23112017Nowości:
   |    Rejestracja

Do gwizdka – nie wiadomo


Świat obiegł news: wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Jyrki Katainen powiedział, że „Kraje członkowskie UE nie podpiszą oświadczeń podsumowujących zakończony w poniedziałek w Pekinie szczyt Pasa i Szlaku”,


gdyż „Jako Komisja Europejska, która ma mandat, która ma zdolność negocjowania w imieniu państw członkowskich w sprawach handlowych, nie dostaliśmy możliwości negocjowania tekstu”.

I na tym generalnie przekaz mediów wałkujących tygodniami na wszystkie strony „sałatkę Pawłowicz”, czy „27:1” się kończy. A nie powinien, rodzi bowiem kilka pytań, na które warto by poznać odpowiedzi.

W Forum Pasa i Szlaku wzięli udział szefowie 29 państw i rządów. A jednak przedstawicieli KE nie dopuszczono do negocjacji tekstu oświadczeń. Czyli, że ktoś nie uznał ich „mandatu”. Kto i dlaczego? O tym jakoś dziwnie cisza.

Może nawet odbyło się jakieś głosowanie? Tylko jakie, i jaki był wynik? Też nie wiadomo.

Z tym mandatem, to też ciekawe – kto go KE dał i na jakich zasadach?

Szukałem odpowiedzi, szczególnie na stronach wałkujących temat „27:1” – i nic. Ale w końcu coś znalazłem – o dziwo u „sługusów reżimu”.

W skrócie: raz, że zwolenników tezy „kapitał nie ma narodowości” niepokoi fakt, że inwestycje na rozbudowę infrastruktury mają pokryć chińskie banki i fundusze kredytowe, a to może „zwiększyć presję na i tak już obciążony system finansowy tego kraju” zaś inwestycje nie będą mogły „spełniać potrzeb krajów, w których powstają, a skoro tak, to nie będą przynosić spodziewanych zysków”. No, to może przełożyć tak te zastrzeżenia do Funduszy Europejskich i zadłużenia samorządów terytorialnych w Polsce (niezmiennie polecam Raport Komisji Hausnera, wymagający uaktualnienia z perspektywy czasu)? Poza tym – przecież to problem Chińczyków, więc czyżby chodziło o to, że to oni zarobią w przypadku sukcesu? Czy jednak chodzi o zyski banksterskiej międzynarodówki, która na „toksycznych papierach” na chińskiej giełdzie (i w konsekwencji – krachu) może sporo stracić?

A co z zastrzeżeniami, że Chiny „mogą być zainteresowane przede wszystkim przekierowaniem nadwyżki oszczędności, eksportem nadprodukcji i zapewnieniem zagranicznych zleceń krajowym firmom budowlanym” (i pewnie nie tylko)? Skoro tak, to może porozmawiajmy o wewnętrznym rynku unijnym, szczególnie o bilansie handlowym Polski, Niemiec i Francji. Albo o Planie Marshalla i jego skutkach?

Niestety, obawiam się, że marzenia o stosowaniu jednakowych kryteriów ocen w przypadku UE w ogóle, a KE zwłaszcza – nie mają szans na spełnienie.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 4 dla artykułu "Do gwizdka – nie wiadomo"

  1. kanton pisze:

    Chińczycy mają mnóstwo kasy . Inwestując w „szlak jedwabny” pozbędą się jej . Dając kredyty nie pozwolą zarobić banksterom europejskim.

  2. Wieża Ciśnień pisze:

    Wszystko fajnie, albo raczej nic nie fajnie. Pisze Pan takimi skrótami, iż człowiek mało gramotny (mówię o sobie) nie może zrozumieć w czym rzecz. Czy mógłby Autor wdać się w szczegóły. Dla dobra tematu. Pozdrawiam.

  3. Wieżo Ciśnień – cóż, dążenie do zwięzłości ma swoje minusy, szczególnie przy tak rozległym temacie.

    Kilka spraw pod rozwagę:

    – dlaczego media w większości skupiają się na fakcie odmowy podpisania oświadczeń przez KE, a nie na tym, jak do tego doszło?

    – jakie są motywy stanowiska KE?

    – jak motywy stanowiska KE przekładają się na relację Polska – UE, gdzie polska gospodarka jest ewidentnie drenowana przez obce firmy i dlaczego to zdaniem mediów i KE jest w porządku.

    – plus parę wypomnień pod adresem części mediów.

    Pozdrawiam

  4. zx pisze:

    Kapitał nie ma narodowości pod warunkiem, że jest to kapitał bezpaństwowca (czyt. Sorosa itp.). I wtedy nie stanowi zagrożenia dla lewaków. :)
    Ten szlak musi powstać i zaistnieć w Polsce! To pozwoli na choćby częściowe uniezależnienie od tandemu macromerkel.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

304278