłada mu się do głowy masę bzdur o ojczyźnie, obronie słabych i obowiązku niesienia pomocy. Problem w tym, że nikt tym „nowym” nigdy nie powidział, że definicja „słaby” „potrzebujący pomocy” ogranicza się wyłącznie do wąskiego grona kilkunastu „rodzin”.
      Stąd z czasem u funkcjonariuszy rodzi się i frustracja i szyderstwo, cynizm. Czasami jednak rodzi się coś na kształt sumienia.

      Wtedy robi się niebezpiecznie. Jedna taka pani z banku na przykład po klilkunastu latach idealnej i wzorowej pracy nagle zacznie rozsyłać po mediach informacje o sposobach robienia „do mięsa” klientów. Odbiło jej. Druga pani, tym razem z jakiegos wielkiego międzynarodowego funduszu zaczyna rozpowiadać o sposobach dojenia całych społeczeństw. Jakiś funkcjonariusz zaczyna rozpowiadać o metodach fizycznej eksterminacji opornych.

      Tomasz, wiesz co by było gdyby ta masa zaczadzonych lemingów nagle powiedziała „nie spłacamy kredytów”? Odpowiem. Dla lemingów – nic by się nie stąło. Dla systemu – to był by koniec aktualnego rozdania. A przecież wszyscy czerpiący korzyści z aktualnego sytuacji chcą mieć tylko jedno „ład i porządek społeczny”. Dokładnie tak, jak mieszczaństwo i dworstwo za czasów Prusa i Wyspianskiego chciało mieć tylko „wieś spokojną, wiieś wesołą”. Czy to tak dużó?

      Pozdrawiam.

  4. Tutaj drogi Tomku rządzi „lustrator” i śmieje się z Ciebie w kułak, bo to Ty dajesz mu platformę do rzygania. Pojedynek demokratów z totalniakami nie ma sensu. Juz dawno napisałem, co trzeba w tej sytuacji zrobić. PAR!!! I tyle. „lustrator” udławiłby sie swoimi wymiocinami.

    • Błąd. Wręcz przeciwnie. Trzeba wykorzystać/tywać lustratora/ów i pokazywać jak manipulują, jak służą postalinowskiemu systemowi. Niech ludzie, którzy tego nie widzą, nie są świadomi się uczą. Niech się uczą odróżniać, poznawać takich kundli. Lustrator jest dobry kundelek do nauki do pokazywania. To dobry zdolny kundelek dzięki czemu może być przydatny.

      • lustrator pisze:

        Gdańszczanin Józef Tusk (1907-1987) był marynarzem, urzędnikiem kolejowym i lutnikiem. Najstarszy dokument w kolekcji stanowi polsko-łotewsko-angielska książeczka żeglarska z 1923 r. wystawiona dla Józefa Tuska przez Urząd Marynarki Handlowej w Gdańsku. Kolejnym chronologicznie najstarszym dokumentem jest książeczka Związku Zawodowego Zjednoczenia Zawodowego Polskiego na Wolne Miasto Gdańsk ze znaczkami opłat składkowych za lata 1938-1939, potwierdzająca przynależność Józefa Tuska do polskiej mniejszości narodowej tuż przed wybuchem II wojny światowej. Okres pobytu w niemieckich obozach koncentracyjnych Stutthof i Neuengamme w okresie 1 września 1939 – 26 sierpnia 1942 dokumentują legitymacje wydane tuż po zakończeniu wojny przez Związek Polaków na miasto Neustadt w 1945 r., gdzie dziadek premiera Donalda Tuska znalazł się tuż po wyzwoleniu, legitymacja członkowska Związku Byłych Więźniów Ideowo-Politycznych z 1946 r. oraz zaświadczenie ZBOWiD z 1976 r. przyznające za pobyt w obozach prawa kombatanta.

        Z lat okupacji pochodzi też niemiecka karta zaopatrzeniowa wydana dla Józefa Tuska jako Polaka przez władze niemieckie Sopotu. Do legitymacji dawnego powojennego związku kombatanckiego, zlikwidowanego prawnie w r. 1949 przez władze komunistyczne – jak czytamy w opisie kolekcji – nawiązuje oryginalny znaczek organizacyjny wykonany w mosiądzu i emalii przez prywatny zakład grawerski w Łodzi. W symbolice swojej zawiera obozowe pasiaki i literę „P”. Ponadto pamiątkami lat powojennych, oprócz materiałów pochodzących z Neustadt, są karta Państwowego Urzędu Repatriacyjnego Józefa Tuska powracającego do kraju jesienią 1945 r. przez Szczecin oraz poświadczenie obywatelstwa polskiego dla całej jego rodziny wydane przez władze Sopotu w styczniu 1950 r.>>>>tak mniej wiecej wyglada prawda a pierdoly ktore tu przeczytałem.Równiez o wypieraniu sie dziadka etcetc.Tak wiec demokraci moze zdefiniujecie slowo MANIPULUJE bo zdaje sie ze tracicie rozum.Na starość…..jeszcze mozecie wziasc udział w licytacji bo trwa.

        • pablo3 pablo3 pisze:

          faktycznie, z tym dziadkiem Tuska to przesada, jesli faktycznie tak bylo. ale nie rozumiem, dlaczego ta kwestia nie zostala tak przedstawiona i wyjasniona, kiedy zostal zaatakowany. jesli nie ma nic do ukrycia, to czego sie boi. albo na innym przykladzie. jesli ktos nie wstydzi sie, ze ma pochodzenie zydowskie, to dlaczego go nie ujawni? chcemy tolerancji, a wstydzimy sie zarazem ujawnic swoich krewnych? jacykolwiek by oni nie byli. przeciez nie musimy brac odpowiedzialnosci za ich czyny. moze za wyjatkiem sytuacji, kiedy bardzo nam w tym naszym zyciu pomogli, majac na mysli przede wszystkim kariere.

          • lustrator pisze:

            powaznie- dorośli ludzie mówia w takiej sytuacji ..przesadzili??Musze sie przyzwyczajic.Czy gdzies w tym jest mowa o jakis ku..wa zydach kosmitach czy innym planktonie??I kogo to obchodzi oprócz pary zdechłych szczurów.

        • zjanusz zjanusz pisze:

          A tu:
          http://pl.wikipedia.org/wiki/Sicherheitsdienst
          http://pl.wikipedia.org/wiki/Sicherheitsdienst#mediaviewer/Plik:Bundesarchiv_Bild_101I-380-0069-37%2C_Polen%2C_Verhaftung_von_Juden%2C_SD-M%C3%A4nner.jpg
          zdjęcie z akcji „polowania na Żydów” pod Opatowem w Poznańskim we wrześniu 1939r. Drugi od lewej siedzi Rottenführer Allgemeine SS – stopień przyznawany członkom SS i SA, którzy się zasłużyli w pracach na rzecz organizacji, jednak nie posiadali odpowiedniego przeszkolenia politycznego lub wojskowego, aby zostać podoficerem. Jeden z dziadków pracował jeszcze w sierpniu1939 na stacji PKP Tczew jako telegrafista. Oczywiście nikt nie może odpowiadać za swoich dziadków, ale obejrzałem kiedyś w TV izraelski film o dzieciach i wnukach byłych znanych SS-manów i tym czym się dzisiaj zajmują. Wywiady z nimi były bardzo interesujące i w większości pouczające.
          Żurek Janusz

    • lustrator pisze:

      wszyscy wiedza .Nalezy demokratycznie spalic wszystko co nie przystaje….Pytanie tylko czy nazwiemy to demokracją socjalistyczna, faszystowską czy putinowską??

    • lustrator pisze:

      wszyscy wiedza .Nalezy demokratycznie spalic wszystko co nie przystaje….Pytanie tylko czy nazwiemy to demokracją socjalistyczna, faszystowską czy putinowską??
      Odpowiedz

        • lustrator pisze:

          Gdy zginął 10 stycznia 1944 r., Bernard Michałka miał 33 lata. Od pierwszych dni okupacji działał w konspiracji, był dowódcą jednej z grup bojowych Tajnej Organizacji Wojskowej “Gryf Pomorski”. Jego ludzie przeprowadzili m.in. udaną akcję na lotnisku w Strzebielinie Morskim, gdzie uszkodzono sześć niemieckich samolotów i zabrano imponującą ilość amunicji i broni, nie ponosząc strat. Jednak w styczniu 1944 r. Michałka nie miał już tyle szczęścia – gestapo zorganizowało obławę i zaatakowało bunkier “Gniazdo Gryfitów”, w którym ukrywali się z bratem. Michałkowie bronili się tak zacięcie, że bunkra nie zdobyło ponad 100 żołnierzy niemieckich i trzeba było sprowadzać posiłki. Trwającą prawie dobę nierówną walkę zakończyły granaty, wrzucone przez Niemców do środka bunkra. Bernard zginął na miejscu, jego ciężko ranny brat Albin trafił do obozów koncentracyjnych: Stutthof i Mauthausen-Gusen.

          Takich historii jest na Kaszubach mnóstwo. Niejedna pewnie krąży w rodzinie Donalda Tuska, którego drugi dziadek, Franciszek Dawidowski, również był członkiem TOW. Podobnie jednak jak dziadek w antyniemieckiej konspiracji nie jest na Pomorzu rzadkością, na nikim z Pomorzan nie robi też wrażenia dziadek w Wehrmachcie. Niemiecki mundur nosiły tysiące Kaszubów, których – tak samo jak Ślązaków – nikt nie pytał o zdanie. Wpisanie na Niemiecką Listę Narodowościową, tzw. volkslistę, nie wymagało własnej inicjatywy. Po prostu pewnego dnia przychodził list z wezwaniem do podpisania odpowiedniego kwitu. A wkrótce potem skierowanie do Wehrmachtu. Świadkowie wspominają pociągi pełne Kaszubów odjeżdżające z pomorskich dworców – chłopcy w niemieckich mundurach śpiewali “Jeszcze Polska nie zginęła…”. Wielu z nich zdezerterowało, by dołączyć do oddziałów polskiego podziemia lub do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.>>>a tu troche o historii dziadków miedzy innymi kaszubów co bardzo dokladnie odpowiada historii ludzi z Ślaska.To dla juz zupelnych inwalidów ktorzy nie wiedza co to google ..

          • zjanusz zjanusz pisze:

            Bohaterstwo jednych nie znosi podłości drugich. Tylko w cywilizacjach wschodnich (jak w przypadku Niemców) obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa. Już we wrześniu 1939r. stosowano tą odpowiedzialność zbiorową wówczas, gdy Polacy bronili się zbyt zaciekle i liczba ofiar po stronie niemieckiej była większa niż zakładano. Dla równowagi Wehrmacht i SD dobierały z cywilów rozstrzeliwując ludzi z najbliższej okolicy, w której wystąpił ów „nadmierny” opór. Polscy mieszkańcy Pomorza Gdańskiego srogo zapłacili za obronę Westerplatte, Kępy Oksywskiej i Helu, który skapitulował dopiero z 1 na 2 października 1939r.
            Żurek Janusz

  5. nikt pisze:

    Sz. Panie Macieju…..
    Nasz Naród jak lawa……
    Na zewnątrz może i nie ma nic,
    ale głębiej……
    to już bym nie był taki pewny tego „spokojnego grilowania”.
    Najgorzej jak się Naród naprawdę wkurwi.
    Może zabraknąć słupów na tych wszystkich wymienionych przez Pana , co są.

  6. victor pisze:

    Annie Solidarnosci(R) odrobano nawet glowe i spoczywa bez glowy…

    ‚ Jeszcze Polska nie zginęła. Póki my żyjemy’ – zakrawa na gluchy smiech…Rozpaczy.

    ( A do tego ‚staruchy’ z barku cojones, zucili sie na dzieci by wychowac dzieci na patriotow – zwalic na dzieci wlasne kompleksy…cioty porypane)

  7. lustator pisze:

    Nie ma mleka prosto od krowy, masła z maselnicy i białego sera na Maślanym Rynku w Nowym Sączu!…jakby napisał klasyk…fałsz.A jak sie zaczyna czytac i w pierwszym zadaniu juz fałsz to mozna dac sobie spokój..demokraci.Demokracji tez juz nie ma panie autor..jakby powiedział Arystoteles..

  8. Nagi w pokrzywach pisze:

    Nie jestem takim optymistą jak szanowni koledzy. Czasy mamy ciekawe, ale z pewnością nie rewolucyjne. Jeśli założyć, że każdy kolejny sejm będzie mądrzejszy od poprzedniego, to mamy jakieś 3-4 kadencje lekko licząc, aż rozpocznie się ewolucja przywracajaca normalność. Z kolei jeśli czekać na wybuch nastrojów, to też wymaga wielu lat staczania się narodu i jednostek. Tak, czy owak, nasze wnuki dokończą dzieła.

  9. pablo3 pablo3 pisze:

    no fakt, zaorali juz ta nasza Polske. zamiast indywidualizmu mamy kretynizm albo wyjatkowa chciwosc na pieniadz i stanowiska. taki anarchizm indywidualistyczny, czyli wszystko co najgorsze, ze zle interpretowanej polskiej historii. ale w dwoch puntkach nie do konca sie zgodze. pisze Pan: „nie ma Ryszarda Siwca, płonącego pochodnią protestu na stadionie X-lecia”. przeciez za rzadow Tuska, plonal przed kancelaria premiera co najmniej jeden czlowiek, a moze i dwoch. w kazdym razie ten jeden, dokonal samopodpalenia. ale bodajze wciaz nie wiemy, jaka byla tego przyczyna, bo nikt nie przeprowadzil z nim wywiadu, jesli mnie pamiec nie zawodzi. dlaczego 3obieg.pl, nie znalazl tego goscia, nie sprawdzil jego intencji? inna sprawa, ze trudno sie zgodzic z takim samobojczym czynem. trudno mi pochwalac Ryszarda Siwca, ze na znak protestu sie podpalil. jaki to przyklad? moze lepiej seppuku albo obciecie serdecznego palca? Panie Macieju, jest Pan sie gotowy podpalic? deklaruje z gory, ze moge byc pierwszym gaszacym, z gasnica w reku. po drugie, pisze Pan: „bo zastąpili ich samorządowcy od hanny gronkiewicz-waltz z warszawy”. przeciez to stara Zydowka z ul. Tumskiej w Plocku, a nie z zadnej Warszawy. poza tym zakupila nie tak dawno teren po bylym dworcu w Sierpcu za becen i ktos sie w ogole tym zainteresowal? jak wygladal ten przetarg, jego jawnosc, cena… ale Panie Macieju, co racja to racja. nie ma juz zadnego spoleczenstwa obywatelskiego… a dziennikarze obywatelscy to bujda. w Sierpcu takich momentalnie uciszyli. wprawdzie nie fizycznie, ale zawsze.

  10. Pablo3, ja sie odezwałem symbolicznie i dziekuję za zrozumienie. Nie byłe w stanie podac wszystkich przykładów, nie to jest jednak dla tego felietonu wazne. Ważna jest złość lustratora, bo to znaczy, że uderzyłem dość celnie.

  11. pablo3 pablo3 pisze:

    rozumiem. w kazdym razie zawsze warto o drobne uscislenia. za Pruszkowa to przynajmniej ludzie mieli za co zyc z zyskow z szarej strefy. a teraz pozamykali Pruszkow i co? biznes dalej sie kreci, a kto czerpie z tego zyski? pozdrawiam.

  12. lustrator pisze:

    nie bajaj autor.Odnies sie do danych a nie bajaj bo nikogo nie uderzyłes.Z trzeciej strony tylko tyle ci zostaje.na obrone idiotyzmów.

  13. Krzywousty pisze:

    Są organizacje strzeleckie,
    są patriotyczne organizacje paramilitarne,
    są bractwa rycerskie,
    są rekonstrukcje historyczne,
    są militariady,
    są…
    .
    a wszystko to tworzy się oddolnie,
    a wszędzie tam przeważają młodzi,
    a nigdzie tam nie słychać wiecznego polskiego biadolenia.
    .
    Nie jest tak źle jak to nam babcie pod sklepem wmawiają.
    Świadomość obudziła się już wiele lat temu…
    Nie jest tak źle,
    a będzie lepiej…
    .
    Czego prawdziwie szkoda,
    to wykluczenia przez połowę narodu,
    drugiej połowy narodu
    z prawa nazywania siebie… Polakami.

  14. kapitan NEMO pisze:

    nie ma ofiar do czczenia, może jakąś wojenkę, co ty gościu bredzisz,

  15. lustrator pisze:

    . Dziadek Józef Tusk (1907–1987) był polskim urzędnikiem kolejowym, więźniem obozu koncentracyjnego Stutthof, żołnierzem Armii Polskiej na Zachodzie, był także wcielony do Wehrmachtu. Po wojnie pracował jako lutnik. Drugi dziadek Franciszek Dawidowski jako robotnik przymusowy pracował przy Wilczym Szańcu, gdzie na skutek wypadku stracił oko[16].>>powszechnie wiadomo ze jako robotnicy przymusowi pracowali esesmani z patkami.To za wikiepedia ktora tak lubisz.

  16. Mir Mir pisze:

    Kłócicie się o pierdoły (bardzo ważne, bo określające mentalność potomków) a wiecie jaka jest rzeczywistość?
    Mieszkam w gminie która ma poważne problemy finansowe. Praktycznie nie ma kasy na wszystko. To zresztą będzie przykład dość harakterystyczny dla sytuacji w Polsce.

    Decyzją wojedowy na terenie na ktorym mieszkam nie wolno wyciąć nawet krzaczka bez zezwolenia. Wprowadzili się moi sąsiedzi. Działka była porośnięta kilkoma tysiącami drzew dwudziestoletnimi. Samosiejki. Tak więc nie jest to las w myśl ustawy.
    Jesienią jakaś tajemnicza ręka zaczęła wycinać drzewa smarując karpy jakimś czarnym gie, pewnie lepik lub spracowany olej. Na wiosnę, gdy zostało tylko połowa przyszedl wynajęty lokalny koleś i zaczął wycinać resztę, jak leci. Telefony wykonane do wszelkich możliwych urzędow, oni nic nie mogą. To wszystko w gestii gminy. Włąściciel w bardzo niewybredny sposób spuścił mnie na drzewo. W gminie gdy zacząłem robić awanturę, przyszła wreszcie urzędniczka gminna by stwierdzić stan faktyczny.
    Lokalny koleś nadal wycinał. Oczywiście ja robię awanturę dalej. W pewnym momencie okazało się, że wniosek o wycięcie się znalazł z datą wsteczną o pół roku, tylko nie zostal złożony przez nieuwagę na dziennik podawczy.

    Puenta:
    1. Za wycięcie takiej ilości drzew, sąsiadowi groziła by kara blisko miliona. Teraz już nie grozi.
    2. Gmiana nadal jest coraz biedniejsza.
    3. W uzasadnieniu (tym co się odnalazł pół roku później od daty wystawienia) urzędnik stwierdził, że można było wyciąć wszystko jak leci ponieważ poprzedni właściciel prowadził szkółkę leśną.
    4. US prawdopodobnie będzie domagał się od poprzedniego włąściciela zaległych podatków od prowadzenia szkółki leśnej. Oczywiście poprzedni właściciel jest chyba najbardziej zaskoczony całą sprawą.
    5. Ja mam opinię lokalnego pieniacza a sąsiad niedwuznacznie dał mi do zrozumienia, bym nie dziwił się gdyby mi kiedyś chałupa spłonęła.

    To tyle Szanowni Państwo. Jaki z tego wniosek? Wyżej kolan i tak się nie podskoczy w dzisiejszej Polsce rządzonej przez potomków nomenklatury i ubeków. Taka mentalność niestety.

  17. NEMO_2 pisze:

    Przyjemnie pobserwować jak wątek główny felietonu lustrator sprowadził na manowce. I o to własnie chodzi, żebysmy zeszli na manowce, tam gdzie nie ma juz nic…
    Lustrator jesteś gość ale „chwdp”… ku…ie

  18. lustrator pisze:

    Dziadek Józef Tusk (1907–1987) był polskim urzędnikiem kolejowym, więźniem obozu koncentracyjnego Stutthof, żołnierzem Armii Polskiej na Zachodzie, był także wcielony do Wehrmachtu. Po wojnie pracował jako lutnik. Drugi dziadek Franciszek Dawidowski jako robotnik przymusowy pracował przy Wilczym Szańcu, gdzie na skutek wypadku stracił oko[16].>>powszechnie wiadomo ze jako robotnicy przymusowi pracowali esesmani z patkami.To za wikiepedia ktora tak lubisz.

    Kłócicie się o pierdoły (bardzo ważne, bo określające mentalność potomków) a wiecie jaka jest rzeczywistość?>>>generalnie dziadka tuska mało obchodza twoje drzewa.jestem pewien ze ma je za pierdoły.

    • zjanusz zjanusz pisze:

      Wikipedia kłamie, internet kłamie, tylko „lustrator” (no i TVP) prawdę ci powie!
      Głosuj na „lustratora”.
      Żurek Janusz

    • Mir Mir pisze:

      Jestem pewien, że dla wielu innych te drzewa to tylko pierdoły. Ciekawe, drzewa symbolizują w wielu kulturach przywiązanie do tradycji. Czasami zwykło się nawet określać ludzi i podejście do ludzi na wzór drzew.
      W Polsce dzisiaj, drzewa się wycina czy z prawa czy z lewa czy ma to sens czy też nie, bo akurat wycinający równo z trawą ma taki humor. Bo tak mu będzie dobrze. Jak będzie za mało to najwyżej posadzi nowe. Dokładnie tak jak ci chcą zawsze mieć dobrze. Nie ważne jak, nie ważne czyim kosztem.
      Ja to rozumiem. Nie znaczy, że akceptuję.
      Wiesz lustrator? Uważam, że czasami lepiej być po stronie tych co wycinają niż tych co się wycina. Czasami. Przynajmniej nie szukam dla siebie usprawiedliwienia na siiłę.
      Mogłem iść z tym co odpowiedniego organu, nie do prokuratury bo ta prawie wszystko odrzuca. Do innego organu. Nie poszedłem. Nie szukam jednak usprawiedliwień. Czasami wygoda jest ważniejsza od jakichkolwiek innych uczuć, choćby zwykłej przyzwoitości.

      pozdr.

  19. lustrator pisze:

    przez osiem lat ci nie zalezało a teraz zapragnales prawdy???męcz sie sam.Nie jest to trudne..Nie ma dziadka nie ma petza nie ma wstydu ani pokory.Jest najwyzszy czas.Mozemy jeszcze wrocic do slynnego ..polacy powinni sie wstydzic swojej biedy…tez historyczne.Tez pewnie powtarzales sto razy.

  20. lustrator pisze:

    Szanowny lustratorze!
    Sądząc po Twoich wypowiedziach nikt, jak do tej pory nie uświadomił Cię, że aby kogoś obrazić i mu dopiec, to trzeba być od niego inteligentniejszym. Jeśli chce się kogoś opluć, to nie pluje się do góry, bo można się samemu opluć wzbudzając jedynie rechot przyglądającej się z boku gawiedzi. Jeśli nie wierzysz, to wykonaj taki eksperyment z pluciem własnoręcznie, a raczej własnoustnie.
    Ponieważ jesteś jeszcze młodym człowiekiem, to masz jeszcze szansę zmądrzeć. Radzę Ci, żebyś zamiast raczyć nas tu swoimi złotymi myślami wrócił do zgłębiania wiedzy. Na początek możesz spróbować przeczytać trzy cieniutkie książeczki: „Zasada Petera” L. Petera, „Co widać, a czego nie widać” F. Bastiata. I „O ład w historii” F. Konecznego. Być może zrozumiesz co autorzy chcieli w nich przekazać czytelnikowi, a nawet, być może, rozsmakujesz się w dalszym zgłębianiu wiedzy i nauce. Jeśli tak się stanie, to zaręczam, że przestaniesz pisać głupoty i jeśli wrócisz na 3 obieg, to z przyjemnością będzie można z Tobą podyskutować.
    Żurek Janusz>..w skrocie panie zurek.Jesli po przeczytaniu tych ksiazek ma pan TYLKO takie argumenty to czytaj je pan dalej bo albo sa dla pana za trudne albo sa same durne.Plucie mam nadzieje nie przewija sie tam cały czas.Bo jak na razie to plucie jest jakby waszą specjalnoscia.

    • Uchachany pisze:

      Muls, a tak coś od siebie, zamiast przepisywania cudzych kwestii? Śmiało, trollu. Pokaż, co potrafisz, bo jeszcze za mało się kompromitujesz, pełowska ofermo.:)
      PS. Lustrator początkowo uzywał ksywy muls, ale ktos zauważył, że zbyt podobna do muła, więc zawłaszczył sobie nicka pewnego gościa piszącego sporo na onecie i wp.

  21. lustrator pisze:

    a juz zupelnie w skrócie.Co ma to wszystko i ten biedny Peter do zwyklego swinstwa a nawet skurwy..stwa w opluwaniu ludzi. Napiszesz pan niebawem ksiazke w której nie bedzie zakonczenia w postaci…przepraszam.Moze powinienies pan raczej przeczytac ksiazke…dobrego wychowania.Tam nie trzeba niezwyklej inteligencji jaka pan niechybnie ma.

  22. AS pisze:

    Odbić, to można się od dna. A do dna to jeszcze paredziesiąt lat.

  23. Szymon pisze:

    Witam serdecznie,

    Bardzo proszę o zainteresowanie się sprawą Zbigniewa Stonogi (www.sejmowewiezienie.pl), który ma profil na FB „pierydolę fiskusa i złodziei z Wiejskiej”. Jest to historia faceta z krwi i kości, który przeciwstawił się machinie prokuratorsko-polityczno-sądowej, najważniejszym figurom w państwie (Miller, Kwaśniewski, Buzek)… Wystawił na szalę swoje życie, rodzinę…

    Bardzo mu kibicuję, bo wierzę, że w Polsce można jeszcze coś zmienić.
    Nie mam jakichś znajomości, by to bardziej rozpowszechniać, a brakuje mi już pomysłów.

    P.s. Filmik, który w skrócie przedstawia sprawę:
    https://www.youtube.com/watch?v=Jfj5zbGUaxI

    Pozdrawiam i dziękuję,

  24. goodness goodness pisze:

    Polską demokrację i wszystko się da naprawić, jak Polacy zaczną się żegnać prawdziwym krzyżem. „Znak ręką w imieniu trzech świętości to nie „krzyż”, to kotwica. Krzyż Jezusa ma cztery ramiona i pogarda dla wiernej jego kopii, przynosi zagładę masową narodowi.
    Święty Polski Krzyż w imię: 1. Ojca. 2. Syna, 3. Matki, 4. Zdrowego Św. Ducha Polskiego, Amen.

  25. lustrator pisze:

    TRZEBA dodac ze jednoczesnie nalezy silnie zacisnac zwieracze oraz wyrównać linie nosa i oczu poprzez odchylenie glowy do tyłu.Teraz juz tylko czekac na dobrobyt

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

196841