22072017Nowości:
   |    Rejestracja

Imperium dementuje czy kontratakuje?


Przedstawiciele Komisji Europejskiej zdementowali informacje niemieckiego dziennika Frankfurter Allgemeine Zeitung dotyczące planów wprowadzenia do 2025 r. wspólnej waluty we wszystkich krajach członkowskich UE.


http://biznes.interia.pl/waluty/news/komisja-europejska-chce-do-2025-roku-wprowadzic-euro-we,2518052,1023

Według informacji FAZ, komisarze mięli dążyć do stworzenia nowych źródeł finansowania strefy euro, wspólnych zasiłków dla bezrobotnych, oddzielnego budżetu dla strefy euro oraz wprowadzenia „demokratycznej” kontroli PE nad ministrami finansów eurolandu. Propozycje miały zostać przedstawione podczas „poufnego spotkania z wybranymi eurodeputowanymi w zeszłym tygodniu w Strasburgu”.

Cóż, możliwe, że faktycznie doszło tutaj do nieporozumienia, ja jednak stawiałbym na „kaczkę dziennikarską”, mającą na celu wysondowanie opinii publicznej. Przemawia za tym kilka faktów.

Wiceszef Komisji Europejskiej ds. euro, Valdis Dombrovskis, bynajmniej nie zaprzeczył, że takie „demokratyczne” spotkanie dla wybranych miało miejsce. Pomysły stworzenia osobnego budżetu dla eurolandu, czy wspólnych – jak rozumiem należy czytać „jednolitych” – zasiłków dla bezrobotnych też nie są żadną nowością.

Wielce znaczący jest natomiast fakt braku dementi dla pomysłu kontrolowania ministrów finansów eurolandu przez Parlament Europejski. Przy braku określenia, jaki miałby być zakres owej kontroli i na czym tak właściwie miałaby ona polegać, to pierwsze tak otwarte przyznanie, że projekt „euro” nie ma nic wspólnego z gospodarką i ekonomią, ale ma charakter stricte polityczny. O czym zresztą eurosceptycy mówią od dawna.

I jeszcze te „wspólne zasiłki”, kompletnie nie uwzględniające realiów życia w różnych krajach. Czy tylko mi się wydaje, że w połączeniu z „demokratyczną” kontrolą PE nad finansami poszczególnych państw projekt taki ma dać faktyczny oręż do walki z państwami opornymi wobec przymusowej relokacji „kwot” uchodźców, i w wielu innych kwestiach jedynie słusznego postępu? Bo że będzie to milowy krok na drodze ku likwidacji niezależności państw członkowskich – to pewne.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

304610