24062017Nowości:
   |    Rejestracja

Dr Ryszard Ślązak: Program dla Polski, cz. 1


Ponadto zachodnie firmy działające w Polsce, i to te nie płacące podatku dochodowego w naszym kraju, opanowały swoimi sklepami niemal wszystkie główne miejskie trasy, a w części także i szlaki turystyczne, w których zbywają swoje zagranicznej produkcji towary. Te właśnie trasy należy odzyskać dla promocji i zbytu, tańszym kosztem naszych towarów…


Korekcyjno-naprawczy program gospodarczy 

Promocja eksportu i gospodarki

Peitz_Kraftwerk_Jaenschwalde_2010

Pozorność promowania eksportu. Programowanie polskiego eksportu jest prowadzone w kilku departamentach Ministerstwa  Gospodarki i w innych różnych instytucjach i podmiotach gospodarczych. W Ministerstwie Gospodarki jest Departament Instrumentów Wsparcia, który zajmuje się  promocją eksportu z dofinansowaniem z puli środków unijnych, choć dokładnie w niewiadomym zakresie i rodzaju bo w tzw. zadaniu  Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka (POIG) – pod działanie określane symbolem 6.5.1. promocja polskiej gospodarki na rynkach międzynarodowych. Natomiast, decyzje o dofinansowanie do wystawianego tzw. paszportu eksportu wydaje już Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości /PARP/. Ale już dofinansowanie w zakresie promocji i wspierania eksportu ze środków budżetowych państwa, znajduje się w Departamencie Promocji i Współpracy Dwustronnej Ministerstwa Gospodarki. Kto więc właściwie i profesjonalnie promuje polski eksport nie wiadomo. Można domniemać, że anonimowo promują  chyba tylko w cyrkulacji dokumentów i w samozadowoleniu.

Poza zadaniami promocyjnym finansowanymi z puli środków unijnych występuje i jest prowadzona promocja eksportu finansowana ze środków budżetu narodowego. Występowało to poza unijnymi programami określanymi liczbowo jako 6.5.1 i 6.5.2, także w charakterze różnorodnych projektów promocyjnych nadzorowanych przez to Ministerstwo Gospodarki, a realizowanych przez różne firmy/podmioty gospodarcze, stowarzyszenia, czy jakieś tam amatorskie i grupowe związki branżowe.  Na ich działalność promocyjną jednostki podlegle temu resortowi gospodarczemu, uznaniowo i według własnej, dowolnej oceny, przyjmowały ich wnioski o dofinansowanie  prowadzonej przez nie promocji eksportowej danego producenta lub wyrobu. Powinno to dotyczyć tylko i wyłącznie firm z kapitałem polskim, a w żadnym przypadku nie powinno i nie może obejmować firm zagranicznych działających w naszym kraju. Uznaniowość przyznawania tych środków pomocowych dla firm, które o nie występują, ma za daleko posunięty stopień dowolności  i indywidualnej oceny, a często wprost pozornej oceny opartej na koleżeńskości i długości pracy wnioskodawcy nawet w resorcie, czy na jego placówkach zagranicznych. Powstaje więc rażąca asymetria w ocenie przyznawania tej promocyjnej pomocy. Występuje wiele, jak wspomniano wyżej, firm które świadczą usługi promocyjne, objęte Rozporządzeniami Rady Ministrów, /na konferencje międzynarodowe, certyfikaty towarowe dopuszczające towar do eksportu, branżowe projekty promocyjne i publikacje promujące polskie firmy eksportowe za granicą/. Z przykrością należy stwierdzić, że nikt w tym resortowym aparacie gospodarczym, nie umiał odpowiedzieć na pytanie, czy używany termin ‘polskie firmy eksportowe’ odnosi się wyłącznie do firm czysto polskich, czy do wszystkich działających w kraju. Większość zapytywanych odpowiadała, że dotyczy to wszystkich firm bez żadnego wyjątku. Ocena składanych projektów na działanie promocyjne o dofinansowanie w tych czterech tytułach budzi poważne zastrzeżenia ekspertów, co do obiektywności oceny, rozmiaru i zakresu promocyjnego oraz zasadności przyznawania określonych, znaczących kwot. Można stwierdzić, że występuje rażąca asymetria w przyznawaniu kwot pomocowych. Młody aparat pracowniczy, słabo rozumiejący praktyczne procesy gospodarcze i  pozbawiony profesjonalnego ekonomicznego nadzoru, raczej z niewiedzy i nieporadności popełnia tak nie dopuszczalną swobodę uznaniowości. W stołecznym środowisku ekonomistów b. często tego rodzaju sprawy są ostro krytykowane, choć praktycznie bez udziału pracowników czy przedstawicieli państwowych instytucji, np. agencji przyznających te środki pod nadzorem ministra gospodarki.

Powinien być pilnie opracowany i przedłożony z dostępem dla opinii publicznej, wykaz firm, które otrzymały dofinansowanie z puli poza unijnej, z podaniem, nazwy firmy, nazwy projektu z krotką charakterystyką zasadności uznania wniosku i przyznanej kwoty dofinansowania,  za okres ostatnich lat naszego dotychczasowego członkostwa w unijnej wspólnocie gospodarczej. Taka ich analiza jest niezbędna, nowemu i światłemu światu gospodarczego, w nowym okresie wieloletniego budżetu unijnego i w okresie przezwyciężania kryzysu, poszukiwania oszczędności na nieracjonalnym, czy na nie efektywnym ich dotychczasowym wydatkowaniu. To uzasadnia, a nawet wymusza natychmiastową reorganizację służb promocyjnych i eksportowych, wskazując na zasadność utworzenia jednej służby do spraw eksportu, a może nawet i importu, regulującej i nadzorującej ten śmietnik importowy, który bez żadnego nadzoru i jakiejkolwiek kontroli, nawet jakościowej, płynie strumieniem do naszego kraju. Zastanawiającym jest skąd pochodzą środki dewizowe na import tego śmietnika, i to w okresie kiedy państwo jest już przesadnie zadłużone, i zadłużenie zagraniczne państwa wyraża się już kwotą  na ponad 300 mld dolarów USA. Przecież żadne transakcje w handlu zagranicznym,  importowe, /handlowe, inwestycyjne, czy nawet usługowe/ nie są płacone w złotych, tylko w obcych walutach. Jak je zdobywamy i skąd te środki dewizowe mamy, a przecież posiadanie obcych dewiz jest i musi być celem naszej polityki gospodarczej, realizowanej poprzez handel zagraniczny i napływu przekazów od przymusowej paropokoleniowej emigracji dla swoich rodzin pozostałych w  Ojczyźnie.

Aż się prosi o opracowanie  i przyjedzie w polityce gospodarczej najpierw i obecnie programu oszczędności w wydatkach dewizowych, a perspektywicznie posiadanie dodatniego salda w bilansie handlowym i płatniczym kraju. O tych programach, szczególnie o tym pierwszym ja słyszę już od wielu  lat, zawsze była mowa i to nawet w różnych klubach parlamentarnych, że taki program jest konieczny,  i że talki program prawie wszyscy posiadają, tylko rząd dotychczas go nie posiada i nie realizuje, bo co roku bardziej zadłuża państwo zewnętrznie choć, jednoczenie z unii pozyskuje znaczące środki dewizowe. Taki program powinien być przecież realizowany przez ministra gospodarki kierującego gospodarką państwa. Poprzedni ministrowie gospodarki przechwalali się, że  taki program oszczędności w wydatkach dewizowych, jest nawet realizowany, ale jakoś tego nie widać, i nikt o nim nie słyszał. Może teraz w okresie powszechnie odczuwanego przez społeczeństwo bezrobocia, nędzy, zaczniemy oszczędzać w nieracjonalnym i nie kontrolowanym odpływie dewiz w przeróżnych wydatkach, często całkowicie zbędnych, na zagranicę. Najwyższy czas taką gospodarkę finansową prowadzić. Tylko ktoś musi taki program opracować i nakazać bezwzględną jego realizację.

Pod działanie 6.5.1, Promocja polskiej gospodarki na rynkach międzynarodowych, należy zweryfikować funkcjonowanie służby realizującej to podziałanie 6.5.1, które jest realizowane rzekomo poprzez szereg różnorodnych praktycznych działań promocyjnych. Najważniejszym jest zadanie ‘organizacje branżowych programów promocji’, a drugie badania wizerunkowe Polski i opracowywanie koncepcji wizualizacji programu promocji polskiej gospodarki w świecie, oraz pozostałe. Jako trzecie udział w kluczowych wydarzeniach promocyjnych na świecie w ujęciu programów promocji polskiego eksportu i oceny ogólnej gospodarki polskiej.

  1. Program promocyjny. Moim zdaniem Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka (POIG), pod działanie 6.5.1 „Promocja polskiej gospodarki na rynkach międzynarodowych”, nie został profesjonalnie przygotowany, i skutkuje ponoszeniem zbędnych kosztów tj. kosztów wdrożenia tego programu, wynagradzania za wykonanie praktycznie mało użytecznego programu POIG, przez rzekomo  profesjonalnych organizatorów, ich wykonawców.

Zasadnym byłoby, aby te fundusze unijne przeznaczyć bezpośrednio dla producentów lub usługodawców /firm/, na dofinansowanie (np. w formie składania wniosków o dofinansowanie) do wystaw, wyjazdów na targi, na misje handlowe czy gospodarcze, czy innego rodzaju reklamy promocyjne przy różnych imprezach międzynarodowych, i krajowych itp.  Można by określić na jakiego rodzaju targi, (podać branże) lub sporządzić listę priorytetowych targów, misji z podaniem określonych branż. W tej dotychczasowej formie nie powinien być dopuszczony do realizacji. Zawiodły tutaj, chyba kwalifikacje zawodowe osób odpowiedzialnych za jego przygotowanie, oraz osób pełniących nad nimi nadzór zawodowy i służbowy.

W  tym 6.5.1 pod działaniu, o zgrozo, stworzono nawet termin nieokreślony przemyśl wytwórczy, i w ramach tej samozwańczej branży przeznacza się dotacje  na rzekome wsparcie produkcji betonowych, czy produkcji wyrobów z surowców mineralnych, produkcji asortymentu artykułów gospodarstwa domowego, nawet i na finansowanie artykułów toaletowych i sanitarnych, które uprzednio polskie przedsiębiorstwa produkowały w nowoczesnej  jakości, i w dużej ilości na rynek krajowy i na eksport. Teraz na jakieś innowacje dostają dotacje nawet nikomu nieznane firmy zagraniczne.

Przedsiębiorcy doskonale znają swój towar, znają popyt koniunkturalny poszczególnych rynków narodowych, na które chcą wejść z danymi swoimi wyrobami, i znają też własne możliwości eksportowe. A jeśli nie znają to mogą prosić COIE (Centra Obsługi Inwestora i Eksportera) oraz w ambasadach wydziały promocji handlu i inwestycji, o pomoc w tym zakresie.

  1. Inne działania promocyjne, takie jak wystawy narodowe, targi międzynarodowe, wizyty studyjne w Polsce dla zagranicznych dziennikarzy gospodarczych, kampanie reklamowe za granicą np. promocja naszego państwa, polskiej gospodarki, czy nawet całej tylko branży, jak też udział w kluczowych wydawnictwach promocyjnych na świecie i w kraju. Powinny być realizowane tylko bezpośrednio poprzez różne polskie firmy i w części, także  przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Byłoby to nowym zadaniem dla tej zbędnej w obecnej dekadzie i bardzo kosztownej agencji. Istnienie i funkcjonowanie  tej agencji, w zasadzie bez zadań, trwającej w inercji nawyku, i  nieprzydatności państwowej w obecnym już okresie jest bezzasadne. Należy ją przekształcić lub rozwiązać. Należy jej zmienić zadania, gdyż była ona powołana w innym okresie dla innych zadań, których teraz od ponad dekady już prawie w całości nie realizuje, nawet nie wiadomo jakie ona obecnie realizuje zadania. Wymaga więc przekształcenia dla innych zadań lub natychmiastowego  rozwiązania.

Poszukuje się nieporadnie rożnych rodzajów promocji, a podstawowa możliwość promocyjna powszechnie stosowana w każdym kraju, to lotniska. W większości krajów świata  na lotniskach, w portach lotniczych,  są sklepy niemal wyłącznie z towarami własnego,  danego kraju. Na lotnisku  w Warszawie i w Krakowie są ogromne powierzchnie sklepowe, wystawiennicze, przed strefowe i  strefowe bo poza strefą celną i praktycznie, wszystkie  tam zlokalizowane sklepy, są cudzoziemskie i niemal wyłącznie z towarami zagranicznymi. W Warszawie na 272 sklepy tego rodzaju tylko kilka jest krajowych. Tam i w nich powinna być w pierwszej kolejności, uruchomiona w sposób stały promocja wyłącznie polskich i regionalnych wyrobów, które muszą być rozsławiane i przez podróżnych rozwożone po całym świecie. Dlaczego tak nie jest, przecież to czysta i najtańsza promocja dóbr i kultury własnego kraju. Czy w MG odpowiedzialni za promocje dyrektorzy i osoby wyższe funkcyjnie,  nigdy o tym nie pomyśleli, aby te miejsca uczynić promocyjnymi.

Ponadto zachodnie firmy działające w Polsce, i to te nie płacące podatku dochodowego w naszym kraju, opanowały swoimi  sklepami niemal wszystkie główne miejskie trasy, a w części  także i szlaki turystyczne, w których zbywają swoje zagranicznej produkcji towary. Te właśnie trasy należy odzyskać dla promocji i zbytu, tańszym kosztem naszych towarów, Promocję wewnętrzną dla zagranicznej klienteli wzmocnić, co wcale nie jest takie trudne do wykonania. Tego rodzaju promocja ma przecież znamiona eksportowe. Najwyższy czas zintensyfikować działanie  MG, zajmującego się przecież handlem zagranicznym,  w tym kierunku i problemie, i zmienić to na   korzystny dla naszych interesów narodowych stan.

(CDN)

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Dr Ryszard Ślązak: Program dla Polski, cz. 1"

  1. pablo3 pablo3 pisze:

    czyli z tego wynika, ze brakuje przede wszystkim elementarnej transparentnosci, przy tego typu programowaniu zadan. jakas banda urzednikow pobajdurzy sobie w urzedowym jezyku i niewiele z tego wynika albo jak wynika, to przewaznie cos niedobrego. a dla obywatela placacego podatki, liczy sie przejrzystosc, na co te wydatki sa lozone, jaka jest ich sensownosc i ewentualnie efektywnosc lub potencjalne korzysci.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

276456