Bez kategorii
Like

Elektroniczna czarna dziura wyborcza.

22/09/2011
536 Wyświetlenia
0 Komentarze
8 minut czytania
no-cover

Mało kto wspomina o etapie wiodącym do ogłoszenia wyników i podania liczby mandatów – o elektronicznym przetwarzaniu danych z komisji wyborczych. To właśnie oprogramowanie do obsługi wyborów jest prawdziwą czarną dziurą.

0


System przeprowadzania wyborów w Polsce jest nieszczelny jak wiklinowy kosz, użyty do przechowywania wody.

Karty do głosowania nie mają żadnych zabezpieczeń – można je kopiować do woli. Upoważnienia do głosowania poza miejscem zameldowania mogą być użyte wiele razy przez jedną osobę. Upoważnia dla pełnomocników nie gwarantują oddania przez nich głosu zgodnie z wolą wystawiającego takie pełnomocnictwo. Wystarczy dopisać jeden krzyżyk na karcie, aby głos był nieważny itd., itp. Wszystko to umożliwia manipulacje i oszustwa wyborcze. Dlatego bardzo ważna jest możliwie ścisła kontrola społeczna wyborów.
Ciekawym pomysłem, jest zabranie ze sobą białej świecy w celu potarcia nią wszystkich kratek poza tą, w której stawiamy krzyżyk. Utrudnia to dopisywanie znaków celem unieważnienia głosu.
Wiele wskazuje na to, że cały wysiłek włożony w kontrolę do momentu sporządzenia protokołu w komisji wyborczej jest daremny, ponieważ od tego momentu dane pochłania komputerowy system do obsługi wyborów. Pochłania dane, przetwarza a PKW ogłasza wyniki. Nikt nie wie ani jak funkcjonuje ten system, ani jak dane przetwarza.
System ten, z niewielką przerwą, dostarczany jest przez łódzką firmę Pixel Technology s.c.
Ta mała spółka cywilna otrzymywała zlecenia z Krajowego Biura Wyborczego w trybie bez przetargowym – z wolnej ręki. W roku 2002 była bohaterem skandalu związanego z wadliwie działającym systemem informatycznym obsługującym wybory samorządowe. Przedmiotem zlecenia było skomputeryzowanie terenowych komisji wyborczych. Wadliwa architektura stworzonego za 3 mln zł przez programistów Pixela oprogramowania, skutkowała niewydolnością systemu informatycznego. Sprawą zajmował się NIK ale już w 2004 roku Pixel Techology znów otrzymał zlecenie od KBW – tym razem na stworzenie systemu informatycznego Platforma Wyborcza. Umowa obowiązywała do końca 2006 roku. Obsługiwane było w tym czasie siedem różnych wyborów. Pixel został wyłoniony na wykonawcę pomimo, że
art. 19 ust. 1 „Ustawy o zamówieniach publicznych". mówi, że "z ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego wyklucza się (…) dostawców i wykonawców, którzy w ciągu ostatnich 3 lat przed wszczęciem postępowania nie wykonali zamówienia lub wykonali je z nienależytą starannością".
Pixel zaliczył kolejną poważną kompromitację w 2006 roku, kiedy to w trakcie wyborów samorządowych spółka musiała w ekspresowym tempie dostarczyć komisjom wyborczym w całej Polsce nową, poprawioną wersję systemu komputerowego. Dotychczasowy groził, bowiem błędami w trakcie przeliczania głosów na mandaty. W efekcie do komisji wyborczych wysłano komunikat PKW, która poleciła ponowne przeliczenie głosów za pomocą nowej wersji systemu w gminach liczących powyżej 20 tys. Jakie jest źródło tak szczerej miłości PKW do tej małej firemki, która jak wszystko na to wskazuje jest powiązana z Ryszardem Krauze? To musi być miłość, bo ona wszystko wybacza i niczego nie pamięta.
Pixel Technology obsługiwała oczywiście również wybory prezydenckie 2010 a teraz „niespodziewanie” wygrała przetarg na wykonanie oprogramowania obsługującego wybory 2011.
http://pkw.gov.pl/zamowienia-publiczne/informacja-o-wyborze-wykonawcy-oprogramowania-do-obslugi-wyborow-do-sejmu-rp-i-senatu-rp-w-2011-r-.html
Co ciekawe łącza do sieci publicznej i infrastrukturę techniczną dla Krajowego Biura Wyborczego ma zapewnić spółka ATM S.A, wybrana w bezprzetargowym trybie zapytania o cenę.
http://i.pkw.gov.pl/g2/i/22/62/49/226249/2-ZP-2-11-Kolokacja_2011-zapc-ogl_wyniku.pdf
Spółka ATM jest producentem rejestratora lotniczego zamontowanego w samolocie Tu-154 M. Po katastrofie smoleńskiej w mediach ukazała się informacja, że na pokładzie oprócz rosyjskich czarnych skrzynek znajdował się także polski rejestrator – ATM – QAR/R 128 ENC, zapisujący odczyty z urządzeń samolotu.
W marcu br. biegli zatrudnieni w ATM .S.A. odczytali informacje zapisane w czarnej skrzynce. Choć rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa zapewniał wówczas, że opinia biegłych ma być gotowa w ciągu kilku dni, do dziś nic nie wiemy o efektach pracy ekspertów z ATM.
Zatem od działania sieci przesyłowych, za które ma odpowiadać ATM oraz oprogramowania spółki Pixel będzie zależał prawidłowy przebieg najbliższych wyborów parlamentarnych, a w szczególności proces naliczania oddanych głosów i przeliczania ich na mandaty. W związku z tym Państwowej Komisji Wyborczej należy zadać następujące pytania:
1.    1.  W jaki sposób i przez jaki niezależny od administracji podmiot, oprogramowanie do obsługi wyborów dostarczone przez firmę Pixel Technology zostało certyfikowane a tym samym dopuszczone do użycia, jako wiernie odtwarzające dane pochodzące z protokołów komisji wyborczych i prawidłowo przeliczające głosy na mandaty?
2.    2.  W jaki sposób oprogramowanie jest chronione przed ingerencją wewnętrzną obsługujących system lub atakiem hakerskim w trakcie wyborów?
3.    3.  Jaki zastosowano system kodowania gwarantującego odporność oprogramowania oraz łączy do sieci publicznej na manipulacje wynikami wyborów?
4.    4.  W jaki sposób zostały zabezpieczone i certyfikowane serwery służące konsolidacji danych spływających z komisji wyborczych?
5.    5.  W jaki sposób dane przetworzone przez oprogramowanie są porównywane z danymi z protokołów komisji wyborczych?
6.    6.  Jak wygląda procedura wprowadzania danych do systemu obsługi wyborów? Kto wykonuje tę czynność? Kto (jaka komisja) nadzoruje ten proces?
Jak wielkie jest pole do manipulacji wyborczych w ramach systemów elektronicznych orientującemu się w tym zagadnieniu niczego wyjaśniać nie trzeba. Dlatego systemy takie powinny być pieczołowicie sprawdzane, certyfikowane i precyzyjnie zabezpieczane.
Myślę, że masowe wysyłanie do PKW sześciu pytań sformułowanych wyżej może pomóc w ograniczeniu skłonności do wpływania na wyniki wyborów poprzez manipulację oprogramowaniem i siecią przesyłającą dane z lokalnych komisji wyborczych do stolicy.
0

palnick

If voting could really change things, it would be illegal.

27 publikacje
1 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758