28052017Nowości:
   |    Rejestracja

Hillary Clinton miała wypadek


Czerski wieszcz po raz kolejny ogłosił nietrafione proroctwo. Tym samym zdobył tytuł „czarnowidza” alias „proroka à rebours ”.


Pamiętamy najsłynniejszy blamaż nadredaktora popełniony w 2015 roku.

 

Adam Michnik w programie Tomasza Lisa „Lis na żywo” w styczniu 2015 roku powiedział:

 

– No to mnie się zdaje, że jeżeli tu się nie stanie coś takiego, co ja nie jestem w stanie przewidzieć – że Bronisław Komorowski po pijanemu na pasach przejedzie niepełnosprawną zakonnicę w ciąży, no to oczywiście, że będzie prezydentem!

 

https://

 

 

Niespełna dwa lata później czerski guru swoim darem proroczym obdarzył równie dobrze zapowiadającego się żurnalistę – Macieja Orłowskiego.

 

Jeszcze 8 listopada, niespełna dzień przed wyborami w USA, „gazeta wyborcza” wali więc jak cepem:

wieszcz z gw

Hillary Clinton ma 90 proc. szans na zwycięstwo nad Donaldem Trumpem [NAJNOWSZY SONDAŻ]

Kandydatka Demokratów na prezydenta USA Hillary Clinton ma aż 90 proc. szans na zwycięstwo nad kandydatem Republikanów Donaldem Trumpem w dzisiejszych wyborach – wynika z najnowszego sondażu Reuters/Ipsos.

Poparcie dla Clinton jest zbliżone do wyników analogicznego badania z zeszłego tygodnia, a nikłe szanse Trumpa na wygraną zależą od frekwencji białych, czarnych i Latynosów w sześciu lub siedmiu stanach – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez Reuters/Ipsos. Według sondażu Clinton może liczyć na 303 głosy elektorskie, podczas gdy Trump – na 235. Aby wprowadzić się do Białego Domu, kandydat musi uzyskać poparcie 270 elektorów.

GW cd

Nikłe szanse Donalda Trumpa na zwycięstwo

Szanse Trumpa zależą od jego wyniku przede wszystkim na Florydzie, w Michigan, Karolinie Północnej i Ohio – gdzie w momencie przeprowadzenia badania w niedzielę wyniki były wciąż niepewne – i w Pensylwanii, w której Clinton prowadzi niewielką przewagą trzech punktów procentowych. Aby odnieść zwycięstwo, Trump musi wygrać w większości tych stanów.

Jakakolwiek przegrana Trumpa w dwóch spośród trzech stanów – na Florydzie, w Michigan i Pensylwanii – niemal z pewnością zagwarantuje Clinton zwycięstwo. Tymczasem Trump musi utrzymać tradycyjnie republikańską Arizonę, gdzie poparcie dla kandydatów jest zbliżone, i mieć nadzieję, że niezależny kandydat Evan McMullin nie zdobędzie kolejnego bastionu Republikanów, Utah.

Jak ktoś chce bliżej zapoznać się z treścią całej wróżby przedwyborczej tekst jest tutaj:

 

http://wyborcza.pl/7,75399,20945402,hillary-clinton-ma-90-proc-szans-zwyciestwa-nad-donaldem-trumpem.html

 

 

George Bernard Show przed laty stwierdził, że naj­większą karą dla kłam­cy jest nie to, że ktoś mu nie wie­rzy, ale to, że on sam nie pot­ra­fi uwie­rzyć ni­komu. Ale rozwój naszej cywilizacji zdezaktualizował powyższe słowa.

 

Dzisiaj, i to w przeciągu niespełna dwóch lat widać wyraźnie, że największą karą dla kłamcy jest… wiara we własne słowa!

 

Nic dziwnego, że najgorliwsi lewicowi hunwejbini dali upust swojemu rozczarowaniu wynikiem wyborów.

 

Jan Hartman na twitterze:

Hartmann na twitterzr

 

Ale nie tylko on.

 

Tomasz Lis, jeszcze pewien wygranej Hillary, zarysował przerażającą ale nieprawdopodobną jego zdaniem wizję, jaka wg niego i wieszczów z Czerskiej nie miała prawa się wydarzyć:

Lis 1

Wicemichnik Jarosław Kurski wespół z byłym ministrem i marszałkiem Sejmu Radosławem Sikorskim apelują, aby… niezwłocznie kupić od francusko-niemiecko-włoskiego koncernu Caracale:

sikorski + kurski

Jednak biorąc pod uwagę, jak bardzo w/w „wieszcze” mylą się od prawie dwóch lat w swoich prognozach politycznych można założyć, że tak samo sprawdzi się przepowiednia o grożącej nam rzekomo wojnie. I to atomowej.

 

Zatem wojna z putinowską Rosją jest  równie pewna jak prezydent Hillary Clinton w USA.

 

Dojdzie do niej wtedy, gdy pijany Putin na pasach przejedzie niepełnosprawnego popa w ciąży.

 

I to w samą wigilię święta „Sześciu Króli”.

 

 

9.11 2016

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 3 dla artykułu "Hillary Clinton miała wypadek"

  1. pablo3 pablo3 pisze:

    swiat pracy odetchnal z ulga. ale jak widać, nie swiat elit. w zmiany we Francji nie bardzo wierze. to wylegarnia michnikopodobnych wizjonerow i talentow. co nie znaczy, ze musimy się bac Francji. tym razem, „zachowamy okazje do milczenia”.

  2. Jerzy pisze:

    Dzisiaj „eksperci” i redaktorzy analizowali w polskim radio dlaczego to wygrał Donald a nie Chilary.
    Przerażała jedna rzecz – otóż oni naprawdę sprowadzali wszystko do socjotechniki wyborczej.
    I ci ludzie uważają siebie za ekspertów? Oznacza to że równocześnie uważają wyborców za idiotów których można zmanipulować do głosowania na dowolną osobę i dowolną sprawę. Jakbym słyszał samego mistrza Kurskiego…
    Ani jeden z ekspertów i ani jeden z redaktorów nie zająknął się by powiedzieć NA CO w tych wyborach głosowali Amerykanie. ZA CZYM zagłosowali. CO ODRZUCILI. Przecież na Boga ludzie nie głosowali na nazwisko Donald Trump, ani dlatego że chwycił ich za serca.
    .
    Gwoździem do trumny było stwierdzenie pana eksperta, iż wybór Donalda będzie oznaczał likwidację tzw. Obama care – co szybko słuchaczom wyjaśnił pan redaktor – oznacza likwidację powszechnej opieki zdrowotnej którą w USA wprowadził Obama….
    W tym momencie ręce opadły. Jeśli tak panowie znają i rozumieją amerykańską rzeczywistość, to największy podarunek jaki możegą sprawić słuchaczom jest zamilknąć. Zamilknąć i zmienić zawód.
    Otóż Obama „kier” NIE jest powszechną opieką zdrowotną. Tak naprawdę koszt opieki zdrowotnej poszedł bardzo w górę i mam tu na myśli koszt dla kieszeni Amerykanina.
    Obama care to nic innego tylko wprowadzenie obowiązku dla wszystkich Amerykanów by wykupili sobie bardzo drogie ubezpieczenie zdrowotne. Za nie wykupienie otrzymuje się karę pieniężną podczas corocznego rozliczania podatkowego. Co roku ta kara jest podwyższana i niedługo będzie wyższa niż koszt samego ubezpieczenia. Dodam że ubezpieczenie tańsze niż 500 USD miesiecznie jest niewiele warte a pracodawca nie ma obowiazku go pokrywać nawet w części.
    Czy widzicie różnicę między powszechną opieką zdrowotną jaka jest w Europie a obowiązkiem wykupienia sobie ubezpieczenia zdrowotnego?
    W międzyczasie molochy ubezpieczeniowe i największy ze wszystkich amerykańskich biznesów – biznes usług medycznych – mają się świetnie, jeszcze lepiej niż przed Obamą. No i leczą pacjentów za cenę kilkadziesiąt razy wyższą niż najlepsze polskie kliniki które na dodatek leczą Polaków za darmo a w niczym nie ustępują tym amerykańskim – o czym również była wczoraj mowa tyle że w innej audycji (audycja o leczeniu nowotwora oka – siatkówczaka) i o czym sam przekonałem się osobiście.
    Muszę dodać, że Amerykanie którzy niczego nie posiadają i praktycznie nie mają żadnych środków mają tzw. ubezpieczenie „Obama care” wykupywane przez rząd. Tyle tylko że ubezpieczenie to jest praktycznie nic nie warte – uwierzcie mi.
    I z taką to fachowością rozprawiano przez całą tę audycję…

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

294996