21082017Nowości:
   |    Rejestracja

Islam w świetle Konstytucji RP


Religie co do zasady nie podlegają badaniu pod względem zgodności z Konstytucją. System religijnych nakazów adresowany jest bowiem do wyznawców, którzy dobrowolnie się z nimi identyfikują. Występujące nadużycia motywowane religijnie najczęściej dotyczą nowych ruchów religijnych, a na wystarczającą reakcję pozwalają obowiązujące normy prawa karnego.


kafir

Konstytucjonalistyka znacznie częściej, niż inne gałęzie prawa odwołuje się do sfery norm prawnych określanych mianem zasad, które w przeciwieństwie do reguł stanowią o dążeniu do określonego stanu rzeczy bez wyznaczania jednoznacznych granic. Zasady te z istoty swej natury często wchodzą w kolizję, a wówczas należy wyważyć, którą zasadę w jakim stopniu stosować. Ma to miejsce np. w przypadku kolizji pomiędzy zasadą ochrony własności a zasadą obowiązku ponoszenia przez obywateli ciężarów na rzecz dobra wspólnego.

Polska Konstytucja z 1997 r. przewiduje wolność sumienia i religii (art. 53 ust.1) dodatkowo posługując się pojęciem wolności sumienia i wyznania (art. 48 ust.1). Wolność sumienia i religii stanowi swoiste prawo podmiotowe przypisywane każdemu człowiekowi. Co istotne, wolność sumienia i wyznania dotyczy także dzieci. Konstytucja zatem nie definiuje wolności sumienia i religii jako państwowego przywileju, a traktuje ją jako prawo naturalne wywodzone z przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka.

 

Szacunek do religii i wypływającej z niej moralności nieprzypadkowo znalazł odzwierciedlenie w Konstytucji, jest bowiem częścią naszej cywilizacji. Pole do sporów, w tym również sporów konstytucyjnych, pojawia się w sytuacji, kiedy swoboda wyznania zaczyna oddziaływać na inne dobra uważane za godne ochrony takie jak m.in. wolność i prawo do prywatności. Niektóre z tych dóbr są bowiem chronione jako wartości konstytucyjne. W powyższym kontekście islam wymaga pogłębionej analizy, jako że swoje nakazy adresuje nie tylko do wyznawców, ale i do pozostałej części społeczeństwa. Rzecz jasna każda religia zawiera zespół nakazów, które oddziaływują nie tylko na funkcjonowanie człowieka w życiu osobistym, ale także rodzinnym, społecznym i politycznym. Tym nie mniej, pomiędzy nadaniu pewnym normom moralnym sankcji religijnej a religią stawiającą sobie za cel uregulowanie każdej dziedziny życia w sposób właściwy totalitaryzmom istnieje zasadnicza różnica. By posłużyć się banalnym przykładem. Trudno sobie chyba wyobrazić głoszenie zasad nazizmu przez grupkę fanatyków powołujących się na fakt, że uważają Adolfa Hitlera za boga i tym samym zamierzają swobodnie głosić idee NSDAP powołując się na wolność sumienia i wyznania. Pytanie o wyznaczanie granic pomiędzy ideą stricte religijną a doktryną polityczną staje się szczególnie zasadne właśnie w kontekście Islamu. Dla islamu przymus wyznania stanowi nakaz religijny zdefiniowany wprost w doktrynie, nie zaś jej wypaczenie i nadużycie. Ponadto, islam dąży do przemodelowania nie tylko religijnej, ale także ekonomicznej i gospodarczej struktury społecznej. Dość wspomnieć, że bankowość islamska opiera się na innych niż europejskie zasadach i można nawet mówić o czysto islamskim systemie podatkowym. Islam to zatem nie tylko idea, ale także doktryna społeczna, którą reprezentują liczne zorganizowane grupy. Ocena zaś celów i działań organizacji może, a nawet powinna być rozpatrywana pod względem zgodności z Konstytucją.

 

Analizie mogłoby tu podlegać wiele norm wywiedzionych z polskiej Konstytucji. Tak zatem zgodnie z jej art. 13. zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa. Ustrojodawca celowo pozostawił ten katalog ideologii totalitarnych otwartym, a wyliczenie stworzył jako przykładowe. Wojujący islam natomiast dążący do kontroli i unormowania każdej dziedziny życia obywateli z pewnością cechy totalitaryzmu posiada. Jednocześnie w art. 30 ustrojodawca zapisał, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Natomiast islam narzuca zachowania, które w naszej kulturze uchodzą za hańbiące, a zasadę godności łamie na wielu polach. W tym wypadku tolerując funkcjonowanie grup opartych na nakazach islamu władze publiczne powołane w świetle Konstytucji do ochrony godności niejednokrotnie sankcjonowałyby jej brutalne odbieranie. Warto przytoczyć także art. 31. ust. 1. który stanowi, że „Wolność człowieka podlega ochronie prawnej”. W ust. 2. wskazano natomiast, że każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Zatem nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. W tym kontekście przymus stosowania się do nakazów religijnych konkretnego wyznania stanowi oczywiste naruszenie wolności. Warto tu nadmienić, że dopuszczony w art. 32 przymus musi mieć podstawę prawną, a tym samym wynikać z norm o charakterze generalnym ustanowionych zgodnie z Konstytucją, nie zaś pochodzić z pism religijnych, jak miałoby to miejsce w grupach urządzonych zgodnie z zasadami Islamu.

Dalsza analiza Konstytucji powinna zatrzymać się na art. 32., zgodnie z którym wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne (ust. 1). Dalej zaś w ust. 2 uznaje się, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Oczywiście, równość nigdy nie występuje w czystej postaci, stąd norma art. 32 najczęściej rozpatrywana jest łącznie z innymi zasadami konstytucyjnymi. Dla oceny dopuszczalności nierównego potraktowania podmiotów konieczne jest jednak zawsze wskazanie akceptowalnej przyczyny. Jednak islam na wielu płaszczyznach różnicuje obywateli i to w dziedzinie możliwości korzystania z fundamentalnych praw a za akceptowalną przyczynę tego stanu rzeczy z pewnością nie mogą być uznane czynniki, takie jak przynależność religijna bądź płeć. Jednocześnie, stosownie do art. 33 ust. 1 Konstytucji kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. W ust. 2 sprecyzowano natomiast, że kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń. Co na to radykalny Islam? Religia Proroka narzuca podrzędną role kobiety nie tylko w dziedzinie praw stricte religijnych, ale także społecznych. Na dodatek islamska koncepcja roli kobiety w społeczeństwie dotyczyć ma wszystkich kobiet, a nie tylko wyznawczyń. Stąd koncepcja praw kobiet w wersji islamskiej jako adresowana do całego społeczeństwa musi zostać określona jako niekonstytucyjna. Spójrzmy również na art. 40. Polska Konstytucja stanowi w nim, że nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych. Islam natomiast dopuszcza okrucieństwo zarówno ze względów religijnych jak i wobec kobiet. Poniżanie, tortury i okrutne kary cielesne stanowią twardy rdzeń szariatu. W świetle art. 53 Konstytucji natomiast każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. W tym wypadku wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. Religia proroka Mahometa w czystej postaci jest nie do pogodzenia z tym unormowaniem ze względu na fakt, że Islam dopuszcza zmuszanie do przyjmowania nakazów religijnych, a przemoc uznaje za akceptowalne narzędzie zdobywania wiernych. W związku z tym nawet bardzo ograniczona grupka wyznań tolerowanych przez Islam może funkcjonować jedynie na marginesie społeczeństwa. Ponadto, tacy innowiercy zmuszani są do odprowadzania rodzaju sankcyjnego podatku (dżizji), i tym samym nawet w ich przypadku tolerancja religijna w klasycznym tego słowa znaczeniu nie występuje.

 

Naturalnie, przytoczone wyżej przejawy sprzeczności pomiędzy doktryną Islamu a polską Konstytucją są jedynie przykładowym wyliczeniem, a ich listę po dokładniejszej analizie można by znacznie wydłużyć. Jak więc widać dyskusja o zgodności Islamu z polskim porządkiem konstytucyjnym wydaje się zatem jak najbardziej konieczna i zasadna.

 

Kafir

Napisane przez:


Napisz do nas jeśli w Twoim otoczeniu dzieje się coś, co wymaga interwencji dziennikarskiej redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

283657