20022018Nowości:
   |    Rejestracja

Holokaust – o co chodzi z polską ustawą


Burza, jaka rozpętała się za sprawą uchwalenia przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN tylko pozornie może wyglądać na racjonalną.


Połajanki słyszane od tzw. wielkich tego świata, a nawet ministra spraw zagranicznych operetkowego rządu Francji, nie mają… podstaw prawnych.

 

Ustawa penalizuje zachowanie polegające na obwinianiu o udział w Holokauście Narodu (a więc wszystkich żyjących Polaków!) oraz Państwa Polskiego, co nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną.

 

Poniżej fragment analizy dokonany przez prawników Ordo Iuris (przypominam, że do tej pory żaden Giertych itp. nie przedstawił analizy świadczącej, że ustawa jest zła):

 

 

Skoro nie ulega żadnej wątpliwości, że z punktu widzenia faktów historycznych oraz orzecznictwa sądów powszechnych sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” czy „polskie obozy śmierci” uprawniają każdego członka narodu polskiego do wystąpienia z powództwem cywilnoprawnym za obraźliwe sformułowanie, to pomysłodawcy brzmienia art. 55a poszli o krok dalej. Przewidują bowiem najdalej idącą sankcję karną. Stąd umieszczenie go w rozdziale 7 ustawy z 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zatytułowanym „Przepisy karne”.

 

Projektowany przepis art. 55a. brzmi: kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennych Osi Europejskiej, podpisanego w Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r. (Dz. U. z 1947 r. poz. 367), lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości (ust. 1). Zgodnie z ust. 2: jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności. Projektodawca wskazał jednak, że nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w ust. 1 i 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej lub naukowej.

 

Art. 55a przewiduje odpowiedzialność karną za trzy rodzaje zachowań. Pierwszym jest „publiczne i wbrew faktom przypisywanie” Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu „odpowiedzialności lub współodpowiedzialności” za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennych Osi Europejskiej, podpisanego w Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r. (Dz. U. z 1947 r. poz. 367). Projektodawca odwołuje się przy tym umowy międzynarodowej wraz z aktem regulującym funkcjonowanie Międzynarodowego Trybunału Wojskowego orzekającego w tzw. procesach norymberskich od 20 listopada 1945 r. do 1 października 1946 r. Przepis art. 6 Karty określał jurysdykcję Trybunału i stwierdzał jego właściwość w sądzeniu popełnionych przez osoby w interesie tzw. państw Osi: 1) zbrodni przeciw pokojowi, 2) zbrodni wojennych oraz 3) zbrodni przeciwko ludzkości. Wszystkie trzy kategorie zostały szczegółowo zdefiniowane w akcie międzynarodowym. I tak zbrodnie przeciwko pokojowi miały polegać na „planowaniu, przygotowywaniu, początkowaniu lub prowadzeniu wojny napastniczej albo wojny będącej pogwałceniem traktatów, porozumień lub gwarancji międzynarodowych, albo współudziału w planie lub zmowie w celu dokonania jednego z wyżej wymienionych czynów”. „Zbrodnia wojenna” została zdefiniowana jako „pogwałcenie praw i zwyczajów wojennych”, a w szczególności do zaliczono do niej m.in. „morderstwa, złe obchodzenie się lub deportację na roboty przymusowe albo w innym celu ludności cywilnej na okupowanym obszarze lub z tego obszaru”, zabijanie zakładników; bezmyślne burzenie osiedli, miast lub wsi albo do spustoszeń „nieusprawiedliwionych koniecznością wojenną”. Akt prawa międzynarodowego wymieniał wreszcie akty zaliczane do „zbrodni przeciw ludzkości”: morderstwa, wytępianie, obracanie ludzi w niewolników, deportacja i inne czyny nieludzkie, których dopuszczono się przeciwko jakiejkolwiek ludności cywilnej, przed wojną lub podczas niej, albo prześladowanie ze względów politycznych, rasowych lub religijnych przy popełnianiu jakiejkolwiek zbrodni wchodzącej w zakres kompetencji Trybunału lub w związku z nią, niezależnie od tego, czy było to zgodne, czy też stało w sprzeczności z prawem kraju, w którym zbrodni dokonano. Drugim rodzajem zachowania penalizowanego na gruncie art. 55a jest „publiczne i wbrew faktom przypisywanie” Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu „odpowiedzialności lub współodpowiedzialności” za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne. W przeciwieństwie do pierwszego typu zachowania przestępczego, dotyczącego wyłącznie zbrodni III Rzeszy Niemieckiej (np. uznawania Polaków za zakładających hitlerowskie obozy zagłady), czyn ten dotyczy wszelkich zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodni wojennych. Ustawodawca zdefiniował pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości” w art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu są nimi w szczególności zbrodnie ludobójstwa w rozumieniu Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, przyjętej w dniu 9 grudnia 1948 r. (Dz. U. z 1952 r. poz. 9, 10 i 213 oraz z 1998 r. poz. 177), a także inne poważne prześladowania z powodu przynależności osób do określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, jeżeli były dokonywane przez funkcjonariuszy publicznych albo przez nich inspirowane lub tolerowane. Pomocne przy rozumieniu pojęcia wyżej wymienionych zbrodni mogą okazać się akty prawa międzynarodowego oraz przepisy rozdziału XVI kodeksu karnego.

 

Odpowiedzialność karna będzie dotyczyła jedynie obciążaniem „Państwa Polskiego” lub „Narodu Polskiego”. Podkreśla to ogólny wymiar samej sankcji. W ocenie projektodawców niedopuszczalne jest obciążanie odpowiedzialnością za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką czy np. ZSRS całego narodu polskiego czy państwa polskiego. Przez pojęcie „Narodu” (użytego np. w art. 133 KK) należy rozumieć ogół obywateli polskich, zamieszkałych zarówno w Rzeczypospolitej Polskiej, jak i poza jej granicami. Wydaje się, że pojęciem Narodu należy obejmować także osoby narodowości polskiej niebędące obywatelami polskimi. Co za tym idzie odpowiedzialności karnej będzie podlegał sprawca, który stwierdzi np., że „Naród Polski dopuścił się eksterminacji Żydów” albo „Państwo Polskie masowo mordowało Ormian”, jednakże nie poniesie jej np. ocalony z zagłady, informujący o dopuszczeniu się przez konkretnych Polaków zbrodni na Żydach.

 

Trzecim zachowaniem penalizowanym na gruncie art. 55a ustawy ma być rażące pomniejszanie w inny sposób odpowiedzialności rzeczywistych sprawców zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodni wojennych (w szczególności III Rzeszy Niemieckiej). Stanowi to realizację art. 1 ust. 1 lit. c i d decyzji ramowej Rady z 2008 r. 2008/913/WSiSW w sprawie zwalczania pewnych form i przejawów rasizmu i ksenofobii za pomocą środków prawnokarnych. Z brzmienia przepisu wprost wynika ścisły związek pomiędzy przypisaniem odpowiedzialności czy współodpowiedzialności państwa polskiego czy narodu polskiego za wymienione w przepisie czyny z „pomniejszeniem odpowiedzialności rzeczywistych sprawców zbrodni”. Innymi słowy: odpowiedzialność karna za obciążanie odpowiedzialnością Polaków wynika nie z prostej chęci ochrony dobrego ich dobrego imienia, ale właśnie z konieczności ochrony Ofiar tego typu zbrodni przed „rozmywaniem” odpowiedzialności.

 

Trzecie zachowanie opisane w komentowanym przepisie jest w istocie uzupełnieniem obowiązującego już w ustawie z 1998 r. art. 55, przewidującym odpowiedzialność karną za tzw. negacjonizm, a zatem „publiczne i wbrew faktom” zaprzeczanie m.in. zbrodniom nazistowskim, komunistycznym i innym stanowiącym zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne „popełnione na osobach narodowości polskiej lub obywatelach polskich innych narodowości (w tym na Żydach)”. Obecnie zatem karane będzie również „rażące pomniejszanie odpowiedzialności sprawców” tego typu czynów, co stanowi wzmocnienie ochrony pamięci w głównej mierze Ofiar Szoah. Dodać przy tym trzeba, że projekt przewiduje rozszerzenie katalogu zbrodni chronionych przepisem art. 55 ustawy o IPN o kategorię „zbrodni banderowskich nacjonalistów i członków formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką” (brzmienie art. art. 1 w pkt 1 lit. a ustawy rekomendowane w dodatkowym sprawozdaniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka – druk nr 993A). Co więcej projektodawca zwraca uwagę na konieczność uznania za zbrodnię „banderowskich nacjonalistów i członków formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką” także udział „w eksterminacji ludności żydowskiej oraz ludobójstwie na obywatelach II Rzeczypospolitej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej” (dodany art. 2a).

 

Ogromne kontrowersje w debacie publicznej wzbudziło znamię przestępstwa z art. 55a ustawy o IPN polegające na „publicznym” obciążeniu odpowiedzialnością za zbrodnie wymienione powyżej państwa polskiego czy narodu polskiego „wbrew faktom”. Oba znamiona łącznie występują już we wspomnianym art. 55 ustawy o IPN (penalizującym m.in. tzw. kłamstwo oświęcimskie), obowiązującym od dnia jej wejścia w życie w 1999 r. i nie budziły dotychczas wątpliwości. O „publicznym” działaniu sprawcy można mówić wtedy gdy jest skierowane do niekreślonej liczby osób (np. w mediach, w Internecie, w trakcie przemówienia). Nie będzie nim natomiast np. rozmowa z innymi w zamkniętych gronie. Znamię to występuje np. w art. 255 § 1-3 KK, art. 256 § 1 KK czy art. 257 KK. Drugim warunkiem odpowiedzialności karnej z przepisu art. 55a powinno być działanie „wbrew faktom”. Stanowi to odniesienie do ustaleń czynionych przez historyków, a dotyczących odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości czy zbrodni wojennych. W toku postępowań karnych o realizacji tego typu znamienia z reguły będzie decydować opinia biegłego z zakresu historii. W pozostałej części przypadków (jak np. w przypadku stwierdzenia, że „Państwo Polskie 1 września 1939 r. rozpoczęło wojnę napastniczą przeciwko III Rzeszy Niemieckiej”) wystarczające będzie odwołanie się do faktów notoryjnych (powszechnie znanych i niewymagających dowodu), o których mowa w art. 168 KPK.

 

Jeżeli chodzi o znamiona strony podmiotowej czynu z art. 55a, to będzie można go popełnić umyślnie (w obu postaciach zamiarów) oraz nieumyślnie (ust. 2). Projektodawcy doszli zatem do przekonania, że karać należy także za obciążające cały naród czy państwo polskie sformułowania, które wynikają z niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia czynu sprawca przewidywał lub mógł przewidzieć (np. brak należytej rzetelności dziennikarskiej).

 

(całość: http://www.ordoiuris.pl/dzialalnosc-instytutu/analiza-art-55a-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-ipn )

 

 

Jak do tej pory jedyna próba zdyskredytowania powyższej nowelizacji opiera się na stwierdzeniu niekonstytucyjności analogicznego przepisu, jaki za sprawą PiS znalazł się w Kodeksie karnym w 2006 roku.

 

Argument nośny dla szerokiego kręgu osób.

 

Ale…..

 

c.d.n.

 

9.02 2018

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

315017