25032017Nowości:
   |    Rejestracja

Dzień później


Parlament Europejski przekłada debatę o Polsce. Na jutro. Wniosek w tej sprawie złożył europoseł Bogusław Liberadzki z SLD zwracając uwagę, że rocznica wprowadzenia stanu wojennego odwróci temat dyskusji na stan wojenny właśnie, a nie na debatę o tym, że źli Polacy mieli dosyć lewaków i Platformy, i w demokratycznych wyborach wybrali kogoś zupełnie innego.


PE

Oto jak uzasadniał swój wniosek o przesunięcie debaty o Polsce w Parlamencie Europejskim Bugusław Liberadzki, europoseł z SLD: – 13 grudnia mija 35 lat wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Nasza debata w tym dniu spowodowałaby dyskusję o tej dacie, odwracając uwagę od istoty państwa i demokracji. Niech ten dzień będzie czasem spokojnej refleksji i niech to będzie także okazja, byśmy ominęli, nie podejmując debaty, kolejne napięcia.

Nie, nie do końca chodzi o upamiętnienie stanu wojennego, ale o to, żeby rocznica nie przyćmiła dyskusji. Bo zdaniem SLD i PO dyskusja w PE o Polsce jest potrzebna. PO i SLD to dwóch największych przegranych ostatnich wyborów parlamentarnych. Politycy tych partii stracili po zmianie władzy nie tylko lukratywne stanowiska, ale także – to sympatyzujący z SLD a często członkowie partii byli esbecy – wyśrubowane emerytury i renty.

Podobny w tonie wniosek składał również Janusz Lewandowski z Platformy Obywatelskiej, który w imieniu europejskich chadeków zauważał, że debata tego dnia byłaby niestosowna.

Lewandowski chciał jednak, aby najpierw sprawą złego wyboru Polaków zajęła się parlamentarna komisja swobód obywatelskich, co pomogłoby lekko rozciągnąć procedurę i dłużej o niej mówić w mediach nad Wisłą. Ten wniosek Lewandowsiego odrzucono jednak.

Odrzucono również wniosek Marka Jurka, który domaga się, aby Parlament Europejski w ogóle na temat Polski nie debatował. Wybory w Polsce były demokratyczne, naród wybrał, jak wybrał i z każdym tyygodniem rośnie poparcie i dla rządu Beaty Szydło, i dla prezydenta Andrzeja Dudy. Zresztą sama debata w Parlamencie jest raczej symboliczna, bo europosłowie nie mogą zrobić nic w sprawie Polski, nawet jakby bardzo chcieli. Będzie to po prostu kilka godzin dyskusji prowadzących do nikąd.

Podobne zdanie zgłaszał Witold Waszczykowski, szef polskiej dyplomacji. – Nic takiego się w Polsce nie dzieje, co by uzasadniało taką debatę. Po drugie, bardzo niefortunna, bo 13 grudnia fatalnie się kojarzy w Polsce. Dyskutować wtedy, kiedy jest rocznica stanu wojennego, wielkiej antydemokratycznej akcji przeciwko Polsce jest to niezasadne. Powinno dojść do rezygnacji z takiej debaty. Unia Europejska ma inne problemy. Polska tym problemem na pewno nie jest – uważa Waszczykowski.

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Dzień później"

  1. gola.dupa.tuska pisze:

    W dupie mam ten parlament, tak jak i wszystkie pozostałe.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

296585