23112017Nowości:
   |    Rejestracja

Jak przez tzw. „wybory” zrobić polityczne zmiany, które …nic nie zmienią!


W kontekście kampanii wyborczej zarówno zakończonej prezydenckiej jak i trwającej już parlamentarnej szerokie zastosowanie znalazło i coraz szerzej zajmuje określenie ”antysystemowy”. Po „nieudanych” dla komunistycznego rodowodu beneficjentów „transformacji ustrojowej” wyborach prezydenckich, jest ono tak chętnie używane ,czy wręcz nadużywane nie tylko przez niemal wszystkie próbujące uchodzić za opozycyjne wobec dotychczasowego lokatora Pałacu Namiestnikowskiego, ale nawet przez proreżimowe media.


Jak przez tzw. „wybory”  zrobić polityczne zmiany, …które nic nie zmienią!

Część I

 

RKW i SYSTEMOWI „ANTY-SYSTEMOWCY” ?

 

 

Uprawiane non stop przez reżimowe media  sondażowe gierki manipulacyjne,  w których nadzwyczaj  protegowana przez nie Platforma ze swoim kandydatem włącznie, miała rzekomo mieć 60 % poparcie, 10 maja skończyły się niebotycznym blamażem,  ujawniając całkowity brak jakiejkolwiek ich wiarygodności. Kiedy, pilnowane już powszechnie oddolnie przez RKW i członów komitetów wyborczych spoza „bandy czworga” wyniki , I tury wykazały ,że nawet przy całym poparciu  pezetperowskiego elektoratu SLD , ZSL (stąd min. tak słabe 2% wyniki ich własnych kandydatów –Ogórek i Jarubas ) oraz postpeerelowskiej nomenklatury urzędniczej, faktyczne poparcie głównego utrwalacza status quo II PRL nie przekracza 16 %  (bo tak się realnie  przekłada  uzyskany wynik 33% przy 49 procentowej frekwencji). Przy konfrontacji wyborczego realu i preparowanej w mainstreamie publicznie fałszokracji, ta ostatnia i jej protegowani-  jak to się teraz szumnie określa „ponieśli klęskę”.

Pierwszą klęskę mająca być zwiastunem tej ostatecznej w kolejnych wyborach, tym razem parlamentarnych.

Jak się wielu z nas  wydaje, nie ma już racji bytu dalsze  wciskanie codziennego dotąd kitu pt.:„gdyby dziś odbyły się wybory, to wygrałaby je Platforma Obywatelska uzyskując 50 % mandatów w Sejmie…” czyli ,że takiego medialnego gówna, już po 10-cio i 24-o majowej kompromitacji wiarygodności całego mainstreamu, już nikt nie kupi Przy najwyższym stopniu mobilizacji (oczywiście przy powszechnie i oddolnie pilnowanych wyborach) –jak to zobaczyliśmy w maju br. Całe faktyczne poparcie dla Platformy  nie jest i nigdy naprawdę nie było w stanie przekroczyć owych 16%!  Tak jednak dzieje się wyłącznie przy dostępie   społecznej oddolnej kontroli, co znacząco zmniejsza rozmiar i wpływ dokonywanych przez PKW masowych fałszerstw wyborczych, co zresztą jednoznacznie wykazały ostanie wybory prezydenckie, Co zrobiono z wyboróe  samorządowych, gdzie nie było RKW chyba wszycy pamiętamy .W rzetelnie liczonym czysto matematycznie wyniku, Platforma (Oszustów)to ugrupowanie  wyborczej klęski. Tak to niby na dziś dla wielu z nas wygląda.

Tak też od 25 maja po oficjalnym zwycięstwie Dudy wraz mediami głównego ścieku, przez wszelkie media od prasy pro -pisowskiej- tak zwanej prawicowej, przez narodową , katolicką, szereg minej lub bardziej niezależnych portali internetowych, z TV Trwam i TV Republika włącznie  przetacza się wręcz festiwal granej na wszelkie nuty i odmiany pobożnych życzeń w stylu „jesień też będzie nasza”, osobników wieszczących nie tylko koniec władzy Platformy (Oszustów)  , nawet wieszczących jej koniec jako partii , a także podobny los pozostałej magdalenkowej partyjnej trójki: SLD , ZSL-PSL wraz z platformerską palikociarnią.

Niestety prawda o wyborach parlamentarnych także tych przewidzanych na  2015 znacznie odbiega od tych pobożnych  życzeń wszelkiej maści publicystów- „antysytemowców”.W obecnym układzie ordynacji ,przy stosowaniu się do reguł narzuconych jednostronnie przez  , postpeerolwski  system władzy,  nie tylko nie daję całej koncesjonowanej oraz antysystemowej opozycji razem wziętych, nie tylko żadnych szans  na przejęcie władzy ,ale choćby naruszenia jakichkolwiek podstaw trwania postawionej ponad ogółem Polaków bandokracji II PRL!

W tym układzie preferencje polityczne większości po prostu nie mają większego znaczenia. W wyborach parlamentarnych obowiązują całkiem inne zasady gry, niż te jakie obowiązywały podczas bezpośrednich wyborów prezydenckich . Przede wszystkim  zarówno 10 jak i 24 maja w większości komisji obwodowych zasiadali nie tylko kontrolujący je pojedynczy członkowie delegowani przez (było nie było koncesjonowany w systemie jako „trwała opozycja” ) PiS, ale także znacznie liczniejsi do tych pierwszych  przedstawiciele komitetów wyborczych niezależnych od sytemu kandydatów , Kukiza, Mikego,  Brauna, Kowalskiego, Wilka i Tanajno ,obsadzając nieraz wspólnie  po co najmniej   dwie osoby spoza systemu  znaczącą część komisji (zdecydowanie ponad 50%), przez co nie  tylko pilnowali samego prawidłowego  przebiegu liczenia głosów, kopiowali ,robili zdjęcia  oryginałów  protokołów głosowań , ale i także współdziałali ściśle z pełnomocnikami społecznego Ruchu Kontroli Wyborów czy nawet pisowskim Korpusem Ochrony Wyborów .  Z jakim sutkiem ? Niby wygląda ,że z  pozytywnym –Duda wygrał . Mimo oczywistych praktyk fałszerskich dokonywanych w pozostałych komisjach obsadzonych wyłącznie przez  „systemowców” ,oraz  danej im dodatkowo przez PKW na  kontynuację fałszerstw  dwóch godzin z powodu przedłużenia tzw. ciszy wyborczej,   nie dało się już przerobić wyniku Komuruska. Z owych (też zresztą już wyśrubowanych)  33% z pierwszej tury, na  planowane co najmniej 51 % . Co jak podsumował naczelny politruk platfusów tow. Grzegorz s Schetyna:To są setki tysięcy głosów (do przerobienia), to wygląda poważnie, pewnie trudno będzie to odwrócić, nawet licząc już dokładnie głosy w nocy.” Jest jednak pewne ale! Prawdziwe wyniki zebrane przez przez RKW i pisowski KOW miały zostać zaraz po ich podliczeniu szczegółowo opublikowane w internecie.I to był poważny staszak wobec dotychczasowych praktyk fałszerskich PKW i KBW. Niestety prawdziwych wyników mimo upływu miesiąca nadal nie znamy. Społeczny Starszak na dotyczasowe odgórne fałszerskie praktyki ,nie nie zadziałał .Teraz ONI wiedzą, że mogą znów grać wszystkie przekręty .  

Tym bardziej ,że tzw. wybory parlamentarne w II PRL to jednak całkiem inna bajka. Tu pole i zakres przekrętów są dla systemowców praktycznie nieograniczone. Nie tylko mają monopol na „liczenie głosów” na poziomie okręgów i kraju, ale nawet obsadzą wyłącznie i w całości obwodowe komisje wyborcze! Będą to de facto członkowie delegowanych przez komitety sejmowych obecnych partii systemowych oraz członkowie delegowani z urzędów ,na etaty członków tychże komisji, również dostali się głownie za namaszczenia ZSL/PSL,UW/ PO ,PZPR/SLD .

Ci drudzy delegowani z urzędu do komisji obwodowych – obecni utrwalacze II PRL– nie podpadną przecież swoim mocodawcom” złymi wynikami” w swoich komisjach. Zresztą wiedzą ,ze ich los jednaki: jak ich partie przepadną, to ci ostatni też wkrótce utracą dotychczasowe ciepłe urzędowe posadki. Ręka rękę myje . W takim narzuconym odgórnie układzie , nawet PKW nie będzie musiała się napracować „dokładnym liczeniem głosów w nocy” .Oprócz pojedynczych i to nie w każdej komisji członków i mężów zaufania zasiadających z ramienia PiS, w ramach tak skonstruowanej, jak jest obecnie ordynacji , nikt więcej, w tym nikt, z antysystemowych ruchów społecznych, nie będzie miał już możliwości, aby znaleźć się składzie takiej komisji. Po prostu nie będzie kto miał patrzeć IM na ręce. Już na tym skala przekrętów dla systemowców jest właściwie nieograniczona. Nikt inny nie będzie miął możliwości, jak to robił RKW , zebrać bezpośrednio wyników wszystkich, czy choćby większości komisji obwodowych.

Pieszczony czy też tresowany ( z jakiegoś konkretnego powodu!) sondażami „antysystemowy” ruch Kukiza ,dotąd faktycznie nie istnieje ,nawet nie jest zarejestrowany, aby choćby zgłosić swój akces do wyborów. Co jeszcze ważniejsze, nie posiada dotąd żadnego zawiązku przyszłej kadry , z której nie tylko mógłby wyłonić własnych kompetentnych antystemowych kandydatów do parlamentu , ale choćby zebrać wystarczającą liczę podpisów 5000 podpisów ,w co najmniej połowie z wszystkich okręgów wyborczych w kraju (art. 210 Kodeksu Wyborczego) ! Przy tym nie mając żadnych struktur terenowych, nie ma także kim obsadzić komisji obwodowych, aby dopilnować przebiegu głosowania. Na razie, czas płynie nieubłaganie -6 tygodni po jego „objawieniu” się w I turze „Ruch Kukiza” wygląda najwyżej jak medialna „antysystemowa lipa” ?

Co prawda po bezczelnej szopce elekcji samorządowej, podczas wyborów 10 i 24 maja ujawniła się inicjatywa społecznego Ruchu Kontroli Wyborów (RKW). Jak wiadomo, dzięki obecności w komisjach członków oddelegowanych z ramienia w/w komitetów antysystemowych, społecznicy RKW podczas wyborów prezydenckich mieli z kim kontaktować się i współpracować w większości komisji obwodowych. Tymczasem, podczas tzw. wyborów parlamentarnych, jak to wspominałem ,całość komisji obwodowych zostaje obsadzona przez utrwalaczy systemowej sitwy od „bandy czworga” ,która jako całość i jak też wszyscy indywidualnie, nie życzą sobie by podczas wyborczej nocy czarów patrzeć im na ręce. Nie życzą sobie ani żadnych antysystemowców, ani zmiany obecnego uprzywilejowanego na ich rzecz, post-PRL-oskiego status quo.

Jest poza tym jeszcze jedna sprawa  odnośnie wiarygodności RKW podczas przyszłych wyborów. Nie tyle wobec jej społeczników –ci zrobili swoje dopilnowali prawidłowego przebiegu i zebrali wyniki z większości komisji obwodowych w kraju . Jednak minęły cztery  tygodnie wyborów prezydenckich, a prawdziwe wyniki zbiorcze z poszczególnych komisji nie zostały dotąd nigdzie opublikowane!  Notabene także pisowski Korpus Ochrony Wyborów co najmniej nie opublikował ,o ile celowo nie utajnił prawdziwych wyników głosowania. Dlaczego ? O ile ich nie opublikują, będę musiał  wrócić do istoty tej spawy w kolejnych odsłonach. Na razie tylko wspomnę – obym był złym prorokiem-ale o ile zbiorcze wyniki odniesione do cząstkowych z konkretnych komisji  obwodowych nie ukażą się przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii wyborczej  do parlamentu (czego coraz bardziej się obawiam) ,znaczyć to będzie ,że wierchuszka RKW  (jak i KOW) nie wywiązała się z podjętej przez siebie swej roli społecznego wykrywacza kłamstw preparowanych przez PKW!

Więcej, prawdziwe zbiorcze- opublikowane przez nie wyniki odniesione do poszczególnych komisji obwodowych- jak najszybciej w całości opublikowane w Internecie, w przypadku znaczących różnic wobec tych oficjalnych, podważyły by nie tylko rolę PKW podczas wyborów prezydenckich,  i wymusiły ale także likwidację tej instytucji (PKW, KBW) i co oczywiste w takim wypadku, już bez zdelegalizowanej konstytucyjnie PKW-ostoji władzy ludowej II PRL,  wymusiłoby to  najszybsze powtórzenie ,ewidentnie w  taki wypadku sfałszowanych wyborów samorządowych z listopada 2014 r ! Inaczej całe RKW jak i podobne przyszłe inicjatywy stracą na dalszą przyszłość  jakąkolwiek  społeczną wiarygodność- o co może właśnie naczelnym organizatorom wierchuszki RKW chodziło….najbliższy  czas,  jeszcze przed wyborami pokaże ich prawdziwe intencje! Obywatelska dzielna postawa Grzegorza Brauna po „zrobionych” wyborach samorządowych  jako jego samego ,lub z jego i Pawła Kukiza uczciwej nominacji delegowanych władz społecznego RKW , wydaje się w takim wypadku (braku publikacji zebranych społecznie wyników) ,jedyną rękojmiąik gwarantem na zachowanie społecznej wiarygodności RKW.

Tak w ukazanych tu, narzuconych odgórnie Polakom warunkach  zrobienia wyborów przez system, przy obecnym stanie prawnym (brak obowiązywania zasad równości, bezpośredniości ,proporcjonalności wyborów),  leninowskich zasad liczenia i sumowania „wyniku”,  robionych poza wszelką społeczną kontrolą, skutkować będzie zmaterializowaniem się w fałszokracji  najczęściej powtarzanego propagandowego sondażowego kłamstwa:  „gdyby w najbliższą niedzielę odbyły się wybory, to wygrałaby je Platforma Obywatelska uzyskująć 50 % mandatów w Sejmie…” Bo w  przedstawionych tu, nadal funkcjonujących realiach „demokracji ludowej”  PO–jebańce wygrają  nawet wbrew woli zdecydowanej większości Polaków , przy swoim faktycznym , nieprzekraczalnym 13% poparciu !

Panie i Panowie – Polacy nie można dać się zwodzić wydumanym sondażom  i publicystycznym mrzonkom o jakiejś  naszej jesieni ! Póki jest jeszcze odrobina czasu, a ten nagli , można jeszcze organizacyjnie razem wspólnie skutecznie przedsięwziąć działania , tak  by tak planowany przedstawiony tu scenariusz  nie  doszedł do realizacji … O propozycjach charakteru tych działań wspomnę w następnej części.

 

Eugeniusz Kościesza

 

Koniec części pierwszej …rkw_urna_falszerstwa

Napisane przez:


Autor ukazuje ,,biale plamy” dziejów najnowszych i przywlaszczoną sobie przez NICH, a skradzioną nam polska tozsamosc -zawlaszczoną na obszarze historycznym, politycznym i ekonomicznym. A także sprawdzony przez historię kierunek wyjścia z tych okowów niewoli.

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Jak przez tzw. „wybory” zrobić polityczne zmiany, które …nic nie zmienią!"

  1. pablo3 pablo3 pisze:

    jesli faktycznie jest tak zle, jak Pan pisze, to w zasadzie juz mozna postawic krzyzyk na Polsce.

  2. kanton pisze:

    Jak się zbiorę, to coś napiszę. Choroba nie wybiera.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

259642