28052017Nowości:
   |    Rejestracja

Eliminacjonizm — czyli wiara, że polityczny oponent jest „rakiem na ciele i musi być wycięty”


W wydanej w 2009 roku książce „Worse Than War: Genocide, Eliminationism, and the Ongoing Assault on Humanity[ii]” (Gorsze niż wojna: Ludobójstwo, eliminacjonizm oraz ciągły atak na wartości ludzkości) naukowiec amerykański zajmujący się naukami politycznymi Daniel Jonah Goldhagen argumentuje, że eliminacjonizm jest podstawową przyczyną wszystkich masowych morderstw na świecie dokonanych w XX oraz w XXI wieku.


Polscy rolnicy zamordowani przez Niemców. Rok 1943.

Polscy rolnicy zamordowani przez Niemców. Rok 1943.

Eliminacjonizm — czyli wiara, że polityczny oponent jest „rakiem na ciele i musi być wycięty”

Człowiek wyzuty z indywidualności i sumienia, z mentalnością szpiega, z duszą kata, zostaje uznany za ideał człowieka i wzór dla czasów naszych, a propagandzie nowego ideału ogół społeczeństwa naszego przypatruje się z życzliwą neutralnością.

Time present and time past
Are both perhaps present in time future
And time future contained in time past[i]

— T.S. Eliot

Eliminacjonizm jest podstawową przyczyną wszystkich masowych morderstw

W wydanej w 2009 roku książce „Worse Than War: Genocide, Eliminationism, and the Ongoing Assault on Humanity[ii]” (Gorsze niż wojna: Ludobójstwo, eliminacjonizm oraz ciągły atak na wartości ludzkości) naukowiec amerykański zajmujący się naukami politycznymi Daniel Jonah Goldhagen argumentuje, że eliminacjonizm jest podstawową przyczyną wszystkich masowych morderstw na świecie dokonanych w XX oraz w XXI wieku.

Słowo „eliminationism” (eliminacjonizm) Goldhagen stworzył w 1996 roku — w swojej poprzedniej książce „Chętni kaci Hitlera”[iii].

Zdaniem Goldhagena „eliminacjonizm” oznacza wiarę, że czyjś polityczny oponent jest „rakiem na ciele politycznym i musi być wycięty — za pomocą odseparowania od społeczeństwa poprzez cenzurę lub wręcz przez eksterminację, w celu zachowania czystości narodu”[iv].

Jako przykłady masowych zbrodni wynikających z eliminacjonizmu Goldhagen podaje m.in.: wojenne gwałty w Darfurze (2003 – 2010), samobójcze ataki islamskich terrorystów, ludobójstwo w Rwandzie (1994), czystki etniczne oraz ludobójstwo w czasie wojny jugosłowiańskiej (1991–1995), komunistyczne ludobójstwo w Kambodży (1975 – 1979, marsze śmierci z obozu koncentracyjnego w Auschwitz (1944 – 1945), a także zrzucenie bomb atomowych na Hiroshimę i Nagassaki (1945)[v].

Zgodnie z powyższą definicją jako „eliminacjonizm” można określić także politykę dokonywania masowych zbrodni[vi] w imię teorii marksistowskich, czyli: (1) komunistycznej nienawiści do określonej „klasy wyzyskiwaczy”, różnych warstw społecznych oraz/i narodowości[vii] lub (2) socjalistycznej nienawiści Hitlera do „niższych” ras.[viii]

Z wiary, że oponent jest „rakiem na ciele politycznym [lub narodowym — przyp. Andy] i musi być wycięty” — wynikały więc masowe mordy dokonywane na setkach milionów ludzi przez komunistyczno-sowieckich i socjalistyczno-hitlerowskich zbrodniarzy oraz wielu innych masowych morderców na świecie.

.

Dlaczego nasza era widziała tyle masowych morderstw?

„Dlaczego nasza era tak znacznego rozwoju technologicznego, ekonomicznego oraz niewątpliwego rozwoju moralnego — widziała tyle masowych morderstw?”[ix] — pyta Goldhagen w swojej książce… I usiłuje znaleźć odpowiedź na to pytanie analizując zarówno przyczyny, jak i motywy leżące u podstaw działań zbrodniarzy prowadzących politykę eksterminacyjną i kierujących się eliminacjonizmem — jakie doprowadziły do tego katastrofalnego stanu jaki mamy. Zdaniem Goldhagena częste posługiwanie się eliminacjonizmem wynika z „polityki niekaralności wobec tych przetępców, co powoduje, że korzyści przeważają nad kosztami”.

Temat masowych morderstw popełnianych w czasie wojny podjął także m.in. brytyjski historyk Michael Burleigh w książce „Moral Combat: Good and Evil in World War II”[x] (Moralna Walka: Dobro i zło w czasie II wojny światowej). Po najeździe hitlerowskich Niemiec na Francję, w czerwcu1940 roku — Churchill stwierdził w Parlamencie brytyjskim, że podstawowym zadaniem polityki Wielkiej Brytanii jest: ”Prowadzenie wojny przeciwko potwornej tyranii, tyranii jakiej nigdy nie można byłoby pokonać w jej czarnym katalogu ilości okrutnych przestępstw przeciwko ludzkości.”[xi] Tymczasem, już niedługo sprzymierzeńcem Wielkiej Brytanii w walce z socjalistycznymi, hitlerowskimi Niemcami — stała się nie mniej potworna tyrania w postaci komunistycznego, leninowsko-stalinowskiego Związku Sowieckiego… [sic!]

Dlatego historyk Michael Burleigh w swojej książce nie oszczędza ani Hitlera, ani Stalina, czy japońskiego cesarza/boga — żadnej osoby czy instytucji z tych, które spowodowały te wszystkie niewypowiedzialne cierpienia, jakie stały się udziałem Polaków, Żydów, Cyganów, osób upośledzonych, czy kogokolwiek innego, kto stanął pomiędzy tymi potworami i ich ambicjami.

.

Rozwiązania skutecznie powstrzymające politykę eliminacjonizmu

Z uwagi na ten katastrofalny stan stosunków międzynarodowych, Goldhagen stwierdza, że „musimy stworzyć odpowiednie rozwiązania, jakie szybko i „skutecznie powstrzymają politykę eliminacjonizmu.”[xii]

O polityce powstrzymywania przez ONZ lokalnych wojen w czasie których występuje eliminacjonizm pisze także William Shawcross w książce „Deliver Us from Evil: Peacekeepers, Warlords and a World of Endless Conflict”[xiii] (Wyzwól nas od zła: Siły pokojowe i watażkowie oraz świat niekończących się konfliktów). Zdaniem Shawcrossa siły pokojowe często stwierdzają, że na miejscu ich działań „nie ma pokoju do utrzymania, a nadzieje na to co mogą zrobić są zbyt duże”. „W bardziej religijnych czasach był Bóg, którego mogliśmy prosić o wyzwolenie od zła” — podsumowuje Shawcross. „Obecnie wzywamy nasze własne organizacje, by to zrobiły. A to często jest jak prośby o dokonanie cudów”.

.

Rewolucje i wojny domowe są największym złem

Zmarły w 1949 roku mistyk Georgij Gurdżijew uważał wojny za główne zło na Ziemi oraz przyczynę najgorszych ludzkich nieszczęść. Podkreślał on przy tym fakt, że rewolucje i wojny domowe niszczą wiele wybitnych osób o wyższym poziomie świadomości. Temat wojen i rewolucji poruszany jest w ”Opowieściach Belzebuba” Gurdżijewa wiele razy. Za każdym razem przedstawia on taki sam obraz bezsensu ludzkich nieszczęść i zniszczeń oraz ogromne okrucieństwo powodujących te zniszczenia ludzi — którzy są niegodni nazwania ich ”ludźmi”.

Gurdżijew uważał, że w czasie rewolucji społeczeństwa podzielone są na ogół na dwa obozy i są pod wpływem szczególnej psychozy — bowiem ich rozum traci normalne cechy i staje się bestialski wskutek walki i ciągłego zabijania. W takiej sytuacji ludzie o wyższym poziomie świadomości zawsze stają się niewinnymi ofiarami rewolucji. Ludzie ci będąc wewnętrznie wolni nie identyfikują się, jak inni, z populistycznymi hasłami, z ideologią stronnictw rewolucyjnych. Nie mogą oni podzielać atrakcji, entuzjazmu i sentymentów rewolucyjnych mas. W normalnych czasach, ci wybitni ludzie są zawsze życzliwi w stosunku do innych i cieszą się uznaniem każdego, ale w czasie rewolucji, ponieważ nie popierają żadnej ze stron, stają się podejrzanymi o sprzyjanie stronie przeciwnej lub po prostu są usuwani ponieważ są inni.[xiv]

.

Wszyscy mówimy tym samym językiem — a nie możemy zapobiec przemocy

Choć William F. Allman w swojej książce „Stone Age Present” (Epoka kamienna jest obecna) argumentuje, że „Z punktu widzenia ewolucji my wszyscy mówimy tym samym językiem”[xv] — to jednak ciągle nie możemy zapobiec psychopatycznemu językowi przemocy używanemu przez zdegenerowanych oprawców posługujących się eliminacjonizmem wobec przeciwników, czy swoich oponentów.

Maureen Henry w książce „The Intoxication of Power: An Analysis of Civil Religion in Relation to Ideology”[xvi] (Intoksykacja władzą: Analiza cywilnej religii w relacji do ideologii) pokreśla, że „ideologia komunistyczna jest w zasadzie zsekularyzowaną w mniejszym czy większym stopniu wersją chrześcijaństwa”.

Zatruci swoją wieloletnią tyrańską władzą w komunistycznym państwie sowieckim, w którym marksizm-leninizm był obowiązującą religią[xvii] — psychopatyczni komunistyczni gerontokraci z Kremla przygotowujący mordercze plany ataków atomowych na zachodnią Europę oraz militarne podbicie całej Europy – jednocześnie w „Programie na XX Zjazd KPZS” zapowiadali, że:

„Kiedy ludzie sowieccy będą się cieszyli błogosławieństwem komunizmu, kolejne setki milionów ludzi na ziemi powie: ‘Jesteśmy za komunizmem’. Nie poprzez wojnę z innymi krajami, lecz wskutek przykładu lepiej zorganizowanego społeczeństwa (…), stworzenia wszystkich warunków dla szczęścia oraz dobrobytu człowieka.”[xviii]

O takich jak oni komunistycznych zbrodniarzach i ideologicznych szaleńcach nie mających żadnej moralności, już w 1920 roku Jan Parandowski pisał :

„Bolszewicy byli zupełnie innego pokroju. Sekciarstwo i fanatyzm lub wrodzona dzikość pozwalały im zapomnieć o wszelkich względach [wobec] ludzkości. To są ludzie dogmatu socjalnego, który ich zaślepia i uzbraja w siłę, energię, okrucieństwo. Albowiem nie ma nic niebezpieczniejszego ponad to, gdy pewna idea ogólna i szeroka wciśnie się do mózgu małego i ciasnego. Rozsadza go, zapełnia sobą zupełnie, nie tamowana ani wyrobionymi pojęciami, ani wiedzą, ani rozumem. Staje się idée fixe, szaleństwem. Powstaje nowy typ człowieka – bolszewik – który życie ludzkie mało waży, albowiem widzi przed sobą tylko spełniający się raj ziemski.”[xix]

.

Kiedy psychopaci zdobywają władzę stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalności

Może dzieje się to dlatego, jak pisze psycholog Andrzej Łobaczewski w swojej „Ponerologii politycznej”[xx] ponieważ: „W każdym kraju świata osobnicy psychopatyczni i część innych dewiantów tworzą ponerogennie aktywną siatkę porozumień, po części wyobcowaną z więzi społecznej normalnych ludzi”. Jest to antynarodowa i antyspołeczna władza tworząca swój własny „światek o swoistych prawach i obyczajach”, władza „odkrywająca swoje odmienne sposoby działania i walki o byt”.

Jedną z podstawowych metod działania takich psychopatów posiadających władzę w jakimkolwiek kraju jest właśnie eliminacjonizm — czyli usiłowanie eliminacji wszystkich przeciwników. Jak stwierdza Łobaczewski w swojej pracy, wynika to także i z tego, że: ”Kiedy psychopaci zdobywają władzę i dobrobyt stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalności, a tym samym ludzi normalnych za wadliwych.”

„Społeczeństwo podzielono na proletariat, który miał być panem sytuacji, i na coś nieokreślonego”

W „Bolszewizm i bolszewicy w Rosji” Jan Parandowski pisał także, iż ”Społeczeństwo podzielono na proletariat, który miał być panem sytuacji, i na coś nieokreślonego, co w bogatej i przedziwnej terminologii bolszewickiej dostawało co dzień nowe nazwy. Była to burżuazja, którą stosownie do okoliczności nazywano: „białą gwardią”, ‘dusicielami’, ‘eksploatatorami’. (…) Ci wszyscy byli wydziedziczeni, prawdziwi pariasi, pozbawieni praw i czci. ”

„Bywały chwile”, stwierdził Parandowski, „kiedy rząd wołał po prostu: ‘Róbcie sobie z nimi, co chcecie’. Można ich było grabić i zabijać, i być pewnym, że żaden trybunał rewolucyjny tego nie poczyta za zbrodnię.”

.

Eliminacjonizm PO — Sikorski wzywał do „dorzynania moherów” z PiS

A skoro za wezwaniem min. Sikorskiego miała nastąpić eliminacja oraz “dorzynanie moherów” z PiS — czego żaden rewolucyjny trybunał z PO nie poczytałby za zbrodnię — mieliśmy do czynienia z czysto leninowsko-sowieckim przyzwoleniem „Róbcie sobie z nimi, co chcecie”. W takich warunkach ta prymitywna, odpowiednio nasączona nienawiścią przez postsowiecką medialną propagandę —  narkotyczno-alkoholowa, czyli miękka do ugniecenia glina „ukształconych” z miasta — przez lata odpowiednio formowana przez speców PO[xxi] od siania nienawiści, bierze się za broń palną, pistolety i noże.

Bierze tę broń także i po to, żeby wreszcie zabić tego wroga, o którym codziennie trąbią tej postsowieckiej i PO-wskiej glinie postbolszewickie mass media — oraz by wreszcie uwolnić się od napierającego ją z zewsząd tsunami tej medialnej, wręcz nazistowsko-bolszewickiej nienawiści do niezależnych, samodzielnie myślących oraz patriotycznych Polaków…

Czyli tego olbrzymiego tsunami nienawiści napierającego na widzów czy czytelników z postsowieckich mediów bez żadnej przerwy… Przykładem może tu być obłędny jado-plujca Niesiołowski, który codziennie w tych mediach bryluje — zapluwając się tym swoim jadem i swoją wręcz bolszewicką nienawiścią do opozycji w PRL-bis… Zawsze przy tym łżąc, tak jak z tymi ośmioma kulami ponoć wymierzonymi w obłudną pierś tego PO-wskiego męczennika – męczennika zwłaszcza jego własnej hipokryzji i zakłamania… A także i PO-wskiego załgania…

.

Homo peerelus — człowiek wyzuty z indywidualności i sumienia, z mentalnością szpiega, z duszą kata

Marian Zdziechowski, krytyk totalitaryzmów faszystowskich i komunistycznych — znany filozof, publicysta i profesor oraz rektor Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie —w swojej książce „W obliczu końca”[xxii] z 1937 roku napisał:

„Człowiek wyzuty z indywidualności i sumienia, z mentalnością szpiega, z duszą kata, a poddany dyscyplinie katorgi zostaje uznany, zgodnie z ewangelią sowiecką, za ideał człowieka i wzór dla czasów naszych, a propagandzie nowego ideału w rozmaitych postaciach, stosownie do miejsca i środowiska, ogół społeczeństwa naszego przypatruje się z życzliwą neutralnością.”

Jeżeli uznamy, że w mafijnym państwie ukształtowanym przez Tuska groźbą zastraszania, czyli swoistej współczesnej katorgi stosowanej przez PO, jest wkroczenie ABW o świcie za parę stron w sieci krytycznych dla prezydenta, czy groźba uraty pracy za moheryzm — to mamy idealny obraz postsowieckiego człowieka z miasta „ukształconego” przez lata nienawistnej propagandy PO wymierzonej w dużą część patriotycznego społeczeństwa.

Czyli, jest to obraz odczłowieczonego osobnika, o narzuconej ponownie mentalności leninowsko-stalinowskiego bolszewika. Osobnika nie mającego ani żadnej indywidualności ani sumienia, który bez litości  brutalnie atakuje oraz wyzyskuje słabszych. O takich odczłowieczonych osobnikach niezależni polscy historycy nie bez podstaw piszą jako o homo peerelusie.


[i] „Czas obecny i czas przeszły / Oba są chyba obecne w czasie przyszłym / A przyszłość zawarta w czasie przeszłym”, T.S. Eliot w „Burnt Norton” (1935), tłumaczenie — Andy.

[ii] Książka ta została wydana przez wydawnictwo Public Affairs, w 2009 roku.

[iii] Zob. moją notkę „Sąsiedzi, czy ‘chętni kaci’ Hitlera”.

[iv] Eliminationism is the belief that one’s political opponents are „a cancer on the body politic that must be excised — either by separation from the public at large, through censorship or by outright extermination — in order to protect the purity of the nation.” Zob.:  http://en.wikipedia.org/wiki/Eliminationism.

[vi] Zob. moją notkę „170 mln osób wynosi liczba ofiar komunistycznych despotów”.

[vii] Komunizm jest oparty przede wszystkim na nienawiści do innych ludzi oraz wszelkich religii, szerząc swoją religię marksizmu-leninizmu. Ponadto, zdaniem katolickich krytyków z XIX i XX wieku, komunizm głosił idee fałszywego wyzwolenia człowieka oraz fałszywej sprawiedliwości, równości i braterstwa w pracy — przepajając naukę oraz działalność swych swoich wyznawców fałszywym mistycyzmem. Komunizm znosił także wolność jednostki jako zasadę moralnego działania człowieka, odzierając człowieka z tego wszystkiego, co stanowi o godności osoby ludzkiej, nie przyznając człowiekowi-osobie w społeczności kolektywnej należnych jej praw przyrodzonych i uznając człowieka-osobę jedynie za nic nie znaczące kółko w sowieckim mechanizmie zbiorowym.Zob. :Bogdan Szlachta”Krytyka komunizmu w polskiej myśli katolickiej i konserwatywnej”,   http://www.omp.org.pl/artykul.php?artykul=17#_ftn41.

[viii] Na początku 1941 roku Heinrich Himmler zwołał w zamku SS w Wewelsburgu spotkanie z grupą 12 SS-Gruppenführerów. Na spotkaniu tym Himmler zapowiedział, że celem kampanii rosyjskiej jest zredukowanie lokalnej populacji o około 30 milionów osób w celu zapewnienia terenów dla osadników niemieckich. W czasie innego przemówienia do żołnierzy jednostek Waffen-SS w lipcu 1941 Himmler stwierdził, że: „Po drugiej stronie stoi populacja licząca 180 milionów, mieszanka ras, których nazwy są nie do wymówienia — a których twarze wyglądają tak, że można ich zastrzelić bez żalu czy współczucia”. Zob. moją notkę „Einsatzgruppen — policyjne oddziały morderców”.

[ix] „Why has our age of such technological, economic, and undeniable moral progress seen so much mass slaughter?”. Cytat za: http://www.pbs.org/wnet/worse-than-war/stories-essays/understanding-genocides/human-beings-and-mass-slaughter/25.

[x] Wydana przez wydawnictwo Harper w marcu 2011 roku.

[xi] Winston Churchill: „To wage war against a monstrous tyranny, never surpassed in the dark, lamentable catalogue of human crime.”

[xii] W 2005 powstała w USA organizacja Genocide Intervention Network w celu mobilizacji wyborców pragnących powstrzymać najgorsze okrucieństwa na naszym globie. Zob.:  http://www.genocideintervention.net.

[xiii] Książka wydana przez Diane Pub Co w kwietniu 2000 roku.

[xiv] [xiv] Cytowane za: „Przyczyny wojen i rewolucji według Gurdżijewa”,  http://www.centrumrozwojuheurystyki.pl/?p=1803.

[xv] „From an evolutionary point of view, we all speak the same language”, zob.: William F. Allman „Stone Age Present: How Evolution Has Shaped Modern Life — From Sex, Violence and Language to Emotions, Morals and Communities” (Epoka kamienna jest obecna: Jak ewolucja kształtowała życie współczesnego człowieka — od seksu, przemocy i języka do emocji, moralności i społeczeństwa). Simon & Shuster Inc, New York 1994, s. 168.

[xvi] „The Intoxication of Power: An Analysis of Civil Religion in Relation to Ideology”, D. Reidel Publishing Company, Dordrecht: Holland 1979, s. IX. Seria Sovietica, publications and monographs of the Institute of Soviet Studies founded by J.M. Bochenski, Volume 43.

[xvii] O tym, że zwalczający religię marksistowski komunizm sam jest religią — pisał już m.in. Mikołaj Bierdiajew, rosyjski filozof wolności. Zob. moją notkę pt. „Zwalczający religie komunizm sam jest religią dla wszystkich lewackich bandytów”.

[xviii] „When the Soviet people will enjoy the blessing of Communism, new hundres of milions of people on earth will say: ‘We are for Communism’. It is not through war with other countries, but by the example of a more perfect organization of society (…), the creation of all conditions for the happiness and well-being of a man.” Cytat za: „The Intoxication of Power: An Analysis of Civil Religion in Relation to Ideology”, s. IX.

[xx] Zob. moją notkę „Kiedy psychopaci zdobywają władze i dobrobyt stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalnosci.”

[xxi] Na przykład, organizatorem popieranej przez PO antykatolickiej „Akcji krzyż” na Krakowskim Przedmieściu był agent WSI, kryminalista i szantażysta — Zbigniew S. ps. „Niemiec” – wcześniej skazany za brutalny gwałt oraz napad z bronią w ręku na 9 lat więzienia. Zob. moją notkę „‘Akcja Krzyż’ wprost z bolszewickiej WSI a siła państwa”,  http://blogmedia24.pl/node/34777.

[xxii] Zob. „W obliczu końca”. Wydanie uzupełnione. Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, 2011.

___________________________________________________________________________________

Notka opublikowana kilka lat temu. Myślę, iż jednak warto ją teraz przypomnieć (z niewielkimi poprawkami), tym bardziej, że o nieudolnym rządzie wyznaczonej przez Tuska na premiera Ewy Kopacz pozytywnie wyraża się aż 20 proc. respondentów, a sama prymitywna i łżąca w Sejmie Kopacz dostała aż 4 proc. pozytywnych opinii. Jednak nie zmieniły się metody propagandy politruków-piarowców Kopacz, ciągle odwołujących się do nazistowsko-bolszewickich wzorców uczących nienawiści wobec określonych przez propagandę grup oraz każących dzielić społeczeństwo na lepszych i gorszych. (dane statystyczne za Piotr Cywiński „Babcia w PKO”, wSieci, nr 4, 2015)

Napisane przez:


Niezależny wędrownik po necie, czasem komentujący... -- Ekstraktem komunizmu i jego naturą, tak samo jak naturą kaądego komunisty i lewaka są: nienawiść, mord, rabunek, okrucieństwo i donos... Serendipity — the faculty or phenomenon of finding valuable or agreeable things not sought for...

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Eliminacjonizm — czyli wiara, że polityczny oponent jest „rakiem na ciele i musi być wycięty”"

  1. Polak pisze:

    Widzę, że Salskiemu opadła już szczęka i chęć dopisywania kolejnych bredni na swoimi niby informacyjnym portalu. Żadnych nowych artykułów od kilku miesięcy. Ha ha. Nikt nie czyta? co? sprawdziłeś liczniki odwiedzin? A tylko osoby, które wyrażają sprzeciw przeciwko twojej głupocie? tak?
    ha ha
    nie! prawda jest taka, że Andy Aandy (pomylony tygysek), już wie, że wdepnął w niezłe g****no.
    powodzenia ruski politruku zawszony. ha ha
    Aha – ciekawe kiedy pousuwasz wszystkie komenarze, które ci nie są przychylne? W końcu przecież jedyny słuszny światopogląd to twój – prawda??? 😉

  2. Zenon Baranowski - ruska agentura pisze:

    Czytując różne artykuły w prasie, nie raz można zauważyć ogryzki. Zdarzają się one niejednokrotnie w brukowej niszowej prasie, aspirującej nie raz do miana narodowej. Gazetą taką jest szmatławiec „Nasz Dziennnik” sączący od wielu lat nienawiść i kłamstwa. W tę niszę wpasowują się nierzadko ludzie ze środowisk patologicznych. Człowiekiem takim zdaje się być Zenon Łukasz Baranowski pochodzący z Janowa Lubelskiego. Obserwując jego działalność pismaczą (trudno nazwać to dziennikarstwem, bowiem dziennikarz ma etos, by pisać prawdę i nie krzywdzić ludzi), dochodzi się nieuchronnie do wniosku, że zakrawa ona na grafomanię i narcyzm. Nie sposób oprzeć się też wrażeniu, że Baranowski stawia się ponad wszystkimi ludźmi na równi z Piłsudskim, Dmowskim, Janem Pawem II, że stawia się w roli wszechwiedzącego nadczłowieka zdaje się aryjskiej rasy superpanów… Zapytaliśmy osoby, które go znają, co sądzą o tej sprawie, oto ich zdanie w temacie: „nikczemnicy i bezwzględne pasożyty były są i będą zawsze w każdym społeczeństwie. Często zdarza się, że najgorzej jak na pana wyjdzie kawał wsiowego chama z korzeniami komunistycznymi, z najniższych warstw społecznych, gdzie jedno pokolenie dzieli takiego od mętów, a obłuda i zakłamanie wychodzi wtedy na jaw”. Baranowski w wielu swoich artykułach obrażał Prezydenta RP, czyniąc to tak, aby nikt nie mógł go oskarżyć, a jednak, by wywołać reakcję rozhamowania i rozpocząć atak na Prezydenta. W innych artykułach Zenon Łukasz Baranowski czynił niedźwiedzią przysługę obozowi PiS (których zresztą zaatakował w Pułtusku, Rykach oraz w wielu innych miejscach), tak lansując tragedię w Smoleńsku, aby wskazać, że to zamach i aby ośmieszyć Macierewicza i PiS. Baranowski wykorzystywał tragedię w Smoleńsku do lansowania swoich pisarskich talentów, swojego image. Baranowski w wielu tekstach szumiał o nielegalnie pozyskanych dowodach, brzdąkał o zaniechaniach, ale nie potrafił i nie chciał nic napisać o rozrzuconych na dużym obszarze szczątkach samolotu, o znacznym ich rozdrobnieniu, i tym, że czarne skrzynki po 5 latach nie wróciły do Polski, czy filmie Rosjanina nagranym tel. kom, na którym widać, że autor filmu będąc na miejscu zdarzenia, zamiast udzielać pomocy poszkodowanym – rannym, może ocalałym, zmuszony jest chować się w krzakach i ucieka ze słowami „ni ***** siebia”. O tym wszystkim wielki dziennikarz za jakiego się sam uważa Zenon Baranowski – po prostu milczy. Ciekawe dlaczego? Baranowski milczy też o wielu innych faktach, które faktycznie są zastanawiające i tak opisuje wydarzenia w Smoleńsku i sytuację która była po tym, aby zdewaluować i całkiem ośmieszyć wszystko co ze Smoleńskiem jest związane. To jest skandal, bo była to wielka tragedia a Prezydent Lech Kaczyński był jednym z największych Polaków historii Polski. Nasuwa się pytanie: z czego taki nierób i kłamca jak Baranowski żyje? Przecież życie kosztuje i pieniądze trzeba skądś brać – pytanie: skąd on je bierze??… Pojawia się też pytanie: dla kogo pracuje Zenona Baranowski? bo jego działania zdaje się, że mają charakter antypolski, antynarodowy, antykatolicki, skoro chce skłócić wszystkich ze wszystkimi… Tu jedynie poszlakowe przemyślenia, nie zaś oskarżenie. Pojawia się pytanie: po co on to robi i kto mu to zleca? Radzimy zatem, by uważnie przyglądać się takim osobnikom i obserwować.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

245130