18102017Nowości:
   |    Rejestracja

Esbecy (odejdą) z mediów publicznych


Rada Mediów Narodowych chce wyrzucenia byłych funkcjonariuszy SB oraz współpracowników PRL-owskich służb z mediów publicznych. Deklarację RMN w czambuł potępiły „Gazeta Wyborcza”, TVN oraz partie polityczne – jak się domyślacie: PO, Nowoczesna, SLD i PSL.


c76a4625-4964-45ac-ac19-a29286938f1d

Na to wczorajsze posiedzenie Rady Mediów Narodowych czekało lekko licząc kilkadziesiąt tysięcy dziennikarzy mediów publicznych. Jedni z nadzieją, inni w nieukrywanej panice, co dało się wyczuć na korytarzach publicznego radia i TV. To właśnie Polskie Radio, TVP oraz Polska Agencja Prasowa muszą stanąć przed koniecznością lustracji. Choć apel Rady Mediów Narodowych nie ma wiążącej mocy prawnej – w końcu to wyłącznie apel – jasne jest, że dziennikarze będą musieli wnioski lustracyjne w takiej, czy innej formie złożyć.

– Naszym zdaniem media publiczne nie powinny zatrudniać byłych funkcjonariuszy służb specjalnych PRL – mówi Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych. I nie chodzi wyłącznie o tych, którzy z powodzeniem od trzech dekad robili w tych mediach karierę, ale również takich, którzy w mediach chcieliby zaistnieć, choćby na zasadzie prostej współpracy. Media publiczne mają nie podejmować z nimi żadnej formy współpracy mającej wpływ na treść programu.

Jak informuje Czabański, Rada przyjęła apel do zarządów publicznych spółek medialnych jednogłośnie.

Rada nie wie, co przyznają jej członkowie, o jakiej skali pracowników mowa. Wiadomo jest o niektórych, że na taką współpracę w PRL-u decydowali się. – To chyba jest jasne, że byli esbecy i ich współpracownicy nie powinni kształtować opinii publicznej w mediach narodowych, w mediach publicznych – mówi Joanna Lichocka. – Moim zdaniem obecna sytuacja jest zwyczajnie niemoralna.

Zarządy spółek mediowych, choć jeszcze nie potwierdzają tego oficjalnie, zastosują się do apelu RMN. I to nawet wówczas, kiedy PiS nie zdąży przegłosować zmian w obowiązującej ustawie lustracyjnej. Zgodnie z nią oświadczenia lustracyjne o współpracy ze służbami PRL lub braku takiej współpracy muszą składać prezydent, parlamentarzyści, osoby pełniące kierownicze stanowiska państwowe, sędziowie, prokuratorzy oraz adwokaci, a także szefów mediów publicznych.

Choć oświadczenia nie są jawne, każde – jak zapewnia IPN – jest badane przez tamtejszych prokuratorów. W przypadku ujawnienia kłamstwa lustracyjnego odbywa się proces lustracyjny zaś taka osoba traci stanowisko.

To nie pierwszy raz, kiedy dziennikarze muszą się przyznać do ewentualnej współpracy z SB. Było tak do 2007 roku, kiedy po rozszerzeniu grup zawodowych podlegających obowiązkowej lustracji do dziennikarzy , właścicieli mediów oraz naukowców. Tyle, że wówczas przepis zaskarżył prof. Andrzej Rzepliński i jego koledzy z Trybunału Konstytucyjnego (wybrani wcześniej głosami PO, PSL i SLD).

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Esbecy (odejdą) z mediów publicznych"

  1. Antoni pisze:

    A czy były działacz PZPR niejaki Czabański też zostanie wyrzucony ???

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

303512