26072017Nowości:
   |    Rejestracja

FT: Polska zamieni Tuska


Brytyjski „Financial Times” wali z grubej rury: rząd w Warszawie nie poprze Donalda Tuska na kolejną kadencję przewodniczącego Rady Europy. Zamiast niego zaproponuje Jacka Saryusza-Wolsiego, też z PO. Rząd nie potwierdza tych informacji, choć również ich nie dementuje. Tusk na stanowisku szefa Rady Europy właściwie pracował tylko na rzecz szkodzenia obecnemu rządowi. Nie przydał się ani Unii, ani Polsce. Donald Tusk, którego „Gazeta Wyborcza” oraz TVN prawdopodobnie z powodów braków językowych nazywały (i nazywają) prezydentem Unii Europejskiej lubił i lubi tak o sobie myśleć. Lubi również tak się sam przedstawiać – dla uproszczenia. Był i jest jedynie przewodniczącym Rady Europy, urzędnikiem od którego Unia Europejska spodziewała się wiele, ale który niewiele zrobił a w Brukseli  dał się zapamiętać ze „szczerych” rozmów o to, jak w tej Polsce jest źle. Skarżył się – zupełnie, jakby zapomniał, że ostatnie przed obecną kadencją osiem lat rządów to jego scenariusz i jego reżyseria.


Donald-Tusk

Dał się także zapamiętać, jako polityk który domagał się wprowadzenia kar dla Polski za niezgodne – jego zdaniem – z prawem działania rządu powołanego przez demokratycznie wybraną większość. Donald Tusk mógł się spodziewać, że nie otrzyma formalnego poparcia swojego rządu na kolejną kadencję na fotelu szefa RE. Nie dlatego, że PiS sprząta po nim i – za jego tupet w czasach, kiedy był premierem – politycy tej partii szczerze darzą go co najmniej niechęcią. Przede wszystkim dlatego, że Donald Tusk ani razu nie powiedział rządowi, że chce starać się o reelekcję. Choć nie zabrakło mu czasu na to, aby zabiegać o poparcie w innych krajach unijnych. Sugerowany przez „Financial Times” ruch obecnego rządu może przypieczętować przyszłość Tuska na wielu płaszczyznach.

Brytyjski dziennik „Financial Times” informuje, że premier Beata Szydło sonduje inne kraje Unii Europejskiej w sprawie możliwości zastąpienia Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej przez eurodeputowanego PO Jacka Saryusz-Wolskiego.

„Polska usiłuje zmobilizować sprzeciw wobec reelekcji Donalda Tuska. Warszawa może wysunąć kandydata przeciwko obecnemu przewodniczącemu Rady Europejskiej” – piszą dziennikarze FT. I dalej: „Gdyby nie wysiłki Warszawy, by zmobilizować kraje przeciwko Tuskowi, jego ponowny wybór na drugą 2,5-letnią kadencję byłby postrzegany przez wielu dyplomatów jako formalność (…)”.

Rząd w Warszawie nie potwierdza informacji brytyjskiego dziennika, ale komunikat „nie potwierdzamy” jest dokładnie tym, co otrzymali dziennikarze z Londynu. Rząd bowie nie dementuje również tych doniesień.

Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO działa w wielkiej polityce od 1991 roku, kiedy został pierwszym pełnomocnikiem ds. integracji europejskiej i pomocy zagranicznej po stworzeniu tego urzędu przez premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego. Funkcję tę pełnił do 1996 mimo częstych zmian rządów i większości parlamentarnych. Do pracy rządowej powrócił w 2000, kiedy premier Jerzy Buzek mianował go sekretarzem Komitetu Integracji Europejskiej. Pełniąc tę funkcję, brał udział w negocjacjach podczas szczytu w Nicei w grudniu 2000. W 2001 bez powodzenia kandydował do Senatu z ramienia Bloku Senat 2001.

W 2003 został międzynarodowym sekretarzem Platformy Obywatelskiej. 13 czerwca 2004 został wybrany na posła do Parlamentu Europejskiego z listy tej partii w okręgu łódzkim. Od 20 lipca 2004 do 16 stycznia 2007 (przez połowę kadencji) pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego z ramienia EPL-ED. W 2006 został wybrany na wiceprzewodniczącego zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej i na wiceprzewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. W 2007 objął stanowisko przewodniczącego komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego. W VI kadencji był również członkiem-zastępcą w komisji budżetowej oraz członkiem delegacji PE na Federację Rosyjską i Afganistan. W wyborach w 2009 skutecznie ubiegał się o reelekcję[3]. Funkcje wiceprzewodniczącego i członka zarządu krajowego PO pełnił do października 2010. W 2014 po raz trzeci został wybrany na posła do Parlamentu Europejskiego.

Został także dyrektorem Instytutu Unii Europejskiej w Collegium Civitas, przewodniczącym Centrum Europejskiego Natolin i Fundacji Kolegium Europejskie, członkiem Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego, wykładowcą Collegium Civitas w Warszawie i zastępcą przewodniczącego rady Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Podjęcie decyzji w sprawie drugiej kadencji Donalda Tuska planowane jest na przyszłotygodniowym szczycie szefów państw i rządów krajów UE w Brukseli.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 4 dla artykułu "FT: Polska zamieni Tuska"

  1. pablo3 pablo3 pisze:

    mi sie za to wydaje, ze przewodniczący Tusk, pozostanie na swoim stanowisku. inaczej kto by mu pozwolil glosic takie tyrady 17 grudnia we Wroclawiu, czy raczej Breslau, jak wola Niemcy…

  2. Andrzej pisze:

    Donald Tusk zostanie wybrany na 2 kadencje bo popieraja go wszystkie kraje EU oprocz Polski.
    A popieraja go dlatego, ze wykonuje pierwszorzedna robote w trudnych czasach. To jedyny polski polityk miedzynarodowego formatu!
    Pozdrowienia

    • Bazyliszek pisze:

      Haha. Dobrze napisane Andrzej. Uśmiałem się pierwszorzędnie. To jest właśnie oznaka kryzysu w Unii Europejskiej, że jest wciąż wielkie wsparcie dla aferzystów pokroju Juncker’a czy właśnie Tuska. Ale może jeśli nie w tym roku to w następnym albo w jeszcze następnym, nastąpi jakaś głębsza transformacja wśród elit europejskich i pozbędą się ze swych szeregów ludzi nieprawych, czarnych owiec. Społeczeństwo przecież obserwuje i wyciąga wnioski.

      • Andrzej pisze:

        No i co Bazyliszku,
        czy bylem jakims jasnowidzem, ze przewidzialem 27: 1 dla Tuska?
        Na pewno nie . Swiadczy to tylko o intelektualnym ograniczeniu i chuliganstwie JK, ktory nazywa sie sam politykiem a jego palladyni „Wielkim Strategiem”

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

300674