20102017Nowości:
   |    Rejestracja

Granice.


W końcu I wojny światowej stawało się oczywiste, że państwo polskie odrodzi się. Problemem było wytyczenie jego granic. Polacy uważali, że odrodzone państwo polskie będzie kształtem nawiązywać do Rzeczpospolitej przedrozbiorowej.


Inaczej to widzieli sąsiedzi Polski, którzy chcieli ją widzieć jako twór możliwie najmniejszy. Tymczasem Polakom nie tylko o względy emocjonalne chodziło. Terytorium państwa decydowało o jego potencjale materialnym, o liczbie ludności, a tym samym o pozycji na arenie międzynarodowej i jego bezpieczeństwie, co dla wychodzących z niewoli Polaków miało ogromne znaczenia.
Wytyczenie granic w ówczesnej sytuacji politycznej i na­rodowościowej nie było sprawą łatwą. Nie było też łatwe doprowadzenie do uznania tych granic przez mocarstwa decydujące o powojennym ładzie międzynarodowym.

Zasadniczym dokumentem, stanowiącym podstawę do wytyczenia pol­skiej granicy zachodniej, był traktat wersalski podpisany 28 czerwca 1919 r. Przesądzał on o kwestii przynależności państwowej Wielkopolski (już wy­zwolonej przez powstańców) i przyznawał Polsce część Pomorza, zgodnie z postulatem prezydenta USA Wilsona o polskim dostępie do morza. Faktycznie sprawa była dość problematyczna, gdyż jedyny port w tym rejonie, Gdańsk, mimo polskich starań otrzymał status Wolnego Miasta, praktycznie niezależnego od Polski. O pozostałych rejonach miały rozstrzygnąć w przyszłości plebiscyty – zmieniono początkową decyzję przyznającą Polsce Śląsk (Opole) i Warmię, Mazury (Olsztyn). W każdym raszie Wielkopolska prawnie została włączona do państwa polskiego 10 stycznia 1920 r., a tydzień później wojsko polskie zaczęło obsadzać Pomorze.

Nieco wcześniej (21 XI 1919) Rada Najwyższa Sprzymierzonych przy­znała Polsce Galicję Wschodnią (oddziały polskie pokonały wojska zachodnioukraińskie i wyparły je za Zbrucz, na którym dawniej przebiegała granica austriacko-rosyjska), dodając przy tym zastrzeże­nie, że po 25 latach zostanie przeprowadzony plebiscyt, rozstrzygający o dal­szej przynależności państwowej tego rejonu (po kilku latach zrezygnowano z tego zastrzeżenia).

W tym samym czasie (wrzesień 1919 r.) dzięki traktatowi pokojowemu z Austrią doszło do prawnego uznania suwerenności polskiej na terenie byłego zaboru austriackiego.

W 1920 r. nastąpiły dalsze wydarzenia istotne dla kwestii granic. Toczyła się wojna polsko-sowiecka, której wynik miał przesą­dzić o przebiegu granicy polskiej na wschodzie, przeprowadzono plebiscyt na Warmii i Mazurach (lipiec 1920 r.), a Rada Ambasadorów dokonała podziału Śląska Cieszyńskiego. W tych dwóch ostatnich sprawach zapadły decyzje dla Polski niekorzystne. W plebiscycie udało się Polakom odzyskać jedynie małe skrawki utraconego w czasie rozbiorów terenu, a na Zaolziu nie uwzględniono zasięgu etnograficznego polskości i w rezultacie państwo polskie utraciło przemysłową część Śląska Cieszyńskiego z bardzo ważnym gospodarczo okrę­giem karwińsko-trzynieckim. Była to ogromna strata, gdyż los Górnego Śląska nie został jeszcze wówczas przesądzony, a polska gospodarka po­trzebowała pilnie węgla i stali produkowanych w dużych ilościach na Zaolziu.

Za pewien sukces można by uznać konwencję polsko-gdańską z listopada 1920 r., na podstawie której Wolne Miasto zostało włączone do polskiego obszaru celnego. Oznaczało to, że spełzły na niczym usiłowania gdańskich Niemców, dążących do uzyskania przez miasto statusu państwa i uniezależ­nienia się od Polski.

W marcu 1921 r. zakończono rokowania pokojowe polsko-sowieckie w Rydze. Traktat ryski nie tylko wytyczył polską granicę wschodnią (uznaną przez Zachód dwa lata później), ale określał warunki pokoju. Strony zapewniały wzajemne poszanowanie suwerennych praw na podzielonym terytorium oraz zobowiązały się zapewnić swobodny rozwój języka i kultury swym mniejszościom narodowym. Zrzeka­no się też wzajemnych roszczeń w związku z wydatkami i zniszczeniami wojennymi i zobowiązywano do wymiany jeńców wojennych oraz repatriacji osób, które zdecydują się na wybór obywatelstwa polskiego lub sowieckiego – w praktyce po stronie sowieckiej wybierano masowo obywatelstwo polskie (tak np. postąpiło kilkaset tysięcy Żydów), wypadków wybierania obywatelstwa sowieckiego po stronie polskiej nie było. Polska miała też otrzymać zagrabione przez władze rosyjskie dobra kulturalne oraz przedsiębiorstwa, tabor kolejowy i inny majątek przywłaszczony przez Rosjan w czasie działań wojennych. Ponadto rząd sowiecki zobowiązał się do wypłacenia Polsce 30 mln rubli w złocie (czego Sowieci nigdy nie zrobili), a Polska miała rozwiązać rosyjskie formacje antybolszewickie.

Granica ustalona w Rydze przebiegała w zasadzie wzdłuż linii II rozbioru i była, zdaniem ówczesnej opinii polskiej, dowodem umiaru i ustępliwości Rzeczypospolitej.

W dwa dni po Rydze (20 III) odbył się plebiscyt na Górnym Śląsku, ale o losie przemysłowej części Śląska zadecydowało dopiero trzecie Powstanie Śląskie, które wybuchło 3 maja 1921 r. W skład terytorium państwa polskiego Górny Śląsk został faktycznie włączony w połowie 1922 roku.

W lutym 1922 r. rozstrzygnął się los Wileńszczyzny, gdzie „buntownik” gen. Żeligowski utworzył Litwę Środkową, państwo formalnie niezależne od Pol­ski. Sejm wileński uchwalił następnie zjednoczenie Litwy Środkowej z pań­stwem polskim.

Ostatnim problemem granicznym była kwestia Jaworzyny w Tatrach. Rada Ambasadorów wytyczyła tam granicę we wrześniu 1924 roku.

W fatalnym stanie były ziemie wchodzące w skład państwa – po zbilansowaniu strat wojennych (pogłębionych w 1919-1920), okazało się, że majątek odziedziczony po okresie zaborów został w znacznej części (co najmniej w jednej czwartej) zniszczony. Proces odbudowy w ówczesnych warunkach, nie tylko finansowych i technicznych, wydawał się niemożliwy do przeprowadzenia. Znacznie zamożniejsza Francja nie potrafiła do 1940 r. usunąć swych strat wojennych, których ogólna wartość równała się trzem budżetom państwowym (w Polsce to było dziesięć budżetów), ale II RP to się udało.

Sprawą bolesną był fakt, że po wytyczeniu granic wielu Polaków znalazło się na terenach państw graniczących z Polską. Antoni Sujkowski (Polska Niepodległa, wyd. 1926) obliczał, że na terenie Czechosłowacji mieszkało w 1923 r. 240 tys. Polaków, w tym 130 tys. na Śląsku Cieszyńskim (66% zaludnienia), 1,5 mln w Niemczech (1 mln na terenach przygranicznych), 105 tys. na Łotwie, 250 tys. na Litwie (na Kowieńszczyźnie 26% ludności) i około 1,5 mln w ZSSR. Polacy mieszkający poza granicami swej ojczyzny liczyli ogółem 7,7 mln osób – prawie połowa z nich znajdowała się w pań­stwach ościennych.

Terytorium państwowe Drugiej Rzeczypospolitej zostało uznane przez Europę – i to nie przez całą – w ciągu sześciu lat. Polska międzywojenna (o powierzchni 388 tys. km2) zajmowała 52% powierzchni Rzeczypospolitej przedrozbiorowej (w 1772 r. – 734 tys. km2). Prawie 2% dawnych ziem Rzeczypo­spolitej pozostało przy Niemcach, 0,26% stanowił obszar Wolnego Miasta Gdańska, 7% weszło w skład Litwy, ponad 2% – Łotwy, a w granicach Rosji sowieckiej znalazło się aż 37% Polski przedrozbiorowej. Jedynie półtora procenta terytorium RP stanowiły ziemie uzyskane na zachodzie, a nie należące przed 1772 r. do Polski. Terytorialnie nie zdołano więc odzyskać dawnego stanu posiadania.

03

Druga RP zajmowała w Europie szóste miejsce (po Rosji, Francji, Hiszpanii, Niemczech i Szwecji) pod względem wielkości terytorium. Trzecia RP (312 685 km2) znajduje się na dziewiątym miejscu w Europie

Napisane przez:


Jaki jestem każdy widzi (każdy kto zechce).

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

307474